WEGAŃSKI PODKŁAD - AA VEGAN FRESH


Podkłady AA to u mnie istna mieszanka: od tych, które pokochałam od pierwszego użycia ( jak np. ceramidowy Perfect Beauty z serii AA Wings ) lub te z którymi całkiem mi nie po drodze ( jak podkłady z serii AA Make Up – te płaskie tubki z czarną zakrętką ). Natomiast nie zamykam się na te kosmetyki i nie mówię im „nie”. Gdy więc pojawiła się możliwość poznania nowego podkładu AA ( dzięki testowaniu z Michałem z bloga Twoje Źródło Urody ) - nie mogłam się powstrzymać by nie sprawdzić jak będzie tym razem.

Do testów wybrałam podkład z linii wegańskiej ( z certyfikatem fundacji Viva! ) - AA VEGAN FRESH ( podkład kryjąco-witalizujący ) w najjaśniejszym kolorze: 103 Light Beige ( niestety jeśli chodzi o dostępne kolory to jest raczej skromnie, bo do wyboru mamy tylko cztery odcienie: 103 light beige, 104 medium beige, 107 dark beige oraz 109 caramel ).



Podkład kryjąco-witalizujący nadaje skórze świeży wygląd oraz zapewnia perfekcyjne dopasowanie i krycie przez cały dzień, a dzięki starannie wyselekcjonowanym składnikom roślinnym (aloes, chia, róża) przywraca skórze witalność i dodaje energii.”

Aqua, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Stearate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Caprylic/Capric Triglyceride, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Magnesium Sulfate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Hyaluronate, Rosa Canina Fruit Oil, Methyl Perfluorobutyl Ether, Allantoin, Salvia Hispanica Seed Extract, Stearalkonium Hectorite, Propylene Carbonate, Isododecane, Polysilicone-11, Tocopheryl Acetate, Butylene Glycol, Decyl Glucoside, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Hexylene Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Triethoxycaprylylsilane, Synthetic Fluorphlogopite, Tin Oxide, Mica, [+/- May Contain: CI 77891/Titanium Dioxide, CI 77492, CI 77499, CI 77491]



Zacznijmy od kilku kwestii technicznych.
Podkład umieszoczny jest w miękkiej tubce stawianej na korku – myślę, że ten rodzaj opakowania wpływa również na jego cenę ( podkłady AA w szklanych buteleczkach z pompką są zdecydowanie droższe ) - kosztuje raptem...niespełna 8zł – dosłownie kilka razy sprawdzałam na Rossmann online, bo myślałam, że to jakiś błąd na stronie. Niby nie jest to oznaczone jako cena promocyjna, natomiast w internecie znalazłam informacje, że podkład kosztuje około 15zł. I 8 i 15zł to bardzo niewiele, prawda? Zaczęłam się zastanawiać jakie działanie będzie miał tak tani kosmetyk.

Konsystencja tego podkładu jest dość gęsta ( nie wiem dlaczego ale spodziewałam się, że będzie miał rzadszą konsystencję ). Podkład jest zaskakująco jasny ( raczej w przypadku tych tanich drogeryjnych podkładów, z najjaśniejszymi odcieniami jest najbardziej problematycznie ) - nie utlenia się, nie ciemnieje. W przypadku odcienia 103 mamy do czynienia z podkładem o przyjemnie żółtych podtonach – te z Was, które poszukują takich tonów w podkładach, na pewno będę zadowolone.

Zgodnie z tym co sugeruje producent – na skórę nakładałam ten podkład za pomocą zwilżonej gabeczki ( ja już całkiem odpuściłam zabawę pędzlami i nakładanie podkładu za pomoca dłoni ) bardzo cienkimi warstwami. Tak nałożony podkład wygląda najlepiej na skórze. Jedna, cieniutka warstwa podkładu daje delikatne krycie ( mam wrażenie takiego efektu jak przy lepszym kremie bb ), jeżeli potrzebujemy mocniejszego krycia bez problemu możemy nałożyć dwie warstwy. W przypadku jednej warstwy: ujednolica cerę, ukrywa jej zmęczenie, daje taki naturalny glow. Sprawia, że nasza twarz wygląda zdrowo i promiennie. Jest witalność? Jest! W przypadku aplikacji 2 cienkich warstw – mamy już spełniona obietnicę krycia. Krycie jest raczej z tych średnich ( nie jest to podkład, który robi nam na twarzy „szpachlę” ) - ale radzi sobie z ukryciem zaczerwienień, popękanych naczynek czy niezbyt rozognionych niedoskonałości. Ale nie robi nam na twarzy maski.


 
 
Jeśli chodzi o trwałość to jest zaskakująco nieźle. Nie jest to kosmetyk, który godzinami trzyma się naszej twarzy, ale..przypudrowany dobrych kilka godzin trzyma się na twarzy ( czasami potrzebuje dopudrowania ). Ściera się dość równo na całej powierzchni – nie waży się, nie smuży i nie robi na skórze plam. Myślę, że to taki fajny podkład do noszenia na co dzień. Raczej na wielkie wyjścia się nie sprawdzi – dla mnie jest za mało kryjący i jednak trwałość nie jest taka „weselna”, ale do noszenia na co dzień – jest idealny.

Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o jednej kwestii – wydaje mi się, że najbardziej zadowolone z tego podkładu będą posiadaczki cery suchej – nie powiem, że podkład ma działanie nawilżające, ale fakt faktem – nie przesusza skóry, nie podkreśla suchych skórek i utrzymuje skórę w nawilżeniu, które zapewniamy jej my.


Ciekawa jestem czy któraś z Was miała do czynienia z tym podkładem? Zdarzyło się Wam już po niego sięgnąć? A może macie jakiegoś innego ulubieńca wśród podkładów AA?


BUZIAKI!
OLA


28 komentarzy:

  1. Jeszcze nie testowałam podkładów AA. Kojarzyła je głównie z plastikowych tubek za którymi nie przepadam. Wolę te z pompką (Nie wiedziałam że aa ma podkłady w szkle) bo łatwiej odmierzyć dobrą ilość. Podkład brzmi fajnie. Jestem miło zaskoczona kolorem, byłam prawie pewna że będzie pomarańcz 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te w szklanych opakowaniach są moim zdaniem bardzo mieszane jeśli chodzi o jakość. Nie wszystkie mi podpasowały. A ten podkład z dzisiejszego postu jest bardzo fajny i z tego co zauważyłam zbiera wyśmienite opinie w internecie. No i mocno zaskakuje tym, że się nie utlenia jak szalony - większość tych tanich podkładów ma niestety do tego tendencje.

      Usuń
  2. Czyli taki podkład jak wiele innych :) na razie się nie skuszę, mam inne na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze nei wiem, podkłądy AA mnie nie kuszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są dość mieszane jeśli chodzi o jakość - i nie wszystkie bym poleciła ( nie lubię tych w płaskim opakowaniu takim beżowym z czarna zakrętką ), ale ten Fresh jest fajny i taniutki!

      Usuń
  4. Już tak dawno nie miałam podkładu AA, że nie wiem kiedy to było ;) Ale jak nie podkreśla suchych skórek to muszę mu się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina - zobacz jaka cena! Jakieś szaleństwo! Dawno nie miałam tak taniego podkładu który by mi sie sprawdził Niestety większość tanich drogeryjnych podkładów albo mocno sie utlenia albo kolorystyka jest taka, że tylko za głowę trzeba się łapać.

      Usuń
  5. Ostatnio lubię tego typu podkłady, ale z kolorówką AA jakoś mi nie po drodze, ale ten podkład brzmi na tyle fajnie, że chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od jakiegoś czasu sienie maluję, ale myslę, że polecę go koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, znam i używam, ale jedyny jego minus to niesamowite świecenie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go matuję i jest ok. Ale ja wszystkie podkładu utrwalam jakimś pudrem wykańczającym.

      Usuń
  8. Może kiedyś się na niego skuszę :) Odcień ma bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - zaskoczył mnie kolor, bo spodziewałam się ( jak w wiekszośći tanich drogeryjnych podkładów ) zdecydowanie ciemniejszego odcienia.

      Usuń
  9. Podkładów z AA tez miałam już kilka, ale tego nie używałam. Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakiś, który Ci się sprawdził i jest godny polecenia?

      Usuń
  10. Spodobał mi się, choć ja mam ten zielony (MATT), ale trwałość średnia niestety :( Po kilku godzinach ściera się, dlatego do pracy wolę coś bardziej trwałego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mi zupełnie z tą marką nie po drodze. no i mam tłustą cerę, więc pewnie ten podkład by mi nie podpasował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, mam wątpliwości czy byłby odpowiedni do tłustej cery. Do suchej - bomba!

      Usuń
  12. Nie widziałam go jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś nie lubiłam marki AA ale teraz wiem, że muszę do niej wrócić i jeszcze raz spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam z tej wegańskiej serii jedynie żel do twarzy i był całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.