SAKURA BEAUTY - KOBIECE, UROCZE, SŁODKIE..


Nie wiem czy jest bardziej dziewczęcy, kobiecy, delikatny, słodki...kolor niż pastelowy róż.. Jest? 
Trzeba przyznać, że wszystko co jest w tym kolorze jest po prostu urocze..Ja wiem, wiem..stara baba jestem a się różowością zachwycam :)

Z pasji do piękna i japońskiej precyzji powstała kolejna kolekcja pędzli KillyS - Sakura Beauty.
Czym jest "sakura"?  To japońska nazwa przepięknych drzew wiśniowych i ich kwiatów. Myślę, że każda z Was wie jak wyglądają - to te różowe cudowności obsypane niesamowitą ilością delikatnych płatków.
Sakura to chyba najbardziej rozpoznawalny znak Japonii, który wielu osobom kojarzy sie tylko i wyłącznie z tym krajem. A w związku ze swoim czarem - umieszczane są na najróżniejszych przedmiotach nawet codziennego użytku ( ja bym się chętnie skusiła na białą, porcelanową filiżankę ozdobioną malunkiem różowych kwiatów sakury ).

Przyznam więc, że nie dziwię się w ogóle, że ekspert, w branży kosmetycznych dodatków makijażowych, sięgnął po ten motyw przy jednej ze swoich najnowszych kolekcji. Czy może być coś ładniejszego niż połączenie pastelowego, delikatnego różu, metalicznego rose gold w pędzelkach, po które sięgamy prawie codziennie?


Kolekcja Sakura Beauty marki KillyS ( zajrzyjcie koniecznie do Rossmanna - do 31.10.2019! ) to seria pędzli składająca się z 10 produktów: 6 pędzli ( chociaż mamy też dwa podwójne zestawy, czyli w sumie jednak 8 sztuk ) oraz 4 gąbeczek.

Zacznę od gąbeczek, ok? Bo tak naprawdę mało, która z nas poradzi sobie ze zrobieniem pełnego makijażu bez użycia tych mięciutkich cudów. 


Sakura Beauty to 4 całkiem różne gąbeczki: każda w innym kolorze i przede wszystkim innym KSZTAŁCIE. Obie są do końca października w cenie 9,99zł ( regularna cena to 14,99zł ). 

Ja mam dwie gąbeczki: 
LIPPY - "bezkonkurencyjny kształt gąbeczki pozwala na uzyskanie efektu idealnej cery. Perfekcyjną aplikację podkładu zapewnia płaska część gąbeczki a jej stożkowe zakończenie umożliwia precyzyjne nałożenie korektora. Idealna dla wszystkich rodzajów kosmetyków."

ABSOLUTE - "specjalnie zaprojektowana dla najbardziej wymagających konsumentów, gąbeczka zaskoczy swoją precyzją. Przeznaczona do aplikacji różnego rodzaju kosmetyków od podkładu, przez rozświetlacz po korektor czy puder. Idealnie podkreśli kości policzkowe różem w kamieniu, pudrze lub  kremie."

Obie są bardzo fajne: całkiem ładnie rosną pod wpływem wody, są miękkie a zarazem sprężyste, podczas nakładania kosmetyku nie robią nam na twarzy "stempli" - równo rozprowadzają aplikowany kosmetyk. I to co mnie mile zaskoczyło to to, że nie "piją" podkładu jak szalone. Nie ma nic gorszego niż gąbeczka, która więcej podkładu wchłania w siebie niż pozwala nałożyć na skórę.

Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne - jestem na tak i z pewnością zrobię zapas ABSOLUTE, bo bardzo podpasowała mi swoim kształtem - szczególnie tym mocno ściętym czubkiem - idealny do nakładania korektora pod oczy.

Oprócz dwóch powyższych gąbeczek, w kolekcji mamy jeszcze: Bullet ( tą też muszę dokupić - będzie idealna do nakładania korektora! ) i Hexagon.


Jak widzicie - kolekcja inspirowana kwiatem wiśni, to nie tylko gąbeczki - to przede wszystkim pędzelki: różowe, urocze, słodkie..3 pojedyncze "puchacze" + 1 mini pędzelek do brwi i eyelinera, i dwa podwójne komplety pędzelków do makijażu oka.

Zanim pokażę Wam jednak te pędzle muszę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Moim zdaniem dość innowacyjną, sprawiającą, że te różowe cuda stają się czymś wyjątkowym. A mianowicie: włosie tych pędzli ( syntetyczne ) zawiera japoński biały węgiel Binchotan, który jest najczystszym węglem słynącym ze swoich właściwości oczyszczających i antybakteryjnych. Biały węgiel ma sprawiać by włosie pędzli dłużej było czyste, świeższe a dzięki temu miało również wydłużoną żywotność.

Pora na oglądanie - nie przerażajcie się..zdjęć będzie dużo, ale miałam problem z wyborem.


Oprócz pędzli, które zaraz pokażę Wam z bliska, w kolekcji znajdziemy również 3 typowe "puchacze": pędzel do pudru ( pełny, krągły kształt i spektakularnie puszyste włosie ), pędzel do różu i bronzera ( wyprofilowany pod kątem ) oraz pędzel do rozświetlacza ( puszysty i sprężysty, o kształcie idealnym do strobingu ) . Jedna seria i pełen komplet pędzli do wszystkiego. 

W moje ręce wpadły te mniejsze pędzelki, służące nam do makijażu oka i tak naprawdę mając te 5 sztuk, spokojnie możemy wykonać pełny, nieskomplikowany makijaż powieki i brwi.




Mamy tu pojedynczy, ścięty pędzelek skośny ( S6 ), który będzie idealny do wyrysowania kształtu brwi i wypełnienia jej kolorem, a dzięki swojemu elastycznemu włosiu wspomoże nas również w wyrysowaniu kreski na powiece.

Angled Brow & Eyeliner Brush to również syntetyczne włosie, zawierające, wspomniany przeze mnie wcześniej, biały węgiel o działaniu antybakteryjnym i oczyszczającym.
cena: do 31.10.2019 kosztuje 8,99zł ( standardowa cena to 12,99zł )



Pozostałe pędzle to dwa podwójne komplety:
S4 - All Over Shadow & Crease Brush: za pomocą, którego możemy wykonać kompletny makijaż
S5 - Smoky Shader & Blender: z pomocą, którego wykonanie smoky eye staje się prostsze niż mogłoby się na wydawać.
Każdy z tych kompletów kosztuje obecnie 12,99zł ( za dwa pędzelki ) - jego regularna cena to 18,99zł ( więc naprawdę fajna obniżka - 6zł na komplecie ).


Ciekawa jestem co myślicie  tej najnowszej serii pędzli KillyS. Czy Was również zauroczyły, swoją różowością, te pędzle? 
Zwracacie w ogóle uwagę na wygląd takich makijażowych akcesoriów czy raczej mają być funkcjonalne a wyglądać już nie muszą? Przyznam Wam, że ja jestem okrutnym wzrokowcem ( ale chyba większość kobiet tak ma? ) i lubię sięgać po ładne rzeczy. A jak jeszcze okazują się być świetne jakościowo i w fantastycznie przyjemnej dla portfela cenie - to cóż chcieć więcej?

BUZIAKI
MIŁEGO DNIA KOCHANI!
OLA

50 komentarzy:

  1. W moim rossmannie zostały puste półki po tych pędzlach, a miałam ochotę na ich zakup

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, że były puste półki bo pędzelki super a cena zaskakująco niska :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście kolekcja prezentuje się naprawdę słodko. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie, bardzo ładna kolekcja

    OdpowiedzUsuń
  4. Gąbeczki świetne, kuszą, ze ach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam dzisiaj za nimi w rossmannie i się zawiodłam, bo zostały pojedyncze sztuki o kształtach które już mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj..nie dziwię się - śliczne pędzelki i taniutnie..nie dziwię się, że kobitki się na nie rzuciły :)

      Usuń
  6. Mega, muszę koniecznie sprawdzić jak będą działać u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię pędzie tej marki choć tej serii jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czaiłam się na te pędzle, ale u mnie tylko pustki i nic więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozeszły się jak świeże bułeczki..cudne są więc wcale sie nie dziwię..

      Usuń
  9. Właśnie też testowałam pędzle tej marki :) Przyznaję, że gąbeczki u mnie spraedziły się najlepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba zarówno szata graficzna kolekcji, jak i kolor trzonków pędzelków :) Z chęcią skuszę się na gąbeczki, bo zapowiadają się naprawdę świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że wszystkie kolekcje wypuszczone teraz przez KillyS są przecudne :) Co jedna to lepsza.

      Usuń
  11. Uwielbiam in gąbki do makijażu- beauty blender-y :) A pędzle z chęcią bym przetestowała :)
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne pastelowe kolorki mają :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwierzysz, że jeszcze nigdy nie robiłam makijażu gąbeczką?! Jakoś...chyba słabo wierzę w swoje umiejętności w tej kwestii. Może w końcu warto spróbować. Co do pędzelków - świetne - szata graficzna po prostu urocza!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj! Koniecznie! Gwarantuję Ci, że będziesz się później zastanawiała jakim cudem nie sięgałaś po gabeczki.

      Usuń
  14. Mają piękny kolor, akurat mam jeden z tej serii do różu i bronzera jak na razie fajnie się spisuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba jednak przyznać, że to co do nich przyciąga to wygląd i cena :)

      Usuń
  15. Ładne są a cena też kusi, mam ochotę na jakieś na spróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa jak będą się sprawdzały w dłuższym użytkowaniu, bo wyglądowo są przecudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać za jakiś czas jak wygląda ich włosie :)

      Usuń
  17. Muszę przyznać,że wyglądem zachwycają.Oby też takie dobre były.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam gąbeczkę tej marki i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyciągają do zakupu swoim designem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nienawidzę różu! ale tutaj pięknie wygląda ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Design faktycznie ultra kobiecy, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  22. Te rzeczy są tak piękne że kupiłabym je tylko żeby na niej patrzeć 😅

    OdpowiedzUsuń
  23. Gąbeczki mnie zaintrygowały. Jestem ich bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekne są takie kobiece i delikatne

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.