SOKI I DETOKS SOKOWY SPORTFOOD


Kilka dni temu pokazywałam Wam na Instagramie, że podejmuje się wyzwania SPORTFOOD na 1-dniową oczyszczającą dietę sokową. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o moich wrażeniach i podzielić się z Wami moją opinią na ten temat. Czy rzeczywiście jest tak wspaniale jak wszyscy piszą? Będzie długo i szczerze do bólu. 
Zacznijmy od kilku informacji jakie możemy znaleźć na stronie producenta – tak w ramach wprowadzenia.


SPORTFOOD SOKI to projekt, który powstał z myślą o ludziach dbających o zdrowie. Każda butelka to dokładnie dobrana receptura zawierająca kompletację witamin i naturalną porcję zdrowia.
Naturalny detoks sokowy to popularna metoda oczyszczania organizmu oraz szybki sposób na pozbycie się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Niezdrowy tryb życia, kofeina, stres, przetworzone produkty - zaburzają równowagę kwasowo-zasadową naszego organizmu, powodując odkładanie się toksyn. Kuracja na bazie soków COLD PRESS ( „tłoczenie na zimno” - odbywa się z zastosowaniem specjalnych pras hydraulicznych, które pod wysokim ciśnieniem wyciskają sok, miażdżąc komórki owoców i warzyw. Tłoczenie jest metodą efektywniejszą niż tworzenie soków w sokowirówce i pozwala wydobyć płyn do ostatniej kropli bez utraty tego, co w nim najzdrowsze ).

Dieta sokowa skierowana jest do osób dorosłych, względnie zdrowych, które nie muszą przestrzegać żadnej ścisłej diety. Dieta sokowa polega na spożywaniu wyłącznie soków przez kilka dni. Nie jest to głodówka - to swego rodzaju detoks, który umożliwia naszemu organizmowi uzupełnić niedobory witamin i innych składników odżywczych oraz pozbycie się toksyn.

Na oczyszczanie organizmu, diety decydujemy się najczęściej po zimie, kiedy chcemy pozbyć się tego co przez te chłodne miesiące, nagromadziło się w naszym organizmie. I mówię tu nie tylko o kilogramach, tkance tłuszczowej ale przede wszystkim o toksynach. Nie ma co się oszukiwać – zimą przykładamy zdecydowanie mniejszą uwagę do tego co spożywamy. Nasze ciało ukrywamy pod warstwami ubrań, w związku z niższymi temperaturami – sięgamy po bardziej tłuste i kaloryczniejsze posiłki, jesteśmy zdecydowanie mniej aktywni fizycznie ( minusowe temperatury wcale nie zachęcają do ruchu – wręcz przeciwnie: grzejemy się pod kocykiem na kanapie, prawda? ).

Jeżeli mamy detoksem owocowo-warzywnym do czynienia po raz pierwszy, warto wypróbować 1-dniowy bądź 3-dniowy pakiet soków na detoks. W ten sposób sprawdzimy, jak nasz organizm reaguje na taką zmianę w odżywianiu i mamy możliwość podjęcia decyzji na temat tego czy ten sposób oczyszczenia w ogóle nam pasuje.

Gdzie kupić: soki można kupić w wielu sklepach spożywczych, kawiarniach i klubach fitness. Jednak największy wybór jest w naszym sklepie internetowym czynnym 24/7.
Dostawa: Zamówienia na terenie Warszawy dostarczają kurierzy SPORTFOOD, natomiast poza stolicą soki dostarczane są przez zewnętrzne firmy kurierskie ( u mnie był to DHL ).
Jakie soki mamy do wyboru: SOKI
Rodzaje diet: DIETY


Dieta jednodniowa została stworzona dla osób, które chcą w ekspresowy sposób oczyścić organizm z nagromadzonych toksyn. Wydaje się, że w jeden dzień niewiele da się zdziałać, prawda? Ale jest to optymalne rozwiązanie dla osób, którym brakuje sił i energii, czują się przemęczeni. Ten rodzaj diety dostarczy organizmowi niezbędnych mikro i makroelementów, będzie taką bombą witaminową.

- taki jednodniowy pakiet ( 6 soków ) to ok. 1400kcal
- soki otrzymujemy w specjalnie przygotowanym styropianowym opakowaniu z wkładami chłodzącymi. Po otrzymaniu przesyłki soki przekładamy do lodówki, i już następnego dnia rozpoczynamy kurację. 


