CZY NOVEX GŁĘBOKO ODŻYWIA?


Jestem, jestem..ale zaraz lecę..
W przerwie na południową kawę dokańczam dzisiejszy wpis, który piszę i piszę już od jakiegoś czasu, i zaraz lecę dalej. Po tygodniu przesiedzianym w domu - musze nadrobić różne zaległości jeśli chodzi o niektóre sprawy, których telefonicznie i online nie da się załatwić. I uwierzcie, że w dzisiejszych czasach są jeszcze takie rzeczy.
Filiżanka kawy w dłoń, obok stoi kubek termiczny z przygotowanym "piciem na wynos" ( no bo po co kupować coś w jednorazowym kubku, jak mogę wziąć ze sobą z domu, prawda? ).

Jakiś czas temu pisałam Wam o wielkiej masce firmy Novex, którą mam ze sklepu Fryzomania i już wtedy wspominałam Wam o tym, że mam też drugiego takiego giganta i właśnie o nim chciałabym Wam dzis pokrótce opowiedzieć.


Zacznę od kilku spraw technicznych:
*opakowanie: wielki 1-kilogramowy pojemnik z zakrętką
* cena: 45zł MASKA DO WŁOSÓW


* skład:
aqua, cetearyl alcohol, petrolatum, zea mays starch, cetrimonium chloride, parfum, prunus amygdalus dulcis oil, methylparaben, propylparaben, butyrospermum parkii butter, hydrolyzed keratin, phenyl trimethicone, lactic acid, linum usitatissimum seed extract, tocopheryl acetate, hydroxypropyltrimonium honey, ceramide 2, hydrolyzed milk protein, panthenol, theobroma cacao extract, methylisothiazolinone, methylchlorouisothiazolinone, propylene glycol, rose extract, glycyrrhiza glabra (licorice) rhizome/root, cichorium intybus leaf extract, hydrolyzed rhodophyceae extract, hydrolyzed collagen, hydrolyzed elastin, phenoxyethanol, disodium edta, imidazolidinyl urea, menthol, sodium chondroitin sulfate, butylparaben, biotin, ethylparaben

* zapach i konsystencja: biała, budyniowa z dośc intensywnym zapachem kojarzącym mi się z kosmetykami fryzjerskimi, profesjonalnymi


Zacznę od tego co moim zdaniem bardzo istotne i na co chcę zwrócić Waszą uwagę. Trzeba bardzo uważać z ilością maski, którą kładziemy na włosy.
Początkowo miałam wrażenie, że moje włosy wręcz piją tę maskę i przyjmowały każdą ilość ( a ja skrzętnie z tego korzystałam - w końcu miałam WIELKIE opakowanie, prawda? ), przez co na włosy kładłam zdecydowanie za dużą ilość. Kończyło się to mocno "brudnymi" włosami. Mimo iż były świeżo po myciu - nie wyglądały na czyste i świeże. 
Później jednak zaczęłam na włosy nakładać mniejszą ilość (i zdecydowanie szybciej maskę spłukiwałam z włosów), mimo iż wydawało mi się, że przydałoby się więcej. I tu już efekty były zdecydowanie przyjemniejsze dla oka. 

Jak wyglądały moje włosy po wyschnięciu?
- bardzo wygładzone
- o jakimkolwiek puchu nie ma mowy
- włosy bez problemu dają się rozczesać, szczotka wręcz sunie po nich
- i faktem jest, że łatwiej jest je uczesać - moje włosy już nie są tak strasznie niesforne i nie mam wrażenia, że wszędzie mam wystające "antenki"
Maskę stosowałam też na dosłownie kilka chwil, pod turban i ciepłe powietrze ( ale do takich akcji mam inny kosmetyk ) i dopiero wtedy było widać dodatkowe działanie maski. Włosy były wręcz śliskie w dotyku, miałam problem z powstrzymaniem się przed dotykaniem ich i nawijaniem na palec. 
Niesamowite! No i ważne, że efekt wygładzenia, śliskości utrzymuje się dłużej niż do kolejnego mycia. Nie ma konieczności używania maski przy każdym myciu włosów - w zupełności wystarczy co 2-3 raz a efekt nadal jest.


Po raz kolejny znalazłam fajny kosmetyk do włosów. Maska leci do mojej Mamy by wypróbowała ją na swoich kręconych, przesuszonych włosach - ciekawa jestem jak jej się sprawdzi i czy będzie miała tak samo przyjemne odczucia jak ja.

BUZIAKI
OLA

32 komentarze:

  1. Ooo takich efektów szukam :) Choć czy moich cienkich piórek by za bardzo nie obciążyła hmmm .... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam raczej cienkie włosy..Powiedziałabym wręcz, że takie "byle jakie".

      Usuń
  2. O proszę, tej wersji jeszcze nie miałam, ale zdecydowanie zapowiada się na jedną z lepszych :) Ja z maskami tej marki mam relację love-hate, ze wskazaniem na to drugie ;) Ale znalazłam też jedną perełkę, w postaci Deep Moisture Hair Mask Argan Oil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zerknąć na tę maskę, którą polecasz, bo nie kojarzę bym ją kiedykolwiek miała.

      Usuń
  3. O bardzo ciekawy produkt, ciekawe, czy by się sprawdziła u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mieszkasz gdzieś bliżej bo chętnie podrzuciłabym Ci jakąś odlewkę na wypróbowanie. Litr to ogromna pojemność :)

      Usuń
  4. dla mnie takie mazidło to nowość;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że daje dobre efekty z taką pojemnością będzie długo służyć :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego chętnie dzielę się z bliskimi mi kobietkami, takimi fajnymi kosmetykami :)

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tą maską ostatnio na potęgę zużywam takie produkty, więc chętnie ją wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj Mąż śmieje się i pyta czy ja te maski zjadam czy jak, że takie ilości zużywam.

      Usuń
  7. miałam kilka miniaturek Novexa - były bardzo fajne. Dopiero co wydenkowałam litrową odzywkę dr Sante i póki co mam jednak dosyć takich pojemności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja przy takich pojemnościach najczęściej dzielę się jeszcze z Mamą albo koleżankami :) Miałam te malutkie słoiczki masek Novex i to było dla mnie zdecydowanie za mało.

      Usuń
  8. Chętnie bym ją sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy produkt, nie słyszałam wcześniej ani o produkcie, ani o marce :) Ja jednak stawiam na te maski DIY, szczególnie z olejkiem rycynowym i żółtkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że się u Ciebie spisała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam z widzenia i tylko z widzenia ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Kojarzę ten produkt tylko z widzenia 🧐

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie widziałam tych kosmetyków nigdzie stacjonarnie. Trzeba zamawiać online :)

      Usuń
  13. Nigdy nigdzie nie widziałam tego produktu, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj online - na www.fryzomania.pl na pewno jeszcze mają tę maskę.

      Usuń
  14. Daj znać jak się sprawdzi mamie, bo sama mam włosy suche i kręcone. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurde aż się zaczęłam zastanawiać czy ja nie przesadzam z ilością nakładanej maski. Co prawda ja jadę tylko od ucha w dół, ale też mogę przesadzać. Nakładam hojną garstkę... ale nie czuję żeby włosy były brudne, więc chyba nie jest źle. Mam trochę kręcone i bardzo puszące, tak jak Twoja mama. Daj znać jak się jej sprawdziła. Jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ogromny problem z przesadzaniem z ilością w używaniu i aplikacji tego typu kosmetyków. Nie wiem z czego to wynika.

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.