KILKA SŁÓW O MOICH ZAKUPACH..


Około miesiąca temu pokazywałam Wam mój haul zakupowy ze sklepu ze zdrową żywnością i naturalnymi kosmetykami ( bee.pl ) - dla przypomnienia zostawiam Wam link do tego postu - KLIK.
I właśnie dzisiaj chciałabym pokazać Wam ponownie te naturalne kosmetyki i zostawić Was z kilkoma słowami moich spostrzeżeń. Nie przedłużając - zaczynajmy!


Dla przypomnienia, w moim zakupowym pudle znalazł się:
- ORGANIC SHOP Żel pod prysznic Nocna Pokusa ( 7,76zł )
- ORGANIC SHOP Peeling do ciała Soczysta Papaja ( 9,26zł )
- ORGANIC SHOP Nabłyszczająca maska do włosów Grecka Figa ( 6,98zł )
- YOPE Naturalne mydło do rąk dla dzieci Kokos i Mięta ( 16,15zł )
- HIMALAYA Nawilżający żel do mycia twarzy Aloe Vera ( 11,99zł )


Zacznę od kosmetyku, który najszybciej poszedł do użycia - i nie był to oczywiście mój kosmetyk. Jak się za pewne domyślacie - moja córa widząc opakowanie mydła Yope i po otrzymaniu informacji, że to dla niej - oczywiście MUSIAŁA iść umyć ręce :)


Marka YOPE już od jakiegoś czasu przewija się na blogach. Zdecydowana większość osób, które mają kontakt z jej produktami jest nimi wręcz zachwycona. Ja do tej pory nie poznałam jeszcze żadnego kosmetyku tej marki - stą decyzja o wypróbowaniu powyższego mydła, a że ręce myć trzeba..
Mamy tu fajną opcję jeśli chodzi o opakowanie - jest kształt zwierzaka z uszkami, do tego groźna mina zwierzaka na etykiecie - na pewno zaciekawia. Jest też pompka co w przypadku dziecka zdecydowanie ułatwia kwestię dozowania - nic nie ucieka z rąk i nie trzeba kombinować jak w przypadku mydeł w kostkach ( chociaż te są u nas w stałym użyciu i moja 8-latka bez problemu sobie z nimi radzi ).
Średnio rzadka, żelowa konsystencja ( standardowa w przypadku mydła w płynie ) i do tego uroczy i słodki zapach, który dość długo utrzymuje się później na skórze.
Jedyne co nas zaskoczyło to to, że mydło zbytnio się nie pieni - ale w gruncie rzeczy nie robi to żadnej różnicy, bo dobrze działa.
Ręce są czyste i pachnące, opakowanie zachęca do częstego sięgania po ten kosmetyk ( i całe szczęście! ) a do tego mamy bardzo fajny skład. Czego chcieć więcej?




Żel nawilżający do mycia twarzy skusił mnie tym aloesem ( świetnie działa na moją skórę ). Nie zawiera mydła, jest delikatny dla skóry i ma dość ciekawą, bo kremową konsystencję - zazwyczaj widząc słowo "żel" spodziewamy się raczej czegoś przezroczystego i właśnie "żelowego". Mamy do czynienia z bardzo delikatnym kosmetykiem, lekko pieniącym się. Przyjemny do codziennego mycia twarzy - nie podrażnia, po jego użyciu nie czujemy nieprzyjemnego napięcia skóry ani jej przesuszenia. Mamy odczucia czystej skóry i lekkiego chłodu. Całkiem przyjemny kosmetyk bez szczególnych efektów wow! - ot taki codzienniak.


A teraz pora na kosmetyki Organic Shop - organiczne estońskie kosmetyki, tworzone w zgodzie z naturalnymi recepturami.


Żel pod prysznic Nocna Pokusa - organiczne masło kakaowe odżywia i nawadnia skórę, sprawiając, że staje się ona gładka i bardziej elastyczna; organiczny ekstrakt z owoców marakui dodaje energii. Produkt bez SLS, parabenów i silikonów.
Cena - bardzo przyjemna dla portfela, szczególnie jak na kosmetyk, który ma przyzwoity skład.
Duży plus za opakowanie - pompka jest najwygodniejszym rozwiązaniem jeśli chodzi o tego typu kosmetyki. Do tego dość rzadka konsystencja - żel jest lekko lejący się ( trzeba się przyzwyczaić do tego typu żelu ) i słabo pieniący.
Niesamowicie przyjemny zapach egzotycznych owoców. Nie jest to coś bardzo intensywnego, jednakże wyczuwalny. Po użyciu nie osiada na skórze. 
Według mnie jest to zwykły żel pod prysznic - myje i przyjemnie odświeżą skórę. Jeśli jednak chodzi o jakieś szczególne właściwości pielęgnacyjne - tego nie zauważyłam, ale do tego typu zadań mam całkiem inne kosmetyki. Żel ma myć i przede wszystkim NIE WYSUSZAĆ skóry. I ten taki jest - choć czytałam, że niestety potrafi podziałać wysuszająco na skórze.


I na koniec zostawiłam dwa kosmetyki, które całkiem nieźle mi się spisały i na pewno sięgnę po kolejne opakowania. 


PEELING DO CIAŁA - soczysta papaja
"Delikatny, soczysty peeling do ciała na bazie organicznego ekstraktu z papai i naturalnego cukru, oczyszcza i złuszcza skórę widocznie ją odmładzając. Pozostawia na niej delikatny zapach."

skład:
sucrose, glycerin, cetearyl alcohol, butyrospermum parkii butter, cocamidopropyl betaine, carica papaya fruit extract, citric acid, sodium benzoate, potassium sorbate, aqua, parfum, limonene, linalool, ci 77492, ci 77491

- bardzo przyjemny, niesamowicie słodki owocowy zapach ( intensywny i osiadający na skórze ) - fenomenalnie pachnie!
- spora ilość drobinek cukrowych ( czuć, że jest to peeling ): jeśli jednak miałabym określić jego rodzaj to powiedziałabym, że to taki średnio mocny zdzierak. Nie jest to delikatne "miziadełko", ale nie też jakiś mocny zdzierak. Powiedziałabym, że to kosmetyk "w sam raz". 
- nie pozostawia na skórze tlustej warstwy i tego klejącego sie filmu, za którym zdecydowana większość nie przepada; wyczuwalne jest jednak lekkie natłuszczenie skóry ( bez obaw! nie brudzi odzieży ) - dzięki czemu nie wyczuwamy potrzeby użycia jakiegoś nawilżacza ( chociaż po peelingu to wskazane - by porządnie nawilżyć skórę po pozbyciu się martwego naskórka )
- nie ma problemu ze spłukiwaniem go ze skóry
- po wysuszeniu nie odczuwamy napięcia ani szorstkości skóry, wręcz przeciwnie: jest miękka i przyjemnie gładka
- nie wypowiem się na temat wydajności, bo jeśli chodzi o tego typu kosmetyk to ja mam problem z umiarem i peelingi zużywam wyjątkowo szybko

W związku z jego bardzo przyjemną ceną i fajnym działaniem, myślę, że jeszcze do niego wrócę.


EKSPRESOWO NABŁYSZCZAJĄCA MASKA DO WŁOSÓW - grecka figa
"Ta bogata maska do włosów na bazie organicznego ekstraktu z fig i organicznego oleju migdałowego, w szczególny sposób pielęgnuje włosy, nadając im jedwabisty połysk. Wygładza i nawilżą je, sprawiając, że  stają się wyjątkowo elastyczne oraz łatwe do rozczesania."

skład:
aqua, cetearyl alcohol, glycerin, distearoylethyl dimonium chloride, cocos nucifera oil, ficus carica fruit extract, prunus amygdalus dulcis oil, tocopherol, hydrolyzed wheat protein, guar hydroxypropyltrimonium chloride, benzyl alcohol, dehydroacetic, sodium benzoate, potassium rosbate, citric acid, parfum, ci 77497

Figowa maska to taki przyjemny codzienniak, z którego na pewno będą zadowolone małowymagające włosy. 
Słodki migdałowo-owocowy ( figa? ) zapach, który zostaje na włosach przez jakiś czas, całkiem gęsta i treściwa konsystencja ( jednak bez problemu aplikuje się na włosy ). Nadaje się do stosowania i jako ekspresowa maska i jako coś co możemy nałożyć na włosy na dłużej ( np. pod turban ). Chociaż mi zdecydowanie lepiej sprawdzała się jako ta szybka i ekspresowa. Nie obciąża wtedy włosów i nie powoduje ich szybszego przetłuszczania się. Niestety przy dłuższym przetrzymaniu włosy niestety lekko pozbijały się w strąki. No ale jest to maska ekspresowa ( na 2-3 minuty ) więc efektowi dłuższego przetrzymania ( znacznie dłuższego ) nie dziwię się. Włosy po użyciu figowej maski nie są splątane i bez problemu możemy je rozczesać; nabierają zdrowego blasku.
Kolejny przyjemny kosmetyk w bardzo dobrej cenie.


Czy miałyście któryś z powyższych kosmetyków? Jak Wam się spisywał? A może któryś to Wasz ulubieniec, do którego lubicie wracać? 


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

36 komentarzy:

  1. Yope ma genialną szatę graficzną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, są na tyle charakterystyczne, że ciężko je pomylić z jakąś inną marką :)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś żel i peeling organic shop, co prawda inne warianty zapachowe, aczkolwiek miło wspominam oba produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Yope miałam mydło do rąk i było bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  4. to mydło od Yope wygląda genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo korzystne ceny! Muszę odwiedzić ten sklep.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerzyj dokładnie asortyment bo można tam znaleźć fajne rzeczy w bardzo fajnej cenie.

      Usuń
  6. Mydło Yope ma fajne opakowanie od razu przyciąga uwagę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korzystne ceny, jak pozbędę się częściowo zapasów to może i sama się na coś skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzyj od razu dział ze zdrową żywnością - bardzo fajne ceny mają.

      Usuń
  8. Miałąm scrub z organic shop i bardzo mi się podobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mydlo ma bardzo urocze opakowanie i bardzo przyciaga uwage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, a dzieci zwracają uwagę na takie rzeczy.

      Usuń
  10. Bardzo lubię kawowy peeling z Organic Shop, więc z chęcią wypróbuję i te dwa :) Skuszę się też pewnie na żel pod prysznic, bo lubię takie egzotyczne zapachy ;) A mydła marki YOPE znam i polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawowego jeszcze nie miałam :)
      A co do Yope - mam chęć poznać jeszcze inne kosmetyki tej marki.

      Usuń
  11. Uwielbiam peelingi Organic Shop i ostatnio kolejny dołączył do mojej gromadki. Wersja z papają brzmi bosko i na pewno się na nią skuszę. Zastanowię się również nad maską figową, ale najpierw muszę pozużywać zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowanie tego mydełka, ma taką sama minę jak ja ( L4 po szpitalu)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z organic shop miałam mus do ciała i był beznadziejny więc zraziłam się do marki. To opakowanie z yope jest natomiast przesłodkie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam mydło z Yope, ale w innej wersji. Syn jest zachwycony opakowaniem :) Gdybym nie pilnowała to by za jednym zamachem całe zużył :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha..widzę, że Twój synek ma tak jak moja córka.. Żel pod prysznic z brokatem wystarczył jej na dwa prysznice..

      Usuń
  15. Peeling papaja mnie kusi :) Miałam kiedyś mango i zapach był obłędny! Też szybko zużywam peelingi do ciała :D Niestety nic więcej nie znam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to działa z tymi peelingami, że one się tak szybko zużywają :)

      Usuń
  16. Akurat tych kosmetyków ni znam ;)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger