CZY JESTEŚ GOTOWA/WY NA NADEJŚCIE LATA?

CZY JESTEŚ GOTOWA/WY NA NADEJŚCIE LATA?


Upały za oknem od kilku dni iście egipskie: temperatury mega wysokie + intensywnie grzejące słońce. Kończy się rok szkolny i dzieciaki zaczynają wakacje a część z nas zaczyna odliczać dni do zabliżających się, zaplanowanych dawno temu urlopów.
Ciekawa jest czy ktoś z Was planując wakacje zastanawiał się nad wyborem kosmetyków do ochrony przed szkodliwym promeniowaniem słonecznym? Pewnie nie?! Osoby, które znam, zakup takiej ochrony pozostawiają na ostatnią chwilę i najczęściej albo kupują takie kosmetyki w dniu wyjazdu, albo już na miejscu. I kupują pierwsze lepsze które w ogóle są do kupienia albo te które wpadną im w ręce. Dobrze jak w ogóle zwrócą uwagę na wysokość SPF ( Sun Protection Factor SPF – wskaźnik ochrony przeciwsłonecznej. Na przykład SPF 30 oznacza, że na skórze z zaaplikowanym wcześniej kosmetykiem z ochroną, rumień pojawi się po upływie czasu 30 razy dłuższego niż na skórze bez kremu ).

Ja owszem..używałam na co dzień kremów z filtrem, ale były to najczęściej kosmetyki, które po prostu w swoim składzie mają SPF i przyznam, że wybierając je najczęściej sięgałam po te tylko do twarzy i zwracałam uwagę na to by dobrze współgrały z kosmetykami, których używam do makijażu. A to wcale nie o to chodzi..


W tym roku naszą ( bo całej rodziny – po te kosmetyki możemy sięgać również by chronić skórę naszych dzieci, po warunkiem, że mają ukończony 3 rok życia ) skórą chronić będzię najnowsza linia kosmetyków przeciwsłonecznych Caudalie.

UVA + UVB?
Promienie ultrafioletowe (UV) to niewidzialne promienie emitowane przez Słońce. Mogą one przenikać przez skórę. Nazwa rodzaju promieni zależy od długości ich fali. Promieniowanie UV składa się średnio w 90% z promieni UVA i w 10% z promieni UVB. 
- UVB (UVB = oparzenia) to promienie, którym zawdzięczamy opaleniznę, ale także udary słoneczne. 
- UVA (UVA = starzenie) to promienie najdłuższe i najgroźniejsze. Są one w znacznym stopniu odpowiedzialne za starzenie się skóry, a w przypadku nadmiernej ekspozycji mogą nawet powodować raka.
"Dobry kosmetyk przeciwsłoneczny musi chronić przed obydwoma rodzajami promieniowania. To właśnie nazywa się „szerokim spektrum ochrony” (UVA + UVB)."


Daj się uwieść nowej linii produktów przeciwsłonecznych Caudalie, które oferują maksymalną ochronę przed promieniami UVA/UVB i bronią skórę przed fotostarzeniem. 5 produktów pielęgnacyjnych o nieklejącej, zmysłowej konsystencji oraz pełnych słońca zapachów plumerii dzięki którym uzyskasz promienną, satynową opaleniznę.”
- produkty nie zawierają alkoholu, silikonu i są odpowiednie dla wszystkich typów skóry, nawet najwrażliwszych - dzięki nim można opalać się bez ryzyka odwodnienia.
- bez oksybenzonu, bez oktinoksatu ( są to 2 filtry chemiczne stosowane w ponad 3,5 tysiącach kremów przeciwsłonecznych, które zanieczyszcząją algi, które umożliwiają koralowcom zdobycie pożywienia i oddychanie. Co roku do raf koralowych trafia 14 000 ton kremów przeciwsłonecznych. Zawarte w nich silikony i niektóre filtry przeciwsłoneczne są trudne do biodegradacji i zanieczyszczają oceany, niszcząc ekosystem morski, a zwłaszcza koralowce.)
- produkty te są wodoodporne i nie zawierają filtrów rozpuszczalnych w wodzie, odpowiedzialnych za zanieczyszczenie oceanów
- formuły są wysoce biodegradowalne, by zapewnić minimalne oddziaływanie na środowisko, co jest niezbędne dla zabezpieczenia środowiska morskiego

Jeśli chcecie więcej doczytać na temat działalności EKO marki Caudalie..
"Poznaliśmy Coral Guardian w stowarzyszeniu „1% for the Planet”. Ta francuska organizacja z wielkim zaangażowaniem działa wśród rybaków i w społecznościach lokalnych na rzecz ochrony koralowców. Postanowiliśmy wesprzeć ich projekt, aby przyspieszyć sadzenie koralowców w regionach szczególnie dotkniętych zanieczyszczeniem mórz."



W tym roku naszą skórę chronią:

Chroni przed starzeniem się, nawilża i zapewnia promienną opaleniznę ( 50ml/87,40zł )
Krem przeciwsłoneczny i przeciwzmarszczkowy do twarzy SPF30 zapewnia maksymalną ochronę skóry przed promieniowaniem UVA i UVB oraz naturalną, promienną i trwałą opaleniznę. Chroni młody wygląd skóry. Krem jest bogaty w wodę winogronową bio, a jego lekka, nie klejąca się konsystencja nawilża cerę wrażliwą i łagodzi podrażnienia. Pełen słońca, kwiatowy zapach z nutami plumeriii delikatnie otula skórę. 

Skład: AQUA/WATER/EAU, VITIS VINIFERA (GRAPE) FRUIT WATER*, DIBUTYL ADIPATE, ISOAMYL P-METHOXYCINNAMATE, C13-15 ALKANE, GLYCERIN*, PROPANEDIOL*, CRAMBE ABYSSINICA SEED OIL*, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE (AVOBENZONE), GLYCERYL STEARATE*, C20-22 ALKYL PHOSPHATE, ETHYLHEXYL TRIAZONE, C20-22 ALCOHOLS*, TITANIUM DIOXIDE, BENZOTRIAZOLYL DODECYL P-CRESOL, BIS-ETHYLHEXYLOXYPHENOL METHOXYPHENYL TRIAZINE, THEOBROMA CACAO (COCOA) SEED BUTTER*, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE*, PARFUM (FRAGRANCE), 1,2-HEXANEDIOL, PHYTOSTEROLS*, POLYACRYLATE CROSSPOLYMER-6, SODIUM HYDROXIDE, PALMITOYL GRAPE SEED EXTRACT*, VITIS VINIFERA (GRAPE) JUICE*, CITRIC ACID*, O-CYMEN-5-OL, PICEA ABIES WOOD EXTRACT*, TOCOPHERYL ACETATE, XANTHAN GUM, POLYHYDROXYSTEARIC ACID*, JOJOBA ESTERS*, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, BENZYL BENZOATE, BENZYL SALICYLATE, CITRONELLOL, GERANIOL, LINALOOL. (232/003) * Origine végétale - Origen vegetal - Plant origin.

- krem umieszczony jest w dość standardowym dla tego typu kosmetyków opakowaniu – niewielka tubka zamykana na klik
- mimo iż na opakowaniu mamy tylko i wyłącznie obcojęzyczne napisy, bez problemu zorientujemy się z jakim kosmetykiem mamy do czynienia
- bardzo lekka, nie lepiąca się konsystencja pozwala bezproblematycznie zaaplikować krem na skórę. To co mnie zaskoczyło w tym kremie to to, że nie bieli skóry. Większość znanych mi tego typu kosmetyków miało z tym problem z przez to bardzo ciężko się wchłaniały. Tu tego problemu nie ma i spokojnie możemy stosować ten krem pod makijaż – w żaden sposób nie wpływa na jego jakość.
- niesamowicie przyjemny ale nie drażniący nosa zapach umila aplikację
- skóra jest chroniona a jednocześnie odżywiona i nawilżona, nie ma też obaw o bardzo tłusty film, który ubrudzi nasze ubrania

Chroni twarz i ciało przed starzeniem się, nawilża i zapewnia promienną opaleniznę ( 150ml/107,50zł )
Spray nawilżający do opalania SPF50 zapewnia maksymalną ochronę skóry przed promieniowaniem UVA i UVB oraz naturalną, promienną i trwałą opaleniznę. Chroni młody wygląd skóry. Jest to produkt „dwa w jednym” – stosuje się go na twarz i ciało. Jest bogaty w wodę winogronową bio, a jego mleczna, lekka, nie klejąca się konsystencja nawilża cerę wrażliwą i łagodzi podrażnienia. I jak wszystkie produkty Caudalie nie zawiera parabenów, fenoksyetanoli, ftalatów, olejków mineralnych ani składników pochodzenia zwierzęcego.

Skład: AQUA/WATER/EAU, DICAPRYLYL CARBONATE*, VITIS VINIFERA (GRAPE) FRUIT WATER*, DIBUTYL ADIPATE, ISOAMYL P-METHOXYCINNAMATE, PROPANEDIOL*, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE (AVOBENZONE), C20-22 ALKYL PHOSPHATE, ETHYLHEXYL TRIAZONE, C20-22 ALCOHOLS*, BENZOTRIAZOLYL DODECYL P-CRESOL, BIS-ETHYLHEXYLOXYPHENOL METHOXYPHENYL TRIAZINE, GLYCERIN*, CAPRYLYL/CAPRYL GLUCOSIDE*, PARFUM (FRAGRANCE), 1,2-HEXANEDIOL, CETEARYL ALCOHOL*, GLYCERYL STEARATE*, SODIUM HYDROXIDE, PALMITOYL GRAPE SEED EXTRACT*, PICEA ABIES WOOD EXTRACT*, VITIS VINIFERA (GRAPE) JUICE*, CITRIC ACID, O-CYMEN-5-OL, POLYACRYLATE CROSSPOLYMER-6, TOCOPHERYL ACETATE, XANTHAN GUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE,TOCOPHEROL*,BENZYLBENZOATE,BENZYLSALICYLATE,CITRONELLOL,GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL. (230/002) * Origine végétale - Plant origin - Origen vegetal - Origem vegetal.

Chroni twarz i ciało przed starzeniem się, nawilża i zapewnia promienną opaleniznę ( 150ml/100,80zł )
Spray nawilżający do opalania SPF30 zapewnia maksymalną ochronę skóry przed promieniowaniem UVA i UVB. Chroni młody wygląd skóry. Do stosowania i na ciało i na twarz. Nie powoduje zaskórników. Jest bogaty w wodę winogronową bio, a jego mleczna, lekka, nie klejąca się konsystencja nawilża cerę wrażliwą i łagodzi podrażnienia. Bez alkoholu. Bez silikonu. Odpowiedni dla skóry wrażliwej. Testowany pod kontrolą dermatologiczną. 

Skład: AQUA/WATER/EAU, DICAPRYLYL CARBONATE*, VITIS VINIFERA (GRAPE) FRUIT WATER*, DIBUTYL ADIPATE, ISOAMYL P-METHOXYCINNAMATE, PROPANEDIOL*, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE (AVOBENZONE), C20-22 ALKYL PHOSPHATE, ETHYLHEXYL TRIAZONE, C20-22 ALCOHOLS*, BENZOTRIAZOLYL DODECYL P-CRESOL, BIS-ETHYLHEXYLOXYPHENOL METHOXYPHENYL TRIAZINE, GLYCERIN*, CAPRYLYL/CAPRYL GLUCOSIDE*, PARFUM (FRAGRANCE), 1,2-HEXANEDIOL, CETEARYL ALCOHOL*, GLYCERYL STEARATE*, SODIUM HYDROXIDE, PALMITOYL GRAPE SEED EXTRACT*, PICEA ABIES WOOD EXTRACT*, VITIS VINIFERA (GRAPE) JUICE*, CITRIC ACID, O-CYMEN-5-OL, POLYACRYLATE CROSSPOLYMER-6, TOCOPHERYL ACETATE, XANTHAN GUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE,TOCOPHEROL*,BENZYLBENZOATE,BENZYLSALICYLATE,CITRONELLOL,GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL. (230/002) * Origine végétale - Plant origin - Origen vegetal - Origem vegetal.

