COŚ NOWEGO, COŚ POLSKIEGO..Z JABŁKIEM W TLE.


Szkoły nadal nie mamy, pogoda się zepsuła ( i dziś pada deszcz ), w kinach nie ma nic ciekawego więc jesteśmy zmuszone do siedzenia w domu. Młoda rozwaliła wszystkie swoje Barbie i zabawa w pełni, ja ogarnęłam obiad ( robi się ) i właśnie zasiadłam do drugiej filiżanki kawy ( i jak znam życie to na tym się nie skończy ).
Nadrobiłam zaległości na różnych obserwowanych blogach i teraz pora na moje zaległości. Tak jak Wam wspominałam - awaria komputera i strach o zdjęcia ( szczególnie kosmetyków, których już u siebie nie mam ) - motywują mnie do napisania o produktach, których zdjęcia znalazłam w folderach. I dziś właśnie będzie o takim duecie - niezwykłym duecie, bo polskim i takim innym.


Chyba na początku roku, kosmetyki Biolonica ogromnym szturmem wdarły się na polski rynek kosmetyczny. Były na instagramie, później można było znaleźć je również na blogach. Zaciekawiła mnie ta marka ze względu na jedną konkretną rzecz - a mianowicie, miały to być kosmetyki z komórkami macierzystymi jabłoni ( słyszeliście o czymś takim w ogóle? ).

„Dzięki innowacyjnym formułom Biolonica proponuje zdrową i skuteczną pielęgnację Twojej skóry opartą na komórkach macierzystych jabłoni. Produkty zostały oparte na surowcach pozyskiwanych z naturalnych, ekologicznych i kontrolowanych upraw, a ich ekologiczność została potwierdzona licznymi certyfikatami. Receptury posiadają ponad 90% surowców pochodzenia naturalnego...
Roślinne komórki macierzyste opóźniają procesy starzenia, pomagają w naturalnej i skutecznej regeneracji naszej skóry, a także bronią ją przed szkodliwym wpływem środowiska.
Komórki macierzyste to krok milowy w odmładzaniu skóry, dzięki nim nasza skóra ma szansę na autonaprawę.”


Mamy tu opakowanie typu airless – chyba najbardziej higieniczne jakie tylko może być. No i jest pompka, która ułatwia nam dozowanie odpowiedniej porcji kosmetyku. Szkoda, że opakowanie nie jest przezroczyste i nie widzimy ile kosmetyku nam jeszcze zostało – nie jest to jakoś szczególnie uciążliwa kwestia, ale ja lubię wiedzieć na jakim poziomie jest używany przeze mnie kosmetyk.
Sam krem ma dość delikatną i lekką formułę ( ale jednocześnie ma dość treściwą konsystencję ). Łatwo się go rozprowadza na skórze, nie smuży się ani nie rozmazuje. Moja skóra wchłania go ekspresowo, a sam krem nie pozostawia ani tłustej, ani lepkiej warstwy. Wystarczy niewielka ilość na wysmarowanie całej twarzy cienką warstwą. Dosłownie kilka chwil po aplikacji można spokojnie robić makijaż. Nie wpływa, w żaden sposób, na jego jakość i trwałość. Nie powoduje rolowania czy ścierania się podkładu.
Krem ma przyjemny zapach, lekko kwiatowy, a może owocowy (?), po aplikacji zapach się powoli ulatnia i nie pozostaje na skórze. 
Jakie efekty zauważamy na skórze?
Doskonale nawilża skórę twarzy. Odzyskuje ona blask i jędrność oraz sprężystość. Sprawia wrażenie rozświetlonej i promiennej. To taki codzienny krem z gatunku tych upiększających - niby nic szczególnego nie robi i nie ma szczególnych obietnic od producenta a skóra od razu po aplikacji wygląda na piękniejszą, bardziej zadbaną i zdrowszą.

skład:
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cetyl Alcohol, Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pyrus Malus Extract, Malus Domestica Leaf Cell Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Sodium Hyaluronate, Sodium Acrylate/Sodium, Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-80, Sorbitan Oleate, Sodium Lactate, Sodium PCA, Glycine, Fructose, Urea, Nicinamid, Inositol, Lactic Acid, Parfum, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Alpha - Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Geraniol, Coumarin, Linalool 



„Krem przeznaczony dla kobiet powyżej 30. roku życia, do stosowania pod oczy rano i wieczorem. Perfekcyjna formuła kremu zapewnia długotrwałe nawilżenie, regenerację i rewitalizację skóry. Masło Shea zawarte w kremie działa przeciwstarzeniowo, głęboko nawilżająco i natłuszczająco. Regularne stosowanie kosmetyku doskonale wpływa na zachowanie zdrowej, doskonale odżywionej skóry wokół oczu.”

Opakowanie o pojemności 30ml posiada pompkę ( mój ulubiony sposób aplikatora w kosmetykach ) co ułatwia nam dozowanie odpowiedniej ilości produktu. 
Krem jest koloru białego, konsystencja jest treściwa, dość gęsta. Krem jest praktycznie bezzapachowy. Dobrze się rozsmarowuje i wchłania, nie pozostawia żadnej tłustej warstwy ani filmu na skórze. Po nałożeniu pod oczy czuć lekkie uczucie ciepła i mrowienia skóry. Uczucie to jednak mija po kilku minutach. Nie jest to na tyle nieprzyjemne byśmy chciały zetrzeć krem. Skóra nie robi się podrażniona, nie pojawia się ani zaczerwienienie ani podpuchnięcie oczu. Wnioskuję więc, że jest to sygnał na działanie kremu.
Jeżeli chodzi właśnie o te działanie to jestem z niego dość zadowolona. Krem nawilża i chroni delikatną skórę pod oczami. Po aplikacji czuć ( oprócz tego uczucia ciepła i mrowienia ) delikatne wrażenie napięcia.  Mam wrażenie, że mocniejsze zmarszczki stają się mniej widoczne, skóra pod oczami wygląda zdrowo i promieniście. Ma działanie delikatnie rozjaśniające skórę, stąd może ten efekt bardziej wypoczętego spojrzenia. Skóra jest uelastyczniona, miękka i delikatna. Nawet podczas zmęczenia i niewyspania wygląda całkiem nieźle.

skład:
Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Citrus Grandis Extract, Mel Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Malus Domestica Leaf Cell Extract, Sodium Lactate, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, Glycine, Fructose, Urea, Nicinamid, Inositol, Lactic Acid, Mica, Panthenol, Xanthan Gum, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-80, Sorbitan Oleate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, CI 77891 


Ciekawi mnie czy znacie marke Biolonica? A może któraś z Was miała możliwośc wypróbowania juz tych produktów?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

34 komentarze:

  1. Miałam ten krem do twarzy oraz krem do rąk tej marki i muszę przyznać, że bardzo się z nimi polubiłam :) Ciekawi mnie za to ten krem pod oczy, bo efekty, które opisałaś, brzmią naprawdę zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam, że wiele osób zachwala krem do rąk. Będę musiała się nad nim zastanowić.

      Usuń
  2. Oba kremy mnie zainteresowały:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubiłam ich krem do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieraz trafiłam na tą markę przeglądając blogi, ale nigdy nie miałam okazji wypróbować tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Totalnie nie znam tej marki ale zapowiada się całkiem ciekawie, czy możesz mi powiedzić czy nada się do cery naczynkowej :)

    buziaki:*
    Nowy post -> WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak - ale wiesz, nie jestem posiadaczką cery naczynkowej więc nie wiem też jak ona reaguje na różne składniki w kremach. Myślę, że jak napisałabyś do producenta to odpowiedziałby na wszystkie Twoje wątpliwości.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Tyle nowych marek pojawia się na rynku, że aż ciężko by było znać wszystko.

      Usuń
  7. Kojarzę markę, ale jedynie z blogów - sama nic jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze będziesz miała okazję spróbować tych kosmetyków.

      Usuń
  8. Markę znam, a kremy prezentują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś z nimi już jakąś styczność czy tylko na blogach je widziałaś?

      Usuń
  9. coś o marce słyszałam ale nigdy nie testowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był taki moment, że było bardzo dużo konkursów z kosmetykami tej firmy do wygrania - na instagramie.

      Usuń
  10. Nie znam marki, ale brzmi bardzo obiecująco. Moja ulubiona forma aplikacji, a poza tym świetne działanie u Ciebie. Kusisz, oj kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też NAJBARDZIEJ lubię jak kosmetyki maja aplikator w formie pompki - albo pipetę!

      Usuń
  11. wiele dobrego czytałam o kosmetykach tej marki, póki co mam duże zapasy kremów, ale jak mi się skończą to przyjrzę się tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam jeszcze mnóstwo zapasów i drugie tyle pustych opakowań, czekających na recenzje na blogu.

      Usuń
  12. Znam markę i jej produkty., Krem do twarzy świetnie się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że nie tylko ja byłam zadowolona z tych kosmetyków.

      Usuń
  13. Miałam kiedyś krem pod oczy, ale moja skóra go nie lubiła :/ Krem mam i już powinnam go wyciągnąć do użycia :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Markę znam jedynie z blogów. Nie kusi mnie zbytnio 😉

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten kremik do twarzy, bardzo fajny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe produkty. Nie miałam jeszcze nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś na spotkaniu blogerek testowałyśmy 3 wersje i pisałyśmy, która nam najbardziej pasuje. Fajnie, że weszły do sprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem to nadchodzą kolejne zmiany jeśli chodzi o te kosmetyki :)

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.