ORIFLAME KATALOG 05/2019 - NOWOŚCI I PROMOCJE


Kosmetycznie :)
Lubię jak przychodzi do mnie najnowszy katalog Oriflame i po ogarnięciu wszystkich domowych spraw, zasiadam z kubkiem kawy i cienkopisem i zaznaczam sobie w katalogu co mnie ciekawi i interesuje do zamówienia. Za jakiś czas robię przegląd drugi raz i ograniczam listę i tym sposobem właśnie zamawiam jakieś nowości. Ciekawa jestem czy jeśli w ogóle zamawiacie kosmetyki z katalogu to czy raczej robicie to na spokojnie czy są to kompulsywne zakupy pod wpływem chwili, bo coś Wam wpadnie w oko?
AA i jeszcze jedno mam pytanie..Czy wolicie katalogi w formie papierowej czy raczej przeglądacie katalog online? Ja zdecydowanie bardziej wolę formę papierową ( wiem, wiem..słabo ekologicznie ).

Ostrzegam - to kolejny post tasiemiec..Chciałabym Wam pokazać co ciekawego i w fajnej cenie można znaleźć w katalogu numer 5 ( ważny do 08.04., więc jeszcze chwila na zamówienie jest ).
Lada dzień pojawi się również post z moimi zakupami z poprzedniego katalogu - i są tam właśnie limitowane kuleczki-perełki ( róż ), ale to za kilka dni :)




W tym katalogu pojawia się makijażowa nowość - koloryzujący rozświetlający krem do twarzy z SPF30, coś w sam raz na zaczynającą się wiosnę. Podobno beztłuszczowy z 2 możliwościami aplikacji:  mokrą gąbeczką jeśli chcemy uzyskać delikatny efekt, albo na sucho jeśli potrzebujemy krycia. Przyznam, że czuję się zaciekawiona tym kosmetykiem - odrobinę martwi mnie tylko paleta kolorów: czy najjaśniejszy rzeczywiście będzie jasny? Myślicie, że warto zaryzykować i sprawdzić co to za nowość?



Miodki Tender Care zna chyba każdy - niewielkie balsamiki z woskiem pszczelim. Pamiętam, że kiedys był na nie ogromny szał i używane były nie tylko do pielęgnacji ust ( skórki przy paznokciach, łokcie - to też były okolice na których ratunek można było liczyć ). Standardowa cena to 25,90zł ( aż sprawdziłam na stronie Oriflame ), a tu w promocji za niespełna 10zł.

I jeszcze coś nowego do pielęgnacji ust - balsam SPA INTENSE do ochrony delikatnej skóry ust przed słońcem ( SPF20 ) i zimnem.

Lecimy dalej z obniżkami i promocjami.





Czy może mi ktoś podpowiedzieć jak pachnie rokitnik? W ogóle nie kojarzę tego zapachu, a jesli chodzi o kremy do rąk - to ja dużo i w każdej ilości, ale miło by by było, by ich aromat był przyjemny dla nosa, prawda? O...i tak mi sie przypomniało - przygotowuję post o naturalnych kosmetykach, z którymi mam relację LOVE-HATE, własnie ze względu na zapach - macie takie kosmetyki w swoich zbiorach?

Pora na zapachy, czyli coś co bardzo lubię w Oriflame - nie są drogie, bez problemu można znaleźć coś w swoich ulubionych nutach zapachowych, no i te flakoniki..


Na blogu znajdziecie recenzje obu zapachów z tej serii i mimo, że są całkiem różne - oba bardzo lubię.




Ten ostatni flakonik na pewno już rzucił Wam się w oczy na różnych blogach - kobiety skuszone wyglądem tej buteleczki, opisem zapachu + świetną ceną, poszalały z zamówieniami.

W katalogu pojawia się też nowość, która mocno mnie zaciekawiła jako zestaw.


RADIANT ROSE - mydełko, krem do rąk i... woda kolońska! Szczególnia ta ostatnia pozycja mocno mnie zaciekawiła - i czym jestem bardzo zaskoczona to to, że ja ogólnie nie przepadam za zapachem róży w kosmetykach ale zapach wody kolońskiej Radiant Rose to nie jest taka standardowa róża, której możemy spodziewać się w kosmetykach. Zapach przedstawiony na zapachowej kartce jest prześwietny i chyba będzie to kosmetyk, który zamówię w pierwszej kolejności.




Pora na część pielęgnacyjną - do zapachów jeszcze wrócimy ale będzie to coś dla naszych panów.


Recenzję kosmetyków z serii SWEDISH SPA obiecałam Wam już dawno temu - jest w trakcie tworzenia się i mam nadzieję, że lada dzień uda mi się ją dodać. Co prawda nie będzie to ani masło do ciała ani olejek pod prysznic ( które tu są w promocji ), ale mam nadzieję, że też Was zaciekawię - moją opinią o peelingu i piance pod prysznic.


Miodowa seria kosmetyków to też jedna z tych, które od dawna są w ofercie Oriflame - nigdy żadnego z nich nie miałam. Przyznam, że ciekawi mnie zapach bo miodowy aromat w kosmetykach nie zawsze mi pasuje. Najbezpieczniej byłoby sięgnąć po mydło, żel pod prysznic albo peeling bo to takie kosmetyki, które nawet jeśli nie podpasują nam zapachowo to jednak zawsze da się je zużyć. Czy któraś z Was miała może jakiś kosmetyk z serii Milk & Honey?

Dalej kosmetyki z serii LOVE NATURE.




Z serii Love Nature mamy nową serię - olejek sezamowy i magnolia, w postaci dwóch kosmetyków: żelu pod prysznic oraz balsamu do ciała. Strona zapachowa sugeruje nam niesamowicie słodki, fantastyczny zapach. Tu też mam chęć na wypróbowanie żelu pod prysznic - ten zapach mnie kusi.
Z zapachowych pielęgnacyjnych ciekawostek jest też szampon 2w1 z olejkiem z awokado z rumiankiem, ale w żaden sposób nie wymyśliłabym po zapachu, że to te składniki. Mamy tu słodki, lekko owocowy ale perfumeryjny zapach. 



W fajnych cenach mamy też serię z owsem - pianka oczyszczająca i tonik, oraz limitowane kosmetyki z serii z woskiem pszczelim i olejkiem migdałowym: krem do rąk, krem do twarzy i balsam do ust. Cenowo poniżej 10zł za każdy.

Wielkimi krokami zbliża się lato i czas odsłoniętych stóp - czas na zabiegi regenerujące i pielęgnacyjne po zimie. Skarpetki złuszczające, kremy do stóp, spraye odświeżające, tarki, pumeksy..i czego tylko jeszcze stopa zapragnie..




W katalogu 5/2019 szałowo jest jeśli chodzi o męskie zapachy: dużo nowości i fajne ceny.






Zapach DARK WOOD to istna poezja i jestem pewna, że zamówię go Mężowi. Jak nie będzie mu się podobał to sama będę się nim pryskała. Intensywna nuta pieprzu złagodzona ciepłem drzewa gwajakowego. Jeśli woda pachnie tak jak strona zapachowa - to może być hit nad hity.
Pewna jestem, że w gust mojego męża wpasowałby się zapach  BE THE LEGEND - skóra, jabłko, tonka.

W katalogu znajdziemy też nowość marki Remington - trymer. 50zł to w gruncie rzeczy bardzo niewiele - pod warunkiem, że ktoś w ogóle sięga po tego typu urządzenia.



Fajną propozycją jest również limitowany zestaw Secret Gift ( świąteczny ) w cenie niespełna 20zł za 3 kosmetyki: krem do rąk, płyn do kapieli i mydełko. Czytałam na którymś z blogów, że zapach jest świetny: słodko-korzenny.



Pora na część makijażową..
Zanim makijaż - coś do demakijażu, no bo przecież trzeba być gotowym? Co prawda ja osobiście nie przepadam za dwufazowymi płynami do demakijażu, ale mam świadomość, że nic tak jak one nie radzi sobie z wodoodpornym makijażem.



Tusze do rzęs w cenie 24,99zł za każdy. Widząc szczoteczki to najbardziej chyba odpowiadałby mi ten ostatni - The ONE Hypnotic Depth. Ciekawe jakby było z tą objętością..


W tym katalogu pojawia sie też nowość - The ONE Power Shine HD - mega błyszcząca i nawilżająca pomadka w kilku raczej jasnych odcieniach. Ale bez obaw bo jest też coś dla fanek dużo intensywniejszych kolorów na ustach ( czyli ja! ).




I w fajnych cenach są również kosmetyki z luksusowej serii Giordani Gold.
Tym razem podkład LIQUID SILK SPF12 w cenie 39,90 ( czyli prawie połowa tego co kosztuje normalnie ), zestaw: puder w perełkach+tusz do rzęs+kredka do oczu i całość za 40zł. W promocji cenowej są również 3 produkty do ust ( każdy za 29,90zł ): pomadka Iconic Elixir, balsam do ust z SPF12 i nowa pomadka, edycja limitowana: Iconic Metallic.





Jak w każdym katalofu mamy też akcesoria i pojawia się kilka limitowanych nowości, m.in. szale: TRUE COLOURFUL i TRUE INTRICATE. Patrząc na kolorystykę to mam chęć na ten drugi - kosztuje 49,90zł i wiem, że będzie niezły jakościowo ( te szale, które mam z Oriflame są naprawdę dobrej jakości  i nie są to byle jakie szmatki ).



Torebeczkę TRUE ROMANCE też już pewnie widziałyście na blogach. Zwróciłam uwagę, że wiele dziewczyn ją pokazywało, wnioskuję więc, że wielu osobom wpadła w oko.
Pojawia się też nowość w postaci torby ALLY LASERCUT ( z dołączoną saszetką ), ale to chyba nie mój styl.
Miętową torebeczkę ICECANDY już mam i czekam aż zacznie się lato i będę mogła po nią sięgnąć. Jest idealna na wrzucenie portfela, telefonu, okularów przeciwsłonecznych, kluczy + mini przekąski ( Wy też wrzucacie zawsze w torebkę jakiś mus w saszetce albo mini torebkę suszonych owoców? ).





I na zakończenie troche pielęgnacji i same nowości, np. super modne teraz maski w płacie.



I 3 nowe serie OPTIMALS: ukojenie dla wrażliwej skóry, seria do skóry z przebarwieniami - ujednolicająca oraz coś na przywrócenie młodości: AgeRevive.





I to tyle jeśli chodzi o nowości i promocje z katalogu 05/2019. Przypominam Wam, że by zamówić kosmetyki Oriflame wcale nie trzeba mieć swojej konsultantki i jest taka możliwość poprzez stronę www Oriflame - zamawiamy online, czy jest coś łatwiejszego?
A teraz dajcie znać co wpadło Wam w oko i na co miałybyście chęć?

BUZIAKI
OLA


24 komentarze:

  1. Lata nie widziałam ich katalogów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja regularnie dostaję je do domu: oglądam i zamawiam :) Pewnie jakbym nie miała do nich dostępu to też bym nie sięgała po te kosmetyki. Ale..wiem, że można obejrzeć też katalog online - i to dobre rozwiązanie dla kogoś kto nie ma dostępu do wersji papierowej.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Masz rację, aż sama jestem zaskoczona tym ile fajnych kosmetyków można znaleźć w asortymencie Oriflame.

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam większej styczności z Oriflame. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przed Tobą. A wiesz, że można zamawiać poprzez ich stronę www i nie trzeba mieć swojej konsultanntki?

      Usuń
  4. Już nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio przeglądałam katalog tej marki, ale też zawsze wolałam papierową wersję, z książkami mam tak samo, jednak papier to papier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dokładnie tak samo. Moja Mama np uwielbia książki w formie elektronicznej - a dla mnie to nie książka - ja lubie trzymać w ręce, przewracać kartki i czuć zapach papieru i farby drukarskiej.

      Usuń
  5. z oriflame najbardziej uwielbiam zapachy i zamawiam tyle je, bo są świetnej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chętnie po nie sięgam. Jest duży wybór, przyzwoite cenowo i całkiem niezłe jakościowo.

      Usuń
  6. Kremik uniwersalny i tusz Wonder są w dobrej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo bardzo ciekawych nowości, mnie przyciągają ostatnio zapachy Oriflame:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy są naprawdę godne polecenia. I wersje damskie i te męskie również.

      Usuń
  8. im więcej produktów Oriflame poznaję, tym bardziej lubię tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już bardzo dawno nie zamawiałam nic z Oriflame :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chętnie przejrzałam katalog ;) Może się skuszę na jakieś żele pod prysznic, bo tak fajnie wygladają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zobacz jakie fajne ceny są tych żeli..w najnowszym katalogu też tak jest..

      Usuń
  11. Właśnie uświadomiłas mi jak dawno nie miałam nic z Oriflame :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten krem koloryzujący bardzo mnie zaciekawił, bo właśnie na wiosnę chciałąm poszukać czegoś w stylu BB. Muszę ogarnąć jakąś konsultantkę i zamówić ten kremik.

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger