KOSMETYKI KOREAŃSKIE W ROSSMANNIE - EDYCJA LIMITOWANA


Już od kilku dni, a dokładnie o 1 czerwca, pojawiły się w Rossmannach nowe kosmetykowe standy. Tym razem Rossmann wyszedł naprzeciw oczekiwaniom klientek i ogólnie panującej modzie. W tej sieci drogerii pojawiły się kosmetyki koreańskie. Kosmetyki do makijażu marki Petite Lael.
Te koreańskie cuda będziemy mogli kupić w Rossmannach tylko do połowy lipca - taka edycja limitowana, więc jeśli ktoś ma na nie chęć - koniecznie musi się spieszyć.


To fajna propozycja dla nastolatek - taki zestaw to idealny kosmetyczny prezent. Ale myślę, że nie tylko nastolatki ucieszą się z tych mini kosmetyków, na pewno są wśród nas gadżeciary, które lubią takie cuda i dla których wygląd kosmetyku jest równie istotny jak jego działanie.

Koreańskie kosmetyki do makijażu Petit Lael przyciągają wzrok swoimi niebanalnymi opakowaniami. Niewielkie ( 2ml ), poręczne saszetki ( mi kojarzą się w musami owocowymi dla dzieci ), które zawsze możemy mieć ze sobą. Zmieszczą się w nawet najmniejszej kieszeni, torebce. Do każdej saszetki dołączony jest aplikator - ale to zobaczycie na zdjęciach poniżej, który ma nam ułatwić aplikację kosmetyku w każdym miejscu i sytuacji. Jedna taka saszetka to koszt niespełna 12zł.
Co ciekawego znajdziemy w tych sasztkach? Tusz do rzęs, eyeliner, cień do powiek czy pomadkę do ust. Podobno jest również wersja z kremem BB. 5 mini saszetek i mamy prawie pełny makijaż.

Nie przedłużając, zapraszam Was do prezentacji tych małych, koreańskich cudaczków.




PETITE LAEL MASCARA MC001 BLACK
"Czarna maskara do rzęs zwiększająca optycznie ich objętość. Specjalna formuła odporna na wodę, pot i sebum jest jednocześnie łatwa do zmycia."





PETITE LAEL EYE SHADOW ES010 CHOCO BROWN
"Delikatny, kremowy cień do powiek wzbogacony olejkiem z rokitnika i olejkiem arganowym. Nawilża skórę powiek oraz absorbuje nadmiar sebum."




PETITE LAEL EYELINER EL001 BLACK
"Długotrwały, szybkoschnący eyeliner w pędzelku. Zapewnia precyzyjny makijaż oraz intensywny kolor."





PETITE LAEL LIP POUCH LP02
"Szminka w płynie nadająca intensywny kolor oraz matowe wykończenie. Lekka formuła nie pozostawia uczucia lepkości. Masło shea i kompleks olejków roślinnych ( ze słodkich migdałów, arganowy ) dostarczają ustom składników odżywczych oraz zapewniają długo trwałe nawilżenie."


Poniżej macie swatche wszystkich produktów.



I takie kilka słów ode mnie na temat tych kosmetyków.

Szminka - według mnie jest super. Ma ładny kolor, łatwo się rozprowadza na ustach, nie przesusza ich i ma całkiem niezłą trwałość: coś pomiędzy zwykłą pomadką a tintem. Utrzymuje się na ustach dłużej niż pomadka, nie "zjada się" tak szybko i mam wrażenie, że kolor trochę "wżera" się w usta jak tinty. Tu jest ok. Fajny gadżet - a jakby był w kolorze intensywnego różu to byłabym zachwycona.

Eyeliner - to jest chyba hit tych kosmetyków. Bardzo intensywna głęboka czerń, fajny aplikator ( ani nie jest zbyt sztywny ani zbyt giętki ), którym w łatwy sposób namalujemy konkretną kreskę. Sam kosmetyk nie rozmazuje się pod wpływem sebum, potu i jak już zaschnie to ma zaskakująco dobrą trwałość. Z tych czterech kosmetyków to chyba właśnie eyeliner jest moim ulubieńcem.

Pozostałe dwa kosmetyki to według mnie coś idealnego dla nastolatek, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem. Tusz do rzęs ( nie moja szczoteczka, ja wolę te silikonowe ) ma bardzo gęstą szczoteczkę i tusz ładnie i równo rozkłada się na jej włosiu. Efekt, który uzyskujemy na rzęsach jest bardzo delikatny, subtelny - taki idealny tylko dla lekkiego ich podkreślenia. I tak samo jest, moim zdaniem, z cieniem. Aplikator w formie gąbeczki ( jak w przypadku błyszczyków do ust ), kremowy beżowo-złoto-brązowy cień - idealny dla podkreślenia oka: widocznego ale nie drażniącego swoją mocą.


I w sumie na tym mogłabym zakończyć dzisiejszy post, gdyby nie jeszcze jedna rzecz. A raczej jeszcze jeden kosmetyk - koreański, ma się rozumieć!



Marki Missha chyba nikoimu nie trzeba przedstawiać?
Przez najbliższe 40-kilka dni, w "koreańskiej szafie" znajdziemy również sławny Missha M Perfect Cover BB Cream SPF 42 PA+++. "Światowy bestseller wśród kremów BB. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry. Silnie ujędrnia, redukuje zmarszczki, nawilża oraz rozświetla skórę. Zapewnia intensywne i długotrwałe krycie. Chroni przed promieniowaniem UV."

Sprzedawany jest w dwóch pojemnościach: 50 ml kosztuje 84,99 zł, a 20 ml - 34,99 zł.



Ciekawa jestem co myślicie o tej jednorazowej, limitowanej akcji Rossmanna? Fajnie, że próbują wprowadzać jakieś nowości w swój asortyment?
A co myślicie o takich mini wersjach, saszetkowych kosmetyków? Fajny gadżet, prawda? No i kto z Was skusi się na "bejbika" od Missha?


BUZIAKI KOCHANI
OLA


34 komentarze:

  1. Dla mnie super że są takie nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię koreańskie kosmetyki :) Muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam je wczoraj w Rossmannie i zastanawiałam się co to jest :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli koreańskie to biorę w ciemno :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też je mam, są świetne! Uwielbiam te opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie, że Rossek wprowadza takie kosmetyki:) Zapomniałam spojrzeć czy u mnie są :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś krem bb. Lubiłam go, chociaż bałam się jego szarego odcienia. Okazało się, że idealnie stapia się z cerą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezbyt przemawiają do mnie opakowania tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Akcja ciekawa, kosmetyki interesujące, widziałam już jej na kanale laik makijażowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dosyć śmieszne te kosmetyki :p Raczej nie kupiłabym.

    OdpowiedzUsuń
  11. ten pierwszy zestaw to rzeczywiście ciekawe kosmetyki dla nastolatek, nigdy wcześnie nie widziałam mascary w takim opakowaniu :) zrobiłam wielkie oczy, a markę Missha bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam w Rossmanie i byłam pewna że to jakieś maseczki ;-) Rzeczywiście to taki gadżet bardziej, niż kosmetyk. Raczej dla nastolatek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja myślę, że takie kosmetyki świetnie sprawdzą się w podróży ❤️

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne są te nowości.
    Ładny i interesujący design
    opakowań.
    Sama chętnie
    bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też bym się ucieszyła z takich kosmetyków! Dla samych opakowań mogłabym je mieć:)
    :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie dziś rzuciłam na nie okiem na szybko w Rossmannie, ale myślałam, że to maseczki :D :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Co jak co ale opakowania mają słodkie ;) Pomadka ma piękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej kusi mnie krem BB z Misha :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam je w rossmanie i myślałam, że to maseczki do twarzy :D Mimo wszystko te saszetki są spore i myślę, że oryginalne opakowania zajmą w naszej torebce czy kosmetyczce mniej miejsca. Ale dla gadżeciarskich nastolatek pomysł spoko :) BB od Misshy już mam, kupiłam w kontigo i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jaka śmieszna forma tych cieni :D Ciekawe te kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja właśnie się zastanawiam czy się skusić na któryś z tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiałam się nad przetestowaniem kosmetyków koreańskich. Chyba to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W końcu będzie okazja wypróbować pierwszy raz kosmetyki koreańskie

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tu siedzę, oglądam zdjęcia, zachwycam się nowym maseczkami, a tu taka niespodzianka! :) Genialny pomysł, jeśli chodzi na przykład o tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widziałam te maskary, ale nie lubię tego typu opakowań.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie, to myślałam, że to maseczki :D Tym bardziej jestem ciekawa tych kosmetyków ;) Ale najbardziej zainteresował mnie krem BB, bo właśnie szukam czegoś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. no nie wiem, co myśleć o tych pstrokatych saszetkach. mnie takie opakowania absolutnie nie przyciągają...

    OdpowiedzUsuń
  28. Te rzeczy w saszetkach mnie nie przekonują, a już w ogóle jak dziewczyny z youtuba zachwalają je na wyjazdy. No okej, to może być poręczne, ale czy jakościowo któraś tak to uwielbiała że nie mogła bez tego żyć na codzień? Wątpię. Krem missha jest popularny i mnie ciekawi. Jedynie jestem ciekawa przebitki cenowej, czy jest tak jak z resztą podkładów, że w rossmannie kosztują dwa razy tyle co online. Fajnie by było jakby rossmann sprowadził mniej znane i tanie w Korei marki pielęgnacyjne, to byłby hit :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Krem Mishy znam i bardzo lubię :) Co do kolorówki to bardzo podobają mi się te oryginalne opakowania. I powiem szczerze, że nie zwróciłabym na nie uwagi w Rossmanie gdybym nie zobaczyła twoich fotek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. wszystko co koreańskie - kupuję 💖👌

    OdpowiedzUsuń
  31. wszystko co koreańskie - kupuję 💖👌

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.