FANTASTYCZNE DO WSZYSTKIEGO - NATURALNE OLEJE.


Gdy zaczynamy myśleć o zmianie naszego odżywiania szukamy różnych zdrowych rozwiązań. Produkty eko, bio – po takie sięgamy najczęściej. Białko, węglowodany i tłuszcze – szukamy informacji po co sięgnąć i gdzie szukać najlepszego dla nas rozwiązania. O ile ze znalezieniem informacji na temat węglowodanów czy białka – nie miałam żadnego problemu, ale jak tylko zaczęłam zagłębiać temat tłuszczy to miałam wrażenie, że ginę i tonę w gąszczu najróżniejszych informacji. Szukałam wiadomości na temat naturalnych olei roślinnych, których spożywanie przynosiłoby dużo korzyści naszemu organizmowi. Chciałam też trafić na takie produkty, które można użyć w różny sposób – nie tylko jedząc.

Po przegrzebaniu miliona stron, blogów podjęłam decyzję o stosowaniu 3 olejów i to o nich chciałabym Wam pokrótce dziś opowiedzieć i zaciekawić nimi.



OLEJ LNIANY – chyba najbardziej popularny z tych „innych”. To jeden z najzdrowszych ze względu na najlepszą, najbardziej korzystną dla nas proporcję kwasów omega 3 i 6 - kwasów tłuszczowych wielonienasyconych ( tzn. takich niewytwarzanych przez nasz organizm a koniecznych do jego zdrowego i prawidłowego rozwoju – konieczne jest ich dostarczanie z pożywieniem ).
Decydując się na zakup oleju lnianego – koniecznie sięgnijcie po ten tłoczony na zimno. Taki świeży olej ma bardzo wyrazisty smak i zapach. Nie da się go z niczym pomylić. Jest to ten tym oleju, który spożywany może być tylko na zimno – absolutnie nie smażymy na nim, nie gotujemy, nie pieczemy. Należy chronić go przed wysokimi temperaturami, gdyż kwasy tłuszczowe, które ma w składzie, przy wysokiej temperaturze, ulegają niszczeniu ( przechowujemy w lodówce! ).


Jak i z czym można jeść olej lniany? Stosowany samodzielnie – świetnie działa na żołądek i wszelkie związane z nim problemy – nie jest jednak jakoś szczególnie smaczny więc nie każdy będzie dawał radę spożywać go bez dodatków. Możemy dodawać go do sałatek, zup czy koktajli. Spełni swoją rolę a nie wpłynie jakoś znacząco na zmianę smaku potrawy ( a w przypadku sałatek doda im takiego akcentu ).




Jakie są pozytywne skutki spożywania oleju lnianego?

- znalazłam informację o tym iż poprawia uwagę i kontrolę oraz łagodzi impulsywność u dzieci ze stwierdzoną nadpobudliwością psychoruchową ( przyznam, że ten temat bardzo mnie zaciekawił i chętnie doczytam na ten temat coś więcej )
- jego stosowanie wpływa również na złagodzenie negatywnych oddziaływań PMS oraz przebiegu menopauzy ( kobietki! )
- sprzyja odchudzaniu, usprawnia trawienie ( osobom z tego typu problemami polecam codziennie rano, naczczo taką mieszankę: 1 łyżka stołowa oleju lnianego, 1 łyzka stołowa ciepłego mleka i kropla miodu dla smaku – przy regularnym spożywaniu takiej mikstury wszelkie problemy znikną )
- chroni serce i zapobiega chorobom układu krążenia, zwiększa wydolność organizmu

- może zapobiegać nowotworom ( wykazuje silne działanie antyoksydacyjne )

- wspiera działanie układu nerwowego

A jeśli chodzi o typowo urodowe działanie? Pomaga w walce z celulitem, zwalcza stany zapalne skóry, wspomaga w leczeniu łuszczycy czy atopowego zapalenia skóry, jest świetny do wzmocnienia włosów oraz paznokci. Samo dobro, prawda?




OLEJ Z ORZECHA LASKOWEGO – tu również mamy do czynienia z olejem, który lubi chłód i zimno: powinien być trzymany w ciemnym i chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce. To również olej, który nie lubi być podgrzewany: nie jest to tłuszcz, który może być stosowany do smażenia czy pieczenia. 90% jego składu to zdrowe kwasy. Przeważają tu te z grupy omega-9, a do listy wartościowych substancji w składzie dołożymy również: witaminy A, C oraz E, witaminy z grupy B, a także minerały takie jak cynk, fosfor, kobalt, wapń, sód oraz żelazo.


Z jakiego powodu powinniśmy sięgać po olej z owoców leszczyny? W przypadku tego tłuszczu bardziej chciałabym zwrócić Waszą uwagę na jego urodowe działanie.

- idealny do stosowania jako serum do włosów: świetnie nawilża przesuszone końcówki włosów i chroni je przed negatywnymi wpływami pogodowymi ( temperatury, wiatr )
- pozostając w temacie włosów: jego regularne stosowanie wpływa na przyspieszenie i zagęszczenie: jest nieocenioną pomocą w zagęszczaniu brwi oraz rzęs
- sprawdzi się również przy pielęgnacji włosów farbowanych: będzie chronić kolor oraz wzmacniać włosy po samym fabowaniu

Po olej z orzechów laskowych możemy również sięgnąć przy pielęgnacji skóry twarzy.
- dodawany do kremów czy balsamów świetnie złagodzi spiechniętą skórę ( jest doskonałym nawilżaczem ) - i nie ma obaw o zapychanie, bo nie jest to olej jakoś szczególnie komedogenny
- polecany jest do stosowania osobom o skórze tłustej, łojotokowej, trądzikowej – wspomaga kontrolowanie wydzielania sebum
- może być również stosowany jako środek na niektóre blizny i rozstępy, dzięki swojemu antybakteryjnemu działaniu ( jest pełen witaminy E, która może pomóc w blaknięciu blizn )

Przekonałam Was, że warto po niego sięgnąć?

I na koniec jeszcze..





OLEJ Z PESTEK DYNI – to również tłuszcz, który lubi zimno. Wysoka temperatura niszczy jego strukturę i pozbawia go wszystkiego tego co w nim najlepsze ( lodówka będzie dla niego idealnym domem ).


- jest bogaty w witaminę E i witaminy z grupy B, które świetnie działają na układ nerwowy i jego funkcjonowanie
- w składzie znajdziemy również pierwiastki takie jak selen i cynk, które działają na wzmocnienie naszej odporności ( i poprawiaja samopoczucie! )
- olej z pestek dyni wpływa na poprawę pracy naszego serca i ogólne funkcjonowanie całego krwioobiegu ( to jeden z tych tłuszczy, które pomagają ustabilizować prawidłowy poziom cholesterolu )
- wspomaga pracę układu moczowego oraz płciowego ( szczególnie polecany mężczyznom )
Jeśli chodzi o działanie typowo urodowe: wzmacnia włosy i przywraca im ich naturalny blask, wspomaga leczenie włosów z tendencjami do rozdwajania się końcówek. Jest doskonałym środkiem do walki i redukcji wypadania włosów.
Olej z pestek dyni to jeden z tych naturalnych olejów, który również możemy stosować na twarz. Ma właściwości regenerujące, łagodzące podrażnienia, świetnie radzi sobie ze stanami zapalnymi skóry. Olej dyniowy to również skuteczna broń w walce z bliznami i przebarwieniami ( oczywiście pod warunkiem regularnego i systematycznego stosowania ).

Ciekawa jestem jakie oleje można znaleźć w Waszych kuchniach/łazienkach? Może zaskoczycie mnie czymś czego działania nie znam?



BUZIAKI
OLA

18 komentarzy:

  1. U mnie w łazience aktualnie króluje olej konopny, zarówno skóra jak i włosy go uwielbiają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja po taki jeszcze nie sięgnęłam. Koniecznie muszę zerknąć w jego kierunku.

      Usuń
  2. Oleje są świetne i nie można się ich bać. A dzięki różnorodności każdy znajdzie wariant najlepszy dla swoich potrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh what a nice post! I love everything :)


    Saw your blog and thought if you would like to follow each other? Follow me and I'll follow back asap. Let me know what you think. I'd love to hear something from you! :)
    www.cielofernando.com
    FACEBOOK | INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkąd zapanowała moda na oleje, można je dostać w zupełnie zaskakujących wydaniach. U mnie w kuchni tradycyjnie: olej rzepakowy, oliwa z oliwek i olej kokosowy. W łazience aktualnie olejów brak - sięgam po nie raczej w okresie zimowym, teraz wolę lżejsze konsystencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ta różnorodność czasami mocno mnie zaskakuje i mam chęć próbować dosłownie wszystkiego.

      Usuń
  5. Stosowałam kiedyś olej lniany jako kuracje dla zdrowia :) Fajnie się u mnie spisał :D Uwielbiam olej z pestek dyni a z orzecha laskowego jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej lniany mam zawsze w kuchni, od kilku lat i przyznam, że czasami ratował "nam życie"

      Usuń
  6. kocham kocham takie naturalne dobrocie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i aż sie dziwię jak wcześniej mogłam ich nie doceniać.

      Usuń
  7. Uwielbiam naturalne - czyste oleje. Obecnie wróciłam do pietruszkowego <3

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie króluje stara dobra oliwa z oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ten olej lniany, piłam go bezpośrednio, kiedy łykałam witaminy rozpuszczalne w tłuszczach :)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.