ORIFLAME KATALOG 01/2019 - CO CIEKAWEGO ZNALAZŁAM TYM RAZEM?


Ten post przygotowywałam na tury - zaczęłam jeszcze w trakcie ferii, a dokończyłam ( prawie ) w weekend. Jakąś godzinę temu wysiadłam z pociągu, dotarłam do domu i po zrobieniu kubka kawy ( konieczność! ) dopisałam ostatnie kilka słów ( a w sumie początek ) i opublikowałam go.
Jak co 3 miesiące ( od ponad 3 lat ) jeżdżę z córką na kontrolę pooperacyjną do naszego kochanego Pana Doktora i mimo, że baardzo go lubimy i że taki wyjazd to taka "mała" atrakcja w codzienności ( bo pociąg, bo spanie w hotelu, bo długa podróż - i to wszystko w ciągu doby ) to po powrocie do domu i ja i córka jesteśmy umęczone. Ona fizycznie a ja psychicznie ( stres! ). Całe szczęście przywozimy do domu dobre wieści więc wieczorem jak odejdzie napięcie będę po prostu wypompowana ( jak zawsze ). Na pewno znacie te uczucie, gdy nagle odpływa całodniowy stres ( który w ciągu dnia Was napędzał ) i momentalnie czujecie się "wyplute". No co ja Wam będę marudzić..Chociaż - chciałabym przemycać takie kilka słów o moim życiu, żeby te posty przestały być suchymi recenzjami. Mam nadzieję, że przyjmie sie to z Waszą aprobatą i będziecie chciały wiedzieć co u nas, w życiu codziennym słychać ( nie będzie tylko o lekarzach i chorobach ) - proszę dajcie znać co o tym myślicie, nie obrażę się i nie pogniewam jeśli ktoś będzie na NIE. Jeśli komuś taka prywata nie pasuje - proszę, przewiń dalej już do części kosmetycznej.

Co jakiś czas sięgam po katalog Oriflame i wybieram kilka kosmetyków, by je poznać i pokazać Wam jakieś ciekawostki. Tym razem trafiły do mnie na tyle ciekawe kosmetyki, że pojawią się pełne recenzje niektórych z nich - ale to zaznaczę już niżej, tak byście wiedziały czego ewentualnie będzie można się spodziewać w pełnej wersji.
A teraz nie przedłużając - zapraszam.


Seria SWEDISH SPA liczy sobie 8 produktów: zestaw do pielęgnacji twarzy, masło do ciała, olejek do ciała, olejek pod prysznic, olejek do kąpieli, złuszczające mydełko do kąpieli, solny peeling do ciała i złuszczającą rękawicę. Jako, że w pewnym momencie miałam zdecydowane braki jeśli chodzi o peeling do ciała, zdecydowałam się na sprawdzenie SWEDISH SPA SALT CRYSTALS - za jakiś czas pojawi się pełna recenzja tego produktu.


Solny peeling do ciała SWEDISH SPA SALT CRYSTALS ( 34022 ) - 49,90zł
"Czas, który mamy tylko dla siebie, jest bardzo cenny - to chwile ożywienia zmysłów. Bliskość natury, relaksująca ciało i umysł - oto szwedzki sposób na dobre samopoczucie. Seria Swedish Spa pozwoli Ci czerpać natchnienie z natury w domowym zaciszu. Dla wewnętrznego spokoju i zewnętrznego blasku."




Szal PARIS - winter edit 2018 ( 31952 ) - 69,99zł
poliester, lureks
wymiary: 190cm/90cm, frędzle: 2cm
"Lekki i miękki szal w kolorach różu i złota, połyskujący lśniącymi akcentami. Jasnoróżowy po jednej stronie, ciemnoróżowy z drugiej - owinięty wokół szyi zapewnia ciekawy efekt przenikających się barw. Świetnie wygląda także noszony na ramionach. Z modnymi frędzlami."

Rzeczywiście opis jest zgodny z tym co otrzymujemy. Szal jest bardzo przyjemny w dotyku, miękki - nie ma mowy o żadnym nieprzyjemnym drapaniu czy szorstkości. Do tego piękne odcienie różu i bardzo delikatna, lekko połyskująca złota nitka. Już mówiłam Wam o tym, że uwielbiam szale i chętnie po nie sięgam. Na co dzień chodzę w ciemnych ( czarnych, ewentualnie granatowych ) ubraniach więc jasny akcent w postaci takiego szalu to coś fajnego, co ładnie rozjaśnia cały ubiór.



LOVE NATURE Body Lotion ( 43090 ) - 29,90zł
"Dodający wigoru balsam do ciała z naturalną wodą kokosową i melonem. Apetycznie pachnie, szybko się wchłania, nawilża skórę i orzeźwia zmysły."

Na ten balsam zdecydowałam się przede wszystkim ze względu na zapach i obietnicę nawilżenia. Zobaczymy czy rzeczywiście pachnie "apetycznie" - liczę na mocno owocowy i słodki zapach.

skład:
aqua, glycerin, isopropyl palmitate, cetyl alcohol, dimethicone, stearyl alcohol, glyceryl stearate se, hydroxypropyl starch phosphate, helianthus annuus seed oil, butyrospermum parkii butter, ceteareth-20, pentaerythrityl distearate, methylparaben, imidazolidinyl urea, parfum, bisdiglycerl poluacyladipate-2, propylparaben, xanthan gum, hexyl cinnamal, linalool, cucumis melo juice, cocos nucifera water, citric acid, citronellol, sodium benzoate, lactic acid, potassium sorbate, leuconostoc/radish root ferment filtrate, phenoxyethanol, CI 19140, CI 42090



Balsam do rąk i ciała MAGNOLIA & WILD FIG Essence & CO. ( 33454 ) - 39,90zł regularna cena, obecnie w promocji za 29.90zł
"Nawilżający balsam do rak i ciała, który zapewnia skórze luksusową pielęgnację oraz nadaje jej relaksujący aromat magnolii i dzikiej figi. Zawierająca naturalne olejki formuła szybko się wchłania, nie jest tłiusta oraz doskonale wygładza i wypełnia skórę. Idealny do stosowania po oczyszczeniu ciała żelem z tej samej linii."