Spraye, tak jak i krem, mają cudny zapach. Iście wakacyjny, letni, kwiatowy. Kosmetyki otrzymujemy, chyba w najwygodniejszej formie opakowania, butelce z atomizerem. Kosmetyk ten zawiera silnie nawilżającą i odmładzającą wodę z winogron, ekstrakt i sok z nich, ale też ekstrakt z drewna świerkowego oraz witaminę E. Oba spraye mają mleczną,emulsyjną i niesamowicie lekką konsystencję, ekspresowo się wchłaniają pozostawiając skórę nawilżoną i pięknie pachnącą, gotową na kontakt ze słońcem. Nie straszna nam również kapiel wodna, ponieważ oba te kosmetyki mają wodoodporną formułę ( ale warto pamiętać o powtórnej aplikacji po jakimś czasie ).


Przyznam, że do tej pory nie przyglądałam się jakoś szczególnie marce Caudalie. Kojarzyła mi się raczej z luksusowymi i bardzo drogimi kosmetykami. Okazało się jednak, że akurat w tej kwestii wcale nie jest tak źle. Seria przeciwsłoneczna zachwyciła mnie na tyle, że myślę, że zerknę w stronę pozostałych kosmetyków tej marki i sprawdzę czy będą równie fantastyczne.

Gotowi jesteście już na lato? Jak chronicie swoją skórę przed szkodliwym promieniowaniem?



BUZIAKI
OLA
PODWÓRKOWE SZALEŃSTWA!

PODWÓRKOWE SZALEŃSTWA!


Czy wiesz dlaczego ruchowe gry nigdy nie wychodzą z mody? Bo możesz cieszyć się nimi zarówno w domu jak i na świeżym powietrzu i zapewniają doskonałą zabawę graczom w każdym wieku. Sportowa rywalizacja wyzwala masę emocji, dostarcza wybuchów smiechu i pozytywnie wpływa na zawodników, w myśl zasady, że w zdrowym ciele – zdrowy duch!”




"X-GameSport&Fun" to zestaw w dużym kartonowym pudełku ( z uchwytem jak walizka dzięki czemu można zabrać go ze sobą na jakiś wypad w plener; jednocześnie całość jest na tyle lekka, że dziecko bez problemu poradzi sobie z uniesieniem ), w którym znajdziemu: stojak do samodzielnego montażu składający się z 11 drewnianych elementów ( kołki, z których każdy ma swój własny mnożnik punktowy ), 2 zestawy kolorowych obręczy ( każdy kolor jest inaczej punktowany ), sznurek ( do zaznaczenia miejsca rzutu ), klepsydrę do odliczania czasu, tablicę suchościeralną z mazakiem ( do zapisywania wyników ) i oczywiście instrukcję z zasadami gry i opisem wszystkim możliwych wariantów.

Warto, na samym początku, wspomnieć o wykonaniu dostępnych w grze elementów. Zarówno stojak jak i obręcze są drewniane i bardzo solidne ( myślę, że posłuży przez wiele wiele rozgrywek ), a jednocześnie wszystko jest idealnie wygładzone więc nie ma obaw o jakieś drzazgi, pęknięcia.

W końcu coś do zabawy w plenerze i to zabawy ruchowej. Teraz, gdy słońce cudownie przygrzewa żal spędzać czas w domu. X- Game” to zabawka podwórkowa, dedykowana dla niewielkiej grupy graczy ( 2 – 4 osóby ) w wieku powyżej 3 lat. Zaletą gry jest kilka wariantów – aż 6 opcji – wszystkie dokładnie, ale w przystępny sposób opisane ( + dokładne rysunki ) w instrukcji. Celem zabawy ( w każdym z wariantów ) jest, oczywiście, zdobycie jak największej liczby punktów poprzez celne rzuty obręczami.



WARIANT I
- każdy z graczy rzuca pełnym kompletem obręczy i liczone są punkty

WARIANT II
- w „Slalomie” każdy ( w swojej kolejce ) rzuca kompletem 6 obręczy leżących na linii startu ( sznureczek! ). Zaczynamy odmierzać czas. Gracz musi obiec stojak, wrócić na linię startu i z niej rzucić jedną dowolną obręczą na kołki w stojaku. Następnie ponownie biegnie do stojaka i znowu rzut z linii startu. Czynność powtarzamy aż do momentu przesypania się piasku w klepsydrze. Można się solidnie zmęczyć!

WARIANT III
- „Korona królów” polega na podchodzeniu do stojaka z obręczą na głowie i umieszczeniu na paliku bez użycia rąk – to chyba jedna z najtrudniejszych wersji tej gry. Wstyd się przyznać, ale to nie idzie nam w ogóle!

WARIANT IV
- „Fitness” to wykonywanie serii pajacyków, przysiadów, skłonów, a następnie rzuty obręczami z pojedynczego zestawu. Oczywiście ćwiczenia możemy wymyślać samodzielnie. Przy tej wersji można się nieźle zmęczyć i upocić. Woda niezbędna!

WARIANT V
- „Dwa poziomy” to rzuty dwoma zestawami, czyli kompletem obręczy, na przemian – raz z pozycji stojącej, raz z siedzącej. My dołączyliśmy do tego jeszcze leżenie na brzuchu. I wcale nie jest to takie łatwe jak się wydaje.

WARIANT VI
- „Kasyno”: każdy z graczy rzuca w swojej kolejce 1 zestawem obręczy i dostaje za te rzuty zdobyte punkty. Cała zabawa polega na tym, że przed naszymi rzutami, pozostali gracze mogą obstawić ich celność i za prawidłowe odpowiedzi zdobywają dla siebie dodatkowe punkty.



To tylko 6 z zazproponowanych przez Wydawcę gier. Oczywiście mnogość i rodzaje gier zależą tylko od nas i naszej wyobraźni – każdy z wariantów możemy modyfikować na swój sposób.
Jedna gra a tyle możliwości!

Przyznam, że do tej pory nie szukałam gier podwórkowych. Wydawało mi się, że planszówki to planszówki – do grania w domu, a na zewnątrz jest TYYYLE do roboty, że gry to ostatnie o czym myślą dzieci. Byłam w błędzie, bo okazało się, że nagle w naszym przydomowym ogrodzie znalazła się grupka dzieciaków, które dzięki X-GAME znakomicie się bawiły..I ja wcale nie byłam im potrzebna..no chyba, że do zapisywania punktów.

Zwróciliście kiedykolwiek uwagę na tego typu ogrodowe gry? A może znacie X-Game?


POZDRAWIAM CIEPŁO I WAKACYJNIE
OLA

OLEJ MARAKUJA - ZNASZ?

OLEJ MARAKUJA - ZNASZ?


Oprócz zwykłych produktów drogeryjnych, coraz częściej zwracam się w stronę naturalnej pielęgnacji. Chętnie sięgam po hydrolaty, masła, oleje. Mało tego – przegrzebuje sklepy z eko produktami w poszukiwaniu takich najmniej znanych produktów – takich, których warto używać a niewiele się o nich mówi.
Najbardziej znanym olejem i najbardziej „rozreklamowanym” jest arganowy. Pomijając kwestię samego czystego oleju, ale pojawiły się olejki z różnymi dodatkami, nie ma chyba rodzaju kosmetyku, w którym nie mówi się o tym, że ma go w składzie? Szampony, odżywki, maski, płyny micelarne, balsamy, kremy..no jest wszystko! Jest jednak olej, którego właściwości i działanie, zdecydowanie biją na głowę arganowy., bo ma dwukrotnie większy potencjał antyoksydacyjny niż olejek arganowy..



Olej z marakui jest wytwarzany z owoców passiflory. W wyniku tłoczenia na zimno tych pachnących, egzotycznych owoców powstaje olej o pięknym, relaksującym zapachu i unikalnych cechach.

Marakuja (Passiflora Edulis) to prawdziwe bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin A, C, K oraz E, a także minerałów: żelazo, fosfor, miedź , wapń i cynk. Opóźnia proces starzenia się skóry, zwiększa jędrność i elastyczność, a także widocznie redukuje nawet głębokie zmarszczki. Jest bezpieczna dla wrażliwej skóry okolic oczu. Utrzymuje właściwy stopień nawilżenia włosów oraz warstwy rogowej skóry, zapobiega nadmiernej utracie wody oraz przywraca prawidłowe działanie gospodarki wodno – lipidowej, dzięki czemu polecana jest do skóry odwodnionej, jak również z nadmierną produkcją sebum. Idealna do pielęgnacji włosów kręconych. Naturalny retinol (witamina A), wspomaga procesy regeneracji skóry oraz włosów, przyspiesza gojenie łuszczycy, egzemy, blizn potrądzikowych, krost oraz drobnych ran. Widocznie poprawia koloryt skóry i niweluje przebarwienia oraz plamy słoneczne. Duża dawka witamin C oraz K pozytywnie wpływa na cerę naczynkową, zaczerwienioną i z trądzikiem różowatym. Wzmacnia paznokcie oraz zapobiega ich rozdwajaniu.” ( yournaturalside.eu )




ZASTOSOWANIE:
- jako krem do twarzy: nałóż kilka kropel bezpośrednio na zwilżoną skórę całej twarzy, szyi i dekoltu, lub punktowo. Dla wzmocnienia efektu możesz uprzednio wymieszać w dłoni olej z ulubioną wodą kwiatową lub kwasem hialuronowym w żelu – dodatkowo nawilżysz skórę i spowodujesz, że stanie się ona aksamitnie gładka.
Mimo tłustej konsystencji olej wchłania się zaskakująco szybko i pozostawia na twarzy przyjemną, delikatny film, ale nie jest to nic strasznie tłustego. I warto już teraz wspomnieć, że olej nie powoduje zapychania skóry. Staje się ona bardzo wygładzona i miękka, a efekt utrzymuje się dość długo. Po aplikacji nocnej, rano skóra jest ukojona, nawilżona i rozświetlona, ale nie przetłuszczona ( mimo braku matu ).

- jako „balsam” do ciała: nakładany na jeszcze wilgotną skórę, zdecydowanie lepiej się wchłania i zagwarantuje nam gładką skórę z przyjemnym nawilżeniem i natłuszczeniem.

- wzmocnienie działania kremu / balsamu – zmieszaj w dłoni olejek z ulubionym kremem lub balsamem tuż przed użyciem, a następnie wmasuj w skórę.

- maska na skórę głowy: stosowany do olejowania, na 1-2 godziny przed myciem, łagodzi podrażnienia skóry ( np. wywołane farbami do włosów ), nawilża skórę głowy i ( podobno! ) radzi sobie z łupieżem. Sprawia również, że ( uwaga! ) włosy mniej się przetłuszczają przy nasadzie, więc mam wrażenie, że wpływa na wydzielanie sebum.

- maska na włosy: to mój ulubiony sposób. Mieszałam olej z ulubiona maską do włosów albo po prostu z żelem aloesowym i zostawiałam na dłuższy czas ( podobno można stosować taką maskę na nocne olejowanie ). Olej z marakui zaskakująco szybko i dobrze wchłania się we włosy, nie obciążając ich, a pozostawiając je lekkie i pełne życia. Pomaga je zdyscyplinować, świetnie wygładza i nabłyszcza pasemka, rewelacyjnie radzi sobie z kręconymi włosami – pomaga zapobiegać ich puszeniu się.

- zabezpieczenie końcówek włosów: świetnie sprawdza się jako serum na przesuszone końcówki włosów ( mnóstwo osób boryka się z tym problemem i najczęściej sięgają po olejkowo-drogeryjne mieszanki, a okazuje się, że naturalny olej marakuja bo jeszcze lepsze działanie )

- odżywka do paznokci: sposób sprawdzony przeze mnie. Przy kilku tygodniach stoswania co 2-3 dzień sprawia, że płytka się wzmacnia, przestaje kruszyć i łamać. Tego typu pomoc była konieczna moim paznokciom i przyznam, że nie spodziewałam się, że poradzi sobie z tym problemem naturalny olej i obawiałam się, że będę musiała sięgnąć po jakąś lakierową odżywkę utwardzającą – całe szczęśćie okazało się, że nie ma takiej konieczności.

- jako odżywka do rzęs i brwi: tu muszę zaczekać do poniedziałku wieczorem – i niech moja kosmetyczka wypowie się na temat efektów. Ale ja mam wrażenie, że rzęsy zrobiły się bardziej sprężyste.



Ciekawa jestem czy ktoś z Was miał styczność z marakujowym olejkiem? Jakie był wrażenia?


OLA


NOVAGE ECOLLAGEN WRINKLE POWER BY ORIFLAME

NOVAGE ECOLLAGEN WRINKLE POWER BY ORIFLAME


Zbierałam się bardzo długo do napisania o tym zestawie. Od dawna był w moich rękach i myślę, że czas najwyższy powiedzieć Wam co o nim myślę i o tym, że warto zainwestować w niego te pieniądze, które kosztuje. Zestawów w serii NovAge jest kilka, każdy z nich składa się z kilku pełnowymiarowych kosmetyków i każdy z nich swoje kosztuje. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o zestawie Ecollagen Wrinkle Power ( 31786 ). Jego standardowa cena to około 450zł, w tej chwili jest w promocji za 280zł ( zestaw liczy sobie 5 kosmetyków ).

NovAge Ecollagen Wrinkle Power natychmiastowo redukuje zmarszczki aż do 49% i zwiększa produkcję kolagenu w skórze właściwej, zapewniając z czasem znaczną korektę zmarszczek. Pełna pielęgnacja skóry, zapewniająca cerze piękną gładkość, promienność i zdrowy wygląd. Błyskawicznie wypełnia i wygładza zmarszczki, koryguje je z czasem i pomaga spowolnić starzenie się skóry. Produkty oparte na opatentowanej technologii Tri-Peptide, kwasie hialuronowym o niskiej masie cząsteczkowej i ekstrakcie z roślinnych komórek macierzystych. Przebadane w testach klinicznych, konsumenckich i dermatologicznych.”



1. Redukcja zmarszczek
Stosowanie zestawu Ecollagen Wrinkle Power zapewnia natychmiastową redukcję zmarszczek aż do 49%, co zostało udowodnione klinicznie. Krem z filtrem NovAge sprawi, że na Twojej skórze pojawi się nawet połowę mniej zmarszczek. Wystarczy stosować krem na dzień systematycznie!

2. Ochrona przeciwsłoneczna
Na kremie na dzień widnieje napis SPF 30. Dzięki filtrowi SPF 30, krem na dzień Ecollagen Wrinkle Power chroni Twoją skórę przed promieniowaniem UVA/UVB. UVA oznacza promieniowanie dłuższych fal – ultrafiolet A powoduje starzenie się głębszych warstw skóry. UVB oznacza krótsze fale – ultrafiolet B atakuje wierzchnią warstwę skóry, powodując oparzenia słoneczne. Krem z filtrem zapewni skórze Twojej twarzy odpowiednie zabezpieczenie przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

3. Natychmiastowe nawilżenie
Krem na dzień i serum Ecollagen Wrinkle Power zawierają kwas hialuronowy o niskiej masie cząsteczkowej, który zapewnia natychmiastowe nawilżenie i efekt wypełnienia, co wygładza płytkie zmarszczki i linie mimiczne. Podobnie działa krem pod oczy – nawilża skórę, która staje się mniej podatna na zmarszczki.

4. Rady dotyczące pielęgnacji
Aby jeszcze bardziej ułatwić Ci codzienną pielęgnację, na każdym produkcie widnieje liczba kwadratów odpowiadająca danemu numerowi w 4 krokach pielęgnacji.

5. Efekt rozmycia
Krem pod oczy zawiera technologię Optical Pearl, która wywołuje natychmiastowy efekt polepszenia wyglądu okolic oczu, tzw. efekt rozmycia. Pompka zapewnia wygodną aplikację kremu.

6. Likwidacja cieni pod oczami
Kofeina w kremie pod oczy niweluje cienie pod oczami i opuchnięcia oraz przyspiesza metabolizm komórek. NovAge Ecollagen Wrinkle Power to innowacyjny krem z filtrem pod oczy, który zawiera doskonałe składniki napinające.

7. Zwiększenie bariery ochronnej skóry
Krem pod oczy zawiera witaminę E, niacynamid i masło shea. Witamina E to znany antyoksydant, który chronię skórę przed działaniem wolnych rodników. Niacynamid i witamina B3 wzmacniają barierę ochronną skóry, zwiększając energię komórkową. Masło shea słynie ze swoich właściwości regenerujących, sprawia, że skóra staje się miękka i elastyczna. Idealna mieszanka składników, by obudzić się z piękną cerą! 




Ecollagen Wrinke Power to zestaw, w którym znajdziemy:


SUPREME CLEANSING GEL ( 33984 ) 59,90ZŁ/150ML
Żel oczyszczający, który doskonale przygotowuje skórę do wchłaniania cennych substancji z serum i kremów. Delikatnie usuwa zanieczyszczenia i makijaż, bez naruszania bariery ochronnej skórnej. Nawilża i tonizuje, sprawiając że cera jest czysta, miękka i elastyczna oraz zapewnia jej komfort. Przebadany klinicznie i dermatologicznie, a także w testach konsumenckich.
SKŁAD: AQUA, PEG-8, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERIN, POLOXAMER 184, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, BISABOLOL, BENZYL ALCOHOL, PHENOXYETHANOL, PARFUM, DISODIUM COCOAMPHODIACETATE, SODIUM COCOAMPHOACETATE, DMDM HYDANTOIN, SODIUM CHLORIDE, DISODIUM EDTA, TOCOPHERYL ACETATE, HYDROXYETHYLCELLULOSE, SODIUM HYDROXIDE, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, BENZOIC ACID, CITRIC ACID



WRINKLE POWER SERUM ( 33980 ) 119,90ZŁ/30ML
Superserum, które zapewnia skórze gładkość, promienność i zdrowy wygląd. Lekka formuła łatwo się wchłania i błyskawicznie wypełnia zmarszczki oraz intensywnie nawilża. Stworzone, by zwiększać poziomu kolagen i z czasem poprawić wygląd skóry. Oparte na opatentowanej technologii Tri-Peptide, kwasie hialuronowym o niskiej masie cząsteczkowej i aktywnym składniku prebiotycznym. Przebadane w testach konsumenckich oraz dermatologicznie.
SKŁAD: AQUA, ALCOHOL DENAT., DIMETHICONE, BETAINE, PROPANEDIOL, PPG-5-LAURETH-5, SILICA, CETEARETH-20, GLYCERIN, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, SODIUM ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, BENZYL ALCOHOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, BUTYLENE GLYCOL, PARFUM, ISOHEXADECANE, DIMETHICONOL, SODIUM HYALURONATE, 1,2-HEXANEDIOL, CAPRYLYL GLYCOL, POLYSORBATE 80, PHENOXYETHANOL, TRITICUM MONOCOCCUM SEED EXTRACT, PHENETHYL ALCOHOL, SACCHARIDE ISOMERATE, HYDROLYZED RICE PROTEIN, HYDROLYZED YEAST PROTEIN



WRINKLE POWER EYE CREAM ( 33979 ) 69,90ZŁ/15ML
Błyskawicznie zmniejsza widoczność drobnych linii, zmarszczek, opuchlizny i cieni, a z czasem pomaga także redukować zmarszczki. Oparty na opatentowanej technologii Tri-Peptide, zawiera kompleks odżywczy, kofeinę i technologię optycznie rozświetlającą skórę. Bezzapachowy. Przebadany w testach konsumenckich oraz dermatologicznie.
SKŁAD: AQUA, PROPANEDIOL, GLYCERIN, COCOS NUCIFERA OIL, ISOPROPYL MYRISTATE, CETYL ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, DIMETHICONE, RICINUS COMMUNIS SEED OIL, SORBITAN STEARATE, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, TETRAHYDROXYPROPYL ETHYLENEDIAMINE, MICA, CAFFEINE, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, BENZYL ALCOHOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, BUTYLENE GLYCOL, CARBOMER, ALLANTOIN, CERA ALBA, 1,2-HEXANEDIOL, CAPRYLYL GLYCOL, DISODIUM EDTA, HYDROGENATED CASTOR OIL, COPERNICIA CERIFERA CERA, TRITICUM MONOCOCCUM SEED EXTRACT, TIN OXIDE, HYDROLYZED RICE PROTEIN, HYDROLYZED YEAST PROTEIN, CI 77891



WRINKLE POWER DAY CREAM ( 33981 ) 99,90ZŁ/50ML
Wielofunkcyjny krem na dzień o zaawansowanym działaniu. Nawilża, koryguje zmarszczki i pomaga spowolnić proces starzenia się skóry. Błyskawicznie zapewnia skórze miękkość, gładkość i promienność. Z opatentowaną, zwiększającą poziom kolagenu technologią Tri-Peptide, ekstraktem z roślinnych komórek macierzystych szarotki, filtrem SPF 30, ochroną przed promieniami UVA i technologią chroniącą przed zanieczyszczeniami. Nawilża przez cały dzień i nie pozostawia tłustej warstwy. Przebadany w testach klinicznych, konsumenckich oraz dermatologicznie.
SKŁAD: AQUA, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, CYCLOPENTASILOXANE, GLYCERIN, DIETHYLAMINO HYDROXYBENZOYL HEXYL BENZOATE, BETAINE, DIMETHICONE, NEOPENTYL GLYCOL DIHEPTANOATE, TITANIUM DIOXIDE (NANO), HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, CETYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, PHENYLBENZIMIDAZOLE SULFONIC ACID, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, SQUALANE, TRIETHANOLAMINE, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER, TOCOPHERYL ACETATE, SILICA, PARFUM, BUTYLENE GLYCOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, POLYSORBATE 60, XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, SORBITAN ISOSTEARATE, BIOSACCHARIDE GUM-4, TRITICUM MONOCOCCUM SEED EXTRACT, LEONTOPODIUM ALPINUM CALLUS CULTURE EXTRACT, BHT, HYDROLYZED RICE PROTEIN, HYDROLYZED YEAST PROTEIN, CITRIC ACID



WRINKLE POWER NIGHT CREAM ( 33982 ) 99,90ZŁ/50ML
Odżywczy krem na noc, dzięki któremu rankiem cera jest niezwykle miękka, gładka i promienna. Stworzony, by z czasem zwiększać poziom kolagenu i wzmacniać barierę ochronną oraz korygować zmarszczki i spowalniać starzenie się skóry. Z opatentowaną technologią Tri-Peptide, niacynamidem, masłem shea i witaminą E. Przebadany w testach klinicznych i konsumenckich oraz dermatologicznie.
SKŁAD: AQUA, ISOPROPYL MYRISTATE, GLYCERIN, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, NIACINAMIDE, GLYCERYL STEARATE CITRATE, DIMETHICONE, CYCLOPENTASILOXANE, CETYL ALCOHOL, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, STEARYL ALCOHOL, SODIUM POLYACRYLATE, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE, BENZYL ALCOHOL, CAPRYLYL GLYCOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, BUTYLENE GLYCOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, DIMETHICONOL, TRITICUM MONOCOCCUM SEED EXTRACT, HYDROLYZED RICE PROTEIN, HYDROLYZED YEAST PROTEIN


Jeśli chodzi o te konkretne kosmetyki, o tą serię – miałam wobec nich duże oczekiwania. Nie ma co ukrywać, że swoje kosztują i myślę, że każdy byłby zawiedziony, gdyby okazało się, że nie działają tak jak producent obiecuje, tak jak oczekiwaliśmy dokonując zakupu.

Po pierwsze – całość zapakowana jest w minimalistyczne z wyglądu pudełko. Jest wręcz ascetycznie a tym samym elegancko. Nie ma na pudełku tysiąca obietnic, które przyciągają do tych produktów. Producent chyba wychodzi z założenia, że zawartość obroni się sama bez błyszczących napisów, rażących kolorów. A tak na marginesie – kupowanie zestawu w pudełku bardziej opłaca się nam finansowo, zdecydowanie bardziej niż kompletowanie samodzielne zestawu Novage.

Po drugie – coś na co muszę zwrócić uwagę: zapach. Wiem, że część z Was nie zwraca uwagi na to jak pachną kosmetyki, których używacie; część z Was zapach jest wręcz objętny. W przypadku tego zestawu kosmetyki mają bardzo przyjemny zapach, kojarzący się z kosmetykami perfumeryjnymi, takimi z wyższej półki finansowej. To dość specyficzny zapach, a jednocześnie bardzo przyjemny. Sprawia wrażenie, że już podczas aplikacji czujemy się rozpieszczeni.

Po trzecie – cały zestaw to kosmetyki o bardzo fajnej konsystencji. I serum i krem pod oczy i zestaw dzień/noc to delikatna, bardzo lekka, kremowa konsystencja, która nie jest odczuwalna na skórze. Nie mamy wrażenia jej obciążenia, obklejania – nie obawiamy się ich ciężkości nawet w bardzo ciepłą pogodę. Nie zapychają skóry, nie powodują żadnych reakcji alergicznych: zero podskórnych gulek, wysypu niedoskonałości i pojawiających się na skórze zaczerwienień. W związku z tą lekką formułą tych kosmetyków, nie sposób niewspomnieć o ich wchłanialności. Nie wiem jak to działa i co mają w sobie te produkty, że moja skóa wręcz je pije i mam wrażenie, że tuż po nałożeniu kremy wręcz znikają z jej powierzchni. Jedynie krem na noc pozostawia na skórze lekki film: ale nie jest to nic mocno tłustego tak charakterystycznego dla standardowych kremów na noc.


Co zauważyłam jeśli chodzi o efekty działania?
Trzeba przyznać, że kosmetyki bardzo przyjemnie nawilżają i odżywiają skórę. Nawilżenie jest odczuwalne: znikają suche skórki i szorstkie „placki” na skórze. A pojawia się fantastyczna elastyczność skóry.
Co oprócz nawilżenia? Wyczuwalna gładkość w dotyku i wizualne wygładzenie skóry ( zmarszczki wydają się być mniej widoczne, linie mimiczne jakby wypełnione, pory sprawiają wrażenie zwężonych ). Na skórze pojawia się taki efekt „wyblurowanej” skóry: idealnie gładkiej, rozświetlonej, promiennej, z poprawionym kolorytem. Wyglądamy na wypoczete i zdrowe.
Zaskakujące, prawda?


Ciekawi mnie czy ktoś z Was miał styczność z kosmetykami z serii NovAge? I jakie były jego wrażenia?
A dodatkowo..ciekawa jestem, juz tak z całkiem innej beczki, jak wyglądają Wasze "droższe" zakupy kosmetyczne? Planujecie je czy zdaża Wam się coś drogiego kupić spontanicznie? Jaki był wasz najdroższy kosmetyczny spontaniczny zakup?

BUZIAKI
OLA
LUBISZ "GORĄCE ZIEMNIAKI"?

LUBISZ "GORĄCE ZIEMNIAKI"?


Musicie mi wybaczyć dwudniową nieobecność tutaj i na Waszych blogach. Początek tygodnia był mocno intensywny ( wizyty kontrolne u specjalistów z córą ). Wczoraj bardzo późny powrót do domu.. Stres, nerwy, brak czasu..I mam wrażenie, że nie wyrabiam się na zakrętach z niczym. I przyznam, że wstyd mi z tego powodu. To nie po mojemu..



Gra, o której dziś opowiem niesamowicie wciąga. Niby prosta, banalna, ale pod presją czasu nic nie jest już takie łatwe i umysł po prostu nie nadąża.. A ciśnienie skacze jak szalone.
"Kto z Was potrafi najszybciej myśleć pod presją czasu? Przygotujcie się, bo zaraz to sprawdzicie. W tej grze masz tylko kilka chwil, by wymyślić odpowiedź na pytanie i rzucić Gorącego Ziemniaka przeciwnikowi. Pozbądź się Ziemniaka zanim upłynie czas i się sparzysz. Odpowiadaj szybko, rzucaj celnie, łap dokładnie i nie spadnij na sam dół planszy."

Gorący ziemniak” w wersji standardowej jest grą dla 2–4 osób w wieku od ośmiu lat ( ze względu na trudność pytań ). Wersja „familijna” ( rodzinna ) przewiduje do 8 graczy ( to nasza wersja ), a wersja „party” ( imprezowa ) – aż dwunastu i znakomicie sprawdzi się przy spotkaniach ze znajomymi ( nie tylko tymi z dziećmi ). Jeśli macie ochotę zagrać w ziemniaka z przedszkolakami – znajdziecie wersję „Junior”, która swoją trudnością dostosowana jest do ich wieku i wiedzy. Oczywiście mamy również wersję podróżną, „mini” - jest zdecydowanie mniejsza, idealna do wrzucenia do plecaka – ale bez obaw..radości daje tyle samo co duża wersja.



W opakowaniu znajdziemy: kolorową planszę do gry, pluszowego „gorącego” ziemniaka ( zaskakujące ale wygląda całkiem realistycznie ), 165 kart ( na każdej po 4 pytania ), 8 pionków, bączek do odmierzania czasu, instrukcję. Plansza służy nam do przesuwania naszych pionków do przodu o jedno pole przy każdej naszej przegranej ( ! ). Bączek ma nam odmierzać czas na rozgrywkę ( rundę ). Mamy również możliwość unowocześnienia gry i możecie skorzystać z dedykowanej, bezpłatnej aplikacji dostępnej na iOS i Androida, gdzie musimy tylko przy każdym pytaniu kliknąć start, a efekty dźwiękowe przypominające tykającą bombę świetnie podnoszą adrenalinę. I gra nabiera rumieńców. Stresik jest..

Ustawiamy pionki na starcie, pierwszy z graczy bierze do ręki ziemniaka, a osoba siedząca po jego prawej stronie bierze pierwszą kartę ze stosu i czyta jedno z pytań na głos. Następnie wprawia w ruch bączka lub uruchamia aplikację ( i czas na jedną rundę zaczyna lecieć ). Osoba trzymająca w ręce ziemniaka udziela jako pierwsza odpowiedzi na pytanie, a następnie rzuca ( ziemniaka ) kolejnej osobie.Gracze kolejno odpowiadają na pytanie i przekazują ziemniaka do momentu, aż nie skończy się czas. Osoba, która w tym momencie trzyma kartofelka zostaje „sparzona” i przesuwa swój pionek o jedno pole, na planszy, w kierunku wizerunku grilla. Ta, która dojdzie tam jako pierwsza, przegrywa całą grę – to całkiem inna opcja, prawda?



Pytania, które znajdziemy na tych 165 kartach są z pozoru proste i nie powinny sprawiać nam żadnych trudności, ale gdy czas leci a wszystkie odpowiedzi już się pojawiły, okazuje się, że nagle zaczyna brakować nam pomysłów. Czarna dziura w głowie! Nagle z pamięci uciekają wszystkie nawet najbanalniejsze odpowiedzi..

Uważam, że to kolejna gra, na którą warto zwrócić uwagę. Niedroga, ładnie wykonana i co najważniejsze – dostarcza mnóstwo zabawy i powoduje ból brzucha ze śmiechu. A chyba właśnie o to chodzi w takich wspólnych zabawach? By było wesoło..



BUZIAKI
OLA
"MOJE NA GÓRZE!"

"MOJE NA GÓRZE!"


Co ma wielkie oczy? Strach? Wieloryb? Kot ze Shreka? Rozwiązań jest milion, wszystko zależy od Twojej wiedzy, pomysłowości i ..refleksu! Dlaczego? Odpowiadając, kładziesz swoją łapkę na stosie innych. Każda dobra odpowiedź, jakiej udzielisz, przesuwa Cię na górę stosu. Każda odpowiedź rywala – spycha Cię w dół. Kto będzie na górz w tym huraganie pomysłów? Sprawdź to na własnej...łapce!



Zapraszam Was dziś na kolejny post z propozycją na fajne spędzenie czasu z dziećmi, chociaż uważam,że i dorośli będą się wyśmienicie bawili!

Wydawcą gry, o której dziś będę Wam opowiadać - jest znana, polska firma produkująca niedrogie, unikatowe gry dla dzieci – ALEXANDER. Przyznam, że chyba większość naszych gier jest właśnie tej firmy – dostępne do kupienia są chyba we wszystkich możliwych sklepach i kosztują naprawdę mniej niż byśmy mogli się po nich spodziewać, a wybór jest ogromny – różne rodzaje gier, dla każdej grupy wiekowej.

Moje na górze!” to typowa gra oparta na formie quizu. Jest jednak coś co wyróżnia ją na tle innych, tego typu. Jest plansza z pionkami, są karty z pytaniami..I są łapki! I to właśnie coś co sprawia, że ta gra jest inna niż wszystkie. Ale po kolei..
Zacznę od tego, że mamy aż 6 rodzajów tej gry: mamy dwie wersje gry w formie MINI ( idealne na wyjazdy ): JUNIOR + standardowa; oraz normalne rozmiary: LIGHT, JUNIOR, FAMILIJNA i EXCLUSIVE. Firmy gier róźnią się przede wszystkim ilością kart z pytaniami i ich trudnością, liczbą graczy, którzy mogą grać oraz przeznaczeniem wiekowym.




Gra przeznaczona jest dla maksymalnie 6 graczy. Producent sugeruje, że jednoczęśnie powinno grać minimum 3 graczy, ale we dwójkę również się da chociaż nie ma wtedy takiej dynamiki gry i rywalizacji. Nasza wersja przeznaczona jest dla graczy od 8 roku życia – i owszem mogą grać również i młodsze dzieci, jednak niektóre pytania mogą okazac się dla nich za trudne, jak np. „Wymień jednostki miary” albo „Jakie są sposoby na bezsenność?” - ale znajdziemy też takie banalnie proste: „Czego można posłuchać?” ( u nas największy ubaw pojawił się po odpowiedzi, że MAMY ) czy „Co ma ładny zapach?”.


W kartonowym pudełku znajdziemy: 1 rozkładaną planszę, 1 klepsydrę do odmierzania czasu na odpowiedzi, 6 plastikowych pionków, 6 plastikowych łapek w kolorach pionków, 1 kolorową kostkę do gry ( ścianki w kolorach zielonym, czerwonym, niebieskim – co ma nam ułatwić wybór pytania z karty pytań ), 165 kart z pytaniami (po 3 pytania na jednej karcie w kolorach jakie mamy na kostce), 1 podkładkę do łapek oraz krótką i nieskomplikowaną ( zaznaczam to bo są INNE gry, które maja tak skomplikowaną instrukcję że zanim ja przeczytam i zakumam to odechciewa mi się grania ) instrukcję gry.


Na czym polega gra?

Jeden z graczy, teoretycznie nie powinien być uczestnikiem gry ( ale nikt nie chce być sędzią, bo każdy chce grać! ), rzuca kostką, odczytuje pytania i pilnuje czasu. Pozostali gracze udzielają odpowiedzi na pytanie ( wylosowane za pomocą kostki ) bez zachowywania kolejności (!), uderzając łapką o okrągłą podkładkę. Przy każdej poprawnej odpowiedzi przenosimy swoją łapkę na wierzch stosu. Punkt zdobywa gracz ( i przesuwa swój pionek po planszy ), który ostatni udzielił poprawnej odpowiedzi i zdążył przełożyć łapkę na górę zanim skończył się czas odmierzany przez klepsydrę.
Celem jest oczywiście dotarcie pionkiem do końca planszy – ale mam wrażenie, że w całej grze jest to najmniej istotne. Cała zabawa jest podczas odpowiadania na pytania i „uderzania” łapkami w podkładkę. A emocje, podczas rywalizacji, sięgają zenitu i nawet nie wiemy kiedy zaczynamy wykrzykiwać swoje odpowiedzi. I robi się bardzo wesoło i głośno! Podczas gry jest sporo śmiechu i dobrej zabawy, bo każdy by tylko wygrać rundę i przełożyć łapkę, zaczyna wymyślać coraz bardziej absurdalne odpowiedzi na zadane pytania. I w tym cała radocha.



Gra "Moje na górze" to przykład gry rodzinnej, która będzie ciekawa, atrakcyjna dla graczy w różnych grupach wiekowych – i dla szkolniaków, ich rodziców a myślę, że i dziadków da się w taką zabawę wciągnąć. Myślę, ze ogromnym atutem tej gry jest oryginalność elementów: kostka, podkładka no i oczywiście, przede wszystkim, ŁAPKI! Tego typu akcesoria powodują, że dzieci chętniej sięgają po daną grę. 

Mimo iż „Moje na górze” wydaje się być prostą grą – wciąga przeokrutnie. Dzięciaki mają z nią mnóstwo zabawy, a i dorośli grając z innymi dorosłymi ( jak dzieci pójdą już spać.. ) ubawią się przednio – gwarantuję! 

BUZIAKI

OLA