DEMAKIJAŻ DLA WRAŻLIWCÓW


O tym jak ważnym i istotnym krokiem, w naszej pielęgnacji, jest demakijażu, chyba nie muszę nikogo uświadamiać? Nawet po najbardziej „męczącym” wieczorze pierwsze kroki, po przyjściu do domu, powinniśmy skierować do łazienki by pozbyć się makijażu i wejść pod prysznic. Czasami jak czytam, gdzieś o tym, że ktoś poszedł spać z resztkami makijażu na twarzy a domywał się rano, to aż mam dreszcze. To tak się w ogóle da? Nie umyć się i iść spać?

Oprócz najprostszej sprawy, czyli względów higienicznych jest jeszcze jedna kwestia, która moim zdaniem jest bardzo istotna i warta zaznaczenia. Coraz częściej stosujemy pielęgnację wieloetapową – maseczki, serum, krem pod oczy, na dzień, na noc..czego dusza zapragnie. Ale czy jest sens to wszystko stosować skoro nie zadbamy o porządne oczyszczenie naszej twarzy? Czy w rzeczywistości nasza skóra skorzysta z tych wszystkich naszych pielęgnacyjnych starań?

Wybór dobrego kosmetyku do demakijażu nie jest łatwy. Kiedyś podstawą było mydło i woda, później pojawiły się kosmetyki dedykowane zmywaniu z twarzy kosmetyków kolorowych: mleczka i toniki, emulsje, płyny dwufazowe..Aż kilka lat temu pojawił się boom na wody i płyny micelarne. Przyznam, że do tego typu kosmetyków podchodziłam jak przysłowiowy pies do jeża – z dużą rezerwą. No co jak coś co jest wodą ma pomóc mi pozbyć się makijażu ( często wodoodpornego )?

Okazało się jednak, że wystarczy trafić na odpowiedni kosmetyk a później – nie ma szans na zrezygnowanie z niego. Zdecydowanie moim ulubionym sposobem pozbycia się makijażu jest zmycie go przy użyciu micelków ( odkąd poznałam te kosmetyki nie wyobrażam sobie bez niego mojej pielęgnacji ). To chyba najprostszy i najszybszy sposób, bo nie wymaga stosowania innych kosmetyków ani jakichś specjalnych akcesoriów ( oprócz wacików oczywiście ). I dziś chciałabym Wam pokazać jeden z takich kosmetyków, który już od pierwszego użycia okazał się być moim hitem. I co ciekawsze – oprócz świetnego działania ( ale o tym zaraz ), ma również superowy skład.


Szczególnie dedykowana do skóry wrażliwej, efektywnie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia ze skóry twarzy oraz oczu. Kompozycja z bawełny i fiołka trójbarwnego została połączona z wodą z róży damasceńskiej, aby ukoić skórę. Zawiera: ekologiczny ekstrakt z róży, ekologiczny ekstrakt z bawełny, ekologiczny ekstrakt z aloesu. Zapach w 100% naturalny. Kosmetyk wegański.”
- posiada certyfikaty Ecocert i Cosmebio, co oznacza, iż nie znajdziemy w jego składzie szkodliwych parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych
- jest to kosmetyk cruelty free, nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie produkcji
Skład: Aqua, Rosa damascena flower water*, Gossypium hirsutum extract*, Glycerin, Aloe barbadensis leaf juice powder*, saponaria officinalis leaf/root extract*, viola tricolor extract*, Rosa damascena flower extract*, parfum, benzyl alcohol, Sodium cocoyl glutamate, caprylyl/ capryl glucoside, citric acid, dehydroacetic acid, potassium sorbate, sodium benzoate, geraniol, citronellol, Linalool
*składniki z rolnictwa ekologicznego





- płyn otrzymujemy w zgrabnej buteleczce, którą zdobią różane grafiki, i trzeba przyznać, że to opakowanie przyciąga wzrok i jest takie „babskie”.

- ma bardzo przyjemny, naturalny, różany zapach, który ( mimo iż ja nie przepadam za zapachem róż w kosmetykach ) uprzyjemnia codzienne używanie
- jest niesamowicie delikatna dla skóry: nie uczula i nie podrażnia, nie powoduje uczucia jej ściągnięcia. Tu warto również wspomnieć o tym, że jest bardzo delikatna dla oczu: nawet przy tym jak dostanie się do nich najmniejsza odrobina tej wody: nie powoduje łzawienia ani szczypania. Według mnie to bardzo istotna kwestia.
- mimo swojej delikatności jest bardzo skuteczny w działaniu. Bez problemu pozbywamy się makijażu ( idealnie sobie z tym radzi ), nawet tego wodoodpornego. Co było dla mnie dużym zaskoczeniem, bo chyba każdy wie jak problematyczne jest pozbycie się porządnego wodoodpornego tuszu z rzęs. Bez tarcia skóry, powiek twarz zostaje idealnie oczyszczona a skóra pozostaje gładka w dotyku, ładnie pachnąca i bez zbędnych filmów na powierzchni.

Przyznam, że ten kosmetyk mocno mnie zaskoczył. Zazwyczaj sięgałam o dość tanie płyny micelarne, mając na uwadze to jak dużo zużywam tego typu kosmetyków – a tym razem zainwestowałam w dwa ( o drugim lada dzień ) nie z najniższej półki cenowej, o znakomitym składzie i okazało się, że są godne polecenia.
W strone marki Coslys spojrzałam ze względu same pozytywne opinie jakie czytałam o tych kosmetykach i stwierdziłam, że pora na mnie – muszę sprawdzić czy te opinie nie są przesadzone. I jestem mile zaskoczona – na pewno zerknę również w stronę innych kosmetyków tej firmy.

A Wy znacie markę Coslys? A może już miałyście jakąś styczność z jej produktami?





A jeśli chodzi o demakijaż to co jest Waszym numerem jeden? Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażacie sobie pozbywania się z twarzy kosmetyków kolorowych?



BUZIAKI
OLA

53 komentarze:

  1. Miałam, bardzo miło wspominam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo..muszę sie u Ciebie dokopać do postu o tym kosmetyku :)

      Usuń
  2. /Bardzo chętnie poznam i wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem więcej niż pewna, że będziesz zadowolona z tego kosmetyku :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy kosmetyk, nie miałam jeszcze nic z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale ten micelek skusił mnie na poznanie czegos jeszcze z asortymentu tej firmy.

      Usuń
  4. ooooo...nigdzie nie widziałam tego kosmetyku... czas się lepiej za nim rozejrzeć!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie kojarzę w ogóle tej marki, pierwszy raz widzę ten kosmetyk u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzyj sie w sklepach z eko kosmetykami. W Matique znajdziesz jeszcze inne kosmetyki tej firmy.

      Usuń
  6. Od lat niezmiennie najlepsza do demakijażu jest moim zdaniem woda micelarna Sensibio z Biodermy (różowa) ;-)) Poznałam wiele także dobrych produktów, ale ona jest najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten micelek i również bardzo go cenię, ale lubie sięgać po nowości bo często zdarza mi sie znaleźć wśród nich jakieś perełki.

      Usuń
  7. Na na szczęście aż tak wrażliwej cery nie mam :) ale i tak bym go wyprobowala

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię te markę :D I przyznam, że przydałby mi się taki kosmetyk :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przydałby mi się ten produkt zdecydowanie! Sama zdziwiłam się, ze faktycznie działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego obecnie używasz do demakijazu? Płyn micelaerny czy może mleczko albo olejek do demakijazu?

      Usuń
  10. Myślę że to zdecydowanie produkt dla mojej twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Numerem jeden jest brak podrażnionych oczu. Koniecznie wypróbuję tą wodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak Ci sie spisze i czy będziesz z niej zadowolona.

      Usuń
  12. Markę znam jedynie z produktów do włosów, które dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczne opakowanie:) Nie znam jednak tej marki

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosuje wieloetapową pielęgnacje, ale zawsze pamietam o dokładnym demakijażu i oczyszczaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Markę znam, ale tego produktu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś jakieś inne kosmetyki tej firmy? Może możesz coś polecić?

      Usuń
  16. O to coś dla mnie. Uwielbiam micele a z demakijażem od zawsze mam problem, po prawie wszystkim szczypia mnie oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam jakoś nadwyraz wrażliwych oczu ale szczypanie dyskwalifikuje u mnie dany produkt raz na zawsz.e

      Usuń
  17. Kiedyś miałam świetny płyn micelarny, ale niestety wycofali go z rynku, a teraz tak szukam wszędzie czegoś. Moja skóra jest wrażliwa, często szczypie, więc chciałabym coś, co naprawdę zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie znalazłam tego ulubionego płynu. ciągle szukam ideału :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trafiasz chociaż na takie, które choć w małym stopniu Cię zadowalają?

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że będziesz zadowolona. To świetny kosmetyk.

      Usuń
  20. Czyli coś idealnego dla mojej mamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ma wrażliwe oczy i skórę to ten płyn może się u niej sprawdzić i raczej nie powinien jej podrażnic.

      Usuń
  21. Troszkę drogi ten płyn micelarny. U mnie na szczęście większość się sprawdzą z takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy drogi? Duża pojemność, niezła wydajność..No fakt..do najtańszych nie należy ale jakoś strasznie źle cenowo nie jest :)

      Usuń
  22. To chyba jest coś dla mnie, chętnie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  23. będę musiała poszukać tego produktu, bo ostatnio moja skóra stała się jakby wrażliwsza

    OdpowiedzUsuń
  24. Za nic nie zamieniłabym moich ukochanych miceli na mleczko albo dwufazówkę. Jak już jestem bardzo zdesperowana i zmęczona to wacikami dokładnie zetrę makijaż i dopiero idę spać. Drzemać w dzień zdarzało mi się w makijażu, ale przespać noc nigdy. Wieczorem to ja makijaż traktuję już jako zanieczyszczenie, zwłaszcza teraz gdy się pocimy, dokładamy tego pudru itd. Cieszę się, że pokazujesz inne marki niż wszyscy. Tej też nie znam iz przyjemnością sobie o niej poczytałam. Opakowanie rzeczywiście jest ładne, i nie da się tego lepiej określić niż babskie ;). Ja też jakoś nie przepadam za mocnym zapachem róż. Do lekkiego jestem w stanie się przyzwyczaić. Współgranie z oczami jest dla mnie najważniejszą kwestią. Przy męczeniu mi się wzroku przy okularach, słońcu itd. to liczę że płyn micelarny nie pogorszy sprawy, zwłaszcza że czasami lubię mocniej pomalować oko ;). Cieszę się że tak dobrze Ci się sprawdził. I ja zerknę w asortyment tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że mnie czasami przerażają opowieści o tym jak dziewczyny np. po imprezie kładą sie do łóżka w pełnym makijażu. Obrzydlistwo! Ja nawet z czasów imprezowych - zawsze zmycie makijazu traktowałam jako podstawę po powrocie do domu. Mówię tu oczywiście o nocnym spaniu. Drzemać też mi sie zdarza w makijażu, ale często mam też tak, że jak wracam do domu i wiem, że juz nigdzie sie nie będe wybierałą to zmywam makijaz i w środku dnia.

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.