SPRING KISS - KWIETNIOWY SHINY BOX


Dni znowu zaczynają mi przeciekać przez palce. Nie wiem jak to się dzieje..Wstaję o 6 rano, zanim jeszcze mąż i córka podniosą się z łóżek, więc teoretycznie powinnam mieć ciut więcej czasu - ale wcale tak nie jest. Spać chodzę mocno po północy i zastanawiam się: "Co ja robię przez tyle godzin?!" Ale jakby tak przeanalizować cały dzień, to rzadko kiedy mam czas na nic nie robienie: w domu nie ma ani krasnoludków, ani służby - a sprawy całej rodziny są na mojej głowie. I wiem, wiem..wszyscy tak mają.. No nic - może jestem za mało zorganizowana?
Macie tak czasami? Jak radzicie sobie z uciekającym czasem?

Dziś przychodzę do Was z krótkim postem..postem na temat pudełka, na które czekały wszystkie ambasadorski, subskrybentki, zamawiające.. Po bardzo słabym pudełku marcowym, wszscy spodziewaliśmy się wielkiego BOOM jeśli chodzi o kwiecień. Niestety pierwsze rozczarowania pojawiły sie przy dwukrotnie przekładanym terminie wysyłki. Przyznam Wam szczerze - mi był on kompletnie obojętny - miałam świadomość, że pudełko prędzej czy później do mnie dotrze. Przecież to nie sprawa życia albo śmierci?! Ponieką rozumiem zniecierpliwienie niektórych osób, bo czytając, pojawiające się na profilu fb Shiny Box, komentarze - dosłownie łapałam się za głowę. Błagania, prośby, groźby, wyzwiska..Jakiś absurd! Przez pudełko z kosmetykami? Bez jaj!

Nadeszła w końcu ta chwila i na początku marca odebrałam z rąk Pani kurier ( Nastąpiła zmiana dostawcy na In Post i pojawiła się też możliwość przekierowania przesyłki do paczkomatu. Jak dla mnie na plus. ) najnowszy Shiny Box.


SPRING KISS to najnowsza propozycja Shiny Box. "Powitaj nową siebie wraz z wiosennym pudełkiem i udaj się w energetyczną, pełną kosmetycznych niespodzianek przygodę."

Tym razem w pudełku nie znalazłam karty produktowej - dostępna jest online. Nie wiem czy to przypadek, niedopatrzenie czy celowy zabieg by zaoszczędzić na papierze. Jej brak w pudełku nie jest dla mnie żadnym problemem - jest przecież dostępna online ( również tutaj można było doczytać różne krytyczne komentarze i "krzyki" na temat braku ulotki ).

Nie przedłużając - chyba czas pokazać Wam zawartość mojego pudełka i skomentować co nie co a propos tego co tam znalazłam. Zapraszam!



K.A. FIGARO "PROTY UKŁAD."
"Tętniąca dziki erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z całkowicie różnych światów."
"Łucja kończy trzeci rok studiów i dopiero zaczyna prawdziwe dorosłe życie. Dymitr pracuje w firmie ojca, jest nieprzyzwoicie bogaty i niczego mu nie brakuje. Poza szacunkiem do kobiet. Poznają sie przypadkiem w obskurnym barze. Mimo braku zainteresowania ze strony studentki, Dymitr nie odpuszcza. Gdy ratuje dziewczynę przed gwałtem, jej opór słabnie. Początkowo niezainteresowana znajo,ością Łucja z czasem zaczyna ulegać czarowi zabójczo przystojnego Dymitra. Za namową przyjaciółki przystaje na jego propozycję zawarcia niezobowiązującego układu."

Po pierwsze - ogromny plus dla Shiny za dołączenie do pudełka książki. Myślę, że taka opcja mogłaby na stałe wejść do oferty. Myślę, że beauty boxy to nie tylko kosmetyki - to ma być coś co sprawi kobietom przyjemność. Do tej pory w Shiny mogłyśmy znaleźć suplementy, herbaty, świece, olejki zapachowe - dlaczego więc nie książki? Myślę, że z wprowadzenia takiej opcji duzo osób byłoby zadowolonych. Nie wiem czy kwietniowa edycja to coś próbnego - niestety okazało się, że książki otrzymały tylko ambasadorki.
Jeśli chodzi o samą książkę - na razie została przeze mnie odłożona na półkę. Pewnie prędzej czy później po nia sięgnę, ale powieści, romanse itp to nie moja bajka i czytam trochę innego rodzaju literaturę. 
Po za tym mam do Was pytanie - czy po przeczytaniu opisu od wydawnictwa, nie macie wrażenia, że sam wątek brzmi jakoś znajomo? Ciekawa jestem czy po przeczytaniu tych ponad 300 stron okaże się, że dzieje się w tej książce to czego się spodziewałam.. Tylko nie zdradzajcie mi w komentarzach nic na ten temat, jeśli oczywiście ktoś z Was już ma za sobą lekturę tej pozycji.



HIMALAYA GENTLE SOOTHING TONER ( DELIKATNY TONIK DO CERY WRAŻLIWEJ ) - produkt pełnowymiarowy ( 19zł/200ml )
"Ziołowy, łagodny tonik o działaniu kojącym, przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej. Delikatnie usuwa zanieczyszczenia i zamyka pory, bez efektu przesuszenia skóry. Zawiera w składzie starannie wyselekcjonowane zioła z himalajskich wzgórz."

Rzadko sięgam po toniki - raczej wody kwiatowe, hydrolaty są u mnie w użyciu. Ale jako, że niewiele miałam do tej pory styczności z marką Himalaya - chętnie sprawdzę ten tonik, szczególnie, że podobno przeznzaczony jest do suchej skóry. Zobaczymy jak sobie z moją poradzi.
Tonik w boxie jest ok - bez jakiegoś szału, ale nie jest to nic co by mnie zawiodło.



CARLO BOSSI PERFUMY SPRING KISS - travel size ( 15zł/10ml )
"Kompozycja kwiatowo-owocowa o zmysłowym i świeżym aromacie. Zielone owoce i kwiaty róży, frezji i konwalii otulone piżmem i drzewem sandałowym, tworzą kompozycję pełną naturalności, optymizmu i kobiecości."

Malutka buteleczka, niestety bez atomizera, a w przypadku zapachu o pojemności travel size przydałby się ( no skoro ma to byc produkt, który włożymy do kosmetyczki, torebki - powinno być wygodnie ). Mam nierozerwalne skojarzenie z perfumami sprzed lat, sprzedawanymi wtedy w każdym małym sklepiku kosmetycznym, kiosku, drogerii. 
Sam zapach świeży ale jak dla mnie za bardzo zielony, z wyczuwalnymi cytrusami (?) - najprawdopodobniej "puszczę" go dalej, bo ja wole zdecydowanie słodsze zapachy. Ale pewnie znajdą się osoby, którym podpasuje.



MOLLY LAC LAKIER HYBRYDOWY - travel size ( ok. 15zł/5ml ), produkt od AllePaznokcie.pl ( jako upominek zostały dołączone również dekoracje do paznokci oraz kod rabatowy na zakupy )
"Nowość w Shiny Box! Nieuczulająca formuła, wysoka pigmentacja, gęsta konsystencja, wyjątkowy pędzelek i wyszukane kolory - poznaj wyjątkową moc lakierów hybrydowych Molly Lac. Dzięki nim, każdy szary dzień zamienisz w kolorową chwilę."

Cóż mam Wam powiedzieć.. Po pierwsze i najważniejsze: sama nie robię sobie paznokci, bo po prostu tego nie umiem, mam dwie lewe ręce i takich zdolności nie posiadam ( podziwiam dziewczyny, które same sobie ogarniają manicure! ), a po drugie: kolor śliczny, wiosenny lila - ale chyba nie dla mnie.. Lakier z pewnością komuś oddam i ktoś inny będzie miał z niego pożytek. 
Wiem, że część osób samodzielnie robi paznokcie hybrydowe, więc one pewnie byłyby zadowolone z obecności taakiego produktu w beauty boxie.



DERMAGLIN BIO MASECZKA PRZECIWZMARSZCZKOWA 45+ - produkt pełnowymiarowy ( 6,99zł/20g )
"Innowacyjny kompleks minerałów życia pochodzących z zielonej glinki kambryjskiej, cennych wyciągów ziołowych oraz składnika budulcowego skóry - kolagenu. BIO maseczka zapewnia głęboką odnowę, skutecznie przeciwdziała wiotczeniu skóry i pojawieniu się zmarszczek, związanych z wiekiem. Starczemu starzeniu się skóry zapobiega wiążący wodę w naskórku kwas hialuronowy - jeden z najsilniejszych surowców nawilżających stosowanych w kosmetyce. Odżywczy olej jojoba zawiera lipidy i witaminę E, reguluje kwasowy płaszcz ochronny skóry, posiada właściwości regenerujące i lekko natłuszczające."

Produkty Dermaglin są nam wszystkim chyba doskonale znane. Ja lubię te maseczki i chętnie po nie sięgam, ale...to już kolejny raz jak pojawiają się w Shiny Box i wydaje mi się, że część osób może czuć się zawiedzionym, otrzymując po raz kolejny maseczki zamiast czegoś nowego. Mało tego - okazało się, że maseczka jest 45+ i już widzę okrzyki niezadowolenia z przeznaczenia wiekowego. Akurat mi ta kwestia jest obojętna, bo wiem, że kosmetyków używamy w związku z potrzebami skóry a nie napisami od producenta, na opakowaniu. 



ONE INGREDIENT INTENSYWNY KREM ODNAWIAJĄCY - w ulotce opisany jako produkt pełnowymiarowy za 9,99zł, ale to chyba jakaś pomyłka, bo mamy tu saszetkę o pojemności 2ml. Ale nie...to nie pomyłka. Te kremy są sprzedawane w takiej saszetce i właśnie za kwotę około 10zł..



BISPOL LADY CHARLENE ( podgrzewacze zapachowe ) - 2zł/opakowanie
"Owocowo-kwiatowy zapach przeniesie Cię w nastrój błogiego odpoczynku, odprężenia i relaksu. Idealny środek poprawiający nastrój, usuwający zmęczenie i stres, który wypełni Twój dom przytulną , lekko odświeżającą wonią."

Na co dzień używam tego typu podgrzewaczy tylko do kominka z woskami. Zapach samodzielnie paląceh się takiej świeczuszki jest dla mnie zbyt delikatny i praktycznie niewyczuwalny. Jednakże - te opakowanie na pewno zostanie przeze mnie wykorzystane przy wytapianiu wosków zapachowych. 




REVERS COSMETICS ROZŚWIETLACZ W PŁYNIE - produkt pełnowymiarowy ( 14,99zł/15ml )
"Rozświetlacz w płynie, który nadaje skórze intensywny, efektowy blask. Idealnie sprawdzi się do konturowania metodą strobingu lub punktowego rozświetlania twarzy. "

Trafił do mnie rozświetlacz w odcieniu 05 GOLD FIVER. W domu mam inny odcień ( myślę, że lada dzień napiszę coś więcej o tym kosmetyku ). Ogólnie - ja jestem zadowolona z obecności tego kosmetyku w pudełku. W poprzednim miesiącu był rozświetlacz w kamieniu ( tej firmy ), teraz mamy coś w płynie. 



I to tyle. Tak prezentuje się zawartość tak wyczekiwanego przez nas, kwietniowego pudełka Shiny Box. Nie ma co sie oszukiwać - nie jest na bogato, ale tragicznie też nie jest. 
W moim przypadku te pudełko zostało uratowane obecnością książki i rozświetlacza, no i może toniku też..

Mam ogromny sentyment do Shiny Box. To było pierwsze pudełko, które pojawiło się na polskim rynku, to oni rozpoczęli w ogóle modę na takie beauty boxy i chciałoby się by coraz bardziej sie rozwijali i zyskiwali rzesze nowych fanek, ale konkurencja jest przeogromna i cały czas pojawiają się kolejne pudełka, które stają na głowie by to właśnie do siebie przyciągnąć klientki. 

Tym razem nie zapytam Was o to jak Wam sie podoba zawartość tego boxa, ale proszę napiszcie mi - co wg Was powinien zmienić, dodać, wprowadzić team Shiny Box by przyciągnąć do siebie subskrybentki? Jakie produkty, jakiego rodzaju powinnyśmy znaleźć w tych pudełkach?

BUZIAKI
OLA

66 komentarzy:

  1. Ja dawno zrezygnowałam z shiny, trochę mnie rozczarowali i dałam sobie spokój
    Mi tdz czas ucieka szybko i nawet często nie mam czasu na blogowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się łapię na tym, że dzień mi ucieka, że niewiele zrobiłam blogowo a później mam wyrzuty sumienia. I dlatego siedze po nocach i dopisuję na komentarze - tak jak teraz :)

      Usuń
  2. nie miałam nigdy tego typu pudełek:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze wrażenie miałam raczej kiepskie, ale kiedy przeanalizowałam całość to doszłam do wniosku, że jednak całkiem podoba mi się zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co najbardziej Ci się podoba z kwietniowej edycji?

      Usuń
    2. Zdecydowanie rozświetlacz ;) Chociaż tonik też bardzo mnie ciekawi, a jak ktoś mnie zna to wie, że uważam, że perfum nigdy za wiele :D

      Usuń
    3. Nie wiem skąd ale domyślałam się, że rozświetlacz mógł Ci wpaść w oko :)

      Usuń
  4. ten rozświetlacz revers chętnie bympoznała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dwa kolory i powiem Ci, że są całkiem, całkiem..

      Usuń
  5. Jak dla mnie ta zawartość to porażka ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Produkty da się używać, ale rewelacji nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jedyne co mnie ucieszyło to książka :) Za to ogromny plus!

      Usuń
  7. Lubię markę Himalaya więc fajnie, że coś od nich dali :) Reszta pudełka hm nic nie przyciągnęło mojej uwagi na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś pierwszy raz użyłam tego toniku i powiem Ci, że wydaje sie być ok - pieknie pachnie.

      Usuń
  8. Szału nie ma, ale duży plus za książkę, z niej ucieszyłabym się najbardziej ;) i w sumie tylko z niej, no jeszcze może maseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic ciekawego w tym boxie .Powinni dawac wiecej znanaych firm .Jak boxy charm u nas. Najlepsze pudelko do ktrego wlasnie sobie subscribe zrobilam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam ten zestaw, najbardziej ucieszyła mnie książka. masz ładny kolor rozświetlacza

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedynie rozświetlacza jestem ciekaw ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czujesz się powalony na kolana zawartością kwietniowego Shiny? :)

      Usuń
  12. Zawartość nie jest zła :) ja nigdy nie zamawiałam takiego pudełka ale kto wie może kiedyś się skuszę :) wczoraj wracając z placu zabaw pomyślałam sobie że już jest 17sta a ja czuję że braknie mi dnia... Czas zdecydowanie za szybko ucieka.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten rozświetlacz mnie zainteresował;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam, jak zaczynałam swoją przygodę z ShinyBoxem i były takie pudełka, że po ich otwarciu, aż się oczy świeciły na myśl o tym, ile dobroci jest do przetestowania ;) Ostatnio niestety brakuje tego efektu WOW w postaci choćby jednego fajnego kosmetyku, który byłby faktycznie nowością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj..ja też pamiętam te czasy, kiedy człowiek nie mógł się doczekać pudełka i aż skakał z radości widząc co znajduje się w środku.

      Usuń
  15. Interesting post dear! thanks for sharing, xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś nie fascynuje mnie to pudełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te konkretne czy sama idea beauty boxów Cię nie kręci?

      Usuń
  17. Widze że spodobało nam się to sami, ksiązka, roświetlacz i tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam taki fioletowawy ten rozświetlacz i podoba mi się, jest nawet bardzo trwały.

    OdpowiedzUsuń
  19. O, ten lakier chetnie bym wzięła 😁 :) sama robię pazurki sobie

    OdpowiedzUsuń
  20. Lakiery mają fajne kolory, ale ogólnie zabrakło mi czegoś wow

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny kolor rozświetlacza!! Do mnie trafił niebieski (?)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi też ostatnio dni jakoś szybko uciekają, tylko za słońcem mi tęskno😜 Pudełka niestety coraz gorsze:/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam nigdy tego typu pudełek, ale fajnie, że dołączyli książkę. Tonik ciekawy, choć ja też wolę hydrolaty:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie, że książka, no i saszetka kremiku, choc 10 zł to nie tanio za tka ilosć :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ciekawa zawartość :) książka, to chyba coś nowego w takich boxach?

    Pozdrawiam
    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka w boxie to dla mnie zupełna nowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj skąd ja to znam, też nie mogę się z niczym wyrobić a doba jest za krótka. U mnie jest to jednak wynik tego, że po przeprowadzce synek nie dostał się do nowego żłobka, a w dodatku przestał spać w dzień.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi niestety tez czas bardzo ucieka, ale nic na to się nie poradzi. Dom, praca i tak w kółko.
    Super, ze umieścili w tym boxie książkę.
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mizeria totalna ;) Chyba się przejęzyczyłaś pisząc, że pudełko dostałaś na początku marca ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie to chyba najbardziej sposobałaby się książka :) Niestety ja też nie mogę się z niczym wyrobić, nie ogarniam dlaczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. O tak, książka to świetny dodatek do pudełka. Wreszcie ktoś na to wpadł ;). Tonik dla mnie spoko, też nie za bardzo kojarzę produkty Himalayi. Jak zobaczyłam ten flakon to mi też skojarzył się z tymi sprzedawanymi w sklepach osiedlowych, albo dodawanymi do gazet. Ja robię hybrydy więc lakier by mi się przydał. Maseczka zawsze spoko. Krem to chyba żart. Chyba że saszetka jest ze złota, wtedy zwracam honor. Totalna przesada. Rozświetlacza w płynie jeszcze nie używałam. No i jest to produkt revers, a czytałam u Ciebie o tej marce trochę dobrych słów, także jestem ciekawa. Ogólnie pudełko nie jest takie złe, widziałam dużo gorsze. Wydaje mi się, że byłby większy hype na shinyboxa jakby dokładniej selekcjonowano produkty w nim zawarte. Mogliby dodawać nowe marki, takie mniej znane na polskim rynku. Nie powtarzać co miesiąc schematów. Tak jak napisałaś, że miesiąc temu był rozświetlacz w kamieniu, a teraz w płynie. Jak tak dalej pójdzie, to osoba która subskrybuje pudełko przez dłuższy czas, to zbierze porządną kolekcję rozświetlaczy, a może ich nie lubi, czy nie używa? Powinni też różnicować produkty żeby trafiać w gusta szerszego grona odbiorców. No i zawsze są jakieś maseczki, trochę takie zapchaj dziury, bo są małe, tanie i mało miejsca zajmują. Ja wolałabym mniej produktów, ale pełnowymiarowych, albo trochę tańszych, a mniej znanych. Tyle jest pudełek, że powinni być bardziej unikatowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. W dzisiejszych czasach kobiety mają kosmetyków na pęczki, więc książkowy dodatek jest dla mnie fajnym urozmaiceniem. Cieszyłabym się gdyby tak było co miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szczerze mówiąc to nie podoba mi się to pudełko :( jedynie książka spoko pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moim zdaniem Shiny już od kilku pudełek niestety mocno obniża poziom. Mam nadzieję, że wróci do dawnego stylu.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kocham te rozświetlacze z Revers :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. No cóż powinni bardziej popracować nad produktami, które są w pudełku. Rzeczą nie do pomyślenia jest to aby np. mając cerę tłustą miała otrzymać produkt do cery suchej...

    OdpowiedzUsuń
  37. A mi się podoba bardzo zawartość, ale pewnie z powodu tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale czad, książka w SHINY BOX, super ❤️ w końcu jest coś dla molików książkowych ❤️

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja właśnie mam to samo. Wstaje wcześnie późno się kładę a i tak brakuje czasu.

    OdpowiedzUsuń
  40. Brawo za książkę ale krem 2 ml za 10 zł? No to juz przesada. ;D

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.