Najważniejsze jest, by po przeprowadzonym detoksie utrzymać zdrowe nawyki żywieniowe, w przeciwnym razie efekty szybko znikną, a my wrócimy do punktu wyjścia. Decydując o tym, kiedy powtórzyć detoks, słuchajmy przede wszystkim naszego organizmu.




To tyle jeśli chodzi o wprowadzenie. Pora na moje spostrzeżenia.

W kuracji 1-dniowej otrzymujemy 6 – 500ml butelek + instrukcję „obsługi”. Każdy z soków jest inny, ma inne składniki i inne zadanie. Dodatkowo, by nasza kuracja miała sens, musimy trzymać się odpowiedniej kolejności ich spożywania. W instrukcji mamy również umieszczony schemat godzinowy. Stwierdziłam, że skoro mam sprawdzić działanie takiego detoksu – będę trzymać się ściśle wszystkich zasad.
Obawiałam się jednej kwestii. Nie tego, że będę głodna, nie tego, że będzie mi brakowało odruchu gryzienia. Obawiałam się jak poradzę sobie bez kawy. W ciągu takiego detoksu raczej niewskazane jest jej spożywanie ( możemy pić wodę albo gorzką herbatę ). I przyznam, że dla takiego kawosza jak ja, brak kawy może być problematyczny – szczególnie rano. I owszem tak było.
Rano wstałam z oczami na zapałkach i moim pierwszym odruchem było zrobienie sobie filiżanki kawy. Oj..jak pachniał mi męża kawowy kubek..
Ale zamiast kawy sięgnęłam po pierwszą butelkę soku i rozpoczęłam swój detoks.

Soki piłam w takiej kolejności jak sugeruje producent, z lekki przesunięciem godzinowym ponieważ wstaję koło 6 i to wtedy zaczynam dzień.



SZCZUPŁA TALIA ( wiśnia, truskawka, jabłko, agrest, porzeczka czarna, porzeczka czerwona )
w 100g: 46,9kcal; tłuszcz: 0,1g, węglowodany: 8,4g ( w tym cukry: 6,5g ), białko: 0,8g, sól: 0g
- gęsty, dużo drobin owocowych ( tak jakby nasiona truskawki ), dość słodki ale z wyczuwalna kwaskowatością porzeczki ( smaki są tak konkretne, że bez problemu odróżnimy owocwe, które znajdują się w składzie )

ELIKSIR MIŁOŚCI ( truskawki, jeżyny, jabłko, czarny sezam, mleko kokosowe )
w 100g: 52,3kcal; tłuszcz: 1,5g, węglowodany: 7,1g ( w tym cukry: 5,5g ), białko: 0,9g, sól: 0g
- to chyba mój ulubieniec; zdecydowanie rzadszy niż jego poprzednik i zdecydowanie bardziej słodki: bardzo mocno truskawkowy z wyczuwalną słodyczą mleka kokosowego; smakuje trochę jak domowe koktajle owocowe, które ja pamiętam z czasów dzieciństwa ( zmiksowane świeże truskawki i jogurt naturalny..pyyyycha! )

PIĘKNA SKÓRA ( pomarańcza, mięta, gruszka, jabłko, siemię lniane )
w 100g: 43,9kcal; tłuszcz: 0,2g, węglowodany: 8,2g ( w tym cukry: 6,6g ), białko: 0,8g, sól: 0g
- tu mamy do czynienia już z całkiem innym smakiem i konsystencją. Dwa poprzednie soki kojarzyły mi się z konsytencją koktajlów, a tu mamy coś typowego dla soku ale takiego z miąższem. Początkowo czujemy smak słodkiej pomarańczy z lekko gorzkawym posmakiem, późnie j pojawia się smak świeżej mięty. Wyczujemy również drobiny siemienia lnianego, które nasiąknięte sokiem zmiękły i bez problemu można je było pogryźć.

ŚWIĘTY SPOKÓJ ( truskawka, banan, jabłko )
w 100g: 42,4kcal; tłuszcz: 0,1g, węglowodany: 7,7g ( w tym cukry: 5,9g ), białko: 0,8g, sól: 0g
- raczej rzadki, bardzo aksamitny w swojej konsystencji i niesamowicie słodki. W składzie mamy tylko 3 owoce z czego mocno przebija nam smak truskawki i banana.

NATURALNY IZOTONIK ( kokos, jabłko, nasiona chia )
w 100g: 55,9kcal; tłuszcz: 1,7g, węglowodany: 6,6g ( w tym cukry: 5,6g ), białko: 0,9g, sól: 0g
- słodki, z wytrącającym się osadem, w smaku czuć tylko kokos i mleczko kokosowe. Raczej smaczny ale nie powalił mnie na kolana smakiem.

WIECZNA MŁODOŚĆ ( szpinak, seler, pietruszka, jarmuż, ogórek, jabłko )
w 100g: 46,1kcal; tłuszcz: 0g, węglowodany: 7,5g ( w tym cukry: 6,1g ), białko: 0,9g, sól: 0
- dość słodki, bez wyczuwalnych grudek – raczej gładki i aksamitny w konsystencji, ale z bardzo charakterystycznym smakiem. Bardzo mocno wyczuwalny smak i aromat korzenia selera i pietruszki.
Miałam wręcz wrażenie jakbym ugryzła któreś z tych warzyw. Po całym dniu owocowej słodkości średnio ten smak mi leżał i chyba był najgorszy ze wszystkich sześciu soków. Nie wiem jak by było, gdyby był jako pierwszy...



Pora na moje odczucia i wrażenia.
Od ponad roku prowadzę bardzo zdrowy tryb życia. Podstawą jest mega zdrowa dieta ( zero śmieciowego żarcia ), sięganie po eko produkty, kompletne zrezygnowanie ze smażonego jedzenia ( tylko gotowane i pieczone ), przejście na dietę prawie totalnie bezglutenową ( ze względów zdrowotnych ), znaczące ograniczenie produktów z laktozą ( tu też ze względu na zdrowie! ), wprowadzenie diety niskowęglowodanowej. Pilnowanie zapotrzebowania kalorycznego i bilansu BTW ( białko-tluszcz-węglowodany ). Nie było więc dla mnie problemem przeprowadzenie jednodniowego, zdrowego detoksu. Przez cały dzień nie odczuwałam w ogóle głodu, nie miałam potrzeby sięgania po coś do przegryzienia. Soki zaspokoiły uczucie głodu.
Gdzieś w połowie dnia zaczęłam odczuwać mocne bulgotanie w żołądku i przelewanie się płynów. Miałam wrażenie bycia bardzo „opitą”. Z pewnością wiecie jakie uczucie mam na miejscu. Zaczęła również odczuwać lekki dyskomfort w żołądku, spowodowany najprawdopodobnie spożyciem dużej ilości węglowodanów ( ale to te zdrowe cukry! z owoców! ). Pod koniec sokowego dnia czułam się już mocno przesłodzona ( pojawiłu się lekkie mdłości ) – pamiętajcie jednak, że są to wrażenia osoby, która od pewnego czasu dość specyficznie się odżywia a tym samym spożycie takiej ilości owoców będzie na pewno odczuwalne. Chociaż myślę, że osoba, która je normalnie również będzie czuła na żołądku taki sokowy dzień. Miałam również wrażenie, że przez cały dzień biegam do łazienki z pełnym pęcherzem. Częste wizyty w toalecie też są całkowicie normalne.
Mimo iż wieczorem czułam się bardzo mocno opita, z pełnym żołądkiem nie miałam żadnych problemów z zaśnięciem. Rano obudziłam się o moje standardowej porannej porze, ale wstanie z łóżka nie było problematyczne. Nie było oczu na zapałkach – miałam wrażenie, że obudziłam się lekka jak piórko i pełna energii. I jakoś nie pędziłam po kubek kawy do kuchni. Dopadł mnie przeokrutny power ( a był to poniedziałek, po weekendzie ), który zaowocował wysprzątaniem całego mieszkania ( łącznie z myciem okien i podłóg ), praniem, turbo zakupami, ogarnięciem obiadu, jakiejś sałatki..No byłam w stanie góry przenosić. I czułam się wyspana, mimo iż w nocy w łóżku spędziłam tyle czasu co zawsze.

Czy podjęłabym się, czy podejmę jeszcze takiego detoksu? Z pewnością tak! Myślę, że opcja 1-dniowa lub 3-dniowa to mój max i więcej na pewno bym nie chciała ze względu na „dolegliwości żołądkowe”. Ale ten 1-3 dni są akuratne i to idealny sposób na pozbycie się w naturalny sposób toksyn, złogów w jelitach, nadmiaru „stojącej” wody w organizmie. Taki detoks jest fajnym sposobem na powrót na właściwe tory w jedzeniu ( jeśli jakimś sposobem, w trakcie diety, pogubimy się ). Spadek gramów, kilogramów – owszem pojawia się ale to właśnie to wszystko co się z nas oczyszcza – nie jest to, broń boże, tkanka tłuszowa – więc się nie odchudzamy, a oczyszczamy i pozbywamy całego „brudu” z organizmu.

Jestem ciekawa co Wy sądzicie o detoksach sokowych i czy same skusiłybyście się na takie dni bez jedzenia?


BUZIAKI I MIŁEGO POPOŁUDNIA
OLA

32 komentarze:

  1. Bardzo fajna opcja, kiedyś zrobiłam sobie taki detoks sokiem jabłkowym (który sama wyciskałam w sokowirówce), a tak ogólnie to codziennie rano wypijam szklankę soku z marchwi:) Przy takiej różnorodności smaków, to już w ogóle super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Twój żołądek reagował na sam sok jabłkowy? A ten sok z marchwi pijesz na czczo i czy liczysz go jako posiłek?

      Usuń
  2. Diety sokowej nie stosowałam, choć przyznam szczerze, ze chciałabym.
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) Tylko zacznij od takiej 1-dniowej by zobaczyć jak reaguje Twój organizm.

      Usuń
  3. Na detoksie sokowym nie byłam nigdy, ale widzę że mają ciekawe smaki te soczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepyszne są! To trzeba przyznać, że połączenia smaków im sie wyjątkowo udały.

      Usuń
  4. Soki mają ciekawe smaki, ale ja chyba wolałabym je włączyć do różnorodnej diety w ramach drugiego śniadania lub podwieczorku, a nie zamiast wszystkich posiłków jednak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dlatego to jest detoks który raczej krótko się stosuje. Ja na 1-dniowy albo 3-dniowy jeszcze na pewno się za jakiś czas zdecyduję.

      Usuń
  5. Nigdy nie robiłam takiego detoksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz czuła potrzebę oczyszczenia organizmu to warto spróbować.

      Usuń
  6. znam kiedys pilam je :) bardzo mi smakowąły

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś chciałam wypróbować taką dietę. Jeden dzień dałabym radę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden dzień to taki optymalny czas wg mnie :) Niby 24h to nie dużo, ale na szybki detoks wystarczy.

      Usuń
  8. Kurczę, świetna sprawa z tymi sokami ;) Ale bałabym się, że będę głodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję Ci, że nie czułabys głodu. Ja sie czułam pełna po brzegi.. 6 butelek po 500ml każda to naprawdę dużo.

      Usuń
  9. Nie czuję potrzeby detoksu. Poza tym soki mnie nie sycą i ciężko by mi było wytrzymać tylko na nich cały dzień. Ewentualnie mogłyby stanowić jeden z posiłków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie też wydawało, że będe chodziła głodna, ale czułam się wręcz opita..Na jeden dzień wg mnie było ok.

      Usuń
  10. Wiele razy myślałam o takim detoksie:) Ale obawiam się, że nie wytrzymam. Też jestem kawoszem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś takie detoksy mnie nie przekonują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślalaś w ogóle o jakimkolwiek sposobie na detoks organizmu?

      Usuń
  12. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wypróbowaniem takiej diety *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka 1-dniową opcję polecam. Idealny sposób na szybki detoks no i przy okazji można zobaczyć jak w ogóle reaguje nasz organizm na ten typ żywienia.

      Usuń
  13. Fajna taka dieta sokowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwszy raz widze ale to może być bardzo fajna opcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos takiego innego. No i fajnie, że mamy do czynienia z mega dobrym jakościowo produktem.

      Usuń
  15. Myślę że taka jednodniowa dieta to całkiem fajna sprawa. Czuję jednak że ja nie dałabym rady nawet jednego dnia wytrzymać :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem czy bym wytrzymała na sokach cały dzień. Póki co mam life goal żeby przestać podjadać między posiłkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz mi sie też wydawało, że będę głodna, a wręcz przeciwnie - czułam sie peeełna!

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.