SOLVERX - POLSKIE DERMOKOSMETYKI


Czekam na piątek z wielkim utęsknieniem. Ostatnie dwa tygodnie mocno dają mi w kość i narzekam na notoryczny brak czasu, kładę się do łóżka mocno po północy a 6.10 budzi mnie budzik. Sprawy firmowe, szkoła córki + codzienna rehabilitacja i jeżdżenie i latanie w kółko w tę i z powrotem. Czekam na piątek – koniec tego cyklu rehabilitacji, przedłużony weekend i jest plan wrzucenia córy do babci na 2 dni – odeśpię może w końcu?
W tzw. międzyczasie udało mi się sklecić dzisiejszy post. Zapraszam!



Z tymi kosmetykami to jest tak, że wiedziałam o ich istnieniu ( z innych blogów ), czytałam o nich, ale jakoś nigdy nie było okazji by sięgnąć po któryś i sprawdzić jak będzie działał u mnie.
Patrząc na ich opakowania i czytając dostępne informacje, wiedziałam, że do czynienia mam z kosmetykami aptecznymi, z dermokosmetykami, które z założenia przeznaczone są do pielęgnacji skóry problematycznej i wymagającej, wrażliwej i atopowej. Skóra nadwrażliwa, przesuszająca się, łuszcząca, alergiczna to duże wyzwanie dla każdego kosmetyku. Tu potrzebne jest porządne działanie z przedłużonym efektem i trzeba przyznać, że rzadko się zdarza by jakiś zwykły, drogeryjny kosmetyk poradził sobie z tak wymagającym „pacjentem”. Ale..to nie jest tak, że produkty Solverx są tylko dla tych potrzebujących – my, zwykli „zjadacze chleba” również możemy po nie sięgać. I ja..mimo iż chleba nie jadam, to chętnie po nie sięgnęłam.

Taki mini zestaw ( choć produkty wcale nie są małe ): 3 szampony - jeden dla kobiet, jeden dla mężczyzn i jeden ( ten wyjątkowy ), którego mogą używać dzieci już od 3 roku życia.


Wyjątkowość, „inność” tych produktów osiągnięto poprzez wykorzystanie w nich złożonego kompleksu ekstraktów, uzyskanego z rumianku, arniki, rozmarynu, szałwii, sosny, rukwii wodnej, łopianu, skórki cytryny, nagietka, nasturcji, bluszcza i jasnoty białej. Wszystkie te ekstrakty powodują wzmocnienie włosów oraz zahamowanie ich wypadania. Nowatorska kompozycja dwóch olejów - lnianego i z wiesiołka wpływa pozytywnie na proces regeneracji włosów.
Dodatkowo w wersji Atopic pojawiła się ciekawa kompozycja olejów: z czarnuszki, jojoby i lnianego. Jej zadaniem jest wzmocnienie włosów wraz z cebulkami, dodatkowo nawilżając skórę głowy. Atopic pozbawiony jest również substancji zapachowych i alergenów.

Mamy mega prosty design opakowania – białe, matowe tuby stawiane na korku – z dość miękkiego materiału co sprawia, że wydobycie kosmetyku jest kompletnie bezproblematyczne. Na tubie mamy tylko napis z nazwą i kolorystyczne oznaczenie rodzaju produktu: różowy, czarny, niebieski. Jest prosto, bez zbędnych udziwnień, bez ogromu obietnic i błyszczących napisów. Myślę, że już samo opakowanie może nam sugerować to z jakim kosmetykiem mamy do czynienia.

Napis „emulsion” na opakowaniu idealnie określa nam konsystencję tych produktów: biała, dość gęsta ale kremowa. Bez problemu daje się rozprowadzić na włosach chociaż początkowo miałam wrażenie, że za słabo się pienią, ale to taka delikatna formuła – kwestia przyzwyczajenia się i delikatne pienienie przestaje przeszkadzać. Nie ma również problemów z wypłukiwaniem szamponu z włosów.
Dobrze radzą sobie z oczyszczaniem włosów z takiego codziennego brudu ( w przypadku nadmiaru środków do stylizacji konieczne jest podwójne mycie ), nie podrażniają skóry, nie przesuszają jej i nie powodują tego nieprzyjemnego efektu ściągnięcia i swędzenia skóry. Oprócz wersji Atopic, pozostałe mają bardzo delikatny, subtelny i nienachalny zapach – nie utrzymuje się na włosach, nie osiada na nich, nie mamy wrażenia oblepienia.


Niestety szampony delikatnie plączą moje włosy i konieczne było sięgnięcia po olejek, odżywkę, serum – cokolwiek co pomogłoby w rozczesaniu bez wyrywania kosmyków. Ale...gdy już wyschną nam włosy, rozczeszemy je to okazuje się, że są niesamowicie miękkie i sprężyste, pięknie się błyszczą – wyglądają zdrowo i świeżo. Są puszyste i ładnie odbite od skóry i nie zawsze, ale czasami wymagają lekkiego dociążenia.

Ciekawa jestem czy ktoś z Was miał do czynienia z kosmetykami tej firmy? Balsamy? Szampony? Co mieliście i jak Wam się sprawdzało?



OLA



38 komentarzy:

  1. u nas najbardziej chyba maz i dzieci z nich korzysta:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba bym przeżyła w tym przypadku plątanie się włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że czasami mnie potrafi doprowadzić do szału ale dobra maska lub odżywka dają radę.

      Usuń
  3. Znam kosmetyki tej marki i naprawdę bardzo dobrze się u mnie sprawdzały. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Miam balsam jest mega. Szampony również mamy, świetnie się u Nas sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo..i ja mam w zapasach balsam - muszę koniecznie po niego sięgnąć skoro polecasz jako kosmetyk, który dobrze Ci sie spisywał :)

      Usuń
  5. Szkoda, że plączą włosy, bo moje generalnie mają do tego skłonność...

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam żele pod prysznic, są całkiem spoko. O szamponach sporo czytałam, ale nie używałam. Trochę szkoda, że płaczą włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam balsam, który czeka na swoją kolej na wypróbowanie.

      Usuń
  7. Balsam do skory atopowej był genialny i chętnie wypróbuję ich szampony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, która poleca ich balsam - chyba w końcu muszę po niego sięgnąć.

      Usuń
  8. Ja teraz używam produktów naturalnych i jestem z nich naprawdę zadowolona. 🖤

    OdpowiedzUsuń
  9. O marce słyszałam,aczkolwiek nie miałam okazji ich testować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mąż i syn na razie używają te szampony. Ja muszę wykończyć na razie moje zapasy :) Martwi mnie teraz to plątanie włosów. Ale u mnie bez odżywki czy maski nie obywa się żadne mycie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo więc samo plątanie włosów jakoś mnie strasznie nie zniechęca do używania tych szampnów.

      Usuń
  11. Uwielbiam! Sprawdzają się dla całej mojej rodziny

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze niczego tej marki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wszystko przed Tobą - tu w komoentarzach dziewczyny bardzo polecają ich balsamy.

      Usuń
  13. Ja także dowiaduje się o nich po raz pierwszy od Ciebie i jestem bardzo zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na wersję Sensitive może się skuszę za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam te szampony i przyznam że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ich jakością!

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzą mi się takie delikatne i miękkie włosy :) Nawet kosztem trudniejszego rozczesywania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tego co zauważyłam większość szamponów do włosów wypadających trochę je plącze. Jestem ciekawa czy zachamował coś wypadanie? Obecnie to dla mnie kluczowa kwestia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej nie bardzo..przyznam, że ja średnio wierzę w takie działanie tylko szamponu..

      Usuń
  18. Nie znam marki, ale wypróbowałabym chętnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.