ISANA - SIĘGAMY TYLKO PO ŻELE POD PRYSZNIC?


Z rossmannowską marką ISANA i jej żelami pod prysznic mam taką dziwną relację. To coś jak niemiecka Balea - fajne opakowania, przyjemne zapachy, ale jeśli chodzi o działanie pielęgnacyjne to jest mocno różnie. Nie wiem od czego to zależy, ale niektóre edycje tych żeli mocno przesuszają mi skórę a inne w ogóle na nią nie wpływają w tej kwestii. Nie doszłam do tej pory dlaczego tak jest, odpuściłam ten temat. Po żele nadal sięgam: są taniutkie ( kosztują dosłownie kilka złotych ), dostępne w każdym Rossmannie, jest ich duży wybór zapachowy a do tego ich opakowania są przyjemne dla oka.
Ale ISANA to nie tylko żele pod prysznic. Oferta te firmy jest ( przynajmniej dla mnie ) zaskakująco rozległa:
- żele i pianki do golenia ( + maszynki i jeszcze balsamy i wody po goleniu )
- dezodoranty ( dla obu płci ) i antyperspiranty
- kosmetyki do pielęgnacji twarzy: kremy i maseczki, kapsułki, toniki, płyny do demakijażu
- mydła w płynie i rewelacyjne kremy do rąk ( znacie hit Urea Intensiv? )
- pomadki pielęgnacyjne i masełka do ust
- kremy, masła i balsamy do ciała
- peelingi do twarzy i ciała oraz żele i pianki do mycia twarzy
- produkty do pielęgnacji włosów: szampony, odżywki, olejki, produkty do stylizacji ( + zmywalne farby do włosów )
- henna do brwi ( wiedziałyście? )
- różnego rodzaju produkty higieniczne
Rozpiętość kosmetyków pielęgnacyjnych jest ogromna. Nalezy tu również wspomnieć o kilku produktach makijażowych: antybakteryjny puder kompaktowy, krem maskujący, fluid matujący i korektor - niewiele i raczej przygotowanych do stosowania przez nastolatki.

Dziś jednak chciałam Wam pokazać i dosłownie w kilku słowach opowiedzieć o produktach Isana, które mam u siebie i nie są to żele pod prysznic :) Nie przedłużając - zapraszam!




ISANA YOUNG MASKA NAWILŻAJĄCA W PŁACIE - 3,59zł
Tu akurat wersja Panda, ale mamy do wyboru jeszcze Żabę, Kota i Tygrysa. Tu Isana wpasowuje się w panujące od jakiegoś czasu trendy w pielęgnacji. Jest maska, jest w płacie, do tego z kolorowym wzorem. Nie sposób nie wspomnieć o tym, że jest to chyba jedna z najtańszych masek w płącie jakie miałam - niespełna 4zł.
Nie ma co kombinować - maska nie zapewnia jakiegoś niesamowitego efektu odmłodzenia czy rozświetlenia, ale trzeba przyznać, że relaks jest i nawilżenie się pojawia. Moim zdaniem to fajny produkt na takie super szybkie nawilżenie przed nałożeniem makijażu. To jest właśnie to o czym wspominałam Wam w poście na temat masek w płacie - ma być ekspresowo z efektem na już. Warto wspomnieć w przypadku tej konkretnej maski, że mamy do czynienia z produktem niesamowicie mokrym ( albo mi sie taki egzemplarz trafił ). Aktywnego serum, którym nasączona jest maska jest bardzo dużo w środku, więc oprócz tego co mamy na masce - spokojnie możemy jeszcze nałożyć płyn na szyję i dekolt ( i jeszcze zostanie ).


 


ISANA VITAMIN C BOOSTER KONCENTRAT - 17,99zł
Jak pokazałam Wam te ampułki na instagramie to dostałam o nie mnóstwo pytań do skrzyneczki. Przyznam, że sama była nimi mocno zaciekawiona - to takie coś innego jeśli chodzi o pielęgnację.
Mamy tu tygodniową kurację w postaci 7-miu 2ml ampułek. Wrzucam poniżej od razu skład:

aqua, 3-o-ethyl ascorbic acid, betaine, glycerin, caprylyl/capryl glucoside, panthenol, phenoxyethanol, citric acid, disodium phosphate, xanthan gum, parfum, ethylhexylglycerin, biosaccharide, gum-1, benzyl alcohol, pantolactone, benzyl salicylate, alpha-isomethyl ionone, limonene, citronellol

Producent obiecuje nam witalne rozśietlenie. Wiecie, że ja jak widzę słowo "rozświetlenie" to zaczynam dostawać oczopląsu. Wiedziałam więc, że muszę wypróbować te ampułki. Jeśli chodzi o te cudaki to używałam ich jako serum, pod krem nocny.
Jeśli chodzi o ich otwieranie - zero problemów. Kwestia dobrego chwytu i szybkiego przełamania ( ale może to kwestia wprawy ). Rzadka konsystencja i dość specyficzny zapach - mi kojarzy się bezapelacyjnie z produktami z witaminą C. Wiecie na pewno o jakiego rodzaju zapachu mówię.
Coś co BARDZO zdziwiło nie jeśli chodzi o ten kosmetyk, to to, że podczas aplikacji trochę się pieni. Fakt - efekt ten szybko zanika, ale jednak sie pojawia. Przedziwna sprawa?! 
Płyn, który znajduje sie w ampułkach dośc intensywnie działał na moja skórę: mocno odczuwalnie ją napinał i przyznam, że z chęcią sięgałam po nocny krem by trochę zniwelować te odczucia. 
Rano, po nocy z taką ampułką, twarz wyglądała świeżo i co ciekawe błyszczała się - może lepszym określeniem będzie, że połyskiwała. Była taka przyjemnie promienna w odbiorze. Przy stosowaniu ampułek tak było przez cały tydzień. Niestety przy zakończeniu kuracji - efekt rozświetlenia również się skończył. Ciekawa jestem czy te ampułki możnaby było stosować na stałe jako po prostu kolejny krok w pielęgnacji?



ISANA LIFT & SHINE KONCENTRAT, EKSTRAKT Z PIWONII I KOFEINA - 3,49zł
Producent obiecuje nam natychmiastowe wygładzenie i napięcie skóry. Czyli co? Taki ekspresowy lifting?

skład:
aqua, glycerin, cichorium intybus root oligosaccarides, polyglyceryl-5 laurate, butylene glycol, panthenol, caffeine, gluconolactone, caesalpinia spinosa gum, paeonia lactiflora root extract, calcium alginate, fructose, urea, phenoxyethanol, sodium lactate, sodium pca, parfum, carbomer, xanthan gum, disodium edta, ethylhexylglycerin, sodium benzotriazolyl butylphenol sulfonate, sodium hydroxide, sodium benzoate, 1,2-hexandiol, agar, gellan gum, mica, geraniol, citronellol, benzyl alcohol,  pantolactone, propylene glycol, tin oxide, linalool, limonene, alpha-isomethyl ionone, glycine, inositol, lactic acid, niacinamide, citric acid, calcium gluconate, ci 77491, ci 77891, ci 42090

Tu mamy do czynienia z jeszcze mniejszą ilością kosmetyku już w poprzednim. Jedna ampułka o pojemności 3 ml i ma zdziałać cuda? Kosztuje niespełna 4zł - za jedną ampułkę. To dużo? mało? Jak uważacie? 
Powiem tak..Mimo iż nie wierzyłam w działanie wygładzająco - napinające tego kosmetyku, mam w domu już zapas tych ampułek i myślę, że dokupie kolejne jeśli będą w jakiejś promocji. Dlaczego? Bo to świetny kosmetyk do stosowania pod makijaż - szczególnie u osób, którym zależy na rozświetlonej cerze i nie przeszkadza im błysk. Owszem ampułka daje nam powierzchowne napięcie skóry - nie jest nieprzyjemne, ale nie jest to coś mocno intensywnego. Czas wchłaniania się jest lekko wydłużony, więc jeśli stosujemy ją rano, przed makijażem - musimy zarezerwować sobie na to dłuższą chwilę. Skąd więc moje zadowolenie? Ano bo w ampułce mamy perłowe drobinki, które, po nałożeniu serum na twarz, dają jej blask. I fakt - dla niektórych tego złota i błysku może być za dużo - ja lubię :) a po nałożeniu podkładu twarz zyskuje dodatkowego blasku: wygląda zdrowo, promiennie, nie widać na niej tak zmęczenia. 


Z całej ekipy kosmetyków zostały mi 2: szampon do włosów z serii PIELĘGNACYJNY OLEJ ARGANOWY i olejek do włosów KOKOS. 


ISANA PROFESSIONAL SZAMPON PIELĘGNACYJNY OLEJ ARGANOWY - 7,99zł
Olej arganowy - płynne złoto Maroka.
"Szampon został opracowany specjalnie dla osób, których maja włosy ekstremalnie zmęczone i suche. Jego formuła zawierająca kombinację takich składników jak olej arganowy, olej z pestek śliwek i prowitamina B, wspomaga regenerację zmęczonej powierzchni włosa. Szampon przeciwdziała uszkodzeniom włosów i nadaje im lśniący połysk i jedwabistą miękkość."

skład:
aqua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, sodium chloride, parfum, panthenol, prunus domestica seed oil, argania spinosa kernel oil, peg-7 glyceryl cocoate, polyquaternium-10, laurdimonium hydroxypropyl hydrolyzed wheat protein, glycol distearate, laureth-4, citric acid, limonene, benzyl alcohol, benzyl salicylate, formic acid, potassium sorbate, phenoxyethanol, sodium benzoate, benzoic acid

Wiem, że nie każdemu olej arganowy służy. Moje włosy akurat bardzo go lubią i widzę naocznie efekty jego stosowania. Kwestią, o której muszę wspomnieć to niesamowity zapach tego kosmetyku - słodki, ciepły i lekko "obklejający", bardzo przyjemny. Bezapelacyjnie z tym aromatem kojarzą mi się kosmetyki, które właśnie olej arganowy maja w składzie. To taki dość charakterystyczny zapach.
Szampon dobrze się pieni, bezproblematycznie wymywa się z włosów i nieźle radzi sobie z ich mycie z takiego codziennego brudu. Włosy po wysuszeniu są miękkie, puszyste ( ale nie spuszone ) - nie są przyklapnięte i nie przetłuszczają sie szybciej niż zazwyczaj. Pojawia sie też przyjemny dla oka, zdrowy połysk i gładkość. Szampon nie plącze włosów, nie ma więc po wysuszeniu problemów z ich rozczesaniem. Całkiem fajny produkt za niewielka cenę. Podobno maska z tej serii dopełnia działanie szamponu i jest sztos pielęgnacyjny dla włosów.


I na koniec zostawiłam sobie olejek  do włosów KOKOS. Tu również wiele z Was mnie o niego pytało.


ISANA OLEJEK DO WŁOSÓW KOKOS - 11,99zł
"Lekki OLEJEK DO WŁOSÓW ISANA KOKOS zawiera formułę pielęgnacyjną z olejami: kokosowym i awokado. Ma świeży kokosowy zapach. Zapewnia włosom odżywczą pielęgnację i ułatwia ich rozczesywanie, jednocześnie ich nie obciążając. W efekcie włosy są fantastycznie lśniące i elastyczne."

skład:
cyclopentasiloxane, dimethiconol, cocos nucifera oil, persea gratissima oil, parfum

Jak to w przypadku tego typu kosmetyków - niesamowicie wydajny produkt. Wystarczy dosłownie kilka kropel ( rozgrzanych w dłoniach ) by nanieść olejek na włosy - ja stosowałam go od połowy długości, po same końcówki - ale skórę i włosy przy niej omijałam by niepotrzebnie ich nie obciążać i by nie doprowadzać do ich przyklapnięcia. Tylko na wilgotne włosy!
Kosmetyk przecudownie pachnie słodkim kokosem. Myślę, że wszystkie kokosomaniaczki będą tym aromatem zachwycone. Ja jestem! Niestety zapach nie utrzymuje się na włosach, nad czym bardzo ubolewam. Olejek ma gęstą, lekko żelową formułę - nie jest jednak mocno tłusty.
Jest to kosmetyk, który świetnie nadaje sie do ujarzmienia puszących się włosów - wygładza je i zmiękkcza. Robią sie bardzo przyjemne w dotyku ( lubicie tak jak ja zakręcać pasma włosów na palca? ), lśniące i sprawiają wrażenie zdrowszych. 


To tak w wielkim skrócie, przegląd kilku kosmetyków Isany. Czy miałyście któryś z nich u siebie? Ciekawa jestem jakie były wrażenia ze stosowania..A może same macie jakiś inny, sprawdzony kosmetyk tej marki, który warto polecić? Koniecznie dajcie znać - chętnie wypróbuję!

POZDRAWIAM
OLA

28 komentarzy:

  1. Z Isany lubię maski do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jakąś swoją ulubioną? Taką do polecenia, która będzie działała na 100%?

      Usuń
  2. Ja mam na liście ten olejek kokosowy - czuję, że moje włosy by się z nim polubiły :) Na razie jednak zużywam to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie głównie goszczą od nich żele ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu nie sięgasz po inne kosmetyki czy po prostu jakos tak się złożyło?

      Usuń
  4. Pierwszy raz widzę te kosmetyki. Nie wiedziałam, że Isana tak rozszerza swoją ofertę :)
    Lubię ich żele, więc i tym kosmetykom chętnie się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też mile zaskoczyli. I okazuje się, że są tanie te kosmetyki wcale nie są złe jeśli chodzi o działanie.

      Usuń
  5. Korzystałam z kilku różnych produktów Isany, nie tylko żeli. Dla mnie większość była bardzo dobra, biorąc pod uwagę niską cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja najbardziej lubię ich żele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak jak napisałam - lubię i sięgam po nie ale niektóre wersje czasami przesuszają mi skórę.

      Usuń
  7. Ja przez pobyt w Holandii jestem do tyłu z kosmetykami tej marki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie te kosmetyki chętnie bym przygarnęła do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co jakiś czas sięgam po coś od nich, ale nie wracam :P Za to po sole do kąpieli, jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam wanny :( i nie mogę po żadne sole ani kule, wyciągać ręki..

      Usuń
  10. Po ampułki i szampon bym nie sięgnęła (formy ampułek nie cierpię, a szampony isany podrażniają moją skórę), ale maseczka fajna :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam szczerze, że miałam już kilka kosmetyków tej marki i większość bardzo dobrze się u mnie sprawdziła. Szczególnie lubię maseczki w saszetkach i oczywiście żele pod prysznic ;) Z przedstawionych przez Ciebie kosmetyków nie znam jednak żadnego, ale ciekawią mnie ampułki, maska w płacie oraz kokosowy (!!!) olejek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sięgnij po ten olejek. Myślę, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  12. Te ampułki wyglądają bardzo zachęcająco. Niestety tak to jest z drogeryjnymi produktami, że efekt raczej nie jest długofalowy. Myślę że można je stosować codziennie, no bo czemu nie ;). U mnie w rossmannie pewnie ich nie będzie, ale zobaczę online, bo cena też jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich wrażeń na te ampułki. Bo opinie na ich temat są mocno mieszane :)

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger