MEET BEAUTY CONFERENCE 2019


No zasadniczo, to nie tak miało wyglądać..
Największa impreza dla blogerów branży urodowej, beauty - Meet Beauty Conference. Gdy pojawiały się pierwsze informacje o tym, że będą zapisy - w blogerskim beauty światku zaczynało wrzeć - ankiety, rozmowy, posty z informacjami - wszyscy czekali na oficjalne rozpoczęcie zapisów, a później zaczynało się wielkie trzymanie kciuków by znaleźć się w tej 300-tce wybrańców.
Dlaczego?
Meet Beauty to przede wszystkim integracja z innymi pasjonatkami/tami wszystkiego co związane z urodą. Meet Beauty to możliwość poznania, tak po prostu - na żywo, osób, które obserwujemy w internecie. Meet Beauty to 2 dni pełne paneli urodowych ze specjalistami i wykładów z zakresów efektywnego prowadzenia bloga. Meet Beauty to 2 dni warsztatów i spotkań z różnymi markami kosmetycznymi.
Przez 4 edycje brakowało mi odwagi na zgłoszenie się ( pomijam juz kwestie prywatne, które po prostu organizacyjnie i logistycznie nie pozwalały mi na zgłoszenie się ). W gruncie rzeczy nie wiem czego się obawiałam. Może tego, że nikogo tam nieznam? Może tego, że część osób zna się już z poprzednich edycji? A w tym roku było inaczej - gdy tylko pojawiły się informacje o tym, że będą zapisy - podjęłam decyzję - ZAPISUJĘ SIĘ i będę w gronie tych osób zaciskających kciuki za zakwalifikowanie się. Za wczasu zarezerwowałam opiekę nad córką i czekałam na decyzję Organizatorów.


A co było dalej to juz chyba wszyscy wiedzą? Otrzymaliśmy informacje, że w tym roku Meet Beauty się nie odbędzie i że zobaczymy się dopiero w maju 2020. Jęk smutku było słychać przed komputerami w całej Polsce. Przyznam, że ja sama również się zasmuciłam - a po za tym byłam ciekawa czy w ogóle bym się zakwalifikowała - przecież to było moje pierwsze zgłoszenie.

Aż w końcu, pewnego pięknego dnia - zapukał do mnie kurier z przesyłką od Agencji Blogmedia, która jest organizatorem Meet Beauty Conference. Przesyłka niespodzianka z upominkami. Nie będe ukrywać - radość z przesyłki była, no bo nowe kosmetyki, których nie znam - ale dodatkowo pojawił się jeszcze jeden element. Ten bardzo ważny! Ta przesyłka była znakiem, że w tym roku byłabym wśród tej 300, która spotkałaby się w Warszawie na te wspólne beauty dni :) Stara jestem, a cieszyłam się jak dzieciak. W przyszłym roku też się zgłaszam! Może znowu się uda i tym razem będę mogła poznać na żywo moje "koleżanki po fachu"?

Ale ględzę i przynudzam na wieczór? Córa śpi, mąż zajęty papierami a ja mam chwilę dla siebie i dla Was :)

Chciałabym Wam pokazać jakie upominki dotarły do mnie od Organizatorów konferencji. Część z nich znam, a część to kompletne nowości.
Zaczynamy?



Czy jest w ogóle ktoś kto nie znam kultowych suchych szamponów Batiste? To właśnie od nich rozpoczął sie cały szał na suche szampony, które miały ratować nas w sytuacjach awaryjnych. Wcale niedrogie, pięknie pachnące, w różnych pojemnościach - i co najważniejsze: DZIAŁAJĄ i ratują nas w opresji. 
Szampony Batiste są mi znane i cenię je za działanie. W przesyłce trafiły do mnie 4 produkty: szampon o dużej pojemności i zapachu WILD FLOWER oraz 3 wersje podróżne ( w sam raz do torebki ): standardowy Rose Gold, zwiększający objętość XXL Volume Spray i Damage Control - przeznaczony do włosów zniszczonych. 
Na pewno się u mnie nie zmarnują!



Następną niespodzianką okazał się być NOCNY TURBO-KREM ANTYCELLULITOWY firmy tołpa. Ciekawa jestem tego kosmetyku i efektów jego stosowania. I już nie mam wytłumaczenia, że dieta nie ta, czy że w moim życiu nie ma ruchu więc taki kosmetyk nic nie zdziała. Dieta jest, ruch też więc i coś kosmetycznego musi sie pojawić w walce z cellulitem, prawda? Na pewno za jakiś czas dam Wam znać jakie są moje wrażenia ze stosowania tego kremu, bo producent dużo obiecuje ( redukcja celullitu do 2 stopni i zmniejszenie obwodu uda maksymalnie o 1 cm ).

Pora na coś kompletnie mi nieznanego - Solverx. Wiem, że część z Was miała styczność z tą marką - mi również przewinęła się przed oczami na instagramie, ale sama jeszcze nie miałam tych produktów. A teraz już mam :)



Solverx to dermokosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry wrażliwej i atopowej, które mają zapewnić codzienny komfort naszej skórze.
Trafiły do mnie dwa balsamy:
- różowy: przeznaczony do skóry wrażliwej dla kobiet
- niebieski: przeznaczony do pielęgnacji skóry atopowej
Po oba balsamy chętnie za jakiś czas sięgnę. Ciekawa jestem jak poradzą sobie z pielęgnacją mojej mocno przesuszającej sie skóry. Po zimie nie jest wesoło, ale nadchodzi lato i to wcale nie znaczy, że będzie lepiej..



Kolejna nowość, tym razem w takiej niewielkiej wersji - MESOBOOST. Coś do pielęgnacji naszych ust - pomadka ochronna z SPF15 - jako ochrona przed szkodliwym promieniowaniem UVB, która ma nam zapewnić silne nawilżenie oraz ( mój hit! ) KREM MODELUJĄCY OWAL TWARZY - efekt wygładzenia, działanie liftingujące i przeciwzmarszczkowe - obiecuję Wam! - sprawdzę!


I na koniec, okazało się, że w paczce znalazło sie też coś z kolorówki, kosmetyków do makijażu. Jakże miłym zaskoczeniem okazało się, że są to minerałki od polskiej marki - Annabelle Minerals.




Niewielka kartonowa puszka, w której znalazłam dwa pełnowymiarowe, mineralne kosmetyki:
- róż mineralny LILY GLOW ( rozświetlający, w kolorze lila róż )
- rozświetlacz mineralne DIAMOND GLOW ( jasny, beżowy odcień w chłodnej tonacji )
( ps. na pozostałe kosmetyki z kolekcji GLOW już mam chęć: rozświetlacz Royal Glow i rozświetlający róż mineralny Peach Glow - czy jest jakis sposób by się powstrzymać przed zakupem? )Czy może być coś fajniejszego, dla fanki błyski, rozświetlenia i efektu glow, od otrzymania kosmetyków, które właśnie to mają nam zapewnić? Oj radość, radość..


I to tyle, a może raczej AŻ tyle.
Przemiła niespodzianka w postaci fajnych kosmetyków. 

BUZIAKI
OLA


ps. Jak Wam sie podobają zmiany na blogu? Kosmetyczne, niewielkie ale są..

13 komentarzy:

  1. Tołpa super i bardzo miło ze strony organizatorów ze mimo wszystko ta sytuacje rozwiązali takim miłym prezentem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie upominki to miła niespodzianka :)jestem bardzo ciekawa kremu tołpa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej ciekawi mnie krem z Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też miałam jechać w tym roku, w ubiegłym niesamowicie mi się tam podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ubolewam, że nie odbędzie się w tym roku MB. Trzymam kciuki za kolejną edycję.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że w tym roku nie będzie spotkania bloggerów;( ale dobrze, że firma zadbała o to, żeby dać coś na pocieszenie ;) Świetna zawartośc paczki, pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie szkoda, że Meet Beauty w tym roku zostało przełożone, bo jak dla mnie to najlepsze wydarzenie w kategorii beauty. Mam nadzieję, że spotkamy się za rok, a upominki to miły gest od organizatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Produkty Annabelle Minerals używam odkąd tylko przyszły i bardzo się z nimi polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje ;) Też ubolewam, że odwołali. Co prawda nie dostałam się :D Ale rok temu dostałam się z rezerwowej (ale nie mogłam pójść), więc w tym na to liczyłam ;)
    Zawartość paczki całkiem fajna :) Mam ten róż z Annabelle i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam minerały od anabelle. A z tą konferencją to faktycznie kiepsko wyszło - ktoś organizacyjnie poległ... Nic to, dobrze że chociaż masz paczuszkę:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znaleźć się w tej 300 to na prawdę sukces i szczerze go gratuluję :). Mi nadal trochę brak odwagi żeby się zgłosić. Jestem jeszcze za małym blogiem. Mam nadzieję że pojawi się szczegółowa recenzja minerałów. Słyszałam trochę hejtów na róż, że za bardzo drobinkowy.. Zweryfikuj i proszę o odpowiedź ;)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.