TANIE MAKIJAŻOWE ROZŚWIETLENIE I UTRWALENIE


Niedzielne dzień dobry Kochani!
Mam nadzieję, że już jesteście na nogach, ale jeszcze w piżamach, z kubkiem kawy i relaksujecie się dopóki weekend jeszcze trwa? U mnie właśnie tak wyglądają niedzielne przedpołudnia - lubię w ten sposób celebrować ten ostatni dzień wolnego, przed kolejnym tygodniem pełnym zajęć.
Córa już zdrowa, więc jutro idzie normalnie do szkoły a ja będę miała czas na nadrobienie wszelkich zaległości. Moja lista "rzeczy do zrobienia i załatwienia" niebezpiecznie urosła i straszy mnie z drzwi lodówki. Podejrzewam, więc, że w poniedziałek popołudniu będę ledwie dychać. No ale miał być relaks a nie marudzenie, prawda?

Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnego kosmetyku, polskiej marki Revers Cosmetics, po który sięgnęłam. I taka ciekawostka - jakieś kilka dni temu, tak z ciekawości, zapytałam na instastory jaką bazę rozświetlającą byście mi poleciły i byłam zaskoczona, bo okazało się, że kilka z Was poleciło mi właśnie ten kosmetyk, którego ja już od jakiegoś czasu używam. Czyli co? Nie tylko mnie zaciekawiła?


- odbijające światło perłowe pigmenty
- optycznie poprawia wyglą i koloryt cery
- delikatnie rozświetla skórę i nadaje jej dziewczęcego blasku
- lekka i nawilżająca formuła
- zapewnia skórze gładkość
- tuszuje niedoskonałości i drobne zmarszczki
- ułatwia wykonanie makijażu, przedłuża jego trwałość 
- gwarantuje nieskazitelny i naturalny efekt zrelaksowanej i zadbanej skóry

cena: 10,99zł/30ml ( Sklep Revers Cosmetics )

skład:
aqua, cyclopentasiloxane, isohexadecane, ethylhexyl palmitate, glycerin, betaine, ci 77163, polyglycerl-4 isostearate, cetyl dimethicone, caprylyl methicone, cetyl peg/ppg 10/1 dimethicone, hexyl laurate, ozokerite, peg-12 dimethicone, ppg-20 crosspolymer, methyl methacrylate crosspolymer, magnesium sulfate, phenoxyethanol, hydrogenated castor oil, tocopheryl acetate, methylparaben, ethylhexylglycerin, butylparaben, ethylparaben, propylparaben, ci 14720


Jeśli chodzi o bazy pod podkład to nie mam dośc wygórowanych oczekiwań:
- ma rzeczywiście utrwalać makijaż ( ale tu też na spokojnie, bo nie jest to produkt profesjonalny więc i nie oczekuję od niego profesjonalnej trwałości ), dobrze współpracować z różnymi podkładami i nie powodować ich ważenia się
- ma być produktem rozświetlającym, ale nienabłyszczającym 
- ma być dość lekka dla skóry i nie obciążać jej a później nie powodować wysypu podskórnych niedoskonałości
- nie może przesuszać skóry ani jej przetłuszczać ( że o ewentualnym podrażnieniu nawet nie wspomnę )
..a jak do kompletu nie będzie zbyt droga i będzie ładnie pachnieć - ja będę z niej bardzo zadowolona.



W przypadku bazy rozświetlającej Revers mamy do czynienia z pudrowo-różowym kosnetykiem o konsysencji lekkiego kremu. Spodziewałam się czegoś bardziej silikonowego, a tu miłe zaskoczenie. Dzięki takiej konsystencji, bez problemu daje rozprowadzić się na twarzy ( bez tępego poślizgu i rolowania się ).
Początkowo przy aplikacji na skórę miałam wrażenie, że lekko się świeciła - tak jak w przypadku każdego kremy czy balsamu. Efekt ten pojawił sie tylko na czas wchłaniania się bazy a później zniknął. No i zaczęłam się zastanawiać - o co tu chodzi? Miała być baza rozświetlająca i gdzie to rozświetlenie? Spodziewałam się rozświetlaczowego błysku i grubo się pomyliłam. Tu mamy do czynienia z delikatnym kosmetykiem, który nadaje naszej skórze rozświetlenia, zdrowego blasku - i to wszystko ma wyglądać NATURALNIE, jak nasze własne a nie "zrobione" za pomocą kosmetyku. Całkiem przyjemny efekt. Nie ma tu ani brokatowego, ani perłowego błysku, ale skóra zyskuje efekt takiej "letniej" - bez zimowej szarości.

Jeśli chodzi o współpracę z podkładami - sprawdza sie i w przypadku tych cięższych i mocno kryjących, jak i w przypadku tych zwykłych, codziennych fluidów. Nie powoduje ich rolowania i ścierania się podczas aplikacji ( no spróbowałaby tylko! przecież ma wpływać na ich trwałość! ). I rzeczywiście tak jest - mam wrażenie, że podkłady - szczególnie te z tendencją do schodzenia plamami ( a i takie są! ), trzymaja się na skórze dłużej i jak zaczynają się ścierać to całościowo, po prostu bledną.
Baza nie przesusza skóry, ani jej nie przetłuszcza i co BARDZO WAŻNE - nie powoduje ( u mnie ) wysypu niedoskonałości, zapychania skóry. Myślę, że to bardzo ważna kwestia, bo w przypadku wielu baz, niestety można dorobić się takich przykrych niespodzianek. 

Jedyną kwestią, na którą chciałabym zwrócić Waszą uwagę w szczególności to ilość. Ten kosmetyk stosujemy w naprawdę małej ilości, aplikując na skórę, wręcz papierowo, cienka warstwę. Taka wchłania się bardzo szybko i dosłownie po kilku chwilach możemy nałożyć podkład i caaaałą resztę kosmetyków. W przypadku nałożenia zbyt solidnej warstwy, czas wchłaniania wydłuża się a my mamy wrażenie, że na skórze pojawia się film. Także bardzo na spokojnie z ilością ( producent też o tym wspomina ).


Kosmetyki Revers mile mnie zaskoczyły swoim działaniem i przyznam, że są całkiem przyjemne - mimo iż kosztują dosłownie grosze. Myślę, że sięgnę po kolejne i zobaczę czy dalej będzie tak fajnie.

A teraz życzę Wam dużo rodzinnego odpoczynku!

BUZIAKI 
OLA

26 komentarzy:

  1. Nie mialam bazy z Revers ale chetnie sprobuje :) Bardzo mnie zachecilas

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie też kosmetyki Revers Cosmetics pozytywnie zaskoczyły, kocham efekt rozświetlenia twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz nie wyobrażam sobie innego makijażu niż rozświetlający ale kiedyś tylko mat, mat i mat.

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie - niestety sporo baz potrafi porządnie zapchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą - u mnie szczególnie te mocno silikonowe bazy potrafiły narobić ambarasu na twarzy.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Rimmel ma bazę rozświetlającą??? Aż muszę zerknąć w grafiki google.

      Usuń
  5. mam całkiem dobre relacje z tą marką :) Jedynie podkład kryjący mi się zupełnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu ich wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. Ciekawa jestem po jaki kosmetyk byś sięgnęła.

      Usuń
  7. Tej bazy używam na codzień :D Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  8. W pierwszym momencie myślałam, że to baza Catrice. Jak nie zapycha to super, będę musiała kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Revers mnie jakoś nie przekonuje i nie sięgam po produkty z tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. baza rozświetlająca to jest kosmetyk która moja zmęczona skóra bardzo lubi

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie sięgnę po bazę rozświetlającą, bo lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi bardzo zachęcająco. Sama na razie stosuje bazę Perfect skin z Bell ale i ta mnie kusi 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta baza o której piszesz ma jakieś specjalne właściwości? Nie znam jej chyba?!

      Usuń
  13. Ale Ci zazdroszczę tej lekkości pisania.. Ja się muszę porządnie namęczyć żeby coś naskrobać, a i tak efekty mnie nie zadowala. Rzadko stosuję bazy. Kiedyś miałam rozświetlającą z bielendy w kuleczkach. W sumie dawała podobny efekt do tego który opisujesz w reversie. Mnie taki efekt nie zadowala, bo taki zdrowy, delikatny blask jestem w stanie wypracować podkładem, pudrem i rozświetlaczem. Czasami decyduję się na mocno rozświetlającą bazę pod za bardzo matujące podkłady. Wtedy decyduję się na golden rose. Polecam jakbyś szukała takiego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa - Kochana Jesteś!
      Widziałam już gdzieś na YT tę bazę o której wspominasz - myślę, że jeśli będą miała kiedys możliwość podotykania jej na żywo to zobaczę co to takiego.

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger