KOMPLETNIE "NIEBABSKA" KSIĄŻKA, A JEDNAK CIĘŻKO SIĘ ODERWAĆ..


Nie jestem typową babską książkomaniaczką. Nie lubię powieści obyczajowych ( raczej rzadko po nie sięgam ), nie przepadam za poradnikami, nie czytam romansów i erotyków. Ale kryminały, thrillery czy dokumenty ( ale te o specyficznej tematyce ) zawsze znajdą miejsce na mojej książkowej półce. A gdy w książce pojawia się mafijny wątek i najlepiej, gdy jest to „dokument” a nie wymyślona opowieść – o tak! To coś dla mnie!
Jeśli chodzi o filmy to mam bardzo podobnie – ostatnio np. odkryłam serię filmów ( jest chyba 5 odcinków ) na temat Pablo Escobara – kolumbijskiego barona narkotykowego. Specyficzny film/dokument, z lekko „sensacyjnym” klimatem, ale ogląda się go z zaciekawieniem ( kanał tv METRO - „Miliony Escobara” ).
Takie wprowadzenie było niezbędne byście wykazali się zrozumieniem, gdy napiszę Wam, że świeżutka książka ( premiera była 19 listopada dzięki Wydawnictwu Zysk i S-ka ) Andreasa Lopeza musiała się u mnie pojawić.


Najbardziej poszukiwany boss narkotykowy na świecie. Niesamowicie potężny i niebezpieczny człowiek. Wróg nr 1 amerykańskich władz. Lopez wprowadza nas w jego życie – od lat młodzieńczych i jego początków w biznesie narkotykowym, ponad dekadę ukrywania się przed władzami, przez spektakularną ucieczkę z najbardziej strzeżonego więzienia, po wyrok dożywocia i odsiadkę bez możliwości wcześniejszego zwolnienia.
El Chapo”, Joaquin Guzman - „Król kobiet i narkotyków”. Myślę, że nawet osoby nie zainteresowane tematem mafii, narkotyków – znają te, pseudonim, jego posiadacza. A na pewno kojarzą jego ucieczkę z więzienia półtorakilometrowym podkopem – czegoś takiego jeszcze nie było. Chyba, że w filmach.

W książce „Joaquin Guzman "Chapo". Król kobiet i narkotyków" oprócz postaci samego mafioza ( ale o tym za moment ) poznajemy całą machinę nakręcającą biznes narkotykowy, pozwalającą zarobić nikomu nieśniące się ogromne sumy pieniędzy ale jednocześnie sprawiającej, że człowiek przestaje mieć skrupuły, wyrzuty sumienia, serce. Staje się maszyną, którego życie to ciągłe niebezpieczeństwo, zamachy, śmierć, utrata najbliższych ludzi – ciągłe życie na krawędzi.
Ale oprócz tego Lopez pokazuje nam, że baroni narkotykowi mają też „zwyczajne życie”, rodzinę. Pojawia się miłość, przywiązanie ale i zwykłe ludzkie słabostki. Przyznam szczerze, że to takie dość „bolesne” zderzenie dwóch światów – niby człowiek ma świadomość niektórych rzeczy, ale takie życie „zwykłego zjadacza chleba” w przypadku niesamowicie bogatego i wpływowego przestępcy, wydaje się być całkiem nierealne.


Co znajdziemy w tej dość nietypowej biografii na temat samego Chapo?
Przyznam, że mocno zaskoczyło mnie to, że w samej książce mamy go ukazanego tak jakby w dwóch wersjach, jako dwóch całkiem różnych ludzi: bezwzględnego i niesamowicie niebezpiecznego człowieka, koszmar na jawie i niesamowicie czułego i rodzinnego faceta, który w relacjach z kobietami i dziećmi był prawie ideałem. Duży szok. Chapo jako zwykły człowiek, marzący o tych samych przyziemnych rzeczach, o których marzymy i my.

Nie ma co się jednak oszukiwać – życie Chapo jako zwykłego człowieka to dodatkowy wątek książki. „Joaquín „Chapo” Guzmán. Król Kobiet i Narkotyków” to jednak, w głównej mierze mroczny i niesamowicie przerażający świat karteli narkotykowych.
Myślę, że część z Was pamięta 2014 rok i pierwsze, spektakularne ( po 13 latach ukrywania się ) aresztowanie El Chapo. Wszyscy wtedy myśleli, że to jego koniec. Nikt nie spodziewał się jak bardzo wszyscy się mylą. Guzman uświadomił wszystkim, że jego aresztowanie to nie koniec jego władzy. Nawet z zamknięcia dalej zarządzał swoim narkotykowym imperium. Pieniądze otwierały każde drzwi, nawet te na najwyższych szczeblach władzy. Wystarczyła odpowiednia suma.
Drugi raz BARDZO głośno o El Chapo zrobiło się, gdy uciekł z najlepiej strzeżonego więzienia w Meksyku. Niemożliwe okazało się być realne do zrealizowania. Półtorakilometrowy podkop, motocykl – ta historia była we wszystkich mediach. A sam „baron” zaczął kolejny przerażający rozdział swojego życia. Po niespełna roku ( w styczniu 2016 ) został ponownie zatrzymany, poddany ekstradycji do USA a w lipcu 2019 roku został skazany na bezwarunkową karę dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego. I tak, powiedzmy, zakończył się pewien rozdział narkotykowej przestępczości.


Książka Andrésa Lópeza „Chapo” Guzmán. Król kobiet i narkotyków” to jedna z tych książek, od których ciężko było mi się oderwać. Cała historia niesamowicie wciąga, niezdrowo fascynuje i przeraża. Uświadamiamy sobie, że to nie bajka, nie film a realne życie, fakty. Uświadamiamy sobie, że mafia, narkotyki i te ogromne pieniądze dalej dynamicznie żyją.

A na zakończenia, dla uzupełnienia tematu polecam Wam jeszcze przeczytanie książki „Żony kartelu”. „Książka powstała na podstawie autobiograficznych wspomnień żon bliźniaków Pedro i Jaya Floresów, podwójnej prawej ręki „El Chapo” Guzmana„, którzy zdecydowali się na współpracę z władzami USA i przyczynili się do aresztowania wielu ważnych członków kartelu El Chapo. Mia i Olivia Flores ukażą nam w swojej książce cały ten przestępczy świat ze swojego punktu widzenia.


Ciekawa jestem po jakiego rodzaju literaturę Wy sięgacie najczęściej, z największym zaciekawieniem?


MIŁEGO DNIA KOCHANI
OLA

22 komentarze:

  1. Niby niebabski temat, ale mega przyciąga uwagę i na pewno tematyka narkotykowa ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To książka idealna dla mojego męża. On uwielbia mafijne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opracowanie książki, nie czytałam jeszcze takiej przyznam że nie moje klimaty. Z drugiej strony odpisałaś to w taki sposób, że jestem po prostu ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  4. Własnie o takiej tematyce książki najbardziej mnie interesują:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! To jest to :) Niby całkiem niebabski temat, jednak baby dobrze się w nim czują
    bo to temat pełen akcji i napięcia, idealny temat na dobrą historię :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie wątki :) Książka zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie są to moje książkowe klimaty

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię mafijne wątki. Coś czuję, że spodobałaby mi się ta książka, mimo iż to ciężki a wręcz przerażający temat.

    OdpowiedzUsuń
  9. W moim domu mam miłośnika muffinych wątków w książkach, więc na pewno mu ją zaproponuję. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie nie ma czegoś takiego jak "niebabska" książka :) uważam, że powinnyśmy czytać wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się podobał serial o Escobarze A niby też taki niezbyt babski :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię taką tematykę:) Zwłaszcza gdy jest o złożonej osobowości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najchętniej zaczytuję się w fantasy i romansidłach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurczę powiem szczerze, że już na sam tytuł patrząc czuję zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chxe właśnie ja przeczytać. Mysle,ze pójdzie szybko :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapisuje na swojej liście książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe czy spodobałaby Ci się książka Małgorzaty Sambor-Cao :) zerknij w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętam jego zatrzymanie w jakiś wiadomościach. I nagłośnienie jego "kariery"

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie książki ;) ciągle się zabieram za serial o nim może z książką pójdzie mi szybciej ;'D

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.