MAKIJAŻ BEZ BRWI? CZY TAK SIĘ DA?


W sumie nie wiem od czego zacząć, bo dwa tematy cisną mi sie na usta. Chyba muszę po prostu zacząć od początku, a mianowicie od kwestii makijażu.
Każda z nas ma swój sposób na makijaż codzienny. Jedne z nas ograniczają się do podkładu ( albo kremu BB ) i tuszu, inne sięgają jeszcze po puder i róż, a jeszcze inne lecą pełnym kompletem: baza, podkład, puder, róż, bronzer, rozświetlacz, tusz, brwi, cienie, kredka, eyeliner, szminka..Uff.. I to wszystko na jednej twarzy! 
Ciekawa jestem do której grupy WY należycie? Wyobraźcie sobie np. wtorek - taki zwykły dzień a Wy macie na głowie zwykłe codzienne życie. Jaki makijaż robicie rano?
U mnie taki "zwykły wtorek" to: podkład, broner, rozświetlacz ( czasem jeszcze róż - to już zależy od fantazji ), szminka, tusz ( no chyba, że akurat mam przedłużone rzęsy to wtedy ten krok odpada ), puder na wykończenie i fixer..no i coś bez czego nie wyobrażam sobie ( od jakiegoś czasu ) mojego makijażu, a mianowicie - BRWI.


Kiedyś totalnie nie zwracałam uwagi ani na kształt ani na odcień, mocniejsze zaznaczenie brwi. Było to totalnie nieistotne, a teraz jak o tym pomyślę to tylko uśmiecham się pod nosem - przezabawnie musiałam wyglądać z pełnym "mejkapem" i kompletnie niewidocznymi brwiami ( naturalnie mam bardzo jasne włoski ).
Później miałam etap comiesięcznej wizyty ( jak mi się przypomniało... ) u pierwszej lepszej kosmetyczki, która robiła mi hennę ( i ten kolor... ), mniej więcej regulowała brwi i przez miesiąc dalej o nich zapominałam.
Po kilku różnych etapach makijażowo-brwiowych doszłam do momentu, gdzie: nie grzebię sama przy swoich brwiach, mam ( od dłuższego ) swoją wybraną "panią od brwi", której w pełni zaufałam z kształtem i kolorem - regularnie robię geometrię brwi z henną pudrową. Fakt trzyma sie zdecydowanie dłużej niż zwykła, ale w pewnym momencie muszę zacząć sięgać po kosmetyki, które wspomogą mnie w poprawie koloru i nadaniu kształtu ( tak by wytrwać do kolejnej wizyty ), bo ja lubię mocno zaznaczone brwi ( spokojnie...bez efektu "groźnej woźnej.. ). 

Testuję najróżniejsze produkty służące do makijażu brwi: kredki, woski, pomady, tusze, cienie..Szukam idealnego produkty w idealnym chłodnym odcieniu i przyznam Wam, że mam kilku faworytów.


Ostatnio trafiłam na coś nowego - produkty nowy na rynku i nowy dla mnie i jest to coś od mojej ukochanej mineralnej marki - Lily Lolo. 
Jak wiecie - lubię tę markę kosmetyków - sięgam po nie chętnie i często ( a ich sypki podkład mineralny w kolorze Blondie to mój istny hit nad hity - chociaż szykuje mu się godny następca ale o tym ciii.... ). Wiedziałam więc, że duo do brwi również muszę wypróbować.

Mój kosmetyk to EYEBROW DUO w kolorze DARK ( do wyboru jest jeszcze light i medium - cena to 48,50zł ). W skład ciemnego zestawu do brwi wchodzi: cień do brwi w chłodnym odcieniu brązu oraz wosk, który za zadanie ma utrzymać nasze brwi w ryzach. Mamy do czynienia z totalnie lekką konsystencją obu kosmetyków, łagodną formułą i fantastyczną trwałością. 
Całość umieszczona jest w plastikowym, okrągłym mini pudełeczku z dołączonym lusterkiem ( wow! ). 

Kolorystycznie wersja dark jest rzeczywiście chłodnym ciemnym brązem - po dobrym wyczesaniu i przy pomocy wosku, uzyskuję idealny dla mnie odcień. Sam cień niestety jest dla mnie zbyt "sypki" - wolałabym by był ciut bardziej miałki jeśli miałabym stosować go samodzielnie, ale z woskiem jest idealnie. Warto też zwrócić uwagę na to iż wosk odrobinę podbija kolor cienia - nie wiem na ile będzie to widoczne na Waszych komputerach, ale u mnie różnica jest zauważalna: dolny swatch to cień + wosk. 




Jak zwróciłyście pewnie uwagę, na powyższych zdjęciach, oprócz brow duo, jest jeszcze pędzelek. No bo jak miałabym "wymalować" sobie brwi bez odpowiedniego akcesorium?
To Angled Brow - Spoolie Brush - podwójny pędzelek. Z jednej strony ma szczoteczkę, która fantastycznie sprawdza się pozczesywaniu brwi czy wyczesywaniu z nich nadmiaru kosmetyku, z drugiej strony ( dość standardowo ) mamy sztywny, ostro zakończony pędzele o zaskakująco gęstym włosiu. Idealny do wypełnienia ubytków cieniem, nadania kształtu woskiem.

I okazało się, że po raz kolejny Lily Lolo nie zaskoczyło mnie jakością produktu. Chciałoby sie powiedzieć - "ja wiedziałam, że tak będzie..".


Dajcie koniecznie znać jak u Was wygląda kwestia makijażu brwi - malujecie, podkreślacie czy kompletnie o nich zapominacie?


BUZIAKI I MIŁEJ SOBOTY
OLA

66 komentarzy:

  1. Brwi są obowiązkowe w makijażu, najczęściej w tym celu używam kredki z Wibo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w zapasach pomadę z Wibo ale czeka na swoją kolej.

      Usuń
  2. Miałam podobnie jak Ty, że twarz w pełnym makijażu, a brwi żyły swoim życiem :D Całe szczęście mam dość ciemne włoski, więc nie wyglądało to bardzo źle. Pierwszym produktem jakim zaczęłam podkreślać brwi była kredka. Potem chodziłam do kosmetyczki na hennę, ale po kilkunastu razach dałam sobie spokój, bo szybko mi schodziła. Po tym był czas kiedy sięgałam po duet cień plus wosk. Aż w końcu zaczęłam używać pudru do brwi, którego używam do tej pory, na przemian z pomadą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz. Jesteś posiadaczką ciemniejszych brwi więc pewnie jeszcze jako tako to wyglądało - a ja mam totalnie jasne wiec wyobraź sobie jaki koszmar to musiałbyć - zero brwi na twarzy.

      Usuń
  3. Ja tylko podkreślam brwi mam dosyć gęste ;p no kolorek wosk troszkę podbija masz rachę też tak jakoś łagodzi jego odcień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę na maksa gęstych brwi - ja brwi mam takie jak i rzęsy: jasne i byle jakie.

      Usuń
  4. Nie mogłabym wyjść bez brwi :D Lubię je podkreślać ciemnym cieniem. Mam zrobione permanentne, więc wystarczy jak lekko je musnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam odwagi na permanentny makijaż, ale może kiedyś..

      Usuń
  5. bez brwi nie ma makijażu ;) bardzo jestem ciekawa tego setu do brwi tylko obawiam się, że kolorystycznie ciężko mi będzie u LL dobrać ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Obowiązkowo na co dzień. Najchętniej sięgam po kredkę Max Factor.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się kolor. Ja teraz do brwi używam zamiennie pomady Inglot i kredki Essence

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pomadzie z Inglota słyszałam, podobno taki sam hit jak pomada z Wibo czy cień Taupe z Maybelline.

      Usuń
  8. Mój codzienny makijaż to praktycznie tylko brwi, rzęsy, podkład oraz korektor. No i oczywiście błyszczyk. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na codzien sięgam po bardzo niewielkie ilości kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wprawdzie nie ze wszystkich kosmetyków tej marki jestem zadowolona, ale akurat te im się udały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, a to mnie zaskoczyłaś. A co Ci nie podpasowało?

      Usuń
  11. Taki zestaw do brwi bardzo chętnie bym poznała :). Miałam kilka ich produktów, miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja brwi na co dzień odpuszczam. Przyznaję. Trochę wstyd

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja brwi musiałam zawsze robić. Potem zrobiłam sobie makijaż permanentny :) kosmetyki Lily lolo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kurcze a ja nie mam odwagi na zrobienie brwi na stałe :(

      Usuń
  14. Miałam kiedyś ten zestawik do brwi i dobrze wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś jeszcze nie trafiłam na bubla w asortymencie LL :)

      Usuń
  15. U mnie codzienny makijaż to podkład, puder, tusz, bronzer, rozświetlacz i paletka do brwi. Jeszcze pomadka ochronna na usta i gotowa! Wszystko zajmuje mi max 10 minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam to szczęście, że mam naturalnie gęste i ciemne brwi. Jednak czasami po depilacji musze zakryć kika dziur. Wtedy taki produkt jest dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jejuu...ależ ja Ci zazdroszczę - moje brwi są totalnie jasne i takie dość rzadkie i tylko produkty do brwi i henna mnie ratują.

      Usuń
  17. Jeden z moich ulubionych produktów do brwi. Kolory jak dla mnie idealne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tak bardzo nie umiałam we brwi, że też nie zwracałam uwagi na takie rzeczy. Jednak nie wyobrażam sobie makijażu bez nich teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek "do brwi" chyba musi dojrzeć, bo z tego co czytam to większość z nas miała z nimi jakieś przeboje.

      Usuń
  19. Ja nie wyobrażam sobie makijażu bez uzupełnienia brwi, za to często pomijam makijaż oczu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Brwi to praktycznie podstawa makijażu :) Uwielbiam Lily Lolo!

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie to jedynie tusz i podkreślenie brwi jeśli chodzi o taki codzienny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś nie malowałam się praktycznie w ogóle chyba, że na imprezy okolicznościowe. Od pewnego czasu zaczęłam robić to zdecydowanie częściej. Na początku nie zwracałam uwagi na brwi. Jako blondynka mam je dosyć ciemne, więc uważałam, że jest ok. Aż pewnego dnia poszłam na makijaż okolicznościowy, gdzie Julia uświadomiła mnie własnie o istotcie podkreślania brwi.
    Nie słyszałam o produkcie, o którym piszesz, ale z chęcią przyjrzę mu się bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie od jakiegoś czasu brwi to podstawa, ale fakt - nie zawsze tak było, ale o tamtym okresie nie chcę pamiętać. Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak ja musiałam wyglądac z pełnym makijażem - ale bez brwi.

      Usuń
  23. Ja podkreślam brwi kredkami, te duety LL jeszcze przed mną :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wyobrażam sobie makijażu, nawet dziennego, bez pomalowania brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja już od dawna, nie wyobrażam sobie swojego makijażu bez podkreślonych brwi. Tym bardziej, że moje naturalne są jasne ;) A to duo mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też jasne brwi, więc ich makijaż jest koniecznościa by wyglądać jak człowiek :)

      Usuń
  26. U mnie to podkład, puder, szminka i bezbarwny żel do brwi aby je ułożyć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdy patrzę na swoje zdjęcia sprzed lat, gdzie miałam na oku kreskę eyelinerem i... zupełnie "gołe brwi" to aż mnie mierzi. Zawsze zadaję sobie pytanie "jak mogłam nie malować brwi?!" Naturalnie mam bardzo jasne włoski i prawie wcale ich nie widać. Przetestowałam masę produktów do brwi. cienie, pomady, kredki. ostatecznie zdecydowałam się na makijaż permanentny metodą ombre i nie żałuję :) od dawna nie muszę się przejmować brwiami bo mam idealnie dopasowane kształtem i odcieniem do mojej twarzy :) polecam odwiedzić dobrą linergistkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu! Znam to - jakbym o sobie czytała! Oko wymalowane a brwi nie ma..

      Przyznam się, że od jakiegoś czasu chodzi za mną permanentny ( ba..sama własną mamę na niego zamówiłam ), ale mi samej brak odwagi..w sumie sama nie wiem dlaczego..

      Usuń
  28. U mnie podkład, puder i tusz do rzęs. No jeszcze błyszczyk lub szminka :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój codzienny makijaż jest dość rozbudowany - podkład, korektor, puder, bronzer, roz, rozświetlacz, pomadka, tusz do rzęs. Brwi odpuszczam bo nie lubię ich malować, a na szczęście są gęste i zasłonięte grzywką ;). Groźna woźna mnie rozbawiła, A było to niebezpieczne, bo siedzę na wykładzie 😅. Ja jak już maluję brwi to decyduję się na żel koloryzujący albo pisak. Najprościej i najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty tu mi komentujesz zamiast pilnie słuchać?!

      Zazdroszczę przeokrutnie ciemnych brwi..

      Usuń
  30. Lubię podkreślać swoje brwi. Jakiś czas temu namiętnie stosowałam do tego celu kredkę z Lily Lolo, ale ostatnio przez brak czasu z rana zdecydowałam się na hennę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj ja też nie wyobrażam sobie makijażu bez podkreślenia brwi.Z brwiami makijaż od razu nabiera charakteru ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja na co dzień najbardziej lubię podkreślać brwi delikatnie kredką.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie absolutnie, nie istnieje makijaż bez brwi a przynajmniej dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.