NAKED SKIN MATCH - MAKIJAŻ DOSKONAŁY?


Podkłady to jedne z tych kosmetyków, po które dość często sięgam ( jeśli chodzi o nowości ) i poszukuję cały czas tego idealnego. Trafiam na wiele fajnych podkładów, które nieźle mi się sprawdzają i z których jestem zadowolona, ale na ideał jeszcze chyba nie trafiłam. O ile z rozświetlaczami ma tak, że lubie prawie wszystkie i kolekcja rośnie coraz bardziej, o tyle z podkładami jest tak, że próbuję, testuję duże ilości ale jeśli coś mi się nie sprawdza, nie zadowala mnie – po prostu bez żalu oddaję i szukam dalej.

Lubię podkłady rozświetlające, kryjące – po takie naturalne albo totalnie matujące raczej nie sięgam – choć zdarza mi się ( ale wtedy baza rozświetlająca to konieczność ).

Szukając idealnego podkładu wiem czego oczekuję od kosmetyku, który testuję:
- ma być krycie ( ale bez efektu maski, „szpachli” )
- ma się jak najmniej utleniać ( albo w ogóle )
- dobrze by było by współgrał z różnego rodzaju kosmetykami: od tych zwykłych drogeryjnych po mineralne
- nie może zapychać i powodować wysypu niedoskonałości
- grunt by miał jakąkolwiek trwałość i by nie zaczynał ścierać się po 2-3 godzinach
- „ciastkowanie”, ważenie się na twarzy jest niedopuszczalne
No i jeszcze jedna kwestia – kolor. Paleta barw nie może być zbyt ciemna – bo to nie sztuka kupić podkład i wiedzieć od samego początku, że będę musiała go rozjaśniać. No i najlepiej by znalazł się jakiś neutralny kolor: bez różowych czy żółtych podtonów.

Naczytałam się dużo dobrego na blogach o podkładzie Naked Skin Match Revers Cosmetics. Stwierdziłam, więc, że sprawdzę go – szczególnie, że zdecydowana większośc kosmetyków tej firmy raczej mi się sprawdza. Podkład kosztuje niewiele, bo około 17zł, więc spokojnie mogłam zaryzykować.


Matujący podkład polecany do każdego typu cery, szczególnie do mieszanej i tłustej. Kremowa formuła doskonale się rozprowadza, zapewniając naturalny, długotrwały 10-godzinny makijaż z natychmiastowym efektem pudrowego zmatowienia. Gwarantuje mocne krycie bez efektu maski. Idealnie stapia się ze skórą ukrywając rozszerzone pory, matując strefę T, nawilżając pozostałe partie twarzy. Pozostawia cerę jednolicie matową, wygładzoną, nie obciążoną. Zapewnia świeży, promienny wygląd. Nie pozostawia smug i grudek, dobrze się rozprowadza.” 

Pierwszą kwestia, o której chcę wspomnieć to opakowanie. Czarny kartonik z napisami w kolorze białym i rose gold już robi pozytywne wrażenie. W środku znajdziemy 30ml buteleczkę z mlecznego szkła, aplikator w postaci pompki – i znowu elementy rose gold. Całość prezentuje się całkiem nieźle – na pewno nie wygląda to jak zwykły taniutki podkład. Wizualnie sprawia wrażenie droższego kosmetyku niż jest w rzeczywistości.

Naked Skin Match to podkład przeznaczony do każdego typu cery ale podobno najlepiej ma się sprawdzać przy cerze mieszanej i tłustej. Mamy, niestety, tylko cztery odcienie do wyboru, ja mam najjaśniejszy odcień Nr 01 Classic Ivory. Kolor ten jest beżowy w odcieniu i dość neutralny, bez różowych czy totalnie żółtych podtonów. Jestem posiadaczką dość jasnej karnacji ( ale lato nadchodzi! ) wybrałam najjaśniejszy odcień, choć wcale nie uważam by był jakoś szczególnie jasny. Kurcze uważam, że firmy powinny pomyśleć o tym, że większość Polek, Europejek ma raczej jasna karnację, bardzo jasną – więc w palecie barw podkładów koniecznie powinny znaleźć się takie dla bladziochów. Taki mój apel do firm – prosimy o jaśniejsze podkłady!




Wydaje się on być odrobinę za ciemny ( i dodatkowo ciut ciemnieje na samym początku ) ale po chwili dopasowuje się on do koloru mojej skóry tak , że różnica jest prawie niezauważalna, ale mimo wszystko uważam, że mogłby być ciut jaśniejszy i wtedy byłoby idealnie jeśli chodzi o kolor. Całe szczęście później już nie zmienia koloru, nawet po nałożeniu na niego pudru – nie wchodzi z nim w żadną reakcję, więc nie ma obaw byśmy później nagle miały o 3 tony za ciemny podkład.

Użycie pudru jest koniecznie jeśli zależy Wam na matowej cerze. Produkt delikatnie matowi, ale trzeba koniecznie go wspomóc czymś matującym i wtedy na około 4-5 godzin mamy spokój, później trzeba go delikatnie przypudrować i dalej jest ok. Podkład nieźle utrzymuje się na skórze przez cały dzień, cera jest jednolita i wygładzona.



Podkład ma bardzo przyjemną kremową konsystencję: nie jest ani zbyt gęsty ani zbyt lejący. Doskonale daje się rozprowadzić na skórze, nie tworząc smug. Nie jest to też podkład, który ekspresowo zasycha, więc możemy trochę nad nim popracować podczas aplikowania na skórę. Nakładany za pomocą zwilżonej gąbeczki bardzo ładnie wtapia się w skórę i ujednolica ją. Ma średnie krycie w kierunku mocniejszego, a mimo to wygląda na skórze całkiem naturalnie.

W gruncie rzeczy nie mam mu nic do zarzucenia. Ma ładne opakowanie, jest tani, daje nam całkiem fajny efekt na skórze i nawet kolor jest całkiem ok ( ale mimo wszystko apeluję jeszcze o 1 ciut jaśniejszy kolor ).

Znacie ten podkład? A może któraś z Was już go miała i ma jeszcze jakieś spostrzeżenia jeśli o niego chodzi? Chętnie się dowiem :)


BUZIAKI

OLA





40 komentarzy:

  1. Czytam same dobre opinie o kosmetykach Rewers niestety żadnego jeszcze nie miałam. Mój ulubiony podkład obecnie to Ingrid Ideal Matt, który właśnie matowy nie jest tylko satynowy 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz..A ja nie znam podkładu o którym wspominas ( chociaż coś mi się kołacze po głowie, więc chyba powinnam przejrzeć pudełko z zapasami ).

      Usuń
  2. Nie miałam nawet nic tej firmy :) Z opisu całkiem fajnie się zapowiada, ja teraz mam plan zużyć te które mam i dobrać sobie jeden idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie testuje raczej nowych podkladow, to przez problemy skorne. Dlatego wole pozostac przy sprawdzonych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że przy mojej bladości nie trafiłabym z odcieniem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor, który Wam pokazuję jest najjaśniejszy. Obawiam się, że jednak, że byłby dla Ciebie zdecydowanie za ciemny.

      Usuń
  5. Dla mnie byłby za ciemny. A jak jeszcze ciemnieje to tym bardziej na minus.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem zwolenniczką "typowej tapety", idealny makijaż to ten pełen naturalności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czasami jestem "tapeciarą" - żartuję oczywiście. Ale lubię zrobić taki pełny makijaż od A do Z ( ale bez obaw...nic mi nie ścieka z twarzy ).

      Usuń
  7. Gdzieś mi firma mignęła, ale właściwie jej nie znam. Szukam tego co ty w podkładach, ale zdecydowanie dla mnie matowe i ciemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma swoje upodobania jeśli chodzi o tego typu kosmetyki :)

      Usuń
  8. Bardzo fajny jest ale kurcze... ja bym chciała jaśniejszy kolor, o wiele jaśniejszy :( Mu\

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Mam nadzieję, że jednak ktoś usłyszy nasze wołania i zrobi jeszcze jaśniejszy odcień.

      Usuń
  9. Lubie lekki podkłady i naturalny look, ciekawe czy trafiłabym na odpowiedni kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten, który dziś pokazuje jest najjaśniejszy jeśli chodzi o ten konkretny podkład.

      Usuń
  10. Tylko o nim słyszałam. Ja póki co nie testuję nowych podkładów :) jakiś czas temu kupiłam podkład z inglota i jestem z niego zadowolona :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello, thanks for the information. Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten podkład i bardzo go lubię. Świetnie się u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie powiem, podkłady tej marki ciekawią mnie i to nawet bardzo ;) A po Twojej recenzji widzę, że ten tutaj mógłby się wpisać w moje oczekiwania :) Obawiam się jedynie, że ten kolor mógłby być dla mnie za ciemny, ale od czego są mixery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Rozjaśniacze do podkładów naszym przyjacielem!

      Usuń
  14. efekty wizualne mi się podobają i myślę że akurat w moim przypadku taki kolor podkładu by pasował zwłaszcza teraz w okresie letnim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to bardzo fajny podkład i zaskakująco trwały.

      Usuń
  15. Muszę go wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z tej marki na razie miałam tylko rozświetlacze, ale też są fajne. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W ogóle nie miałam kosmetyków tej marki, ale zainteresowałaś mnie tym podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uda Ci się trafić z kolorem to myślę, że będziesz mile zaskoczona tym kosmetykiem.

      Usuń
  18. Kolor całkiem fajny, a i konsystencja wygląda dobrze, nie znam jeszcze kosmetyków tej marki, podkład chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz rozpocząć przygodę z tą firmą i jej podkładami to dzisiejszego bohatera polecam :) ( a tak na marginesie to mają super rozświetlacze w kamieniu )

      Usuń
  19. mam nadzieję że wprowadzą więcej odcieni, bo dla takiego bladziocha jak ja ten odcień jest troszkę za ciemny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję, że otworzą się na te bledsze dziewczyny :)

      Usuń
  20. Dla mnie ten odcień prawdopodobnie byłby idealny. Ja nie miałam nigdy mocniej kryjące podkłady. Raczej stawiam na naturalne lub rozświetlające :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawią mnie ich produkty bo ostatnio ich pełno na blogach :D

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.