KASZTANOWIEC NA RATUNEK


Dziś będzie konkretny post na temat dwóch produktów/kosmetyków, ale to nie ja będę osobą recenzującą. Okazało się, że tych produktów używa m.in. moja 80-kilkuletnia Babcia i równie wiekowa ciocia. Ten post będzie z myślą o starszych paniach, które zaczynają borykać się z pewnego rodzaju problemami i o kosmetykach, które mogą im w tych problemach pomóc.
Chciałabym Wam najpierw pokazać oba te produkty a na końcu napiszę Wam jakie są wrażenia obu pań na temat ich działania. 
Przyznam, że byłam zaskoczona widząc w łazience mojej Babci kosmetyki firmy Gorvita - nie spodziewałam się, że zna tę firmę i jej produkty.

Oba produkty, które chcę Wam dziś pokazać, to wg mnie kosmetyki o działaniu leczniczo-pielęgnacyjnym nóg. Mamy tutaj spray chłodzący Venal ( rekomendowany przez Uzdrowisko Rabka ) oraz Żel z kasztanowcem. Chciałabym na samym początku zaznaczyć jedną kwestię - oba te produkty są bardzo przystępne cenowo, więc nie obciążą żadnego portfela - nie są to produkty o cenie takiej, że nad zakupem trzeba się mocno zastanawiać.


ŻEL Z KASZTANOWCEM - na przemęczone nogi
- przeznaczony jest do stosowania u osób z żylakami i opuchnięciami wywołanymi przez czynniki zewnętrzne
- wyciąg z kasztanowca działa uszczelniająco na ścianki naczyń włosowatych, zmniejszając ich kruchość
- wygładza, nawilża i uelastycznia skórę
- szybko przynosi ulgę i zmniejsza uczucie zmęczenia
- dobrze się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i nie brudzi odzieży

skład:
aqua, propylene glycol, aesculus hippocastanum extract, glycerin, carbomer, triethanolamine, paraffinum liquidum, ethylhexyl stearate, polyglyceryl-3-methylglucose distearate, cyclopentasiloxane, cyclohexasiloxane, allantoin, panthenol, dmdm hydantoin, phenoxyethanol, parfum



SPRAY VENAL - na zmęczone nogi
- przeznaczony do pielęgnacji stóp
"Zawarta w składzie bogata w mikroelementy i biopierwiastki lecznicza woda mineralna z Uzdrowiska Rabka, wzbogacona o biologicznie aktywne wyciągi z kasztanowca, miłorzębu japońskiego i arniki górskiej, działa uszczelniająco na ścianki naczyń włosowatych zmniejszając ich kruchość. Ze względu na swój unikalny skład chemiczny a zwłaszcza zawartość jodu oraz wodorowęglanu sodu, chlorku sodu i kwasu metaborowego wykazuje działanie oczyszczające i przeciwpodrażnieniowe. Stosowany systematycznie poprawia mikrokrążenie, obkurcza rozszerzone naczynia, łagodzi opuchnięcia i siniaki. Likwiduje dyskomfort przemęczenia i ciężkości nóg, a chłodzący mentol zapewnia uczucie świeżości, ulgi i odprężenia."

skład:
aqua, castanea sativa extract, ginkgo biloba extract, arnica montana extract, menthol, dmdm hydantoin

Oba produkty zostały przebadane dermatologicznie i żaden z nich nie był testowany na zwierzętach.


Pora na dosłownie kilka słów opini ( znowu będzie gadane.. ) na temat tych produktów - wprost od dwóch przesympatycznych starszych pań.

Widząc te kosmetyki u mojej Babci zapytałam skąd w ogóle zna tę firmę. Ja również mam w domu kilka jej produktów - ja znam je dzięki blogom, ale skąd moja 80-kilkuletnia Babcia ( blogów nie czytuje! )? Okazało się, że poleciła jej te produkty właśnie Ciocia, której się sprawdziły. A wiecie jak to bywa ze starszymi paniami - telefoniczne ploteczki i te sprawy..a leki i choroby to temat przewodni w pewnym wieku, prawda?
O tym, że moja Babcia od lat boryka się z różnymi problemami żylnymi wiem, o tym, że regularnie odwiedza chirurga naczyniowego i angiologa też wiem. Lekarze zazwyczaj zlecają kolejne badania, dają kolejne tabletki - a starsze panie grzecznie słuchają. Niestety wiek i różne choroby wpływają na to, że nie zawsze leki powodują poprawę i potrzebne jest dodatkowe wsparcie.
Podobno ( wiem to tylko i wyłącznie z relacji Babci ) Cioci te produkty poleciła farmaceutka, zachwalając efekty regularnego stosowania. Że żylaki i opuchlizna się zmniejszają, że są mniej bolesne, że chodzenie jest łatwiejsze, że nogi się już sie tak szybko nie męczą, że odczucie "miękkich nóg" jest rzadsze i mniej uciążliwe. No i podobno Ciocia właśnie takie efekty zauważyła u siebie a produkty poleciła do stosowania Babci. No a jak jedna starsza pani mówi coś drugiej i poleca jej coś na chorobę, to wiadomo jak to się kończy..Jakie miała wrażenia moja 80-latka?
- spray jest mocno mentolowy ( mocno wyczuwalny zapach ) i odczucie chłodu jest dość intensywne, ale nie jest to nic nieprzyjemnego ( po spacerze przynosi dużą ulgę i wrażenie odprężenia )
- Venal dobrze działa na lekkie opuchnięcia, szczególnie takie zmęczeniowe po całym dniu chodzenia ( pojawia się "lekkość" nóg )
Jeśli chodzi o Żel z kasztanowcem to Babcia nie zauważyła by zmniejszał żylaki ( ale przy zaawansowanej chorobie nie ma co liczyć na cuda ), ale powiedziała, że ma wrażenie, że odkąd smaruje nogi tym produktem lżej jej się chodzi a łydki zdecydowanie mniej ją bolą, a skóra nie jest tak bardzo wysuszona i napięta. 

Przyznam, że mam chęć sprawdzić Venal spray jak podziała na moje nogi po całym dniu na obcasach ( nie ma co się oszukiwać - to męczy nogi ) - czy rzeczywiście przyniesie ulgę o jakiej wspominały Babcia z Ciocią? Zaczekam do wiosny, wyjmę z szafy swoje szpilki - przez cały dzień "będę piękna" a wieczorem sprawdzę czy spray sprawi, że nie będę żałowała całego dnia na wysokim obcasie :)

Jeśli Wasze mamy albo babcie borykają się z problemami naczyniowymi nóg - myślę, że możecie polecić im te produkty, albo inaczej - po prostu kupić i podrzucić do stosowania.

MIŁEGO DNIA!
OLA

26 komentarzy:

  1. Fajne produkty i recenzja ! <3
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten żel z kasztanowca, ale efektów nie widzę, fajnie chłodzi i to wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego pisałam recenzję z innej perspektywy. Ja nie widzę powodów używania takiego kosmetyku u siebie - nie mam żadnych problemów z nogami.

      Usuń
  3. Ja mam problemy z opuchniętymi nogami. Musze popróbować na sobie ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj żel ZDROWA STOPA - myślę, że może swoim działaniem przynieść Ci ulgę.

      Usuń
  4. Markę oczywiście znam, głównie za sprawą żelu aloesowego. Tych konkretnych kosmetyków nie miałam, bo na szczęście problemów ze zmęczonymi nogami nie mam. Ale rzeczywiście mogą się przydać po długim dniu w szpilkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel aloesowy jest super. Muszę o nim napisać koniecznie!

      Usuń
  5. Znam oba produkty bardzo dobrze i oba świetnie się sprawdzają. Zwłaszcza spray, który jest moim ratunkiem latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wiedzieć, że ktoś też zna i poleca te produkty.

      Usuń
  6. Czasami takie produkty by się przydały w domu, po ciężkim dniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO tak..pewnie większa część z nas czasami potrzebuje tego typu kosmetyków.

      Usuń
  7. Fajnie, że są kosmetyki odpowiednie nawet na niektóre dolegliwości. Zawsze to przyjemniej nałożyć kosmetyk niż maść z apteki;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasztanowiec by mi się przydał zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Większość czasu w pracy spędzam na stojąco, więc oba produkty chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasztanowiec już nieraz wybawił moje nogi!

    OdpowiedzUsuń
  11. Taki żel przydał mi się kiedy musiałam stać na wyższych obcasach przez dłuższy czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet w ciąży zapominałam używać takie produkty, więc nie łudzę się, że teraz byłoby lepiej, ale może kiedyś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj..wiesz..w ciąży to wszystko można zwalić na "sklerozę ciążową" :)

      Usuń
  13. Takie rekomendacje od babci lub cioci są najlepsze bo jeśli u nich te produkty działają, to na pewno się sprawdzą i u młodszych osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Jak Babcia coś powie to tak już jest i tyle.

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger