TYDZIEŃ DZIECIAKA: DLA CHŁOPAKA STARSZAKA


Witam Was w nowym tygodniu.
Poniedziałek i zaczynam nową serię, która będzie składała się z 7 postów, kompletnie niekosmetycznych. Tak jak pisałam Wam na początku roku - chciałabym żeby oprócz kosmetyków, na blogu pojawiały się też inne rzeczy. Ale może zacznę od początku..

Większość z Was wie, że mam 8-letnią córkę. Mała wie, że mama w ramach rozrywki i hobby prowadzi bloga i pisze o kosmetykach. Nie ma co ukrywać, że kupuję mnóstwo kosmetyków,  otrzymuję w paczkach współpracowych, a moja córa mówi, że ona też by chciała..a kosmetyki jest jeszcze zdecydowanie za mała..
Jakis czas temu otrzymałam, a w sumie moja córka, mega pakę od Media Service Zawada. Pakę pełną książeczek z łamigłówkami, magazynów dla dzieci, książek - dla różnych grup wiekowych. Część z tych rzeczy już znałyśmy wcześniej, inne miałyśmy w rękach po raz pierwszy. Same, co miesiąc sięgamy po dosłownie 3 magazyny ( z czego jeden zamawiamy online ) - taka niby prenumerata. Inne gazetki kupujemy, gdy wybieramy się w jakąś podróż. Nie ma co sie oszukiwać - wtedy gazetki i łamigłówki są jak zbawienie - a jak jeszcze mają jakieś dodatki..

Dzis chciałabym ( testowo ) rozpocząć TYDZIEŃ DZIECIAKA. W ciągu najbliższych 7 dni chciałabym Wam pokazać to co Mała otrzymała i napisać Wam opinię o tych publikacjach, z mojej strony jako Mamy i córki - jako dzieciaka. Wiem, że część z Was ma dzieci, młodsze rodzeństwo - Wasze koleżanki maja dzieci, więc może ktoś z Was skorzysta z tych postów ( obiecuję, że nie będa długie ). Mam nadzieję, że seria spotka się z Waszą aprobatą - koniecznie dajcie mi znać ( szczerze ) w komentarzach - czy tego typu niekosmetyczne przerywniki, mogą się na blogu pojawiać..

Zaczniemy postem o miesięczniku i dwumiesięczniku, które według mnie - ( a przynajmniej jeden ) przeznaczone są dla chłopców i to takich ciut starszych niż przedszolaki.




Mamy chłopców na pewno wiedzą kim jest Ben 10 ( "Ben ten" - nie "Ben dziesięć" ). W skrócie: bajka o chłopcu, jego kuzynce i dziadku. Tytułowy Ben znajduje taki niby zegarek, który pozwala mu się zmieniać w kosmitów, pod których postacią, chłopiec walczy ze złem i ratuje świat.
Co znajdziemy w magazynie?
Cała gazeta poświęcona jest tylko i wyłącznie tej bajce ( a przepraszam..film animowany ).



Jest komiks z nową przygodą Bena, znajdziemy tu całe mnóstwo łamigłówek ( zagadki, puzzle, labirynty, znajdywanie różnic między obrazkami ) i ciekawostek, quiz sprawdzający wiedzę dotyczącą tego serialu, kolorowanki, plakat. Całość jest żywa i mega kolorowa.
Myślę, że fani Bena będą zachwyceni tego typu magazynem - jest tu mnóstwo informacji, rysunków związanych z tym serialem. Uważam jednak, że jest to czasopismo dla starszych dzieci - takich w wieku szkolnym, takich które wiele rzeczy rozumieją ( którym przede wszystkim wiele rzeczy można wyjasnić ) i potrafią rozróżnić fikcję od rzeczywistości.
Dodatkowo do magazynu dołączone są 2 prezenty: u nas była to galaktyczna masa świecąca w ciemnościach ( czy wszystkie dzieci uwielbiaja te przedziwne gluty? ) oraz "poskramiacz obcych" ( pistolet do strzelania gumkami ). O ile glut/a jestem w stanie zaakceptować, dopóki jego resztek nie będę znajdować w każdej części domu, o tyle ten pistolet uważam za rzecz kompletnie zbędną ( nie przepadam za tego typu zabawkami, a uważam, że chłopcy w wieku szkolnym maja przedziwne pomysły jeśli chodzi o tego typu zabawki ).
Młoda gazetę przejrzała, rozwiązała wszystkie zagadki i łamigłówki i oczywiście zabrała "galaktyczną masę". Nie zna Bena i to nie jej klimaty jeśli chodzi o kreskówki.


Drugim magazynem jest dwumiesięcznik Cartoon Network.
Nie wiem jak Wy ale ja pamiętam czasy, gdzie nie w każdym domu w ofercie kablówki był CN. Część kreskówek oglądało się na niemieckich kanałach, a na tych polskich można było znaleźć innego typu bajki - a te kolorowe, rysunkowe - w niedzielę wieczorem.
Teraz kanał Cartoon Network jest ogólnie dostępny, ale jako mama, uważam, że bajki i filmy które się pojawiają w jego ofercie są przeznaczone zdecydowanie dla starszych, szkolnych dzieci - ba..i dla dorosłych. Część bajek jest wręcz "niegrzecznych", teksty, które się w nich pojawiają nie będą zrozumiałe przez młodsze dzieci. Część z nich oglądamy wspólnie, bo sa takie, że nadają sie i dla 8-latki ( np. Atomówki, Młodzi Tytani, Klopsiki czy Kicia Rożek ) - część uważam, że nadaje sie tylko dla starszych lub wręcz dorosłych oglądaczy ( np. Gumball ).



Dla fanów filmów animowanych, pojawiających się w CN, jest również magazyn. Tu mamy przegląd większości dostępnych w wersji telewizyjnej, bajek. Po ten magazyn moja córka sięgnęła zecydowanie chętniej - z pewnością dlatego, że zna postaci, które się w nim pojawiają.
Tu również dołączone były dwa dodatki: lizak z kwaśną oranżadą + "jajcarski glut" ( i oczywiście moje dziecko zachwycone - proszę wyjaśnijcie mi fenomen tych zabawek - chyba jestem na to za stara by sama to rozkminić ).





W przypadku tej gazety również mamy: komiksy (2), testy i łamigłówki, mała kolorowanka, plakat. Pojawiają się również jakies krótkie, śmieszkowate artykuły dotyczące jakiegoś konkretnego tematu ( tu akurat Walentynek ). Znajdziemy również krótki programator, w którym znajdziemy informacje o czasie emisji "naszej" bajki + o premierze najnowszego odcinka. Jest również krótki artykuł ( na zdjęciu powyżej ) na temat nowości filmowych i książkowych.
W tej gazecie jest zdecydowanie więcej do czytania, mniej jest zabaw - widać, że jest to coś przeznaczonego dla starszych dzieciaków ( ale w związku z różnorodnością bajek - obu płci ). W przypadku tej konkretnej publikacji - zakup polecam tylko i wyłącznie w przypadku, gdy Wasz starszak zna bajki, które wyświetlane są na Cartoon Network, w miarę sprawnie czyta i tak jak w przypadku oglądania wersji telewizyjnej - osiągnął dojrzałość na pewnym poziomie.


I to tyle na dziś. Chyba jednak mimo wszystko wyszło mi jakoś strasznie długo? A i tak mam wrażenie, że nie wyczerpałam tematu do samego końca.  Zdecydowana większość takich magazynów jest zafoliowana ze względu na dodatki i nie mamy możliwości zajrzenia do środka i sprawdzenia zawartości.Chciałabym Wam tylko nakreślić mniej więcej o czym są dane pozycje - decyzję o zakupie i pokazaniu danego czasopisma swojemu dziecku, podejmiecie juz tylko Wy, mając pewność, że to coś przeznaczonego dla niego.


Będę czekać na Wasze opinie w komentarzach - czy tego typu niekosmetyczne przerywniki mogą się pojawiać na blogu? I nie mam tu na myśli tylko czasopism dla dzieci, tylko coś co z kosmetykami związane nie jest.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

8 komentarzy:

  1. Ojj zdecydowanie mój syn uwielbia te gluty :D ostatnio znalazłam jeden na ściane i teraz mam tam plame tak więc postanowiłam że na jakiś czas zero glutów w domu:D ja jestem jak najbardziej za aby pojawiały się też niekosmetyczne wpisy :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te gluty to chyba koszmar każdego rodzica. A dzieci są niesamowicie nimi zachwycone.

      Usuń
  2. no i ekstra, że maa też ma coś dla siebie ;DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz ile radości może kilka takich drobiazgów sprawić dzieciakowi..no i może w końcu odczepi się od moich kosmetyków :)

      Usuń
  3. super! Mi się trochę przypomniało dzieciństwo :D paietam Bena10

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze..to musisz byc dużo młodsza ode mnie skoro pamiętasz tę bajkę :)

      Usuń
  4. Powoli zaczynamy przechodzić na ten poziom, ale na szczęście jeszcze powoli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dziwnie sie robi jak człowiek uświadamia sobie jak jego własne dziecko "dorośleje" :)

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger