ZAPACHOWY GIFT SET - CZY WARTO INWESTOWAĆ W TAKIE ZESTAWY?


Witajcie!
Pewnie większość z Was jest już po sobotnich porządkach ( kto ma taki rytuał sprzątania weekendowego? ) i pora na chwilkę relaksu ( może mała filiżanka kawy? albo kubas herbaty? ). 
Dziś króciutki ale przyjemny, zapachowy post. Przyznaję, że często sięgam po perfumy, wody toaletowe Oriflame - możliwość poznania chociaż przybliżonego zapachu dzięki stronom zapachowym w katalogu, do tego opisy + to co znajdę na blogach, powoduje, że udaje mi się znaleźć zapachy wpasowujące się w moje ulubione nuty zapachowe. I jak do tej pory byłam zadowolona z tego co wybierałam.
Tym razem zdecydowałam się na gift set - eleganckie pudełko, zestaw podarunkowy z limitowanej edycji.



"Zestaw idealny dla wyrafinowanych i czarujących kobiet, które potrafią zrobić wrażenie! Woda toaletowa i krem do ciała o boskim zapachu DIVINE w eleganckim pudełku - ekskluzywny zestaw podarunkowy z limitowanej kolekcji. Otul się zmysłowym zapachem płatków orchidei, drzewa sandałowego i piżma."

W skład zestawu wchodzą dwa produkty:
- woda toaletowa Divine o pojemności 50ml ( kosztująca w regularnej cenie 104,90zł )
- perfumowany krem do ciała Divine o pojemności 250ml ( w regularnej cenie dostępny za 42,90zł )
Na oba te kosmetyki, często, możemy trafić w cenie promocyjnej, o czym pisałam Wam np. TU.

Tym razem zdecydowałam się na zestaw z jednego konkretnego powodu - chciałam w ogóle poznać którykolwiek z perfumowanych kremów do ciała ( występują chyba w większości zapachów Oriflame ) i sprawdzić czy w połączniu z perfumami, wodą toaletową ( o tym samym zapachu oczywiście ) zapach będzie trwalszy i intensywniejszy.



Pierwszą kwestią, o której trzeba wspomnieć to to, że sam zestaw prezentuje się całkiem nieźle. Mamy solidnej jakości kartonik - nie jest to cienki i byle jaki papier, który przy pierwszym nacisku wygniecie się i zniszczy. Całość jest lakierowana i utrzymana w niebiesko-złotej stylistyce, tak jak o opakowania kosmetyków. W środku dodatkowo zapach i krem zabezpieczone są przezroczystym, plastikowym wkładem. Myślę, że bez obaw można kogoś obdarować takim pudełkiem: wygląda bardzo ok i nie musimy sie obawiać, że wnętrzr ( np. w trakcie transportu ) mogło zostać zniszczone.

Buteleczka wody - prosta w formie, bez zbędnych udziwnień, ze zwykłym złotym ( a jakże! wszystko w jednym stylu ) korkiem. 
Słoiczek ( chociaż przy 250ml zawartości ciężko jest aż tak zdrabianiać ) z grubego plastiku, solidny i dość ciężki, zakręcany. Sam krem dodatkowo zabezpieczony jest za pomocą srebrnej folii. 


I to tyle jeśli chodzi o detale. Czas przejść do kwestii samego zapachu. Opisywany jest jako kwiatowo-drzewno-owocowy.
W przypadku DIVINE główną nutą, którą ja wyczuwam jest połączenie fiołka i orchidei. Zapach rzeczywiście początkowo może nam się wydawać mocno kwiatowy. Nie jest to jednak mdły aromat. Owszem kwiatowość jest najbardziej wyczuwalna, ale gdzieś z tyłu pojawia się owocowa nuta słodyczy. Zaskoczenie pojawia się dopiero, gdy zapach zaczyna rozwijać się na skórze. Zapach staje się lekko ciężki, z tych ciepłych i zmysłowych. I pewnie to efekt piżma, które również jest tu jednym ze składników. Na sam koniec pojawia się lekko orientalna nuta drzewa sandałowego, która całej wodzie dodaje tylko smaczku. Przestaje być po prostu aromatem kwiatów a robi się lekko ( ale BARDZO ) orientalna, z nutką pikantności.
Wiecie o tym, że ja nie dzielę zapachów na dzienne i wieczorne ani według pór roku - używam konkretnych zapachów w zależności od nastroju i chęci. Ale jeśli miałabym skategoryzować jakoś ten zapach, to raczej przypisałabym go do tych popołudniowych ( ale nie wieczornych - bo nie jest to typowy ciężki, wieczorny zapach ). Jeśli zaś chodzi o pory roku - nic konkretnego nie przychodzi mi do głowy - zapach całoroczny!

Krem pachnie bardzo podobnie jak woda - wydaje mi się tylko ciut delikatniejszy jeśli chodzi o te mocniejsze nuty. Świetnie wkomponowuje się w jeden wyczuwalny aromat z wodą toaletową.

A co jeśli chodzi o trwałość i intensywność?
Nie od dziś wiadomo, że zapachy lepiej utrzymuja się na solidnie nawilżonej, trochę natłuszczonej skórze. I tak jest w przypadku Divine: woda toaletowa w połączeniu z perfumowanym kremem daje nam intensywny, dużo trwalszy zapach, który ładnie rozwija się na skórze: nie mdli, nie drażni a raczej zachwyca swoją elegancją. Nie jest jednak też na tyle konkretny by przypisać go do konkretnej grupy wiekowej - myślę tylko, że nastolatki albo BARDZO młode kobiety mogą stwierdzić, że to zapach niekoniecznie dla nich. Ale grupa od 25+ w górę - na pewno będzie z niego zadowolona.
Jeśli chodzi o ten konkretny zestaw - ja jestem na tak. Jeśli poszukujemy kosmetycznego, zapachowego prezentu - tu mamy pewniaka. Ładne opakowanie, do tego dwa fajne, zapachowe i świetnie ze sobą współpgrające produkty.


Ale oprócz zestawu Divine, chciałabym Wam pokazać jeszcze jeden zapach -  ELVIE.


ELVIE występuje w trzech wersjach zapachowych:
- klasyczna, o której dziś chcę Wam opowiedzieć ( 32235 - 104,90zł )
- ELVIE FIREFLY ( kwiatowo-owocowo-drzewna; obecnie w promocji za 34,90zł )
- ELVIE SUMMER JOY ( świeża owocowa; niestety w tej chwili nie ma jej w sprzedaży )

Klasyczna woda toaletowa Elvie to symfonia nut zapachowych zaczerpniętych z natury: białe kwiaty, białe piżmo i konwalie. Czy może być coś delikatniejszego?



Jeśli ktoś zapytałby mnie o codzienny, bardzo delikatny, kwiatowy a zarazem lekko słodkawy zapach - Elvie spokojnie mogłabym mu polecić.
Fakt, początkowo czujemy tylko aromat białych kwiatów i woda może wydawać nam się lekko mdła i bardzo delikatna. Z czasem jednak, na skórze, zapach rozwija się i czujemy świeżość a zarazem słodycz konwalii. Bardzo mocno wyczuwalny aromat konwalii. 
Sama w sobie, woda jest raczej z tych lekkich i subtelnych, do codziennego stosowania i nadająca się dla każdej grupy wiekowej: myślę, że zadowolone byłyby i kobietki 20+ i dojrzałe panie w wieku naszych mam. Coś co mnie zaskoczyło to trwałość - niby mamy do czynienia z wodą toaletową, zapach jest kwiatowy i subtelny a utrzymuje się na skórze naprawdę długo.
Nie byłam pewna co do zapachu Elvie - czy aby na pewno miałaby to być moja nuta zapachowa ( uwielbiam ciepłą ale intensywną słodycz )? Okazało sie jednak, że dzięki niesamowitemu zapachowi konwali, polubiłam klasyczną Elvie, od pierwszego użycia.
A Wy lubicie aromat świeżej konwalii?

Macie jakieś swoje zapachy, co do których miałyście wątpliwości a po pierwszym użyciu okazało się, że to jest TO?!

ODPOCZYWAJCIE SOBOTNIO
BUZIAKI
OLA

31 komentarzy:

  1. Ja właśnie skończyłam sprzątać a teraz wychodzimy bo mamy piękną pogodę :) ja nie lubię perfum i ogólnie żadnych zapachów bo od razu źle się czuję :/ no chyba że to coś bardzo delikatnego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny dzień w takim razie pewnie miałaś - ładna pogoda + spacer :)
      Przyznam, że chyba jesteś pierwszą osobą, która otwarcie mówi o tym, że perfumy i zapachy to nie dla nie...

      Usuń
    2. Oo to jestem zaskoczona :) a pogoda w Holandii dopisuje oby dzisiaj też było ciepło :)

      Usuń
  2. Ja sprzątałam wczoraj. Czekamy aż mała się obudzi i wyruszamy na spacer, bo pogoda jest przepiękna!
    Nie znam tych zapachów, rzadko też korzystam z Oriflame...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Wam ładnej pogody, u nas niestety szału nie było - ale spacer i w sobotę i dziś zaliczony!

      Dlaczego nie korzystasz z Oriflame? Nie lubisz kosmetyków z katalogu czy może masz jakis problem z zamówieniami?

      Usuń
  3. Lubię gotowe zestawy i wielokrotnie zdarzyło mi się takie zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe zestawy, choć nie znam tych zapaszków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dwa całkiem różne rodzaje zapachów. Jeden i drugi mają swój urok.

      Usuń
  5. Zapach Divine chętnie bym poznała, taki uniwersalny zapach jest fajny. Lubię perfumy z Oriflame

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię :)
      Nie są drogie a całkiem nieźle się u mnie sprawdzają :)

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że już gdzieś ten zestaw widziałam ;) I już jestem po weekendowych porządkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny zestaw, podoba mi się opakowanie - idealne na prezent, pod warunkiem, że znamy gust zapachowy osoby obdarowywanej ;)
    U mnie o ile jeszcze z balsamu mogłabym być zadowolona, to gorzej sprawa miałaby się z perfumami - to, czy podoba mi się zapach to jedno, ale ważniejszą kwestią jest to, czy nie spowoduje u mnie bólu głowy. Niestety, spora część zapachów, jakie posiadam, działa na mnie migrenogennie, dlatego wkurzam się, kiedy dostaję kolejne perfumy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - żeby komus podarować perfumy trzeba wiedzieć chociaż trochę co dana osoba lubi.

      Kurcze, współczuję Ci problemów z zapachami.. Musisz koniecznie poinformować najbliższych by obdarowywali Cię jednak czymś innym, skoro zapachy powodują u Ciebie takie bolesne bóle głowy..

      Usuń
  8. Tak mnie zachęciłaś tym zapachem, że będę musiała go gdzieś powąchać :D Kwiaty, piżmo, drzewo sandałowe... tenuty sprawiają, że chce go poczuć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same fajne nuty w jednym zapachu. Ubolewam nad tym, że przez komputer nie da się czegoś poczuć lub spróbować...

      Usuń
  9. zestaw piękny, zapach znam i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam chyba żadnych perfum tej marki... Co do setów to hmm zależy.. wydaje mi się dobrym pomysłem na prezent ale np. w moim przypadku nie bardzo by się sprawdził, bo wolę naturalne kosmetyki pielęgnacyjne za to nie odmówię sobie drogeryjnych perfum. Ostatnio przeterminował mi się właśnie taki żel pod prysznic z Lancome i balsam D&G...także zależy jakie ktoś ma preferencje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt - jest ryzyko z zamawianiem takiego zestawu, szczególnie jeśli preferujesz pielęgnację naturalną i tego typu balsamy perfumowane po prostu nie znajdą u Ciebie miejsca.
      Czasami tylko okazuje się, że kupienie zestawu wychodzi lepiej cenowo niż zakup samych perfum ( a drugą część zestawu można oddać komuś, jeśli nam zależy tylko na zapachu ).

      Usuń
  11. Lubię takie zestawy- a jak jeszcze jest perfumowany żel do kąpieli to jestem w 7 niebie bo uwielbiam otulić się ulubionym zapachem:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO! Masz rację! Do kompletu przydałby się jeszcze żel pod prysznic o tym samym zapachu!

      Usuń
  12. mam zestaw Divine , ten box opłacało się zamówić, fajny zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach fajny i zestaw też :) Ja również jestem zadowolona z tego zamówienia.

      Usuń
  13. orientalny z nutką pikantności zapach dla mnie bomba!!

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.