KAWĘ PROSZĘ!



Jak powinno się zacząc dzień by skutecznie się przebudzić? Kawa, prawda? Więszość z nas pierwsze swoje kroki kieruje do kuchni i wstawia wodę, ekspres i przygotowuje pierwszy kubek kawy. Ja też jak mam. Dzwoni budzik i pierwszą czynnością, którą robie zaraz po wstaniu to „pyknięcie” czajnika by zagotować wodę, wsypuję kawę do filiżanki i po przygotowaniu tego aromatycznego napoju kieruję swoje kroki do łazienki ( biorąc ze sobą filiżankę oczywiście ). Przyznaję się bez bicia, że uwielbiam kawę i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Piję ją o każdej porze dnia i nawet ta wieczorna nie powoduje u mnie problemów z zasypianiem. Zacznaczę tylko jedną rzecz – ja piję kawę z mlekiem, więc nie jest to super-hiper czarny pobudzający napój. Ale taka kawa z mlekiem się liczy, prawda? A inka?

Wracając jednak do tego poranka..Między jednym a drugim łykiem kawy biorę prysznic i zaczynam poranną pielęgnację ( jeszcze przed zrobieniem makijażu ).
Moją największą poranną bolączką są niestety podpuchnięte oczy, ponocne obrzęki.
Rano oprócz standardowego zestawu ( tonik, serum, krem..itp ) sięgam również po kremy, które mają pomóc mi szybciej pozbyć się tej ponocnej opuchlizny i pobudzą moją skórę.
Zapytacie pewnie co poranna kawa ma wspólnego z kremem pod oczy? Ano właśnie ma. Oprócz kawy, którą rano popijam mam również kawę, którą mogę zaaplikować mojej skórze. Jest to krem ( chociaż ja bym raczej nazwała go masłem ) pod oczy KAWĘ PROSZĘ polskiej firmy Natu Handmade ( pamiętacie jak pokazywałam Wam przecudowny kokosowo-waniliowy peeling? ).



Jest średnio tłusty, odżywczy, o delikatnej konsystencji, niezwykle łatwy do rozprowadzenia. Aromat świeżo parzonej kawy działa pobudzająco i powoduje znaczny skok endorfin, przez co polecamy go do porannej pielęgnacji, gdyż łatwiej rozpocząć nowy dzień z bardzo dobrym nastrojem. Dzięki użytym składnikom dostarcza skórze naturalnych przeciwutleniaczy, nawilża ją i chroni. Regeneruje delikatną skórę pod oczami i rozjaśnia cienie. Jest idealny dla skóry domagającej się uwagi od samego rana, potrzebującej nawilżenia, natłuszczenia, ale jednocześnie lekkości. Wchłania się szybko, pozostawiając uczucie zadbania o siebie niczym o najcenniejszy skarb.”


Co znajdziemy w słoiczku z ciemnego szkła? Masło kawowe, olej kokosowy, olej macadamia, olej ze słodkich migdałów, wosk pszczeli i tapiokę.

skład:
Coffe Arabica Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconout) Oil, Macadamia Ternifolia (Macadamia Nut Oil), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Cera Alba (Beeswax), Manihot Esculenta (Tapioca) Root Starch

pojemność/cena: 30ml/46zł ( Kawę proszę )



Konsystencja wyda się być mocno zbita i treściwa, ale tak naprawdę jest taka masełkowa i fajnie kremowa. Pod wpływem ciepła naszych palców i ciepła staje się tłustawe, oleiste a jednocześnie nadal pozostaje delikatne i nieobciążające skóry. Bałam się że nadmiernie obciąży delikatną skórę pod oczami ale nic takiego się nie stało. Zauważyłam jednak, że w przypadku tego kremu/masełka zdecydowanie lepiej jest wklepywać je delikatnie, opuszkami w skórę niż rozsmarowywać. Moim zdaniem wtedy mamy mniejsze ryzyko zaaplikowania zbyt dużej ilości produktu a tym samym wydłużenia ( niepotrzebnie całkiem ) jego czasu wchłaniania. A skoro mowa o wchłanianiu...Nie jest to kosmetyk który wchłania się w błyskawicznym tempie i potrzebuje odrobinę więcej czasu. A mimo to chętnie sięgałam po niego rano ( sprawdzał się również nakładany grubszą warstwą, na noc – jako pewien rodzaj maski ). Nie wpływa w żaden sposób na trwałość makijażu, dobrze współpracuje z moimi podkładami i korektorami – w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. Można używać bez ryzyka :)

Ten krem pokochałam za jego działanie i przepiękny zapach kawy. O zapachu za moment, najpierw o działaniu. Ten krem przepięknie nawilża moja skórę. Myślę, że wszystkie osoby, które borykają się z mocno przesuszoną okolicą oczu, będą nim zachwycone. Ulga natychmiastowa. Masełko genialnie nawilża skórę i jest to mocno odczuwalne. Po użyciu KAWĘ PROSZĘ skóra pod oczami nie tylko jest dobrze nawilżona, ale i zregenerowana i przyjemnie elastyczna. Robi się przyjemnie miękka i gładka. Obrzęki i podpuchnięcia zdecydowanie szybciej się wchłaniają co powoduje, że nasze spojrzenie zyskuje młodego blasku, promienności i rozświetlenia. Skóra pod oczami wygląda dużo lepiej.
No i o tym kawowym połączniu..Ten zapach to czysta przyjemność. Wszyscy kawoholicy pokochają ten kosmetyk za jego zapach. Niesamowicie aromatyczny, pachnący jak filiżanka świeżo zaparzonej kawy ziarnistej. Dla osób które są fanatykami kawy będzie to strzał w dziesiątkę. Coś fantastycznego! Ubolewam tylko nad tym, że ten zapach tak szybko ulatnia się ze skóry i już po kilku chwilach niestety nie jest wyczuwalny.


Używałam tego kremu z ogromną z przyjemnością, a że lubię się dzielic dobrociami – podrzuciłam krem Mamie i wiem, że ona również jest nim zachwycona. Ba..już dostałam przykaz zamówienia kolejnego opakowania jak te dobije dna. To znaczy, że chyba nie tylko ja pokochałam te kawowe masełko.

Macie swój sposób na opuchliznę pod oczami? Co robicie by rano szybciej się jej pozbyć i wyglądać na wyspaną i wypoczętą?


BUZIAKI
OLA

52 komentarze:

  1. Kawy jako napoju nie lubię, ale to maseło czuję, że bym polubiła jak każdy kosmetyk i zapachu kawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze dziwiło mnie jak ktoś może nie lubić kawy, a później uświadomiłam sobie, że to ja jestem takim kawoholikiem, który bez niej nie umie żyć :)

      Usuń
  2. Ojej, musi być moje. Po pierwsze kocham kawe, po drugiem mam masło kawowa od LaLe i to jest hit. Chętnie poznam i ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję Ci, że będziesza zachwycona tym kremem jeśli podoba Ci się masło kawowe LaLe. Gwarantuję, że sie zachwycisz!

      Usuń
  3. Bardzo kuszący. Ja obecnie używam kremu pod oczy z ekstraktem z kawy, który sama sobie zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja od kiedy zaczełam intensywnie pracować polubiłam smak kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nazwa przecudna :) Ciekawy kosmetyk, nigdy o takim nie słyszałam.
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci zainteresowanie się tym kremem..I jeszcze peelingiem waniliowo-kokosowym tej marki!

      Usuń
  6. U mnie pierwsze co to herbatka ;p mam podobny kawowy kremik z la le i jestem z niego bardzo zadowolona, lubię zapach kawy :D chętnie jak mi się skończy wypróbuje też tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli podobało Ci się te masełko z LaLe to gwarantuję Ci, że KAWĘ PROSZĘ Cię zachwyci!

      Usuń
  7. Nie piję w ogóle kawy i nawet w kosmetykach ten zapach strasznie mnie drażni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj..ale mnie zaskoczyłaś..Wiem, że nie każdy jest takim kawoholikiem jak ja ale myślałam, że wiekszość chociaż trochę ją lubi..

      Usuń
  8. Jako zdeklarowana kawoholiczka, z pewnością pokochałabym ten krem :) Bardzo lubię takie treściwe kosmetyki pod oczy, bo wtedy mam poczucie, że solidnie pielęgnują moją skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super :D Ja go jednak widzę w roli kremu na mój brzuchol hihi :P Używałam kiedyś samego oleju z prażonej kawy i tam się świetnie spisywał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz..nie pomyślałam o takim jego zastosowaniu. Pewnie dlatego, że zachwyca mnie jego działanie na okolicę oczu.

      Usuń
  10. bardzo caciekawila mnie konsystencja

    OdpowiedzUsuń
  11. Konsystencja bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecudowna! A sam krem jest fantastyczny. Polecam Ci wypróbowanie - zakochasz się!

      Usuń
  12. Omg chcę go! Jestem absolutnym kawoszem i myślę, że bym się dogadała z tym masełkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. mimo,że kawy nie znoszę to muszę przyznać, że sama nazwa jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa genialna, zapach przecudowny i fantastyczne działanie!

      Usuń
  14. Lubię kawę w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pierwszym miejscu ta w płynie, a później w kosmetykach :)

      Usuń
  15. Uwielbiam wszystko co kawowe :) Obecnie korzystam z kawowego musu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja natomiast za kawą i jej zapachem nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt..nie każdy ją lubi. Teraz to wiem, że kiedyś bardzo mnie to dziwiło.

      Usuń
  17. Ja lubię kosmetyki w takich słoiczkach ale zapach kawy z rana nie dla mnie, no nie do przejścia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze...a ja nie wyobrażam sobie poranka bez tego zapachu..

      Usuń
  18. Ja na szczęście nie mam dużego kłopotu z opuchlizną.Zazwyczaj robię zimne okłady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo..okłady to też niezły sposób - tylko nie zawsze mamy czas by zrobić okład i położyć się na płasko na kilkanaście minut, a z kremem na skórze możemy rozpoczynac dzień :)

      Usuń
  19. A ja jestem wyjątkiem... Nie piję kawy, jakoś nie mogę się przyzwyczaić do jej smaku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak bardzo kocham kawę..Jest 12 a ja już 3 filiżankę zaczęłam ( ale malutką.. ).

      Usuń
  20. Wszystkie składniki tego kremu to moje ulubione zapachy, połączenie musi być nieziemskie! Poza tym łącze się w bólu, ja wyglądam rano jakby mnie ktoś pobił. Te urocze metrowe wory pod oczami hehe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wory, zasinienie i zapuchnięcie - jak ofiara przemocy domowej..Dobrze, że nikt mi do drzwi nie puka w czasie kiedy podnoszę się z łóżka, bo mógłby się wystaszyć..

      Usuń
  21. Jako fanka kawy i testowania kremów pod oczy czuję się skuszona :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja opuchliznę pod oczami mam tylko wtedy gdy nie śpię przez całą noc. Chyba mam szczęście ;). Pod oczy póki co wciąż pcham zwykły krem do twarzy. Teraz mam tołpę. Jakoś nie mogę zebrać się do zakupu specjalnego kremu dedykowanego pod oczy. Lubię zapach parzonej kawy i jestem bardzo ciekawa tego produktu. Same fajne marki wynajdujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kawowe kosmetyki bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.