WODA EUKALIPTUSOWA - TAK BARDZO NIEDOCENIONA..



Chętnie sięgam po różnego rodzaju hydrolaty – takie gotowe toniki też, ale już zdecydowanie rzadziej, a te typowo drogeryjne prawie całkiem odchodzą, u mnie, w zapomnienie. Mam jedną mgiełkę tonizująco-odświeżającą, no może dwie – i mam ogromny problem z ich zużyciem, bo sięgam po naturalne hydrolaty. Macie w ogóle jakiś swój ulubiony bez, którego nie wyobrażacie sobie pielęgnacji? Coś 100%-towo naturalnego?


Z wodą eukaliptusową nie miałam do pewnego czasu styczności. I przyznam, że nie zerkałam nawet w jej kierunku – raczej sięgałam po te najbardziej znane, polecane hydrolaty ( np. różany, kwiat pomarańczy ).
Mimo iż woda eukaliptusowa polecana jest do cery problemowej, takiej która wymaga oczyszczenia, przy trądziku ( ma działanie antybakteryjne! ) – sięgnęłam po nią, bo doczytałam również obietnice orzeźwienia, ukojenia, schłodzenia skóry. No i było też coś o ujędrnieniu :)
Można ją stosować jako mgiełkę do twarzy i ciała, preparat do włosów, wcierkę do skóry głowy, wodę po goleniu i depilacji, kompres na powieki oraz jako dodatek do maseczek i peelingów ( takich które tworzymy samodzielnie ).

skład:
eucalyptus globulus labill hydrosol ( woda z eukaliptusa gałkowego 100% )


Na samym początku chciałabym jednak zaznaczyc dwie kwestie:
- przechowywanie: mimo iż producent mówi o temperaturze nie wyższej niż 25 stopni to ja polecam jednak włożenie go do lodówki ( jeśli zamierzacie używać go jako mgiełki odświeżającej ) - jego zasadnicze działanie + zdecydowane obniżenie jego temperatury sprawia, że efekt odświeżenia i schłodzenia, ukojenia skóry jest FANTASTYCZNY!
- jest to produkt, kosmetyk o dość intensywnym zapachu ( podczas aplikacji, na skórze nie jest za bardzo wyczuwalny ) - warto o tym wiedzieć jeśli ktoś jest wrażliwy na zapachy, a eukaliptus sam w sobie jest dość charakterystyczny.

Wodę eukaliptusową stosowałam na kilka sposóbów i poniżej chciałabym Wam napisać moje spostrzeżenia i wrażenia.
- jako mgiełka do twarzy: to mój ulubiony sposób użycia tego produktu. Niesamowite odświeżenie skóry, ukojenie jej. Fajne przygotowanie skóry po zmyciu makijażu, przed nałożeniem jakiegoś serum. Fajnie też pobudza przy pielęgnacji porannej.
- jako dodatek do maseczek glinkowych: stosowany do wymieszania proszku i stworzenia maseczki. Przyjemnie wzmacnia działanie + dodatkowo daje nam działanie odświeżające skórę, tonizujące.
- znakomicie spisuje się jako produkt kompresowy: trochę takiej wody psikamy na wacik, kładziemy na powieki i mamy kilkanaście minut relaksu. Taki schłodzony kompres przynosi ogromną ulgę dla zmęczonej i podpuchniętej skóry powiek
- nie wiedziałam nawet, że można ją stosować jako produkt do łagodzenia skóry po depilacji i goleniu. Doczytałam i musiałam koniecznie sprawdzić to na sobie. I rzeczywiście bardzo fajnie się sprawdza: nawet w bardzo delikatnych miejscach takich jak np. pachy. Łagodzi podrażnioną skórę, zapobiega wrastaniu włosków w skórę.


Podsumowując.. Woda eukaliptusowa jest raczej słabo znana, mało jest na jej temat informacji – większość z nas sięga raczej po inne kwiatowe wody a szkoda, bo uważam, że jest bardzo przez to niedoceniana. Nie kosztuje wiele a jej odświeżająco-chłodzące działanie jest fantastyczne!
Po jakie hydrolaty zazwyczaj sięgacie? Co jest u Was stałym produktem pielęgnacyjnym jeśli chodzi o wody kwiatowe?

BUZIAKI

OLA

74 komentarze:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym produktem :) Nie słyszałam o nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej o nim nie słyszałam, nad czym bardzo ubolewam. Ale dobrze, że wiem o jego istnieniu :)

      Usuń
  2. Nigdy nie zwracałam uwagi na tą wodę, a widzę, że sporo tracę. Mogłaby być idealnym tonikiem dla mojej wrażliwej cery. Muszę kupić buteleczkę na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich wrażeń. Daj koniecznie znać jak Ci się ta woda sprawdziła.

      Usuń
  3. bardzo lubię hydrolaty, najczęściej sięgam po lawendowy i rżany, zastąpiły mi toniki, nie miałam jeszcze eukaliptusowej wody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany to chyba taki najbardziej popularny. Ja bardzo lubię jeszcze hydrolat z kwiatu pomarańczy.

      Usuń
  4. Nie kojarzę w ogóle wody eukaliptusowej, ale chętnie bym ją przetestowała jako kompres na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się z nią poznać w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich wrażeń. Będę czekała na post :)

      Usuń
  6. Uwielbiam hydrolaty (zazwyczaj używam lawendowego lub różanego), muszę koniecznie wypróbować wodę eukaliptusową:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany to chyba ten najbardziej popularny, lawendowy nie każdemu pasuje ze względu na zapach ( ja np. średnio lubię zapach lawendy ). Ale ta eukaliptusowa to istny sztos.

      Usuń
  7. Nie słyszałam jeszcze o takiej wodzie eukaliptusowej :) Fajnie jest czasem poczytać o czymś nowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się bardzo cieszę jak uda mi się pokazać Wam coś nowego i zaciekawić takim nieznanym produktem.

      Usuń
  8. OOO nie miałam, muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i masz mnie, ja nie wiedziałam że taka woda jest a przyznam że bardzo mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja też jeszcze do niedawna nie wiedziałam, że istnieje coś takiego.

      Usuń
  10. Ja lubię wody różane, wody eukaliptusowej nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolaty różane to chyba te najbardziej popularne. Ale jak widać warto bardziej się rozejrzeć, bo można trafić na niezłe perełki :)

      Usuń
  11. pierwsze słysze, ale wydaje się naprawdę fajna!

    OdpowiedzUsuń
  12. No właśnie, ten składnik spotykałam co najwyżej w dezodorancie czy szamponie, a tu proszę, takie zastosowanie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam mega zaskoczona, że w ogóle taka woda jest i przyznam, że nie wiedziałam czego się po niej spodziewać, a tu takie miłe zaskoczenie :)

      Usuń
  13. Lubię takie orzeźwiające produkty 👍
    Tego jeszcze nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zainteresowanie się tą wodą. Teraz na upały będzie idealna.

      Usuń
  14. Ma naprawde sporo fajnych zastosowan :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O niej nawet jeszcze nie słyszałam. Koniecznie muszę wypróbować na sobie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze to pierwszy raz słyszę o wodzie eukaliptusowej! Aż tak w kosmetyce nie siedzę..a szkoda, bo widzę sporo smaczków mnie omija..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam częściej to może dzięki mnie uda Ci się więcej takich perełek poznać :)

      Usuń
  17. Ja mam wodę jasminowa tej marki i świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hydrolatu eukaliptusowego nie miałam jeszcze. U mnie święta trójca to był hydrolat różany, z kwiatu pomarańczy oraz z bergamotki. Obecnie uwielbiam tonik duetus również z bergamotką i nie wiem, czy tak szybko wrócę do hydrolatów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiat pomarańczy przez wiele miesięcy był moim ideałem. Trafiłam na niego na początku blogowania i zakochałam się w jego działaniu.

      Usuń
  19. Mam różany, ale ten ten wygląda niesamowicie interesująco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany znają chyba wszyscy, a eukaliptusowa woda to taka nikomu nieznana perełka. Aż sama sie dziwiłam, że tak niewiele mogę znaleźć na jej temat w internecie.

      Usuń
  20. Miałam wiele hydrolatów, ale tego jeszcze nie. Muszę kiedyś wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedzialam, że ma tyle zastosowań. Muszę wypróbować ten hydrolat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam teraz na nadchodzące słońce i upały. Gwarantuję, że sprawdzi się znakomicie :)

      Usuń
  22. Ja z kolei częściej używam tych gotowych toników, zwłaszcza koreańskich. Ale sięgam czasem po hydrolaty. Z tej marki miałam rumiankowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumiankowy? Jeszcze nie miałam takiego. Zapiszę sobie na listę i będę miała na uwadze :)

      Usuń
  23. Możliwe, że kiedyś się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja w ogóle nie słyszałam nigdzie o wodzie eukaliptusowej! Z pewnością zagłębię się w temat, szczególnie teraz, w czasie letnim :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś nie lubiłam zapachu eukaliptusa, ale to się zmieniło ;) Mam olejek do kąpieli, który niesamowicie relaksuje i odpręża. Kiedyś miałam jeden hydrolat aloesowy, niestety niezbyt dobrze się sprawdził. Mam w zapasie lawendowy, mam nadzieję, że lepiej wypadnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różany i lawendowy to takie najbardziej popularne chyba. Ja lubię jeszcze w kwiatu pomarańczy, a teraz dzięki dziewczynom i ich komentarzom wiem, że jeszcze inne są warte mojego zainteresowania :)

      Usuń
  26. Mój ulubiony hydrokat to oczarowy, ale ten brzmi intrygująco, muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  27. uwielbiam wody tej marki, na targach się obkupiłam i mam chyba każdą wersję

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę sobie ją kupić. Ja na razie zachwycam się hydrolatem z róży damaceńskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolaty to w ogóle samo dobro :) Więc nie dziwię Ci się, że sie nim zachwycasz :)

      Usuń
  29. O wodzie eukaliptusowej już czytałam. I muszę się skusić w końcu na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapowiada się bardzo ciekawie! Cenię sobie naturalny skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również coraz częściej zwracam uwagę na to co mogę znaleźć w składzie danego produktu.

      Usuń
  31. Oj nie miałam okazji jeszcze testować tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą. I zobacz, że cena nie jest odstraszająca.

      Usuń
  32. Z czymś w stu procentach naturalnych nie pomogę. Ja używam zazwyczaj gotowych toników. Najbardziej naturalny jaki miałam to hibiskusowy z sylveco. Jak ten eukaliptusowy hydrolat jest orzeźwiający to musi być świetny na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny. Zastanawiam się czy nie zaopatrzyć się na wszelki wypadek w drugie opakowanie. Zapowiada mi sie wyjazd nad morze i ta woda może być idealna na złagodzenie efektów działania słońca.

      Usuń
  33. Hydrolaty uwielbiam! żałuje, że tak niedawno je odkryłam. Ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Tobą w 100%. Ja również do pewnego momentu ich niedoceniałam ( nad czym ubolewam ) ale teraz chętnie korzystam z ich dobroczynnego działania na skórę.

      Usuń
  34. U mnie najczęściej gości woda różana, ale widzę, że ta tutaj jest naprawdę warta uwagi :) W ogóle muszę się zainteresować bardziej kosmetykami tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda różana jest chyba najbardziej popularna..I jeszcze lawendowa. A tu zobacz jaka eukaliptusowa jest fajowa.

      Usuń
  35. Kocham hydrolaty! Działają super jako mgiełki na twarz a także i jako podkład pod olej na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  36. W takim razie koniecznie muszę się w nią zaopatrzec ❤️😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie..zobaczysz jaką wspaniałą ulgę przynosi skórze.

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.