"NIE UFAJ NIKOMU" - SENSACYJNY, POLSKI DEBIUT



W gruncie rzeczy, nie wiem dlaczego, jeśli chodzi o kryminały, sensację, thrillery – do pewnego czasu rzadko sięgałam po polskich autorów. Podchodziłam do ich książek z dużą dozą ostrożności i raczej w moich rękach najczęściej lądowały dzieła zagranicznych pisarzy. Zmieniło się to w momencie, gdy przed zakupem jakiejś pozycji, zaczęłam wyszukiwać opinii, recenzji książek – staram się nie czytać o czym jest książka, by nie zdradzać sobie samej jej treści ( nie znoszę recenzji, w których od A do Z jest napisane co się w książce dzieje ) - raczej ogólny zarys, by wiedzieć czy w ogóle mnie zaciekawi.

I tak właśnie, przez kompletny przypadek, trafiłam na Filipa Lewickiego i jego kryminał/sensację „Nie ufaj nikomu.”, która pojawiła się w nakładzie Wydawnictwa Psychoskok.



Vasilij nie zastanawiał się ani sekundy dłużej. Chwycił własny spadochron, przypiął się dokładnie, sprawdził wiązania i przedarł się do otworu, przez który wyskoczyli terroryści. Ktoś złapał go za rękę. To była jakaś starsza pani. Spojrzała na niego z błaganiem w oczach i poruszyła wargami. Wyczytał z jej ust dwa słowa: save us. Stał chwilę zdezorientowany. Wyrwał jej się i poszedł dalej. Na przednim siedzeniu siedziała mała dziewczynka i machając niespokojnie nóżkami, płakała. Przekręciła głowę w lewo i jej spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem Vasiljego. Widział w nich tę samą bezradność i błaganie, jak u staruszki, oraz innych ludzi. Wyciągnęła do niego drobne rączki i zapiszczała:Ratunku! Jej wrzask przedarł się przez szum i gwar. Ta dziewczynka również była polką, jego rodzaczką. W pierwszym odruchu Vasilij od razu chciał ruszyć jej na ratunek. Powstrzymał się jednak, bo zdał sobie sprawę, że nic nie może zrobić. Może uratować, albo siebie, albo zginąć razem z innymi.”
I co mnie zaskoczyło? Że mamy tu do czynienia z książką, która idealnie wpasowuje się kryminalny, sensacyjny dział literatury. Jest dużo akcji, mnóstwo różnych wątków, które idealnie się ze sobą zazębiają. I co ciekawe – mimo iż mamy do czynienia z sensacją to „Nie ufaj nikomu” jest zaskakująco lekką książką, przyjemną w czytaniu – taką idealną do czytania dla relaksu. Mam wrażenie, że momentami pojawiają się w niej elementy fantastyki, ale nie jest tego zbyt dużo i nie mamy wrażenia, że autor non stop fantazjuje, i że takie zdarzenia i sytuacje nie mogłyby mieć miejsca.
Historię głównego bohatera, Vasilija, poznajemy od (!) historii jego rodziców. Nie jest to zabieg bezcelowy – dzięki temu autor pozwala nam choć trochę, od początku, zrozumieć różnorodność, niejednoznaczność w myśleniu, w zachowaniach bohatera ( przez cała książkę ewoluuje i zmienia się ), którego od samego początku coś dręczy – jakaś zagadka, podąża za jakimś symbolem. Celem życia Vasilija jest łapanie złych ludzi i oddawanie ich w ręce wymiaru sprawiedliwości ( jak amerykańscy „łowcy głów” ) - taki współczesny „bohater”, Robin Hood – choć nie zawsze był takim prawym człowiekiem.

Dowiadujemy się, że Vasilij pochodzi z Polski, gdzie się urodził i wychowywał – ale w najgorszym z możliwych, okresie – komuna, głęboka komuna. Obowiązkowa służba wojskowa, pierwsza miłość, przeciw której stają rodzice, pierwsza misja wojskowa – jak najdalej od ukochanej ( dzięki staraniom rodziców ).. A później – „ratowanie” świata przed mafią i gangami narkotykowymi, terrorystami i wymierzanie sprawiedliwości według swojego sumienia i światopoglądu.
Powrót do Polski i do ukochanej Lily, rozpad ich związku.. I wątek, który mnie w tym wszystkim zaskoczył: samotne ojcostwo i wychowywanie syna na kolejnego, takiego jak on – samotnego wilka walczącego ze złem.
I więcej Wam nie powiem – musicie sięgnąć po debiut autorski Filipa Lewickiego „Nie ufaj nikomu”. To książka, która wciąga od pierwszych stron, powoduje czytanie z zapartym tchem i otwartymi ustami. Jest na tyle dynamicznie czy nie da się przy niej nudzić.


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

41 komentarzy:

  1. Widzę, że ten debiut jest bardzo udany :) Ostatnio rzadko sięgam po kryminały, ale za to często po polskich autorów, więc zapiszę sobie tytuł na moją listę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też coraz bardziej zaczynam sie przekonywać do książek polskich autorów.

      Usuń
  2. Myślę, że bardzo by mi się spodobała ta tematyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję - polecam Ci sięgnąć po tę książkę :)

      Usuń
  3. Może kiedyś się skuszę i przeczytam tą książkę bo fabuła zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miala kiedyś wolną chwilę i szukała książki do przeczytania to spokojnie możesz po tę polską pozycję sięgnąć :)

      Usuń
  4. Wydaje się być bardzo fajną i ciekawa propozycją do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Naprawdę dobra książka - jak na debiut autora jest rewelacyjna :)

      Usuń
  6. No to mnie zaintrygowałaś tą recenzją 👍

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tego typu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią przeczytałabym tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej nie sięgam po takie książki wole romanse :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książa idealna dla mnie, muszę ją przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. poczytałabym, chociaż dawno nic nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz ja miałam podobnie. Jeśli chodzi o te gatunki to jednak nadal wolę zagranicznych autorów, ale do polskich właśnie się powoli przekonuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczynam sie przekonywac, bo okazuje się, że warto :)

      Usuń
  13. Twoja recenzja skutecznie zachęca do poznania tego książki! Historia brzmi bardzo intrygująco!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lektura w sam raz na wolne wieczory, z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje mi się naprawdę ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.