PSZCZÓŁKOWE, ZDROWE ZAKUPY SPOŻYWCZE I KOSMETYCZNE - HAUL


Widziałyście moje instastory ( gadane! ) na który pokazywałam Wam moje zdrowe zakupy? Ciekawa jestem ile z Was, które są na blogu, zaglądają również na instagram - czy możecie dać mi znać w tej kwestii?
Zarobiłam zakupy w sklepie ze zdrową żywnością i kosmetykami eko i chciałam Wam je tu pokazać ( tak jak na instastory ) - tylko tu będę mogła sie bardziej rozpisać.
Poniższe produkty i kosmetyki pochodzą ze sklepu bee.pl - jest to mój lokalny - białostocki sklep, w którego asortymencie znajdziemy, kosmetyki, zdrowa żywność, produkty dla dzieci ( i zabawki! ), książki.
W sklepie można robić normalne zakupy online z dostawą z pomocą kuriera, poczty polskiej czy paczkomatów, ale dla osób mieszkających w Białymstoku ( to ja! to ja! ) jest świetna opcja kuriera miejskiego ( dostawa w dniu nadania, czyli ekspresowe zakupy - zamówienia zrobione do godziny 13 zostamą wysłane tego samego dnia, pod warunkiem dostępności magazynowej ). Jak dla mnie świetna opcja na dostawę.

Nie przedłużając - zapraszam Was na oglądanie i zacznijmy od produktów spożywczych.


Od jakiegoś czasu szczególną uwagę na produkty spożywcze jakie pojawiają się w naszym domu. Nie mówię, że wszystko jest bio, eko i super zdrowe - ale staram się wprowadzać jak najwięcej zdrowych rzeczy.


SÓL HIMALAJSKA RÓŻOWA DROBNA
Staramy się w domu używać jak najmniej soli - nie od dziś wiadomo, że samo zdrowie to to nie jest. Jeśli już sięgam po sól ( bo muszę ) to właśnie po himalajską. Tu mamy opakowanie aż 1kg i możecie zastanawiać się dlaczego aż tyle skoro staramy się ograniczać sól. Z dość prozaicznego powodu - ceny. 1kg jest teraz w świetnej cenie, bo tylko 3,99zł więc bezsensem byłoby kupowaniem mniejszego ale droższego ( albo w podobnej cenie ) opakowania. Sięgnęłam po firmę Targroch, która od wielu lat zajmuje się sprzedażą zdrowej żywności i zapewnia dobrej jakości produkty w bardzo przystępnych cenach.
Używamy jej jak zwykłej białej soli - do przyprawiania potraw ( zup, mięs.. ) ale doczytałam też, że świetnie nadaje się do stosowania jako główny składnik mocno zdzierających peelingów. Na pewno wypróbuję jak będzie się spisywała w połączeniu z jakimś olejem - właśnie jako peeling. Jeśli któraś z Was już próbowała - chętnie dowiem się jakie były jej wrażenia i efekty na skórze.



NASIONA CHIA
W pewnym momencie pojawiły się na polskim rynku i zrobiły szał wśród osób zainteresowanych zdrowym odżywianiem. Ja jakoś do tej pory po nie sięgnęłam i zastanawiam się czy nie był to błąd. Zaryzykowałam, zamówiłam i będę próbować. Za kilogramowe opakowanie trzeba zapłacić 13,99zł ( jest promocja ) i to również firma Targroch.
Zasadniczo te nasiona chcę stosować do śniadań jako "zamiennik" owsianki - może jako dodatek do koktajli albo składnik domowego muesli. Są doskonałym źródłem białka i nie wiem czy wiecie, ale mogą być stosowane przez osoby z problemami trawiennymi, jako zamiennik siemienia lnianego.
Jeśli macie do polecenia jakiś fajny przepis z nasionami chia, który można będzie wykorzystać jako coś śniadaniowego - koniecznie dajcie znać: link, przepis - mile widziane!



NAPÓJ MIGDAŁOWY BEZGLUTENOWY, BEZ DODATKU CUKRÓW
To zakup tylko i wyłącznie dla mnie. Na co dzień praktycznie w ogóle nie pijam mleka krowiego, a jesli już po takie sięgam to te bezlaktozowe. Zauważyłam, że jest lepiej przyswajane przez mój organizm. Częściej jednak piję mleka, napoje roślinne. I wiem, że takie rzeczy są dostępne w większości sklepów - ale nie jest to produkt tani. Porównując do cen zwykłego mleka - mamy 2,3 krotne przebicie - dlatego szukam miejsc, gdzie tego typu produkty mogę kupić taniej.
Używam takich napojów do "zabielenia" kawy, do shake'ów owocowych. Doczytałam również, że mogę połączyć go z nasionami chia przy robieniu puddingu - na pewno spróbuję.
Zdrowy, niskokaloryczny.



HERBATKA DLA DZIECI NA PRZEZIĘBIENIE
To coś dla mojej córki. Pisałam Wam o tym jakie "czadowe" miałyśmy ferie. Nałożyły nam się dwa wirusy.
Teoretycznie przy przeziębieniu mogłabym sięgać po syropy, nawet te na bazie ziół - tylko to wszystko jest zawsze przeokrutnie słodkie. Przeziębienie, ból gardła, katar - najczęściej wiąże sie też ze zdecydowanie zmniejszonym apetytet. Osłabiać go jeszcze bardziej słodkością różnych syropów?
W tej herbatce mamy mieszankę różnych ziół ( kwiatostan lipy, owoc czarnego bzu, kwiat rumianku, liść maliny i liść mięty pieprzowej oraz owoc rokitnika ), które od zarania dziejów stosowane były przy różnych chorobach: na ból gardła, na gorączkę ( lipa i bez działają napotnie ), na osłabienie.
Przy piciu tego typu herbatki mamy jednoczesne działanie przeciw przeziębieniu + nawodnienie ( wszyscy wiemy, że przy chorobach trzeba dużo pić - wysoka gorączka może wiązać się z odwodnieniem organizmu bez nawadniania - szczególnie u dzieci łatwo o coś takiego ).
Pachnie przyjemnie, w smaku też jest ok i można ją stosować już u niespełna rocznych maluchów.

Na zdjęciu również niewielki prezent jaki otrzymałam do zamówienia - próbki herbaty Fresh Orange. Niby taki drobiazg, ale jakoś tak miło się robi.



HUMMUS Z POMIDORAMI
Ta pychotka to coś dla mnie. Tak jak mówiłam Wam na instastory tego typu pasty stosuję do smarowania wafli ryżowych. I tu napiszę to samo co powiedziałam na story: wiem, że wafle ryżowe do najzdrowszych nie należą, że jest to przetworzona żywność; natomiast ja w ogóle nie jem pieczywa, więc wafle ryżowe z hummusem i jakimś warzywem to dla mnie taki zamiennik kanapki.
Pasty na bazie ciecierzycy ( uważam, że to bardzo niedoceniony kulinarnie składnik ) uwielbiam, tego konkretnego hummusu jeszcze nie jadłam więc sięgnęłam po niego z ciekawości. Bezglutenowy, dobry jakościowo polski produkt.
Muszę kiedyś spróbować zrobić sama hummus w wersji mocno pikantnej. Macie może jakiś sprawdzony przepis?



WODA KOKOSOWA 100%
Kolejny napój naturalny. Jako składnik koktajli, smoothies lub po prostu jako napój do picia. Ja za wodą kokosową przepadam - chciałabym również przekonać do niej moją 8-latkę. Zobaczymy jakie będą tego przekonywania, efekty.

I to tyle jeśli chodzi o część spożywczą. Pora na coś kosmetycznego.


Przyznam, że żadnego z tych kosmetyków nie miałam i sięgnęłam po nie z czystej ciekawości. No i nie ma co ukrywać - są bardzo przyzwoite cenowo.



MYDŁO DLA DZIECI KOKOS I MIĘTA
Wspominałam Wam, że u nas wszelkiego rodzaju mydła idą hurtowo. Ja, jeśli miałabym podjąć decyzję za wszystkich członków rodziny, sięgałabym po te naturalne - najlepiej w kostce. Mojej 8-latce zdecydowanie wygodniej jest używać mydeł w płynie, z dozownikiem. A tu mamy właśnie takie mydło - do tego w śmiesznym opakowaniu i z fajnym zapachem, no i składem.
Kosmetyków YOPE do tej pory nie znałam, przwijały mi się na zdjęciach na instagramie i w recenzjach na blogach - w końcu wypróbuję jeden z nich sama ( no prawie! ).

skład:
aqua, sodium cocoamphoacetate, cocamidopropyl betaine, isostearamide mipa, citric acid, aloe barbadensis leaf juice, mentha piperita leaf extract, glyceryl laurate, cocos nucifera fruit extract, glycerin, levulinic acid, parfum, sodium levulinate, sodium anisate, potassium sorbate, sodium benzoate



ŻEL DO MYCIA TWARZY ALOE VERA
Do tej pory nie miałam zbyt wiele styczności z kosmetykami marki Himalaya. Stwierdziłam, więc, że warto zaryzykować i poznać któryś z kosmetyków.
Na co dzień do mycia twarzy używam najczęściej mydeł naturalnych, tu sięgnęłam jednak po żel do mycia twarzy by móc stosować go naprzemiennie z mydłami. Zobaczymy jak mi się sprawdzi i czy będę chciała częściej sięgać po ten kosmetyk. Szczególnie, że jego cena jest dość zachęcająca - niespełnba 12zł.



ŻEL POD PRYSZNIC NAWILŻAJĄCY NOCNA POKUSA
Podobnie jak w przypadku kosmetyków Himalaya - moja styczność z marką Organic Shop była praktycznie zerowa. 
Żel pod prysznic to kosmetyk, który w każdym domu "schodzi jak woda" i zawsze warto mieć zapasowe opakowanie na wszelki wypadek. W moim przypadku okazało się, że NIC zapasowego w domu nie mam, więc nowy żel pod prysznic był koniecznością. A że w bee.pl była akurat promocja ( 8,67zł )..no sami rozumiecie.



PEELING DO CIAŁA SOCZYSTA PAPAJA
MASKA DO WŁOSÓW GRECKA FIGA
I ostatnie dwa kosmetyki - wybrane pod wpływem opinii na blogach. Ostatnio trafiłam na pozytywną opinię na temat tego peelingu ( a że chętnie sięgam po tego typu kosmetyki ) a przy przeglądaniu asortymentu sklepu okazało się, że peeling jest w promocji i kosztuje ledwie 10zł - jedna sztuka wleciała do koszyka. Sprawdzimy czy rzeczywiście jest taki fajny jak o nim piszą.
Maska z obietnicą połysku, gładkości i blasku? Kto by nie chciał mieć takich włosów? O swoje zaczęłam dbać aż nad wyraz, więc i po tę taniutką ( niespełna 7zł ) maskę sięgnęłam. Kosmetyk zawiera 98% produktów pochodzenia roślinnego, a w składzie ma olej ze słodkich migdałów, który moje włosy bardzo lubia i fajnie na niego reagują. Mam nadzieję, że będę zadowolona z efektów jakie da mi ta maska.


I teoretycznie na tym mogłabym zakończyć pokazywanie Wam mojego zamówienia, ale..okazało się, że ekipa bee.pl do paczki dołączyła mi jeszcze bardzo fajny prezent. Zresztą same sobaczcie.


Jest to zestaw do pielęgnacji ust w przeuroczych opakowaniach: słoika miodu i pszczółki. W tych uroczych opakowaniach znajdziemy balsamy o zapachu miodu i wanilii ( mój ulubiony! ). Ze względu na te sympatyczne opakowania okazało się, że będę miała wspólnika ( a raczej małą wspólniczkę ) w używaniu ich. 
A tak na marginesie to świetny sposób na zachęcenie dziecka do używania tego typu produktów ( jest zima i często usta naszych dzieci mogą być spierzchnięte ). Nie wszystkie dzieci chcą sięgać po pomadki ochronne w standardowych opakowaniach, a tak..kto oprze się miodkowi i pszczółce?

Zostawię Wam też składy tych balsamików, jeśli ktoś zastanawiałby się nad zakupem:

balsamik miodowy:
isopropyl palmitate, ozokerite, polyisobutene, paraffinum liquidum ( mineral oil ), cera alba ( beeswax ), hydrogenated coconut oil, glyceryl stearate, cetearyl alcohol, stearic acid, sodum lauroyl glutamate, phenoxyethanol, parfum, ci 19140, tocopheryl acetate

balsamik waniliowy:
isopropyl palmitate, ozokerite, polyisobutene, paraffinum liquidum ( mineral oil ), cera alba ( beeswax ), hydrogenated coconut oil, glyceryl stearate, cetearyl alcohol, stearic acid, sodum lauroyl glutamate, phenoxyethanol, parfum, tocopheryl acetate, benzyl salicylate, benzyl benzoate, benzyl alcohol, hexyl cinnamal, hydroxycitronellal, eugenol


I to wszystko jeśli chodzi o zawartość mojego zamówienia. Czekam aż dacie znać z ewentualnymi przepisami, linkami. Może też znacie któryś z tych kosmetyków? Chętnie doczytam co inne osoby o nich myślą.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :) Czekam aż ktoś podpowie mi jakiś fajny przepis na danie z nasionami chia :)

      Usuń
  2. Ale przyjemne zakupy, jestem ciekawa jak sprawdzą Ci się te produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawią kosmetyki :)
      Ale tak jak napisałam Iwonce w komentarzu wyżej - liczę na to, że ktos podpowie mi jakiś przepis na nasiona chia - wiesz, coś sprawdzonego.

      Usuń
  3. Zrobiłaś mega udane i świetne zakupy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja również jestem z nich zadowolona, no i z cen..

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie używałam soli himalajskiej :)

    Zapraszam i do mnie

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zamówienie, znam ten sklep i też ma, ten duet miód+ pszczółka

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam sól himalajską, ale bardzo rzadko próbuje wyeliminowac ją z naszych posiłków. Ten miodowy zestaw do ust jest uroczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że ta pszczółka i słoiczek są przeurocze!

      A jeśli chodzi o sól - ile się da to trzeba zmniejszać ilość..

      Usuń
  7. Ja lubię desery z nasion chia na początku nie wiedziałam co można z nich fajnego zrobić ale na szczęście internet okazał się pomocny :) zestaw do ust jest po prostu cudny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie super zakupy:D aż sama mam ochotę się na takowe udać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie nasionka chia lądują jako dodatek do domowego chleba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze..ja nie jem pieczywa więc domowy chlebek odpada.
      A jakieś koktajle, pudingi?

      Usuń
  10. Świetny ten pszczółkowy dodatek <3 Sól himalajska zaciekawiła mnie, jakoś nie wpadłam jeszcze na to aby zwykłą sól zamienić na coś zdrowszego. I jeszcze ta cena! Herbatka przy przeziębieniu i u mnie na pewno by się nie zmarnowała a mydełko dla dzieci sama bym chętnie stosowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszystkim przypadł do gustu pszczółkowy zestaw pielęgnacyjny - świetny jest!
      A jeśli chodzi o sól himalajską - polecam spróbować i wymienić zwykłą białą na tę różową własnie himalajską. Jest jedną z najczystszych występujących soli i ma mnóstwo pozytywnych oddziaływań na nasz organizm.

      Usuń
  11. nasiona chia dodaje do owsianki lub nalesników! są mega! :D
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A muszę spróbować wymieszać nasiona chia z owsianką :)

      Już wrzuciłam Waszego bloga na moją listę czytelniczą - zapraszam do obserwacji :)

      Usuń
  12. Sprawdzę sklep, bo go nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  13. O jak zdrowo :) znam i lubię ten sklep. Też używam tej soli himalajskiej, muszę ją wypróbować też do jakiegoś peelingu :)

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.