POWRÓT DO ZIAJI. CZY OKAZAŁ SIĘ BYĆ DOBRYM KROKIEM?


Przyznam, że na jakiś czas Ziaja została przeze mnie odstawiona na tzw. boczny tor. Trafiały się pojedyncze kosmetyki, które kupowałam z ciekawości ( takie jak np galaratka i peeling z serii czekoladowy miszmasz - bo zapach, albo ostatnio białe mydło do twarzy - bo fajna cena była w Naturze ), ale obyło się bez szczególnej ekscytacji. Owszem - najnowsza seria Ziaja BALTIC HOME SPA kusi okrutnie..i pewnie prędzej czy później kupię i sprawdzę czy jest taka fantastyczna jak o niej piszą. Wracając jednak do Ziaji i jej kosmetyków: trzeba przyznać, że cena jest bardzo przyjemna dla portfela, ale jakoś wielkiego wrażenia te kosmetyki na mnie nigdy nie robiły..a po za tym pojawiło się tyle cudownych marek na rynku..
No ale..Jakiś czas temu skusiłam się na dwa kosmetyki - kupione właśnie w Naturze, w jakiejś fantastycznie obniżonej cenie. Jeden z nich skusił mnie obiecywanym działaniem - na upały wydawał się być idealny, a drugi miał na etykiecie napis ROZŚWIETLAJĄCY. No jak mogłabym przejść obok niego obojętnie..
Zapraszam Was na kilka słów ode mnie na temat kosmetyków z serii GdanSkin i powiem Wam czy było warto wydać nawet te kilka groszy..


Zacznę może od balsamu, bo to właśnie on tym rozświetleniem mnie skusił. Spodziewałam się jakiegoś połysku na skórze, może drobinek. Miało byś idealnie na lekką opaleniznę. Już prze pierwszym użyciu pojawił się u mnie żal:"No kurcze! Gdzie jest to rozświetlenie? Gdzie jest błysk?". Miało być glam a błysku-połysku brak. Zła byłam przeokrutnie, bo nie tego się spodziewałam. Moje niezadowolenie zmniejszył trochę zapach tego balsamu - żeśki, świeży, lekki a jednocześnie ze słodkawą nutą. Idealnie wakacyjny aromat. No, ale rozświetlenia dalej nie było a to ze względu na nie zdecydowałam się na ten kosmetyk, a zapach to ja mogę sobie zapewnić z pomocą perfum i nie muszę kupować kolejnego mazidła.
Okazało się jednak, że ten balsam ( oprócz ładnego zapachu..i braku świetlistości! ) ma jeszcze coś co spowodowało, że wszelkie złości mi na niego przeszły. A mianowicie chodzi o nawilżenie. Zaskoczył mnie przeokrutnie, gdy okazało się, że w tempie ekspresowym nawilża przesuszoną i napiętą skórę, zapewnia jej gładkość i miękkość. Radzi sobie nawet z takimi problematycznymi miejscami jak kolana czy łokcie. No bomba! Wchłania się natychmiastowo, nie klei się i nie lepi, chwilę po aplikacji ( polecam na jeszcze wilgotną skórę, po ciepłym prysznicu i wcześniejszym peelingu ) na skórę możemy założyć piżamę czy ubranie i nie obawiać się ubrudzenia, zatłuszczenia. Mega plus.
Podsumowując - tani i wszędzie dostępny, z wygodnym opakowaniem z pompką, zmfantastycznym zapachem i do tego te nawilżenie - wybaczam mu brak błysku. Znajdę sobie coś innego co mi go zapewni. No i pierwsze zaskoczenie - że kosmetyk Ziaji może być aż tak przyjemny: nie przeciętny, nie "może być" ale naprawdę fajny.


Oprócz balsamu, kupiłam jeszcze mgiełkę zapachową z tej samej serii. Chciałam jakiś niewielki gabarytowo kosmetyk, który mogłabym wrzucić do torebki by w każdej chwili móc po niego sięgnąć i zapewnić swojej twarzy odświeżenie.


Producent obiecuje nam nawilżenie i tonizację naskórka, orzeźwienie a do tego elegancki zapach, który ma pozostać na skórze. Jeśli chodzi o nawilżenie i tonizację - cóż, ciężko jest mi tę kwestię sprawdzić i napisać Wam - tak nawilża, tak tonizuje. Owszem można zauważyć, że w przypadku lekko zmęczonej i napiętej, po całym dniu, skóry - przynosi ulgę i niweluje uczucie napięcia ale mam wrażenie, że to coś co raczej działa powierzchownie. Trzeba jednak przyznać, że działa natychmiastowo, ulga jest odczuwalna. Odniosę się jednak do kwestii odświeżenia i orzeźwienia. Pod warunkiem, że nie trzymamy mgiełki na żywym słońcu to rzeczywiście jej chłodne kropelki bardzo przyjemnie działają na spieczoną słońcem twarz. Atomizer całkiem fajnie rozpyla zawartość buteleczki więc, bez żadnych obaw, możemy stosować mgiełkę nawet na makijaż i nic nam się nie rozmyje, nie pojawią się na twarzy duże krople czy spływające strużki. Ta mgiełka działa trochę jak woda termalna - no może skład nie taki, ale za to zapach.. Pachnie fantastycznie, świeżo, rzeźko, wodniście a jednocześnie z jakąś morską, lekko perfumeryjną nutą. Zapach nie utrzymuje się jakoś długo na skórze - pamiętajcie, że nie jest to kosmetyk, który ma dawać nam zapach - od tego mamy perfumy czy mgiełki zapachowe. W przypadku tego kosmetyku chodzi raczej o możliwość natychmiastowego odświeżenia.
Z takich technicznych spraw. Nie pojawiły mi się żadne reakcje alergiczne na twarzy, obyło się bez zaczerwienień, bez wysypek czy zapchanej skóry. Nic nie szczypało, nie piekło. Mgiełkę rozpylałam na całą twarz ( przy zamkniętych oczach ) i nie pojawiło się pieczenie i łzawienie z oczu. Tusz nie popłynął, brwi się nie zmyły - mimo iż nie używałam wodoodpornych kosmetyków do makijażu.


Może nie trzeba było się aż tak zapierać i zapominać o tej Ziaji? Okazało się, że kosmetyki, które wzięłam w ciemno całkiem fajnie mi się spisały, co było dużym zaskoczeniem. Chętnie wypróbuję coś jeszcze, co mam nadzieję, że miło mnie zaskoczy.
Polećcie proszę jakiś kosmetyk Ziaja, który świetnie Wam się sprawdził! Ciekawa jestem czy coś się powtórzy..

OLA

39 komentarzy:

  1. U mnie ziajka się fajnie spisuje 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię te markę a szczególnie ich kremy do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam tych kosmetyków, choć Ziaję oczywiście znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobaj mi się ich szaty graficzne. Właśnie kupiłam mojej córkę kosmetyki z Ziaji jest z niech zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że po tę mgiełkę mogłabym sięgnąć. Balsamy do ciała to nie moja bajka, nie mam regularności w stosowaniu i tak stoją i stoją i stoją... aż idą w termin.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej lini maja olejek do demakijażu .. na bazie parafiny masakra ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co, zanim byłam taka hop siup i przemądrzała w składy to bardzo często kupowałam kosmetyki Ziai i... bardzo je lubiłam... Więc czasami serio nie warto demonizować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię sporo ich kosmetyków, ale są i takie, które zdecydowanie się u mnie nie sprawdzaja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria ma fajny zapach, ale jak dla mnie nic poza tym ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pamiętam już kiedy miałam coś z Ziaja może i ja powinnam wrócić do ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Średnio lubię tę markę..

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię pasty do zębów dla dzieci i produkty brązujące :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koleżanka bardzo poleca mi peeling do ciała z tej serii, może w końcu się skuszę, bo naprawdę dawno nie miałam niczego z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ogólnie calkiem lubie ziaje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem najbardziej przekonany do Ziaji. Jedyny produkt jaki recenzowałem jest właśnie tej firmy. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mojej suchej skóry seria oliwkowa to idealny ratunek zimą. Wówczas moja skóra jest bardzo wysuszona.

    OdpowiedzUsuń
  17. U mojej mamy wciąż wychodzą uczulenia po produktach marki Ziaja, natomiast ja je uwielbiam i kupuję nałogowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nic od nich nie miałam, ale moim zdaniem ludzie przesadnie demonizują kosmetyki tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię ich kosmetyki, są tanie a dobre.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubimy bardzo ich produkty. I ja i moje dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi się sprawdził krem Ziaja PRO Przeciwzmarszczkowy a ta seria Gdan Skin też bardzo fajna:) aa i lubię ich produkty z kosiego mleka

    OdpowiedzUsuń
  22. Już bardzo dawno nie miałam nic z Ziaji i w sumie nawet nie wiem dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzadko używam kosmetyków od Ziaja - są u mnie dość trudno dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta seria nie jest przeznaczona do pielęgnacji mojej skóry, więc nie mogę się wypowiedzieć. Ale używam teraz kosmetyków z linii SPA i są fajne.

    OdpowiedzUsuń
  25. I have used this brand before, very helpful for me!

    lace front wig with highlights

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tej serii polecam odżywkę do włosów jest świetna! Mgiełkę też mam, ma ładny zapach i fajnie odświeża, ale nie jest to produkt do którego chciałabym wrócić. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bardzo lubię produkty Ziai, szczególnie z tej linii Gdańskin :) Mgiełka jest mega! Cudo na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja od jakiegoś czasu używam tylko produktów Ziai i jeszcze mnie nie zawiodła :) wiec jak dla jest super.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta seria kusi mnie już od dłuższego czasu. I chyba w końcu się przekonam! Co do ziaji jako marki, faktycznie, czasem również traktuję ją po macoszemu, ale w sumie ma w asortymencie całkiem fajne serie, jak chociażby ta oczyszczająca z liści manuka:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj Ja już dawno nic z Ziaja nie miałam chociaż seria z mango niesamowicie mnie kusi :) Pamiętam kiedyś namiętne kupowałam pastę do mycia twarzy z liści manuka i mgiełkę oliwkową :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja bardo lubię produkty Ziaji :) Ostatnio zakochałam się Ziaji med, a dokładnie w kremie do cery naczynkowej. Robi cuda!

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię ich kosmetyki oczyszczające, jednak nie przepadam za kremami. O ile żele do twarzy czy toniki są niezłe oraz przy tym bardzo tanie ( a zużywam ich dośc sporo tak więc nie lubię za nie przepłacać) to słabo na mnie działają kremy Kremy mają w składzie totalne zapychacze i sprawiają, ze moja skóra reaguje na nie wysypem pryszczy, co niekoniecznie mi odpowiada.

    Wybieram kosmetyki z pielęgnacji naturalnej, z dobrym składem Nauczyłam się czytać sklady kosmetyków co nie jest takie trudne, w sieci jest wiele poradników tak wiec mozna zobaczyc sobie jakich składników unikać a jakie są dobre.
    stalowemiasto.pl/artykuly/artykuly.php?mode=pokaz&id=48782

    Poczytajcie sobie o kremie ujędrniającym do twarzy Mialena. Ma na moją skóre bardzo dobre działanie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja generalnie świadomie odpuściłam sobie kosmetyki Ziaji, bo wiem, że mają kiepskie składy. Niestety tak tanie kosmetyki nie mogą mieć w składzie super naturalnych składników :/
    Aczkolwiek bardzo lubiłam maski do włosów z Ziaji i możliwe, że jeszcze kiedyś do nich wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  34. słyszałam o tej serii, myślę, ze to fajna inicjatywa, a co do samych kosmetyków to nie miałam jeszcze okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie mam zaufania do tej marki, szczerze to ich omijam i rzadko zwracam uwagę na ich kosmetyki podczas zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja od kiedy pamiętam korzystam z kosmetyków Ziaji, jeszcze mnie nie zawiodły.

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.