Tu również skusił mnie zapach, a raczej jego opis. Liczę na to, że będzie przyjemny, perfumeryjny. Dodatkowym atutem jest ładne opakowanie - w sam raz do postawienia w łazience by móc po umyciu rąk, sięgnąć po coś pielęgnującego. A już tak na marginesie - łazienkę mam w odcieniach srebra ( widziałyście na instastory moją srebrną brokatową ścianę? taka fantazja..Mąż tylko pukał się w głowę jak malował.. ) i szarości z fioletowymi dodatkami..wpasuje się, prawda?



"Woda toaletowa Elvie to pełna harmonii symfonia nut zapachowych zaczerpniętych wprost z natury. Bukiet białych kwiatów, pudrowa lekkość białego piżma i delikatny zapach konwalii rosnących w sercu skandynawskich lasów."

Jeśli chodzi o ten zapach, w połączeniu z tym poniżej, pojawi się na blogu pełna recenzja. Myślę, ze jest na tyle ciekawy, że warto zwrócić na niego większą uwagę.




"Zestaw idealny dla wyrafinowanych i czarujących kobiet, które potrafią zrobić wrażenie! Woda toaletowa i krem do ciała o boskim zapachu Divine w eleganckim pudełku - ekskluzywny zestaw podarunkowy z limitowanej kolekcji. Otul się zmysłowym zapachem płatków orchidei, drzewa sandałowego i piżma."

W skład zestawu wchodzi:
- woda toaletowa
- krem do ciała

Z kosmetyków o aromacie Divine znajdziemy w katalogu jeszcze:
- perfumowany dezodorant w kulce - 17,90zł/50ml
- woda toaletowa ( w wersji solo ) - 104,90zł ( obecnie w promocji za 59,99zł )/50ml
- krem do ciałą ( w wersji solo ) - 42,90zł ( obecnie w promocji za 19,99zł )/250ml

Tak jak wspomniałam wyżej, o tym zestawie pojawi się dodatkowa informacja jak będę pisała o wodzie toaletowej Elvie.


I na sam koniec zostawiłam sobie coś z kolorówki. Pisałam Wam już o tym, że lubię sięgać po różnego rodzaju pomadki ( najczęściej te kompletnie matowe ), ale to co tym razem wybrałam to istne szaleństwo i błysk.





Pomadka THE ONE POWER SHINE LIPSTICK ( 30438 ) w kolorze Raspberry Sorbet - 34,90zł
"Średnio kryjące pomadki w perłowych odcieniach, wzbogacone odbijającymi światło drobinkami MetaShine. Dzięki zawartości kompleksu Lip Kiss sprawiają, że usta stają się gładsze, bardziej miękkie i jeszcze bardziej błyszczące."

Automatyczna kredka do oczu THE ONE HIGH IMPACT EYE PENCIL METALLIC ( 31557 ) w kolorze Onyx Black
"Doskonała kreska już za pierwszym pociągnięciem kredki. Instensywny kolor utrzymuje się na powiece przez cały dzień, nie kruszy się i nie rozmazuje. Nie wymaga temperowania dzięki automatycznej, wysuwanej końcówce."




Przyznam, że bardzo starałam się uchwycić blask jaki daja oba te kosmetyki, ale na zdjęciach niekoniecznie da się to zrobić. Uwierzcie na słowo - pomadka nie jest tak perłowa, moim zdaniem jest bardziej lśniąca drobinkami. Daje ciekawy efekt, bardziej wyjściowy. 
Kredka również ma lśniące drobinki, ale bez problemu będę mogła chodzić w niej na co dzień, bo nie jest to jakiś strasznie imprezowy efekt.
Ale przyznajcie - przyszalałam troche z tym błyskiem?


I to na tyle nowości u mnie,z  pierwszego katalogu w 2019 roku. Coś Was zaciekawiło? A może macie na swojej liście jakiś kosmetyk Oriflame, który chciałybyście poznać? Ciekawa jestem co to mogłoby być..

POZDRAWIAM CIEPŁO I IDĘ ODPOCZYWAĆ
OLA

8 komentarzy:

  1. Nie przepadam za Oriflame, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie avon, ale już dawno nic nie zamawiałam od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieki nie miałam nic z Avonu, za to z ORIFLAME chętnie zamawiam niektóre kosmetyki - z ciekawości :)

      Usuń
  2. nie przepadam za katalogowymi markami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi te kosmetetyki, ale powiem Ci, że ja BARDZO lubię zapachy z Oriflame :) są dość przystępne cenowo i można znaleźć coś o naprawdę fajnych nutach zapachowych.

      Usuń
  3. Rzadko używam czegoś z Oriflame, ale latem używałam balsamu Love Nature i byłam zachwycona! :)

    (cieszę się, że z córcią wszystko dobrze)!

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger