LUMI STROBING - OSZALAŁAM NA ICH PUNKCIE!


Przysięgam, że jeszcze trochę i oszalaję..
Ogarnia mnie totalna niemoc i przyznam się ( a nie powinnam ), że powoduje to u mnie prawie łzy.
Urzędy! Druki! ePUAPy! PUE!
Robię coś krok po kroku, powolutku..Wydaje mi się, że już prawie, że już gotowe..a tu mi "ni z gruchy ni z pietruchy" wyskakuje jakiś absurdalny komunikat..Eh..zderzyłam się z "urzędową ścianą" i niedługo z przesympatycznymi paniami z USu i ZUSu będziemy jak najlepsze koleżanki jak jeszcze trochę tam poprzyjeżdżam. OOOOOszaleję!

Od kilku dobrych dni jeżdżę po urzędach, po nocach siędzę w papierach i walczę z urzędniczymi systemami..Dlatego jest mnie wszędzie zdecydowanie mniej. Mam nadzieję, że lada moment ( oby! ) wszystko sie unormuje, dojdzie do ładu i składu a ja wrócę do, choć pozornej, normalności.

Mimo wszystko..jestem dziś z krótkim postem o kosmetyku, który polecałam i polecać nadal będę.



Revers Cosmetics LUMI STROBING - Cena: 14,99zł/ 15ml

"Rozświetlacz w płynie, który nadaje skórze intensywny efektowny blask. Idealnie sprawdzi się do konturowania metodą strobingu lub punktowego rozświetlania twarzy. Nałóż odrobinę rozświetlacza na miejsca, którym chcesz dodać blasku – kości policzkowe, łuki brwiowe, czoło, łuk kupidyna. Aby optycznie wyszczuplić nos nanieś odrobinę LUMI STROBING na jego grzbiet. Możesz go także połączyć z podkładem dla ogólnego efektu rozświetlenia."

Dostępnych jest 6 kolorów: 01 unicorn, 02 stardust, 03 romantic kiss, 04 dry champagne, 05 gold fiver, 06 antique gold

Pokazywałam Wam na blogu już dwa odcienie - STAR DUST i DRY CHAMPAGNE. Nie mogłam sie powstrzymać i skusiłam się na kolejny kolor. Tym razem jest to ANTIQUE GOLD. I od razu z góry Wam powiem - uważam, że to jeden z lepszych kosmetyków jaki pojawił się w asortymencie Revers Cosmetics. Wyjątkowo udana błyskotka.




Skąd taki mój zachwyt jeśli chodzi o ten kosmetyk?
- opakowanie. Nie ma co kombinować: lubimy jak kosmetyk ładnie się prezentuje. Tu mamy szklaną buteleczkę z pipetą + elementy w odcieniu rose gold ( jest jakiś modniejszy kolor? )
- aplikacja za pomocą zwilżonej gąbeczki pozwala nam równo zaaplikować rozświetlacz na skórę: bez smug, plam i efektu stempla. Co ważne - dzięki takiej aplikacji rozświetlacz w ciągu dnia nie migruje nam po twarzy i nie znika za szybko.
- konkretny pigment i mega błysk - to widać nawet na zdjęciach. Czy trzeba coś tu dodawać?
- do stosowania na różnorakie sposoby: jako rozświetlacz pod podkład ( to mój ulubiony sposób ), jako baza rozświetlająca ( ale tu jak dla mnie jest już za duży błysk i to na całej twarzy ), jako dodatek do podkładu ( jest szansa nie przegiąć z ilością i stworzyć sobie ładnie rozświetlający podkład.





Każda z nas ma jakiś taki rodzaj kosmetyku, że ile rodzajów i kolorów by nie miała to zawsze będzie mało..Zgadzacie się?

U mnie rozświetlacze..A u Was? Szminki? Pudry? Podkłady? A może żele pod prysznic?
Zdradźcie mi jaki jest Was kosmetyczny fiź?


I trzymajcie za mnie kciuki co bym nie zwariowała w urzędniczych machinach :)

BUZIAKI
OLA








22 komentarze:

  1. Uwielbiam rozswietlacze i już wiem, że ten musi być mój

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten rozświetlacz w szampańskim kolorze ;)
    Bardzo go lubię :)
    Trzymam kciuki żeby urzędowe sprawy szybko się poukładały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam odcienia Romantic Kiss i jestem nim zauroczona :)
    Trzymam kciuki za Twoje urzędowe przeprawy, bo doskonale wiem, jak to jest :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Za sprawy urzędowe trzymam kciuki;)
    Bardzo fajny ten rozświetlacz:) dla mnie takim kosmetykiem, który jest absolutnie najważniejszy to krem do twarzy, musi dobrze nawilżać i być naturalny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, już kiedy to u Ciebie chyba widziałam i muszę się w końcu skusić. Pięknie wyglądam!
    Walkę z Urzędami, Zusami, srami znam, nie polecam i też tego nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, no z Urzędami różnie bywa ;D Takiego typu produktu rozświetlającego jeszcze nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A na twarzy, jako rozświetlacz nie wybija się ten kolor? Wydaje się mieć dość ciemną bazę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam totalnego bzika na punkcie bronzerów, choć rozświetlacze też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia z urzędami!
    Ja się takich rozświetlaczy boję ;D mam taki z Avonu i próbuję go ogarnąć ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten rozświetlacz nie przypadł mi zachwyciłam się im

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio coraz bardziej lubię się z rozświetlaczami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie zdecydowanie są to szminki i hybrydy :D. Co do urzędów, coś o tym wiem, swego czasu nachodziłam się tam dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  13. ŁAdnie odbija światło ale kolor trochę ciemny

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt super, niestety nie znam tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ehh, trzymiemy zatem kciuki, żeby sprawy z urzędami poszły gładko! :)
    ja ostatnio dopiero odkryłam magiczną moc rozświetlacza! :D jak ja mogłam ich nie używac tyle lat :D
    pozdrawiam!
    :D

    OdpowiedzUsuń
  16. uroczy, kocham rozświetlacze i takie płynne ostatnio nakładam na całą twarz pod podkład

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakt kosmetyk jest mega elegancki i ten kolor boskie!
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.