DLACZEGO KUPUJEMY CZASOPISMA? CZY TO WINA DODATKÓW?


Czy są jakieś gazety, magazyny, po które sięgacie regularnie z każdym numerem? A może coś prenumerujecie?

Ilość czasopism dostępnych w kioskach mocno zaskakuje, a jednocześnie pozwala każdemu, dosłownie KAŻDEMU znaleźć coś co spełni jego oczekiwania, będzie związane z jego zainteresowaniami.

Ja raz w tygodniu sięgam po gazetę, która podsumowuje miniony tydzień ( raczej politycznie ) w Polsce i na świecie. Raz w miesiącu sięgam po gazety związane ze sportem i zdrowym trybem życia: mam jeden ulubiony tytuł i kupuję i męską i kobiecą wersję - choć nie ukrywam, że zdecydowanie bardziej wolę tę przeznaczoną dla mężczyzn ( mam wrażenie, że merytorycznie jest solidniej przygotowana ). A jeśli chodzi o innego rodzaju czasopisma - cóż..nie będe ukrywać, że do zakupu "zmuszają" mnie dołączone dodatki. Są takie magazyny, po które z własnej nieprzymuszonej woli, dla ich treści nie sięgam, ale dołączony dodatek powoduje, że wydaje na nie pieniądze ( ale nie zawsze! bez obaw! ). I jeśli chodzi o dodatki to mam tu na myśli te kosmetyczne oczywiście. Gazetę przejrzę jednym okiem, czasem zdarzy się, że coś mnie zainteresuje ale raczej szybko puszczam ją w kolejne kobiece ręce do poczytania - zostaje mi dodatek..

Też tak macie, że zdarza Wam się kupić jakiś magazyn mimo iż jego treść jest dla Was mało atrakcyjna, ale dodatek rekompensuje wszystko?

Podobnie jest z gazetami dla dzieci..Tu jest jednak inny problem - praktycznie każdy numer, każdej z gazetek ma jakieś dodatki, akcesoria. Wybór jest przeogromny - grunt tylko znaleźć to co dla naszego dziecka będzie najatrakcyjniejsze..No i trzeba znać umiar - gdybym miała brać w kiosku każdą z gazet, która wpadnie w oko mojemu dziecku ( właśnie ze względu na dodatek ) to chyba walizkę musiałabym ze sobą dźwigać.




Fajny zestaw dodatków, co? Jest książka, klocki Lego i figurka My Little Pony. Jakby nie patrzeć - i coś dla malucha, dla dziewczynki i dla chłopca. I to wszystko w jednej gazecie..


Magazyn MiniMini+, na licencji jednego z czołowych dziecięcych kanałów, teraz w nowej odsłonie. Bardzo kolorowy, ciekawy, z grafiką i zawartością merytoryczną najwyższej klasy. Skierowany do dzieci w wieku 2-6 lat.

W każdym numerze bajeczka do poczytania, strony z ulubionymi bohaterami, spięte wspólną narracją prowadzoną przez rybkę MiniMini. Magazyn proponuje dzieciom aktywności wspierające ich rozwój i rozbudzające ciekawość. 
Na stronach magazynu czekają bohaterowie znani z bajek emitowanych na kanale MiniMini+ - Wissper z magicznymi przyjaciółmi, Ciuchciaki ze Stacyjkowa, dzielny Strażak Sam z towarzyszami przygód, Świnka Peppa z rodzinką oraz wielu innych. 




MiniMini+ to miesięcznik, do którego, przy każdym numerze jest conajmniej jedna zabawka - standardowo jednak jest ich więcej, możemy też kupić ten sam numer z różnymi zestawami atrakcyjnych dodatków. 

Za niespełna 10zł gwarantujemy dziecku samodzielną zabawę jednym z dołączonych akcesoriów oraz mamy możliwość wspólnej rodzinnej zabawy podczas kolorowania, rozwiązywania łamigłówek czy czytania opowiadania.

Czy zdecydowalibyśmy się na zakup takiego czasopisma bez dodatku? Czy dziecko wykazałoby nim zainteresowanie, gdyby nie było do niego dołączone coś z jego ulubionym bohaterem?
Skoro my, dorośli, decydujemy się na zakup jakiegoś magazynu właśnie ze względu na dołączony kosmetyk czy akcesorium - to coż się dziwić dziecku?

A jak jest u Was? Kupujecie bo kusi Was dołączony kosmetyk w atrakcyjnej cenie?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA


Książeczki i magazyny dostępne są również na www.ksiazeczkibajeczki.pl



32 komentarze:

  1. Niestety teraz średnie czasopismo się nie obroni i muszą dodawać dodatki. Ja często kupuje te pierwsze numery serii gazetek ( np. ostatnio ta farma). Wtedy można się przekonać czy warto kupować. Ja czasem kupię gazetę Zwierciadło lub Wysokie Obcasy a najbardziej to lubię Focusa. Dla dzieci szczerze mówiąc nie znam gazetki, która miała by nieco więcej stron

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna nie kupuję kolorowej prasy, chyba, że właśnie jest jakiś dodatek. Po prostu nie ma tam nic ciekawego do czytania... Poziom spadł niesamowicie, w artykułach są błędy językowe, a ich rzetelność bywa żałosna.

    Ostatnio kupiłam kolorowy magazyn, bo był dodany fajny kosmetyk. Próbowałam czytać i zwątpiłam... A kiedyś ów magazyn był ciekawy i miał wyższy poziom niż inne kolorowe magazyny. Niestety poleciał on na łeb na szyję...

    Więc tak - TYLKO dla dodatków kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od czasu do czasu kupuję czasopisma dla mojego syna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja córka uwielbia kolorowe gazetki, a te z dodatkami kuszą jeszcze bardziej. Gdyby miała wybór czy z dodatkiem czy bez od razu wybrałaby tą z dodatkiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. W kwestii gazetek dla dzieci...to tak właśnie jest- moje dziewczyny kupują je tylko ze względu na dodatki. A ja kiedyś miałam swoje ulubione pisemko (zwierciadło), lecz na przestrzeni lat kompletnie się zmieniło, więcej reklam i artykułów sponsorowanych niż normalnej, merytorycznej treści. Chociaż czasem je kupię...ale tylko ze względu na...ciekawy dodatek! /tak, jak dziecko;))))/
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje dzieci kupują gazetki dla dzieci tylko i wyłącznie zw względu na dodatki. Syn co prawda już trochę z tego wyrósł, ale teraz prym wiedzie córka. Ja czasopism w ogóle nie kupuję, wolę kupić książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak moje dzieciaczki byli młodsi to kupowaliśmy tylko z dodatkiem czasopisma - zdecydowanie bardziej kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie kupuję gazet, czasopism. Wszelkie wiadomości czytam w Internecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie kupuję w ogóle czasopism;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ogólnie keidyś kupowałam bardzo dużo gazet dla kobiet. Teraz tylko te z dodatkami. Fajnymi dodatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja praktycznie wcale nie kupuję gazet od kilku lat :D Chyba, że faktycznie jakiś dodatek kosmetyczny mnie zainteresuje i będzie w dobrej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie dzieciaki zawsze się skuszą na jakąś gazetkę z dodatkiem - najczęściej Lego albo Playmobil, ale dozuję im te przyjemności bo z torbami bym poszła ;) A sama ostatnio kupiłam Zwierciadło - choć nie czytam - dla kalendarzyka ;) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wszystko, co mnie interesuje czytam w internecie, wiec jeśli kupuję jakąś gazetę, to tylko dla dodatków. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dzieci uwielbiają gazety z dodatkami, ale znają umiar na szczęście. Ale fakt, dodatki kuszą i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już przystopowałam z kupowaniem gazetek ze względu na dodatki. Chociaż syn miał fazę na takie i często u ulegałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od dawna nie kupuję kolorowych magazynów, wolę książki, a jeśli chodzi o wiadomości to bardziej posiłkuję się internetem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę ze dodatki to taki smaczek do lektury :D ja kupuje rzadko

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie magazyny w ogóle nie kuszą. jeśli zdarzy mi sie kupić jakiś dla dodatku, i tak nigdy go nie czytam, ha ha

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja od dawna nie kupuję czasopism. Czasami zdarzało się właśnie ze względu na dodany kosmetyk w atrakcyjnej cenie, a gazetę tylko przeglądałam i dochodziłam do wniosku, że to nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jako nastolatka kupowałam nałogowo magazyny dla dodatków ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. I am not fan of magazines or generals, but yes crazy for novels and books and love to buy if it has squeal.
    I am your new follow #1606 , hope to see you on my new post. Have a good day.
    New post on My Blog | Instagram | Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kupowałam gazety z przepisami w stylu: "przyślij przepis" fajne gazetki nei drogie z inspiracjami na posiłki, ciasta które można zrobic z dostępnych składników za nie wygórowaną sumę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio kompletnie nie kupuję gazet i czasopism. Czasami za to coś podbiorę mojej mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U nas częściej stawialiśmy na książki niż na takie czasopisma, ale jeżeli już syn skusił się na jakieś czasopismo to najczęściej ze względu na dodatek.

    OdpowiedzUsuń
  25. Żeby regularnie to może nie kupujemy, ale tak, często sięgamy po różne czasopisma i zazwyczaj dodatek nas przyciąga. Często też decyduję się na gazetę dla siebie ze względu na dołączoną książkę, film lub kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Od dawna kupujemy z mamą jedną gazetę, bo po prostu lubimy ją czytać. Co do dodatków do czasopism, czasem się kuszę na takie rozwiązanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam obsesje na punkcie czasopism! :D Co miesiąc gromadzę ich tony ;p od party po dobre rady do Twojego Stylu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Dawniej zdarzało mi się prenumerować różne czasopisma i magazyny, nie tylko te, z dodatkami :)
    Teraz mam mało czasu nawet na czytanie książek, więc jedynym magazynem, który czytam regularnie jest brytyjski ELLE Magazine, który dostaję razem z pudełkiem Lookfantastic ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie kupuję żadnych czasopism. Ambitniejsze gazety bardzo sporadycznie. Szkoda mi pieniędzy, czasu i papieru ;)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.