SZAMPONY SPRZED LAT W NOWEJ ODSŁONIE..


Rynek kosmetyczny zalewają ciągle nowości. Sięgamy o jedną rzecz, która wydaje nam się czymś nowym i innowacyjnym, a zaraz okazuje się, że już jest coś nowszego. Zapominamy przez to o kosmetykach, które są na rynku od lat, od miesięcy; o takich, które świetnie się sprawdzały.
Pokazywałam Wam ostatnio na instagramie rozświetlacze, które jakiś czas temu weszły szturmem na rynek kosmetyczny i zachwycały wszystkich, ale przy natłoku pojawiających się kolejnych błyszczących cudek, zostały zepchnięte gdzieś na bok..

Tak samo jest z bohaterami dzisiejszego postu. Na pewno kojarzycie, chociażby po nazwie, te szampony. Kiedyś, jeszcze w starej wersji, były w większości domów - teraz ciut zapomniane.. szampony familijne. Proste, nieprzekombinowane, bez obiecywania złotych gór i mega efektów, dla każdego..

Dziś chciałabym Wam przypomnieć o szamponach z dwóch serii: klasyczny i Owocowa Pielęgnacja. Poniżej znajdziecie spostrzeżenia kilku osób, które wspierały mnie w poznawaniu tych produktów.
Wersje klasyczne, to taka robocza moja nazwa, występują w wersji z: pokrzywą, rumiankiem, nagietkiem, aloesem i czarną rzepą. Wersja Owocowa Pielęgnacja to: kolor i blask ( z maliną na opakowaniu ), witalność i blask ( z marakują na etykiecie ) oraz energia i blask ( limonka ).


Powyżej szampony, które postawiłam w kabinie prysznicowej i używałam ich do codziennego mycia włosów. Delikatne dla skóry głowy, świetnie nadawały się do oczyszczenia włosów z codziennego brudu, ze środków do stylizacji. Oba nieźle się sprawdzały przy zmywaniu oleju z włosów ( chociaż nie wystarczało jednorazowe mycie, ale rzadko kiedy wystarcza ), lub masek. Niestety okazało się, że są raczej z tych bardziej wodnistych, rzadszych w konsystencji i mam wrażenie, że przez to szybciej mi się skończyły, bo zdecydowanie więcej ich używałam przy jednorazowej aplikacji. Zapach jest ledwo wyczuwalny, delikatny i nie drażniący. Nie osiada na włosach, raczej daje taki aromat czystości. To wielki plus, szczególnie dla osób, które nieprzepadają za mocno perfumowanymi, zapachowymi kosmetykami. Po umyciu włosów nie są splątane, nie robią się na nich kołtuny. Są puszyste, lekkie i przede wszystim - czyste.

skład wersji rumiankowej:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, SODIUM CHLORIDE, COCAMIDE DEA, PROPYLENE GLYCOL MATRICARIA CHAMOMILLA EXTRACT, POLYQUATERNIUM 7, PARFUM (BENZYL SALICYLATE, LIMONENE), POLYSORBATE 20, AESCULUS HIPPOCASTANUM EXTRACT, LINOLEIC ACID, RETINYL PALMITATE, TOCOPHEROL, CALCIUM PANTOTHENATE, CITRIC ACID, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, CI 19140

skład wersji pokrzywowej: 
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, SODIUM CHLORIDE, COCAMIDE DEA, PROPYLENE GLYCOL URTICA DIOICA EXTRACT, POLYQUATERNIUM 7, PARFUM (BENZYL SALICYLATE, LIMONENE), POLYSORBATE 20, AESCULUS HIPPOCASTANUM EXTRACT, LINOLEIC ACID, RETINYL PALMITATE, TOCOPHEROL, CALCIUM PANTOTHENATE, CITRIC ACID, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, CI 19140, CI 42051



Szampon FAMILIJNY z serii Owocowa Pielęgnacja przeznaczony jest do mycia włosów normalnych ( wersja pomarańczowa ) i przetłuszczających się ( wersja zielona ). Oba przeznaczone są do codziennej pielęgnacji ( pH neutralne dla skóry, przetestowane dermatologicznie ).

- świeży, ożywczy i pełen energii zapach ( limonka! )
- włosy lepiej się rozczesują i układają
- wzmacnia włosy
- sprawia, że włosy stają się błyszczące, puszyste, świeże i lekkie
skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, SODIUM CHLORIDE, COCAMIDE DEA, COCAMIDE DEA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, PARFUM/HEXYL CINNAMAL, CITRAL, LIMONENE, LINALOOL/., POLYQUATERNIUM 7, PEG-75 LANOLIN, PROPYLENE GLYCOL, CITRUS AURANTIFOLIA FRUIT EXTRACT, NYMPHEA ALBA EXTRACT, TETRASODIUM EDTA, CITRIC ACID, DMDM HYDANTOIN, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, CI 19140, CI 42051

- poprawia kondycję włosó
- włosy łatwo się rozczesują
- są błyszczące i puszyste
- przyjemny, owocowy zapach
skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, SODIUM CHLORIDE, COCAMIDE DEA, COCAMIDE DEA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, PARFUM/CITRONELLOL, LIMONENE, LINALOOL/., POLYQUATERNIUM 7, PEG-75 LANOLIN, PROPYLENE GLYCOL, PASSIFLORA EDULIS FRUIT EXTRACT, GLYCERIN PAPAVER RHOEAS FLOWER EXTRACT, ALLANTOIN, TETRASODIUM EDTA, CITRIC ACID, DIAZOLIDYNYL UREA, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, CI 15985


- prawie dwukrotnie większa pojemność niż w przypadku klasycznych wersji
- niewiele, ale jednak zauważalnie gęstsze
- zdecydowanie bardziej wyczuwalny, ale przyjemny owocowy zapach ( wersja z limonką jest bardziej cytrusowa ) - czuć go po wysuszeniu, na włosach
- nie plączą włosów, nie ma problemów z rozczesaniem cih po wysuszeniu
- włosy są sypkie, lekkie i puszyste ( w przypadku włosów suchych konieczne jest stosowanie jakichś masek albo odżywek, które ciut dociążą włosy )
- dobrze radzą sobie z myciem codziennego "brudu" i środków do stylizacji włosów 
- delikatne dla skóry głowy ( nie powodują pojawienia się nieprzyjemnego swędzenia, nie podrażniają, nie pojawiają się żadne reakcje alergiczne )


Cztery proste produkty, pod nazwą FAMILIJNY. Jeśli poszukujesz niedrogiego produktu, który ma zapewnić Twoim włosom oczyszczenie i przygotowanie ich do nałożenia masek, odżywek, serum - myślę, że te produkty nieźle będą się spisywały w tej roli.


Oprócz szamponów FAMILIJNYCH, firma ma w ofercie jeszcze szampony z serii TRZY ZIOŁA, w 4 wersjach: do włosów tłustych, suchych i normalnych, przeciwłupieżowy, 3w1 oraz 2 produkty dedykowane mężczyznom: szampon do włosów oraz produkt 2w1: szampon + żel pod prysznic.


Szampon 2w1 "mycie i pielęgnacja" - fajnie sprawdza sie przy mało problematycznych włosach: ładnie je oczyszcza z brudu i środków do stylizacji, wspomaga w rozczesywaniu ( bo nie plącze! ), jest BARDZO delikatny dla skóry głowy ( nie podrażnia, nie pojawia się swędzenie skóry głowy ). Po myciu włosy są bardzo przyjemne w dotyku ( niesamowicie miękkie ), delikatne, puszyste ( ale nie spuszone ), fajnie się układają i przede wszystkim NIE ELEKTRYZUJĄ SIĘ ( też macie ten problem zimową porą? ).
Wersja przeciwłupieżowa miała ciut inne zadanie. Zależało mi na wypłukaniu trochę koloru farby do włosów ( wiecie, że można się takim szamponem wspomóc? ), który wyszedł mocno średni mimo nie farbowania drogeryjną farbą ( ale to już nie na ten post historia ). W każdym bądź razie, z nieoczekiwanem odcieniem farby sobie poradzić i pomógł mi ją troche wypłukać, a jednocześnie okazał sie być delikatny dla skóry głowy ( dotychczas miałam ogromny problem z używaniem szamponów przeciwłupieżowych bo bardzo swędziała mnie, po ich użyciu, skóra głowy ).


To tyle na dziś. Mam nadzieję, że udało mi się Wam przypomnieć "stare", ciut zapomniane produkty - może któraś z Was zwróci na nie uwagę przy następnej wizycie w drogerii.

POZDRAWIAM
OLA

27 komentarzy:

  1. Familijnych szamponów kompletnie nie znam, ale wydają się być idealny wyborem do częstego stosowania. Może się skuszę jak trafię na nie stacjonarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz jakiegoś codziennego "myjacza" to możesz zaryzykować zakupy tego szamponu, szczególnie, że nie kosztuje za wiele :)

      Usuń
  2. Jaaaaaaaaaa pamiętam szampon familijny, ale w trochę innej szacie graficznej;) Ja również jak gdzieś zobaczę stacjonarnie to kupię!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Familijny to było to! Jestem ciekawa jak firma wytrzymała próbę czasu i konkurencję. Ja na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc to nie kojarzę ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj pamiętam dużą niebieską butlę i ten zapach do dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość osób kojarzy tę markę z niebieską butelką z białym korkiem :)

      Usuń
  6. Jak byłam mała to u mnie w domu zawsze był szampon familijny, ale w niebieskim opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie przepadałam za tradycyjnym szamponem Familijny, ale mam ochotę poznać ten z limonką teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie bardzo mieliśmy wybór jeśli chodzi o szampony :)

      Usuń
  8. Szampony Familijne używałam baaaardzo dawno temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak większość z nas. Nie mieliśmy wyboru i to były jedne z nielicznych dostępnych na rynku polskim.

      Usuń
  9. W moim domu do dziś się je kupuje :) Aktualnie w łazience stoi pokrzywowy - lubię je chociaż nie stosuję może codziennie. Mimo tego, że wiele osób twierdzi, że są zwykłe, z SLS to je lubię :D Mi akurat ten składnik nie przeszkadza, dobrze myją włosy i to najważniejsze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o te mycie włosów chodzi. Po co wydziwiać i szukać nie wiadomo czego skoro pod ręką mamy polski tani produkt.

      Usuń
  10. Jejku! Pamiętam te szampony :D Najbardziej pamiętam pokrzywowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętasz może swoje odczucia sprzed lat przy stosowaniu tamtego szamponu? Ciekawa jestem różnicy!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. A widzisz..takie "starocie" jeszcze są na rynku i całkiem nieźle się trzymają :)

      Usuń
  12. Nowe wersje wyglądają świetnie, przydałby się ten limonkowy, ciekawa jestem też jego zapachu, no i że nie plączą włosów uważam za atut.

    OdpowiedzUsuń
  13. wowww, a ja o nich nie słyszalam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiesz, że coś takiego kiedyś istniało na rynku i nadaj jest dostępne :)

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger