BAMBUSOWA REGENERACJA DŁONI


Uff..chciałoby się powiedzieć, że "mamy to z głowy". Konkurs zaliczony - zaliczyliśmy pierwszy raz konkurs matematyczny. Nie ważne jaki będzie wynik - liczy sie udział i to, że spróbowała. Próbuje jej to przetłumaczyć, ale moje nadwyraz ambitne dziecko, niestety, każdą rywalizację traktuje bardzo serio. Dziękuję za każdy kciuki Kochani!

Pierwszy raz mam możliwość uczestniczenia w akcji TESTUJĘ Z TWOIM ŹRÓDŁEM URODY. I dziś chciałabym Wam pokazać jeden z kosmetyków, który otrzymałam w ramach testów. Kosmetyk naszej polskiej, rodzimej marki - AA, z serii Natural SPA. Zdecydowałam się na kompletną nowość na rynku, a mianowicie - krem do rąk, mój jest w wersji REGENERUJĄCEJ do rąk i paznokci z bambusem.


Kremy do rąk to  jeden z tych kosmetyków, który ma chyba każda kobieta, w ilości absurdalnie dużej. W towarzystwie kobiet wśród, których się obracam - każda ma jedną tubkę w łazience, jedną przy łóżku, jedną w torebce i kolejną w samochodzie..Wszędzie, tak by te mazidło zawsze było pod ręką.

AA Natural SPA to kolekcja kosmetyków bogatych w naturalne, roślinne składniki , które odżywią i poprawią kondycję skóry w zgodzie z naturą.
Ja zdecydowałam się na opcję z bambusem - krem, który ma przywrócić skórze miękkość, zregenerować, poprawić nawilżenie oraz wzmocnić płytkę paznokcia.

skład:
aqua, glycerin, butyrospermum parkii butter, glycine soja oil, ethylhexyl stearate, glyceril stearate, paraffinum liquidum, peg-100 stearate, petrolatum, dimethicone, cedrus deodara wood extract, oryza sativa bran oil, centella asiatica leaf extract, palmitic acid, stearic acid, panthenol, cetyl alcohol, lauryl alcohol, myristyl alcohol,  bambusa vulgaris shoot extract, adansonia digitata seed oil, oenothera biennis oil, perilla ocymlides seed oil, ceramide np, cetearyl alcohol, palm kernel glycerides, squalane, behenyl alcohol, butylene glycol, propylene glycol, tocopheryl acetate, sodium polyacrylate, allantoin, dicaprylyl carbonate, sodium benzoate, citric acid, synthetic fluorphlogopite, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, trideceth-6, polyglyceryl-3 caprate, lecithin, parfum, ci 77491


Ze względu na wielkość opakowania i jego poręczność, ten krem wylądował w mojej torebce, gdzie zajmował jedno z główniejszych miejsc - zawsze miałam możliwość sięgnięcia po niego. Miałam..No właśnie..Sięgałam często, dużo i niestety opakowanie BARDZO szybko sięgnęło dna - wiem jednak na pewno, że wrócę do niego z całą pewnością ( może tylko pomyślę, w ramach urozmaicenia, o innej wersji ). 
Pora więc chyba napisać Wam dlaczego warto zainteresować sie tym kosmetykiem, prawda?
Po pierwsze samo opakowanie: elegancka, aluminiowa, wąska tubeczka, która robi bardzo przyjemne wizualne wrażenie ( dodając do tego zielone elementy - jest fajnie! ). Po za tym jest na tyle elastyczne i giętkie, że bez problemu możemy wydobyć z tubki ostatnią kropelkę kremu. 
Sam krem ma bardzo delikatną, średnio gęstą konsystencję i jest w odcieniu pudrowego różu. Nie wiem dlaczego spodziewałam się raczej zieleni - no ale bez przesady, kolor kosmetyku nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.
Do tego wszystkiego trzeba dołożyć świeży i kremowy, "zielony" zapach, który delikatnie osiada na skórze - ale w żaden sposób nie jest natarczywy i drażniący.  
Jest lekki w konsystencji, nie jest to ciężki glicerynowy krem, który może spowodowac problem z rozsmarowywaniem się. Tu aplikacja jest bezproblematyczna, a sam krem zaskakująco szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze filmu, który mogłby przeszkadzać. Na skórze pojawia się lwdwo wyczuwalna warstewka, ale raczej z tych delikatnych, cienkich, ochronnych.
Natychmiastowo niweluje wszelką szorstkość i napięcie skóry, spowodowane przesuszeniem. Dłonie robia się przyjemnie gładkie, wręcz aksamitne w dotyku. Fajne uczucie, szczególnie, że ten efekt to nie jest coś na chwilę.
Na koniec dodałabym jeszcze jedną rzecz. Nie wiem jakim składnikiem jest to spowodowane, ale zauważyłam ( po zużyciu prawie całej tubki ), że moje paznokcie zrobiły się mniej matowe a płytka wygląda zdrowiej i odbija światło. Nie jest to efekt pomalowanych, lustrzanych paznokci, ale wyglądają zdecydowanie lepiej. Myślę, że to też kwestia tego, że skórki wokół nich zostały odżywione, więc wizualnie całośc lepiej się prezentuje.

Krem nie kosztuje dużo, bo niespełna 10zł. Fajnie sprawdza sie jako pielęgnacja dłoni, które wymagają regeneracji i nawilżenia. 
Tak jak wspomniałam wcześniej - na pewno sięgnę po którąś z tych srebrnych tubeczek, po raz kolejny.

MIŁEGO WIECZORA KOCHANI!
OLA

30 komentarzy:

  1. owa firma niezbyt mi podchodzi choć opakowanie cudowne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO..masz jakieś nieciekawe doświadczenia? Skąd problem?

      Usuń
  2. Nie wiedziałam nawet, że AA ma krem do rąk w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kremy to nowość, więc może stąd ta niewiedza. Moja wersja bardzo mi pasuje ale mam chęć wypróbować również pozostałe.

      Usuń
  3. Aktualnie jestem zakochana w kremie z Bielendy, ale może kiedyś i ten wypróbuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten bambusowy mogę Ci szczerze polecić - mile mnie zaskoczył :)

      Usuń
  4. bardzo słabo znam kosmetyki AA, kremów jeszcze nie miałam, póki co zachwycam się mini kremami Bielendy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ja do tej pory też niewiele miałam z nimi styczności. Czaję się za to na ich kolorówkę. Może uda mi się coś fajnego wyrwać podczas rossmannowskiej promocji.

      Usuń
  5. Kolejny dzień z tymi kremami :D Marka AA zawładnęła blogosferą :) Dawno już nie miałam żadnego produktu. Takie małe pojemności są w sam raz do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dzięki akcji Michała i Testowania z Twoim Źródłem Urody :) Polecam Ci zajrzeć na jego blog.

      Usuń
  6. Widziałam już tą serię na blogach ale osobiście nie miałam okazji wypróbować. Opakowanie świetnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie możesz sięgnąć po tą tubeczkę - nie kosztuje za wiele, a świetnie działa. I masz racje - fantastycznie się prezentują opakowania.

      Usuń
  7. Moje dłonie są totalnie przesuszone i szukam jakiegoś dobrego kremu, bo większość z nich zostawia tylko tłustą powłokę, ale nie nawilża rąk :( Muzę wyprobować tą propozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem nie zostawia filmu na skórze więc możesz spokojnie po niego sięgnąć - ładnie się wchłania.

      Usuń
  8. mam go w innej wersji zapachowej i bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kremy, które dają tą ochronną warstwę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie kojarzę tego produktu ogólnie bardzo rzadko używam kremów do rąk zazwyczaj wtedy gdy moje dłonie są w potrzebie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dłonie wiecznie są w potrzebie więc kremy do rąk u mnie idą jak woda.

      Usuń
  11. Szata graficzna jest tak bardzo zachęcająca, że aż żal nie spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi fajnie i jak tylko zużyje zapas to kupię sobie do torebki tego malucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki niewielki kremik jest idealny do wrzucenia do torebki :)

      Usuń
  13. Idealny krem do torebki, na pewno go kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona i u Ciebie również się sprawdzi.

      Usuń
  14. Taki mały podróżny kremik do torebki :) Ostatnio bardzo popularne są te kosmetyki w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W torebce koniecznie trzeba mieć jakąś małą tubkę kremu - ja nie wyobrażam sobie go nie mieć, tak jak i np. lusterka czy bibułek matujących.

      Usuń
  15. Ten kremik nie tylko ma piękne opakowanie, ale także idealną pojemność do torebki :)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger