EVA SIMPLE - KOSMETYKI SPRZED LAT W NOWEJ ODSŁONIE?



Czy jest w ogóle ktoś kto nie kojarzy tej firmy? Młodsze osoby, może i nie – ale moje równolatki i ich Mamy na pewno pamiętają te kosmetyki.

POLLENA-EWA” S.A. szczyci się stuletnią tradycją w produkcji kosmetyków i zaczęto ją od produkcji mydeł i wód kolońskich (m.in. najsłynniejszego, polskiego kosmetyku wody toaletowej „Prastara”), poszerzając wkrótce ofertę o pudry, szampony i lakiery do paznokci. Pierwsze powojenne produkty to: mydło toaletowe, proszki i mydła do prania, mydła do golenia i proszki do zębów. Jako pierwsza w Polsce rozpoczęła produkcję płynnych szamponów na bazie naturalnych wyciągów ziołowych, które do dziś stanowią mocną pozycję na liście jej wyrobów.



W chwili obecnej w ofercie znajdują się produkty do pielęgnacji twarzy, włosów i ciała. Kompleksowa pielęgnacja od „stóp do głów”.

Marki jakie znajdziemy w asortymencie POLLENA-EWA:
Eva DERMO ( jest odpowiedzią na potrzeby konsumentek, które borykają się z problemem skóry suchej i wrażliwej oraz szukających nawilżenia, napięcia i ukojenia cerym )
Eva DERMO RED OFF ( linia dedykowana na problem skóry naczynkowej, zaczerwienionej i z trądzikiem różowatym )
Eva DERMO SEB OFF ( kosmetyki do skóry tłustej, mieszanej i z niedoskonałościami )
Eva SIMPLE
BIOcomplex ( dwie linie kosmetyków dla Pań 40+ i 50+ )
Siła Ziół ( kosmetyki, w których znajdziemy to co najlepsze w polskich ziołach )
Eva Natura ( kosmetyki inspirowane polską naturą )
Eva SUN ( kosmetyki zapewniające bezpieczne opalanie oraz pielęgnację skóry po kąpielach słonecznych )
Kanion ( seria kosmetyków dla mężczyzn )

Ja jednak chciałabym Wam dziś opowiedzieć o moim spotkaniu z 3 kosmetykami z serii Eva SIMPLE ( uniwersalna seria produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów ). Choć nie ukrywam, że chętnie wróciłabym do przeszłości i sięgnęła po kosmetyki z linii Eva Natura – lakier do włosów z linii LEN pamiętam jak stał w łazience na półce z kosmetykami mojej Mamy a ja cichcem jej go podkradałam. Pewnie podrzucę jej link do tego postu, więc po latach dowie się dlaczego niektóre z kosmetyków tak szybko jej się kończyły.

Wracając jednak do tych uniwersalnych, „simple” - prostych produktów.. w moje ręcę wpadła totalna podstawa pielęgnacji: płyn micelarny do demakijażu, żel do mycia twarzy oraz krem pod oczy i na powieki ( ze świetlikiem – więc od razu wylądował w lodówce! ). Jest coś o czym muszę wspomnieć już na samym początku – mamy tu do czynienia z niesamowicie dostępną cenowo, wręcz tanią linią kosmetyków – za 3 powyższe płacimy niespełna 20zł – uwierzycie?


Tak jak i w naszej wieczornej pielęgnacji, tak i ja dzisiaj rozpocznę od płynu micelarnego do demakijażu twarzy i oczu.
Płyn micelarny dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry, łagodzi i tonizuje. Przeznaczony również dla cery wrażliwej. Nie wymaga użycia wody. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.”
200ml/7zł ( sklep online )

skład:
aqua, peg-6 caprylic/capric glycerides, butylene glycol, glycereth-8 babassau oil esters, polysorbate 20, glycerin, phenoxyethanol/ethylhexylglycerin, polyxamer 184, betaine, sodium benzoate, parfum, potassium sorbate, lactic acid, hexyl cinnamal, limonene

Prosta, 200-ml buteleczka zamykana na klik. Skromna, jasna etykieta bez „krzyczących” napisów i tysiąca obietnic – nie wiem jak na Was ale na mnie robi to dobre wrażenie. Już chyba „wyrosłam” z wierzenia w obietnice cudów opisane najczęściej na etykietach.
Delikatny, subtelny i niedrażniący zapach – świeży. Bardzo szybko się ulatnia, nie obkleja skóry.
Nie ma żadnych problemów ze zmyciem makijażu – radzi sobie z większością używanych przeze mnie kosmetyków ( nie sprawdzałam tylko tych wodoodpornych ). Skóry nie podrażnia ( nie przesusza, nie powoduje pojawienia się uczucia ściągnięcia czy napięcia skóry ), natomiast gdy dostanie się do oczu pojawia się lekki dyskomfort: ale bez ogromnego szczypania czy łzawienia. Jest na tyle delikatny, że nie narobił mi również ambarasu z doczepionymi rzęsami.
Jedyne co to jakoś okrutnie szybko mi się zużywa..No ale ja robie makijaż codziennie więc zawsze tego typu kosmetyki po prostu mi się kończą.


Dalej sięgamy po jakieś mydło, żel do mycia twarzy. W asortymencie linii Eva SIMPLE znajdziemy taki żel w wersji z zieloną herbatą.
Żel skutecznie i delikatnie oczyszcza skórę twarzy nie naruszając bariery ochronnej naskórka. Zawiera ekstrakt z zielonej herbaty o działaniu antyutleniającym. Tonizuje i nawilża. Pozostawia skórę dobrze oczyszczoną, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. Przeznaczony do wszystkich rodzajów cery, niezależnie od wieku.”
150ml/6zł ( sklep online )

skład:
aqua, sodium laureth sulfate, lauryl glucoside, cocamidopropyl betaine, cocamide dea, glycerin, sodium chloride, camellia sinensis leaf extract, peg-7 glyceryl cocoate, betaine, dmdm hydantoin, allantoin, parfum, lactic acid, tetrasodium edta, methylchloroisothiazolinone/methylisothiazolinone, propylene glycol, hexyl cinnamal

Tu mamy do czynienia ze zwykłą 150ml tubą z dość gęstym żelem. W połączeniu z wodą wytwarza lekko mydlana pianę. Nadaje się do oczyszczenia twarzy z resztek makijażu a skóra jest czysta ale lekko napięta. Nie wysusza, nie podrażnia twarzy mimo braku idealnego składu. Jest zaskakująco dla niej łagodny.
Ma lekko perfumeryjny i wyczuwalny zapach, ale nie jest on drażniący nos.
Przyznam, że nie jest to jakiś mocno wyróżniający się produkt ale spełnia swoje funkcje i przede wszystkim jest bardzo przystępny cenowo. 


I na koniec coś czego dobro poznają kobiety od wielu lat – krem pod oczy z dodatkiem świetlika lekarskiego.
Krem wygładza i odżywia, niwelując widoczne oznaki starzenia. Ekstrakt ze świetlika doskonale koi i pielęgnuje zmęczoną skórę wokół oczu. Krem usprawnia mikrokrążenie, rozjaśnia cienie pod oczami oraz znacząco poprawia sprężystość skóry.”
15ml/5,50zł ( sklep online )

skład:
aqua, caprylic/capric triglyceride, glycerin, polyglyceryl-3 methylglucose distearate, hydrogenated polydecene, butyrospermum parkii shea butter, parrafinum liquidum, cetearyl alcohol/ceteareth-20, betaine, polyacrylamide/c13-14 isoparaffin/laureth-7, cetyl alcohol, phenoxyethanol/methylparaben/ethylparaben/butylparaben/propylparaben, biosaccharide gum-1, panthenol, euphrasia officinalis extract, caffeine, parfum, sodium hyaluronate, peg-8/tocopherol/ascorbyl palmitate/ascorbic acid/citric acid, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, lactic acid

W przypadku tego kosmetyku mamy do czynienia z dość standardowym opakowaniem – malutka, 15ml tubeczka z cienkim dzióbkiem. Lubię tego typu opakowania jeśli chodzi o kremy pod oczy – wkładanie palca ( w przypadku posiadania długich paznokci ) do słoiczka – jest problematyczne.
Mocno zaskoczyła mnie konsystencja tego kosmetyku – jest dość gęsty, treściwy. A mimo tej swojej solidnej konsystencji całkiem nieźle się wchłania ( do matu ) i zaskakująco dobrze nawilża skórę, bez obciążania jej. Mamy do czynienia z bardzo tanim a całkiem przyjemnym kremem pod oczy – moim zdaniem idealnie nadającym się do nocnej pielęgnacji ( taką solidną porcją ).


Przyznam, że czasami czuję się mocno zaskoczona sięgając po te „kosmetyki sprzed lat”. Zawsze wydaje mi się, że niczym szczególnym mnie nie zaskoczą, że te nowsze marki są bardziej „nowoczesne” jeśli chodzi o swoje formuły ( masło maślane, ale za pewne wiedzie co mam na myśli ), a jednak czasami warto zerknąć w stronę tych starszych marek. Z jakiegoś powodu robiły kiedyś szał, prawda?



BUZIAKI
OLA

20 komentarzy:

  1. Ceny taniutkie! Obejrzę sobie w drogerii, opakowania rzeczywiście uspokajają ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzałam je też np w Auchanie w dziale z kosmetykami :) ale były droższe niż online.

      Usuń
  2. tak chyba też jest z Białym Jeleniem, teraz ma zupełnie inną odsłonę i jest bardziej nowoczesny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Miałam podobne skojarzenie - taka druga, kosmetyczna młodość.

      Usuń
  3. Markę oczywiście kojarzę z dawnych lat, ale chyba nie miałam zbyt wielu produktów. A już na pewno żadnego w tej nowej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zdecydujesz się spróbować - koniecznie podeślij mi link do swojej opinii - chętnie przeczytam.

      Usuń
  4. Chyba jestem za młoda, bo nie pamiętam :D. Interesował mnie krem pod oczy, ale treściwych konsystencji jeszcze nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj..zdecydowanie masz prawo nie kojarzyć marki sprzed lat :)

      Usuń
  5. wiem, że kosmetyki producenta są na rynku od lat, ale że od stu? wow!

    OdpowiedzUsuń
  6. Markę znam i chętnie wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam u siebie tą serię ale jakoś sama nie jestem przekonana do nich, wyglądają mi tanio (choć to plus) ale i słabo jednoczesnie

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.