NATURALNY ZESTAW IDEALNY - TRUSKAWKA & ZIELONA HERBATA


Będzie kosmetycznie! I naturalnie! Obiecuję, że biorę się do roboty. Ostatnio mam dość ciężki okres jeśli chodzi o załatwianie różnych spraw: styczeń i początek roku zaczął się u nas z grubej rury. Umawianie wizyt kontrolnych u różnych specjalistów dla Córy, załatwianie spraw firmowych Męża ( wielkimi krokami zbliża się roczne rozliczenie..OMG! ).. Do kompletu ja leczę 7-mkę ( bardzo oporną ) i w ramach atrakcji, w dniu wczorajszym moja pani stomatolog stwierdziła, że wyrwie mi ostatnią 8-mkę, której pozbycie się odwlekałam już od 3 lat mniej więcej ( niestety musiałam się wszystkich czterech pozbyć ze względu na blokowanie szczęki ). Ekstrakcja była konieczna, pomysł zrobienia tego z zaskoczenia całkiem niezły ( nie było możliwości ucieczki z fotela! ) ale od wczoraj lecę na przeciwbólówkach, napojach i papkach a czuję się jakby mnie czołg przejechał. Dziękuję bardzo za taki początek roku..
Dopominam się o współczucie z Waszej strony :)

Ale już nie marudzę, no może jeszcze troszkę, i przechodzę do kilku słów na temat fantastycznego zestawu naturalnych kosmetyków. Wiecie dobrze, że nie jestem zwichrowaną ekokosmetykomaniaczką i chętnie sięgam również po kosmetyki typowo drogeryjne, co nie przeszkadza mi w ogóle by docenić wspaniałe działanie tych „czystych” produktów.



Marka Your Natural Side jest mi świetnie znana ( Wam pewnie też? ) i wszystkie kosmetyki jakie do tej pory miałam okazywały się być wyśmienite w działaniu ( tu znajdziecie wszystkie recenzje tych kosmetyków, które można znaleźć na blogu: kosmetyki Your Natural Side ).

Zestaw truskawka & zielona herbata to trzy wspaniałe produkty, które świetnie sprawdzą się w pielęgnacji cer delikatnych, problemowych i reaktywnych ( i tych suchych i przetłuszczających się ).
W zestawie znajdziemy:
- olej z pestek truskawek ( 30ml – szklana butelka z pipetą; przyjemny słodkawy zapach! )
- wodę z zielonej herbaty ( 50ml – szklana butelka z atomizerem; bardzo świeży zapach a jednocześnie subtelny i niedrażniący )
- różową glinkę ( 100g – słoik z ciemnego szkła )
Same dobroci, prawda? I taka mała dygresja – polecam Wam sięgnąć po niebieską glinkę z tej firmy – UWIELBIAM! Im dłużej ją stosuję, tym bardziej doceniam jej działanie ( niebieska glinka – post ).
Całość znajduje się w zwykłym kartoniku z prostą truskawkową grafiką, nazwą firmy i zestawu. Takie opakowanie w zupełności wystarcza by kogoś obdarować – bez dodatkowej dawki papieru, wstążek i kokardek. Jest prosto, elegancko i eko do bólu.



Oleje – nie każdy je lubi w swojej pielęgnacji, ja BARDZO. Przyznam, że regularnie mieszam moją pielęgnację i po kilku dniach „bezolejowych” siegam po nie i moja skóra fantastycznie na takie zmiany, reaguje. Mam nieodparte wrażenie ( chyba Wam już o tym pisałam? ), że przy takich pielęgnacyjnych zmianach kosmetyki naturalne i oleje jakoś lepiej działają na moją twarz i bardziej widać efekty ich stosowania. A Wy lubicie oleje w pielęgnacji twarzy? Ciekawa jestem po jaki najczęściej sięgacie? Olej z Pestek Truskawek polecany jest do pielęgnacji każdego typu skóry – mieszanej, suchej, dojrzałej, skłonnej do podrażnień – niesamowicie wszechstronny produkt.

Poniżej znajdziecie informacje na temat możliwości zastosowania tego kosmetyku, wraz z kilkoma moimi spostrzeżeniami:
KREM DO TWARZY – to mój ulubiony sposób jeśli chodzi o oleje. Skóra mojej twarzy ( szczególnie teraz zimowo-wietrzną porą ) chłonie je jak oszalała. Nie inaczej jest z olejek z pestek truskawek. Po pierwsze mamy do czynienia z fajnymi doznaniami zapachowymi, po drugie: niewielka dawka naniesiona na skórę pod oczami ( na noc! ) zapewnia jej fajne natłuszczenie ( bez obciążania ), a rano skóra jest miękka, elastyczna i mam wrażenie, że kosmetyki zdecydowanie lepiej się na niej trzymają ( takie „przyklejenie” ). Jeśli chodzi o samą twarz – olej nie ma działania komodennego, więc bez obaw o zapchaną skórę czy wysyp jakichś niedoskonałości – nie będzie! Gdy wyczujemy jaką ilość powinniśmy aplikować na skórę – nie będzie zbytniej tłustości. Przyznam, że ja jestem mocno zaskoczona tym jak moja skóra szybko ten olej wchłania. A co po aplikacji ( regularnej i systematycznej! )? Zero suchych skórek, zero przesuszeń, żadnych podrażnień ( mam wrażenie, że moja skóra mnie reaguje różowością na mniejsze temperatury i wiatr ). Jest miękko, elastycznie i niesamowicie przyjemnie w dotyku. Przy tego typu działaniu nie da się by twarz nie wyglądała lepiej. Automatycznie łapie zdrowszy wygląd i przyjemne rozświetlenie – taki zdrowy blask. A wydajność samego oleju? Kosmiczna!
BALSAM DO CIAŁA – olej można mieszać z naszym standardowym balsamem by wzmocnić jego działanie, ale i sam olej możemy stosować samodzielnie. Polecam sposób na wilgotną skórę po prysznicu – olej lepiej się aplikuje, szybciej wchłania a skóra robi się przyjemnie natłuszczona, nawilżona i gładka. No i wyśmienicie pachnie!
MASKA NA WŁOSY/SERUM NA KOŃCÓWKI WŁOSÓW – olej super sprawdza się w przypadku włosów mocno puszących się – fantastycznie je dociąża i wygładza. Przyznam, że teraz jesienno-zimową aura jest dla mnie zbawieniem, bo moje włosy chyba żyją własnym życiem, są nie do ogarnięcia.
ODŻYWKA DO PAZNOKCI – paznokcie mam nie swoje naturalne więc „marnowanie” na nie tego cudnego oleju nie wchodziło w grę, ale skórki, przy okazji aplikacji na inne części ciała, również były rozpieszczane i trzeba przyznać, że olej wyśmienicie działa na ich nawilżenie i zmiękczenie, a dzięki temu prezentują się zdecydowanie lepiej. Wasze dłonie też tak cierpią zimową porą?
ODŻYWKA DO RZĘS I BRWI – podobno można stosować ten olej jako odżywienie dla włosków rzęs i brwi – jakoś szczególnie na te partie oleju nie stosowałam, ale przy okazji aplikacji na twarz, brwiom również się dostawało.
JAKO SKŁADNIK MASKI DO TWARZY – glinkowa maska, olej i jakiś hydrolat – czy może być lepszy zestaw do tworzenia własnej, naturalnej maski? Nikt nie wmówi mi, że jest jakiś lepszy zestaw.


Glinka różowa podobno idealna dla skóry starzejącej się ( to moja! ) - do ujędrnienia i wygładzenia. Wiecie już o co chodzi? Widzę info o odmłodzeniu i już mnie mają :) Dodatkowo po glinkę mogą sięgać dziewczyny ze skórą wrażliwą lub problematyczną ze skłonnością do powstawania zaskórników.
Różowa glinka + olej z pestek truskawek i później do nawilżenia zasychającej maski – hydrolat. Jak dla mnie zestaw idealny. Fantastycznie rozpromienia skórę – sprawia, że po „zabiegu” jest ona lekko zaróżowiona, tak jakby pobudził jej krążenie, przygotowując na dalszą część pielęgnacji. Po 2-3 zabiegach ( moim zdaniem raz na tydzień, może 5 dni w zupełności wystarczy ) wykonywanych w regularnych odstępach, zauważamy ujędrnienie skóry i jej aksamitną gładkość, plus jakby lekkie napięcie, naciągnięcie.
Glinki lubię, chętnie po nie sięgam ( mimo iż przy tego typu zabiegach moja łazienka wygląda jakby spotkał ją jakiś armagedon ), bo działanie zawsze mile mnie zaskakuje.


I na koniec zostawiłam sobie wodę roślinną, z zielonej herbaty. Ostatni produkt z naszego naturalnego zestawu. „Polecana do każdego typu skóry, szczególnie wymagającej, problemowej, skłonnej do podrażnień czy wyprysków, ale także suchej i delikatnej. Pielęgnuje skórę dojrzałą, jak i z pierwszymi oznakami starzenia i wrażliwy skalp. Dzięki przyjemnemu świeżemu zapachowi może być stosowana jako mgiełka aromatyczna do ciała i włosów.” Jak nic – każdy znajdzie dla niej odpowiedni sposób zastosowania, który u niego sprawdzi się najlepiej.
Tak jak już wcześniej wspomniałam – wodę tę stosowałam do nawilżania maseczek glinkowych ( chyba już każdy pamięta, że nie można zostawiać ich na twarzy do samodzielnego i całkowitego wyschnięcia? ).
Dodatkowo używam jej jako:
TONIK – w tej formie używam tej wody najczęściej. Idealny do złagodzenia podrażnień po demakijażu, przyniesienia ukojenia zmęczonej po całym dniu skórze. Fantastycznie przygotowuje twarz do kolejnych pielęgnacyjnych zabiegów. A największa radość jest rano, gdy po przebudzeniu spryskam twarz delikatną mgiełką – momentalnie czuć odświeżenie i dzięki temu zdecydowanie łatwiej trafić do kuchni by wstawić ekspres na kawę.
MGIEŁKA DO CIAŁA – myślę, że w tej formie ten kosmetyk zdecydowanie lepiej będzie spisywał się ciepłym latem. Da naszej skórze ochłodzenie, nawilżenie i odświeżenie. A do tego przyjemny, naturalny zapach.
WODA PO DEPILACJI – o tym sposobie dowiedziałam się ze strony producenta i przyznam, że nigdy wcześniej nie próbowałam w ten sposób używać hydrolatów. Okazało się jednak, że fantastycznie łagodzą podrażnienia i taką tkliwość skóry, która pojawia się po goleniu. A dodatkowo mam wrażenie, że przyczyniają się do przeciwdziałania wrastaniu włosków.


Jak Wam się podoba taki gotowy zestaw? Zadowolone byłybyście z tego typu prezentu? A może Wasz idealny zestaw z 3 naturalnych kosmetyków powinien wyglądać inaczej? Jaki byłby ten wymarzony i najlepszy dla Ciebie?

MIŁEGO POPOŁUDNIA KOCHANI

OLA

38 komentarzy:

  1. To faktycznie, rok dla Ciebie nie zaczął się zbyt dobrze ale pomyśl sobie, że jeszcze trochę i będzie już z górki :) Ja dwie ósemki już usunęłam - jedna z natychmiastowej konieczności a druga - rok temu w urlop z racji problematycznego ułożenia i większych możliwych problemów w późniejszej przyszłości. Jeśli chodzi o kosmetyki to nie miałam możliwości nic sobie kupić z tej marki ani używać ale myślałam o hydrolatach/wodach kwiatowych z YNS. Uwielbiam zapach zielonej herbaty. Olejki bardzo dobrze zmywają makijaż ale nie stosuję codziennie (obecnie mam z Annabelle Minerals). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. zestaw genialny
    taki prezent to dla mnie bomba

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam naturalne kosmetyki i takie zestawy. Na prawdę pięknie zapakowany, idealny na prezent - od razu pomyślałam o mojej mamie ;>
    Ja uwielbiam oleje, obecnie nie używam ich do twarzy, ale do ciała i powiem Ci, że odkryłam ostatnio olej tamanu - genialny na blizny. :) Z pestek truskawek też mam, ale jeszcze go nie otwierałam (na ekocudach zaopatrzyłam się z próbki z sześcioma rodzajami olejków :D )

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, podziwiam, że dentystka wzięła cię z zaskoczenia - u nas na rwanie zębów trzeba się odpowiednio wcześniej umawiać :/ nawet jak boli.
    Zaciekawiła mnie ta marka, jeszcze nie słyszałam o tych kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, współczuję! Mam nadzieję, że limit okropności tego roku juz u Ciebie wykorzystany;) W każdym razie, nawiązując do zestawu, to świetnie wygląda i zawartość również zacna!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ze 3 lata temu musialam usunac wszystkie osemki. Chodzilam na kolejne ekstrakcje (takie z rozcinaniem dziasel i wylupywaniem spod nich zebow) srednio co 3 miesiace... Znam wiec Twoj Bol i wspolczuje 😞

    OdpowiedzUsuń
  7. zestaw wygląda zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kompleksowa pielęgnacja, i o to właśnie chodzi :) brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako odżywka do rzęs i brwi to fajne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawie prezentuje się ten zestaw. Nie pogardziłabym takim :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj faktycznie los Cię trochę doświadczył😅 Oby było już tylko lepiej💪🏼 Ja marki za bardzo nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym z chęcią taki przygarnęła :D. GLinki bardzo lubię, różową także, a oleje i wody zużywam regularnie. Samą markę też lubię i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy zestaw. Bardzo lubię i truskawki i zieloną herbatę :) Powodzenia w załatwianiu spraw, oby wszystko się ułożyło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam naturę w pielęgnacji! A hydrolat z zielonej herbaty znakomicie działa na moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Olej z pestek truskawek mnie zaciekawił. Co do zęba to teraz będzie już tylko lepiej. Ja usunęłam już trzy, w tym jedną 8 leczoną. Niestety plomba się nie przyjęła i musiałam koniecznie wyrwać :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Skład ma dla mnie duże znaczenie więc myślę że tych produktów używałabym chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłabym bardzo zadowolona z takiego prezentu. Kochana trzymam kciuki, abyś szybko i pomyślnie załatwiła wszystkie swoje sprawy i znalazła chwilę wytchnienia i spokoju. 😊

    OdpowiedzUsuń
  18. ja bym była mega zaodowlona! świetny zestaw ;) i w sumie musze posuzkać czegoś takiego dla siebie :D:)
    a ork będzie dobry, mimo złego początku,a le będzie okej!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę kosmetyki tej firmy kuszą mnie od dawna, ale jeszcze nic od nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Taki zestaw chętnie bym przygarnęła :D Olej z pestek truskawek jest bardzo interesujący :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Hi, I follow you on gfc # 1607 , follow back?

    https://lovefashionyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Zielona herbata w kosmetykach to samo dobro :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj byłabym bardzo zadowolona z takiego zestawu :) Zwłaszcza, że zarówno zapach zielonej herbaty, jak i truskawki uwielbiam <3
    P.S. Mam nadzieję, że szybko uda Ci się uporać z zębowymi perypetiami!

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki zestaw to super sprawa - można przetestować kilka produktów z jednej marki. Natural side troche odstrasza mnie cenami, ale wiem że są usprawiedliwione składem. Olejki, które do tej pory testowałam niestety nie służyły mojej skórze, ale wiadomo że nie wszystkie pasują poszczególnej skórze. Nie myślałam że można rozrabiać glinkę olejkiem. Hydrolat kusi mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawil mnie ten zestaw pod względem składu. Juz nie wspomnę o kwestii truskawek,które kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałabym mieć taką maseczkę. Jeszcze takiej, którą sobie można samemu zrobić nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie też czeka wyrywanie 8 , na razie zwlekam puki się da. Widziałam ten zestawy w sklepie, ale ostatecznie się na niego się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie zestawy to świetny prezent, mnie by ucieszył ogromnie

    OdpowiedzUsuń
  29. You have a wonderful blog! The topics you write about are very close to me. Thank you for sharing your thoughts!

    I follow you through GFC! If you want, go to my blog :)

    MY NEW POST: BLOG ISSUE♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Super zestaw, myślę, że mogłabym się z nim polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie zapakowany zestaw :) No i przede wszystkim truskawka - kocham takie owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie zestawy. A truskawkowy wariant zdecydowanie mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  33. That seems to be great products :)
    I'm following you now and I would be happy
    if you have the time and desire to follow my blog.
    https://katrinausdd.blogspot.com/

    LG Katrin

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo chętnie wyprobowałabym ten zestaw :) wygląda bardzo zachęcająco ❤

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja przyznaję, że jestem zwichrowaną ekokosmetykomaniaczką i ten zestaw to coś dla mnie! A przygód z zębami bardzo współczuję. Mnie też czeka walka z ósemkami i włos mi się jeży na samą myśl ;) Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.