Z MIŁOŚCI DO NATURY, PASJI DO RĘKODZIEŁA I SŁABOŚCI DO DESIGNU..


Szykujecie sie już do świąt, które zbliżaja się wielkimi krokami? W tym roku jesteście gospodarzami i czeka Was stanie przy garach czy raczej idziecie w gości i cała ta przedświąteczna gorączka Was nie dotyczy?
Ja mam to szczęście, że święta spędzamy u Babci, więc owszem - dom ogarnięty, ale bez robienia mega zakupów, bez stania w kuchni godzinami. Czysta przyjemność..

A jeśli już o przyjemności mowa.. i nie..nie są to czekoladki :)



Przez długi okres czasu uważałam, że mydła w kostce to nie dla mnie. Ale teraz już wiem dlaczego. Zazwyczaj sięgałam po zwykłe drogeryjne mydła w kostce, które przeokrutnie przesuszały mi skórę, powodując jej niesamowite napięcie, szorstkość - wręcz ból. Po za tym uważałam, że używanie tego typu kostek jest po prostu niehigieniczne. Luuudzie jaka ja byłam niedouczona.
Moje myślenie zmieniło się od poznania pierwszej, ręcznie robionej kostki. Pokochałam ten sposób higieny i przyznam Wam, iż mimo posiadania ogromnej ilości kosmetyków i używania ich - w łazience zawsze mam przynajmniej jedną, naturalną i ręcznie robioną kostkę. O higiene też da się zadbać - wystarczy tylko pudełko ( tak by nie leżało na wierzchu i było suche a nie wilgotne ) i pilnowanie by 1 kostka była używana przez 1 osobę. Więcej nie trzeba.
A jeśli chodzi o działanie pielęgnujące..cóż.. W zależności od tego jakie potrzeby ma nasza skóra oraz jaki efekt chcemy uzyskać, po taką kostkę sięgamy.

Dziś chciałabym Wam pokazać kostki, które namiętnie były u mnie w użyciu od stycznia i bardzo miło mi się po nie sięgało..Ale po kolei...


Dziś będzie o czterech, kompletnie naturalnych i wykonywanych ręcznie, na każdym etapie produkcji, mydełkach.
Mydła ONDO to kostki pełne nawilżającego masła shea, oleju awokado i jojoba oraz wspaniale pachnących olejków eterycznych. Czy może być coś wspanialszego?
** nierafinowane
* Olej palmowy z certyfikatem RSPO- olej pozyskiwany z szacunkiem dla ludzi i środowiska




ROZO  ( 22zł/100g )
Rozo zawdzięcza swoją barwę czarnej glince australijskiej. Ten wyjątkowy składnik o wysokiej zawartości żelaza i minerałów delikatnie złuszcza, a także odżywia skórę. Suszone płatki róży oraz indywidualne wykończenie zapewniają kostce unikatowy wygląd. Dzięki dopracowanej recepturze, w skład której wchodzi oliwa z oliwek, nierafinowane masło shea, olej ze słodkich migdałów oraz awokado, Rozo oczyszcza skórę, jednocześnie jej nie wysuszając. Zapach angielskiej róży sprawia, że kąpiele są bardziej aromatyczne i przyjemne.

Skład: 
Sodium Olivate, Sodium Palmate*, Sodium Cocoate, Sodium Shea Butterate**, Sodium Almondate, Sodium Avocadate, Sodium Castorate, Glycerin, Parfum, Iron Oxide (CI 77499), Rosa Damascena Flower.

Po tę kosteczkę sięgałam z dużą ostrożnością. Nie jestem fanką zapachu róży w kosmetykach i trzeba naprawdę wielkiej sztuki, wyważenia i połączenia zapachu bym była zadowolona z różanego kosmetyku. Najczęściej jest tak, że trafiam na "babciny" aromat róży: słodkawy, oblepiający i to totalnie zniechęca mnie do używania danego kosmetyku. Całe szczęście z tym mydełkiem tak nie jest. Tu różany zapach jest bardzo delikatny, wysublimowany - wręcz mam wrażenie, że jest tylko ledwo, ledwo zaakcentowany. Dodaje całości po prostu smaczku. Mydło ROZO to kostka typowo myjąco-pielęgnująca. Świetnie radzi sobie z myciem skóry, z oczyszczaniem jej a do tego ( i co najważniejsze! ) nie przesusza jej. Po użyciu tego mydła nie musimy obawiać się o nieprzyjemne napięcie skóry, o szorstkość i o konieczność użycia czegoś mocno nawilżającego. Wnioskuję, że jest to zasługa masła shea oraz olei, które są głównymi składnikami tego cuda.




AVENO  ( 24zł/80g ) - owsiane mydło do twarzy
Drobno zmielone płatki owsiane pomagają łagodnie złuszczać naskórek, a zawarta w nich witamina B działa kojąco i odżywczo. Dzięki dopracowanej recepturze, w skład której wchodzi oliwa z oliwek, nierafinowane masło shea, olej awokado oraz jojoba, Aveno delikatnie oczyszcza skórę, jednocześnie jej nie wysuszając. Bezzapachowe mydło idealne dla najwrażliwszej i najdelikatniejszej cery.

Skład:
Sodium Olivate, Sodium Shea Butterate*, Sodium Cocoate, Sodium Avocadate, Sodium Jojobate, Sodium Castorate, Glycerin, Avena Sativa Kernel Meal.

AVENO to mój ulubieniec. Niepozorna, okrągła kotska, która zachwyca od pierwszego użycia. Niby mydło jest bezzapachowe - wyczuwalny jest tylko lekko mydlany aromat: takie połączenie mydlin i masła shea. Zapach czystości. Bardzo przyjemny. Tego mydełka używałam do mycia twarzy - takie jest jego przeznaczenie. Warto również wspomnieć o tym, że jest to mydło peelingujące. W sobie ma niewielkie drobinki w postaci płatków owsianych, które w bardzo delikatny sposób, podczas mycia skóry, masują ją. Jest to na tyle delikatne, że spokojnie mydełka możemy używać w codziennej pielęgnacji, nie obawiając się podrażnienia skóry. Aveno samo w sobie jest niesamowicie delikatne - nie podrażnia skóry, nie powoduje jej przesuszania - jest takie kremowe i mamy wrażenie jakbyśmy używali na twarzy czegoś pielęgnującego a nie myjącego. Z nieukrywaną przyjemnością po nie sięgałam i chyba najszybciej z całej czwórki je zużyłam.




CINAMO ( 20zł/100g ) - peelingujące mydło do ciała
Płatki owsiane delikatnie złuszczają naskórek i pobudzają krążenie, specjalna mieszanka olejków eterycznych z anyżu, cynamonu, goździków i pomarańczy działa rozgrzewająco i stymulująco. Dzięki dopracowanej recepturze, w skład której wchodzi oliwa z oliwek, nierafinowane masło shea, olej ze słodkich migdałów oraz awokado, Cinamo oczyszcza skórę, jednocześnie jej nie wysuszając. Mydło idealne dla wielbicieli aromatycznych kąpieli.

Skład:
Sodium Olivate, Sodium Palmate*, Sodium Cocoate, Sodium Shea Butterate**, Sodium Almondate, Sodium Avocadate, Sodium Castorate, Glycerin, Avena Sativa Kernel Meal, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil, Cinammomum Cassia Bark Powder, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Eugenia Caryophyllus Bud Oil, Illicium Verum Oil, Limonene, Eugenol, Cinnamal, Linalool.

Spodziewałyście się, że CINAMO to mój drugi ulubieniec? Niesamowicie energetyzujące mydło. Piękny cynamonowy zapach przywodzi nam na myśl bułeczki z cukrowo-cynamonową posypką, może jakiś cynamonowy dodatek do kawy, jabłka zasypane cynamonem przygotowane do zrobienia szarlotki? Zapach jest obłędny.
Dzięki dużej ilości niewielkich drobinek cynamonu mydełko jest idealne do stosowania jako ( oprócz produktu do mycia ) peeling do ciała. Drobinki są ostrzejsze niż w przypadku mydełka owsianego, więc moim zdaniem lepiej będzie się nadawało właśnie do mycia i peelingowania ciała. Na twarz bym raczej nie ryzykowała, by nie podrażnić skóry. 
Do tego oprócz peelingujących drobinek, podczas mydlenia pojawia nam się taka delikatna, jakby emulsyjna pianka ( bardzo delikatna ) - trochę jak mydło a trochę jak taki krem myjący. Po prysznicu z tym mydłem mamy przyjemnie gładką skórę, oczyszczoną z szorstkiej skóry, z niepotrzebnego naskórka - a dodatkowo jest bardzo przyjemna w dotyku - mamy wrażenie jakby była wcześniej wysmarowana, właśnie masłem shea. Przebombowe mydło!




JASMENO ( 22zł/100g )
Jasmeno zawdzięcza swoją barwę białej oraz francuskiej czerwonej glince. Te wyjątkowe składniki o wysokiej zawartości żelaza i minerałów delikatnie złuszczają, a także odżywiają skórę. Suszone kwiaty jaśminu oraz indywidualne wykończenie zapewniają kostce unikatowy wygląd. Dzięki dopracowanej recepturze, w skład której wchodzi oliwa z oliwek, nierafinowane masło shea, olej ze słodkich migdałów oraz awokado, Jasmeno oczyszcza skórę, jednocześnie jej nie wysuszając. Zapach jaśminu sprawia, że kąpiele są bardziej aromatyczne i przyjemne.

Skład: 
Sodium Olivate, Sodium Palmate*, Sodium Cocoate, Sodium Shea Butterate**, Sodium Almondate, Sodium Avocadate, Sodium Castorate, Glycerin, Kaoilin, Illite, Parfum, Zinc Oxide (CI 77947), Mica (CI 77019), Titanium Dioxide (CI 77891), Cl 77491, Amyl Cinnamal, Linalool, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional.

Ostatnie w kolejności jest mydełko JASMENO. Tu mamy kolejne myjąco-pielęgnujące mydło, które z całej czwórki pachnie chyba najbardziej intensywnie. Cudowny zapach kwiatnącego jaśminu, ale na tyle delikatny by nie powodował "zawrotów głowy". Moim zdaniem to idealne mydło na wieczorne kąpiele, gdzie zapach przyjemnie nas wyciszy i ukoi i przygotuje do wieczornego odpoczynku. Jeśli chodzi o właściwości pielęgnacyjne - nie mam mu nic do zarzucenia. Przyjemnie myje skórę a jednocześnie jej nie wysusza ( jak nic to te oliwy, oleje i masło shea! ).


Zaciekawiło Was któreś z tych mydełek? Jeśli tak to które najbardziej?
A w ogóle to używacie mydeł w kostkach? Sięgacie po takie naturalne, ręcznie robione kostki?

BUZIAKI
OLA

69 komentarzy:

  1. Wszystkie wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko prezentuje się pięknie i mój ulubiony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że stosowanie ich to czysta ( dosłownie i w przenośni ) przyjemność.

      Usuń
  3. Ja akurat kocham naturalne mydła od lat! Stosuję do twarzy, ciała, higieny intymnej. Uwielbiam je :DDDDD
    Tej marki nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie spodziewałam się, że aż tak pokocham naturalne kostki. Kiedyś nie wyobrażałam sobie stosowania sobie ich w swojej pielęgnacji, a teraz nie wyobrażam sobie bez nich mojej codziennej higieny i pielęgnacji.

      Usuń
  4. Bardzo lubię takie mydełka i chętnie je używam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz może jakieś swoje ulubione peelingujące mydło w kostce?

      Usuń
  5. ewygląda bardzo imponująco :D Podoba mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam podobny okres w życiu jak Ty gdzie mydłom w kostkach mówiłam nie. Teraz zmieniałam zdanie i bardzo lubię używać kostek. Tych pokazanych przez Ciebie nie znam ale prezentują się całkiem fajnie i myślę że przypadły by mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama jestem zaskoczona jak mogłam wcześniej "odrzucać" tego typu mydła. Teraz nie wyobrażam sobie bez nich mojej codzienności.

      Usuń
  7. ja lubię mydełko w kostce marki bambino:) żadne inne nie jest lepsze niż ów gagatek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myję ręce głównie mydłami w kostce, ale zazwyczaj wybieram drogeryjne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlugo nie moglam przekonac do mydel w kostce :) ale polubilam wlasnie dzieki.takim produktom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dokładnie tak samo i uważam, że zwykłe drogeryjne mydła to całkiem inna bajka niz takie naturalne kosteczki.

      Usuń
  10. Dawno nie miałam tego typu mydeł. Może się na któreś zdecyduje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozo od razu przyciągnęło moją uwagę! Jest piękne i z pewnością chętnie bym z niego korzystała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zdecydujesz się na wypróbowanie tego mydełka to daj znać jakie były Twoje odczucia.

      Usuń
  12. Nigdy nie używałam takich mydełek ale im częściej o nich czytam tym bardziej mam ochotę je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Myślę, że zakochasz się w ich cudownym działaniu :)

      Usuń
  13. ja bardzo lubię naturalne mydła, często zastępuje nimi zwykłe żele pod prysznic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespodziewałam się, że maja tak fantastyczne działanie pielęgnujące.

      Usuń
  14. Tak pięknie wyglądają że aż żal używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Miałam tak samo, że aż żal było mi sięgnąć po te kosteczki..

      Usuń
  15. Takie mydełka to ja bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakiś czas temu doceniłam ich działanie i teraz nie wyobrażam sobie bez nich mojej codziennej pielęgnacji.

      Usuń
  16. Przepięknie wygląda :D Ja uwielbiam płatki owsiane w kosmetykach, czasem też robię domowe maseczki z nimi :) Naturalne mydła są moim zdaniem strzałem w dziesiątkę dla wrażliwej skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..może podrzucisz mi jakiś przepis na maseczkę z płatkami owsianymi? Będę wdzięczna!

      Usuń
  17. Ja uwielbiam mydła w kostce, nawet te drogeryjne, wszystkie mniej wysuszają mi dłonie niż mydła w płynie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mydła w płynie mam postawione na zlewie w kuchni i umywalce w łazience i używam ich tylko do szybkiego mycia rąk. Najczęściej i najchętniej sięgam jednak po naturalne mydła w kostce.

      Usuń
  18. Ciekawe te mydełka i sama nie wiem które lepsze :) Ja lubię używać mydeł w kostce. Jednak w przypadku mycia twarzy nie używam ich za często. Opcja z cynamonem mi najbardziej pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała czwórka jest fantastyczna! Niesamowicie udane naturalne i ręcznie robione kosteczki.

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję..Teraz jak widać też wieczorową porą siedzę przy komputerze.

      Usuń
  20. Ja mogę powiedzieć, że od takich mydeł jestem uzależniona i zamawiam je kilogramami. Sama też czasami robię mydła i potem rozdaję w prezencie bliskim. Niestety więc wystawiłaś mnie na dużą pokusę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze..Podziwiam Cię za samodzielne tworzenie takich mydełek. Też bym chciała kiedyś spróbować. Ciekawe co by mi z tego wyszło?

      Usuń
  21. Wszystkie prezentują się przepięknie i kusząco, ale chyba najbardziej podoba mi się mydełko o zapachu jaśminu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię naturalne mydła :) Oprócz świetnego składu i działania, wyglądają po prostu uroczo i są doskonałym prezentem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Idealnie nadaja się na prezent. A te od Ondo Pracownia od razu są pieknie zapakowane więc wystarczy je po prostu komuś wręczyć.

      Usuń
  23. Już dawno nie sięgam po mydła w kostce. Nawet jak sama je używałam to wciąż to dla mnie nie było higieniczne. Także średnio się mogę na ten temat wypowiedzieć. Jednak muszę przyznać że sam wygląd kostek jest bardzo zachwycający ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, zamykana mydelniczka i dbanie o tego typu kosteczkę i uwierz mi, że nic się z nim nie będzie działo.

      Usuń
  24. Święta? Nie u siebie w domu, sprzątanie raczej takie zwyczajne, jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piekne zdjęcia. A mydełka ? Chętnie bym je uzywała.

    OdpowiedzUsuń
  26. myślałam, że to będą czekoladki :D śliczne sa te mydełka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Naturalne mydelka w kostce to prawdziwe cudo 💕

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie intryguje przede wszystkim Jasmeno ❤️

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zaczęłam niedawno używać z powrotem mydła w kostce. Dostałam od koleżanki nie tak dawno na urodziny zestaw ręcznie robionych mydełek. Pora więc zacząć je używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Uważam, że naturalne mydła w kostce to samo dobro.

      Usuń
  30. Bardzo mnie Zainteresowało to owocowe mydło do twarzy 😻

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląd tych produktów jest wielce wyjątkowy, uczta dla każdego wzrokowca, który jest fanem kosmetyków!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Już od bardzo dawna nie używałam mydełka w kostce, więc może pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja ostatnio sięgam z wygody po mydła w płynie ale te wyglądają naprawdę kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wyglądają jak ciasta do zjedzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.