WCALE NIE MUSZĘ BYĆ #YOUNG!


O tym, że lubię kosmetyki AVA LABORATORIUM to wiecie. Najczęściej sprawdzam i poznaję nowości, które pojawiają się na rynku. Tym razem jest jednak inaczej – sięgnęłam po kosmetyk, który w asortymencie AVA jest już od dłuższego czasu ( co najmniej 2 lata ). Mało tego – to kosmetyk z serii #Young! - a ja z moimi 35-ma wiosnami to już chyba do tej grupy nie należę?Oczywiście piszę o tym w żarcie, bo już chyba wszyscy wiemy, że nie używamy kosmetyków wg wieku wypisanego na opakowaniu a trzeba sięgać po te, które swoim działaniem mają zaspokoić potrzeby naszej skóry. Wiecie o tym, prawda?

Kosmetykiem, o którym chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest:


Delikatna pianka do codziennego mycia twarzy, odpowiednia dla każdego rodzaju cery. Nie zawiera mydła, lecz łagodne środki myjące. Skutecznie usuwa nadmiar sebum, makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, nie zatykając przy tym porów. Wzbogacona w ekstrakt z aloesu, imperaty cylindrycznej, pantenol i witaminę B3, zmiękcza i nawilża naskórek oraz łagodzi podrażnienia. Niezwykle wydajna i przyjemna w aplikacji, pozostawia skórę czystą i gładką.„

działanie: matowienie, nawilżenie, oczyszczanie, rozjaśnienie przebarwień, terapia przeciwko trądzikowi zwyczajnemu, zwężanie porów.

Aqua, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Polyquaternium-10, Panthenol, Coco Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Imperata Cylindrica Root Extract, Niacinamide, Trideceth-9, Phenoxyethanol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Methylisothiazolinone, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal


I zasadniczo jak opowiadam o jakimś kosmetyku to zaczynam od jego zalet, by dopiero na samym końcu wspomnieć o wadach ( oczywiście jeśli jakieś są ). W przypadku tej pianki jednak będzie inaczej i zacznę od wytykania jej niedoskonałości.
Pierwszym mankamentem, o którym muszę wspomnieć jest opakowanie. A zasadniczo nie sama buteleczka a pompka. Nie wiem czy trafił mi się felerny egzemplarz, czy taki jest „urok” tych pompek, ale niestety, nie zawsze zamienia płyn w piankę. Czasami aplikujemy mega puszystą ( jak chmurka ), delikatną i aksamitną piankę, a czasami zamiast tego puszku dostajemy coś piankowego ale bardziej płynnego. Szkoda, bo przez to sam kosmetyk robi się mniej wydajny: gdy mam puszystą piankę używam jej zdecydowanie mniej niż wtedy, gdy pojawia się piankowy płyn. Gdyby nie te dwie niedoskonałości, nie miałabym temu kosmetykowi nic do zarzucenia.


Pora więc na kwestie, które sprawiają, że naprawdę polubiłam tę piankę i z chęcią stosowałam ją zamiennie z kostką naturalnego mydła handmade ( wiecie przecież, że od dłuższego czasu właśnie takich mydeł używam do mycia twarzy ).
Mamy do czynienia, wg producenta, z kosmetykiem oczyszczającym więc pierwsze o czym MUSZĘ wspomnieć to właśnie takowe działanie. Świetnie radzi sobie z domyciem twarzy z resztek makijażu ( ale resztek! ), ale to nie ta kwestia mnie zachwyciła. Ta pianka fantastycznie oczyszcza skórę po całym dniu ( i po nocy ) z nadmiaru zbierającego się sebum. Te działanie jest naocznie zauważalne. Kolejna kwestia, którą zauważamy już w trakcie mycia twarzy – pianka nie powoduje szczypania oczu, ich łzawienia. Tu byłam pod niezłym wrażeniem, bo niestety zdecydowanie większa część kosmetyków z jakimi miałam do czynienia ( jeśli chodzi o mycie twarzy ) powodowała jednak dyskomfort jeśli chodzi o oczy.
A co zauważamy po umyciu twarzy i wysuszeniu jej? Pojawia się lekkie uczucie ściągniecia skóry, ale nie jest to nieprzyjemny i bolesny efekt napięcia. To takie wrażenie jak przy mocno oczyszczonej skórze. Nie jest to również uczucie, które byłoby nie do wytrzymania. Kolejną kwestią, na którą muszę już teraz zwrócić uwagę to to iż nie wysusza mojej skóry, nie powoduje bym odczuwała jej szorstkość. To już plus. Pianka nie powoduje również zapychania skóry, pojawiania się niespodziewanych, podskórnych niedoskonałości.
Przy regularnym stosowaniu zauważamy, że skóra po użyciu tej pianki jest miła i przyjemna w dotyku, gładka.


Plusy zdecydowanie przeważają nad mankamentami tego kosmetyku, podsumowując więc, stwierdzam iż warto sięgnąć po tę piankę, szczególnie, że jej cena ( około 15-18zł ) jest całkiem przyjemna dla portfela.

A Wy czego używacie do mycia twarzy? Czym domywacie ją po całym dniu albo czego używacie przy porannej toalecie? Ciekawa jestem jaki kosmetyk towarzyszy Wam przy codziennym myciu twarzy.


OLA

42 komentarze:

  1. Może za jakiś czas się na nią skuszę bo lubię testować nowe pianki do mycia twarzy :) Ja ostatnio używam oczyszczającego musu do mycia twarzy z Laq na zmianę z żelem do mycia twarzy z Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam straszne braki w kosmetykach do mycia twarzy. Nawet nie wiem kiedy tak strasznie przetrzepałam swoje zapasy. Nawet mydełka mi sie kończą..A musu o którym piszesz nie znam. JESZCZE...

      Usuń
  2. Ja na codzień używam żeli do oczyszczania twarzy, ale tych łagodnych. Większość mocno mnie wysusza, więc muszę używać delikatniejszych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakiś ulubiony? Taki hit nad hity, który z pełną odpowiedzialnością możesz polecić?

      Usuń
  3. Ja również na codzień używam żelu do mycia twarzy a następnie toniku i kremu. Pianka to w sumie fajna sprawa, ale każda którą miałam była za słaba na dokładne zmycie makijażu. Co do kremu i wieku ich używania, tak, wiem, dowiedziałam się o tym w sumie niedawno, podczas jednej z rozmów na spotkaniu blogerskim... człowiek uczy się całe życie;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłaś już idealny krem dla siebie? Ciekawa jestem po co sięgnęlaś..

      Usuń
  4. Fajny skłąd bo nie będzie podrażniała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko znaleźć tak skuteczną piankę. Ja żebym była zadowolona ze stopnia oczyszczenia to przed pianką używam olejku. Dlatego jestem pod wrażeniem tego produktu. Tym bardziej jestem ciekawa, bo słyszałam od ciebie dużo dobrego o marce, a sama jeszcze nie miałam okazji nic testować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kosmetyki AVA - fantastycznie mi się sprawdzają i przyznam, że chyba jeszcze nie trafiłam wśród jej asortymentu na bubla.

      Usuń
  6. Aktualnie do mycia twarzy używam pianki z Avon :) Z Ava Laboratorium miałam tylko maseczkę z ekstraktem z pomidora, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo..a ja tej maseczki nie znam - koniecznie muszę coś o niej doczytać :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie wolę żel, ale nie mówię nie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię pianki do oczyszczania twarzy. Jednak częściej sięgam po emulsje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę zaopatrzyć się w jakieś nowe kosmetyki do mycia twarzy bo strasznie przetrzepałam swoje zapasy..

      Usuń
  9. Ciekawe, czy ta pompka tylko u Ciebie jakaś felerna, czy wszystkie niezbyt dobrze działają. Pianki do mycia uwielbiam, więc i tę chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem ale nie trafiłam nigdzie jeszcze na opinię o tym konkretnym kosmetyku.

      Usuń
  10. Świetnie, że nie szczypie w oczy jak niektóre pianki...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio bardzo polubiłam formę pianek, lubiłam np. Nuxe :). W sumie jakiś czas temu przeglądałam ofertę tej marki, ale jakoś nie zwróciłam uwagi na ten produkt, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh very interesting product sweetheart
    xx

    OdpowiedzUsuń
  13. ja wlasnie kupilam dwa kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja aktualnie używam żelu do mycia twarzy, ale bardzo lubię pianki. A przy wyborze kosmetyków nie patrzę na adnotację dotyczącą wieku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam, ale chętnie wypróbuję :-0

    OdpowiedzUsuń
  16. O kosmetyku nie wiedziałam, ale dla mnie ma plus taki, że ma pompkę / dozownik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. To zdecydowanie ułatwia aplikację - szczególnie pod prysznicem jak mamy mokre ręce.

      Usuń
  17. Oo nie używałam jeszcze nic z tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zainteresować się ich kosmetykami - ja je bardzo cenię :)

      Usuń
  18. Kupię na pewno, dawno nie miałam kosmetyków tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie nowość. Zaciekawiłaś mnie

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.