KLUB DOMINO - KLASYCZNY KRYMINAŁ W WIKTORIAŃSKIM STYLU.

KLUB DOMINO - KLASYCZNY KRYMINAŁ W WIKTORIAŃSKIM STYLU.


Podczas nocnego przyjęcia w klubie o podejrzanej reputacji dochodzi do tajemniczej śmierci od nieznanej trucizny. Rozwiązanie zagadki staje się dla władz szczególnie ważne, bo na tym samym balu bawił się zagraniczny następca tronu. Przeprowadzenia śledztwa nie ułatwia fakt, że wszyscy goście przyjęcia mieli na sobie maski i kostiumy karnawałowe.
Policja zwraca się o pomoc do największego autorytetu w dziedzinie trucizn – Franka Tarletona i jego młodego asystenta – doktora Cassilisa. Z czasem na jaw wychodzą szczegóły, o których uczestnicy balu woleliby nie rozpowiadać. Okazuje się również, że ofiara wcale nie była taka niewinna, a sam Cassilis ma wiele tajemnic do ukrycia przed swoim pracodawcą.”



Klub Domino” to klasyczny kryminał, który ucieszy wszystkich lubiących pełne napięcia zagadki z mroczną nutą w tle. Kto, dlaczego i jak chciał zabić właściciela klubu? A może to nie było morderstwo? Jest jednak „morderca”, jest i ofiara, która została otruta i nikt nie zna pochodzenia owej substancji. A smaczku książce dodaje fakt iż od początku znamy mordercę. I wydawałoby się, że zagadka rozwiązana? Nigdy w życiu! Historia zaczyna się komplikować i okazuje się, że w całą intrygę zamieszanych jest mnóstwo osób.


Nie ma tu rozlewu krwi, nie ma pościgów ani szalonych morderców; w tej książce nie znajdziemy nowoczesnych technologii i metod rozwiązywania śledztwa – żadne laboratoria, badania DNA czy inne komputerowe bazy danych wszystkiego i wszędzie. Tu liczy się inteligencja, zmysł obserwacji i umiejętność słuchania oraz wyciągania odpowiednich wniosków.


Detektywem prowadzącym śledztwo zostaje Frank Tarleton – największy znawca w dziedzinie trucizn, a jego asystentem ( a jednocześnie narratorem książki ) zostaje doktor Cassilis. Śledztwo utrudnia fakt, iż wszyscy uczestnicy imprezy, balu – byli w maskach i przebraniach więc tak naprawdę ciężko jest stwierdzić, kto tak naprawdę tam był a kto nie. Okazuje się jednak, że gośćmi balu byli ludzie pochodzący z rodzin „na poziomie”, o wyśmienitej opinii – i wszyscy mają mnóstwo do ukrycia. Smaczku dodaje fakt, iż gościem na balu był również asystent Franka – doktor Cassisil, który ukrywa tę informację przed swoim pracodawcą. Dlaczego?


Z każdą przeczytaną stroną okazuje się, że zagadek jest coraz więcej, a fabuła – mimo iż pozornie bardzo spokojna, wprowadza nas w stan napięcia, zaciekawienia – bez grama nudy. 


Z DRESZCZYKIEM NIEPOKOJU

OLA



Książka została wydana pod koniec kwietnia 2019 ( więc całkiem niedawno ) przez Wydawnictwo ZYSK i S-KA.
SZALONY KOKTAJL EMOCJI - "W DÓŁ" T. JOHNSTON

SZALONY KOKTAJL EMOCJI - "W DÓŁ" T. JOHNSTON


Jak już zdążyliście się pewnie zorientować, nie jestem typową kobietą, która sięga po typowo kobiecą literaturę. Romanse, powieści obyczajowe – owszem, ale raczej rzadko, ale wszelkiej maści kryminały i thrillery to to co lubię najbardziej.

Na okładkę książki „W dół” Tima Johnstona trafiłam na tegorocznych Targach Książki w Białmystoku. I nie wiem jak to zadziałało, ale sprawiła, że już wtedy stwierdziłam, że muszę ją mieć i przeczytać. Ta okładka powoduje pojawienie się w nas uczucia niepokoju. I chyba to spowodowało moje zaciekawienie.



Książka została wydana w 2016 roku przez Wydawnictwo Marginesy, a mój egzemplarz pochodzi ze sklepu internetowego MEGAKSIĄŻKI.PL – jest teraz w przyjemnej cenie 26zł ( za około 400 stron czytania – jest co czytać, prawda? ) zamiast niespełna 40zł.

Błyskotliwy thriller o więzach krwi i walce o przetrwanie.
Koniec wakacji, Courtlandowie przyjeżdżają w Góry Skaliste. Dla ich córki, osiemnastoletniej Caitlin, góry mają być ostatecznym sprawdzianem biegowym. Jej rodzice liczą na to, że wspólny urlop pomoże im posklejać związek.
Pierwszego ranka Caitlin i jej młodszy brat Sean idą pobiegać. Kilka godzin później z telefonu Seana dzwoni szeryf. Chłopak leży w szpitalu, ma pogruchotaną nogę, ale już odzyskał przytomność, jego życiu nic nie grozi. A Caitlin?


O czym jest ta książką?
Rodzina Courtlandów przyjeżdża na wakacje w Góry Skaliste. I tak naprawdę cała fabuła zaczyna się od sytuacji, w której nastoletnie rodzeństwo: Caitlin i Sean wybierają się, wczesnym rankiem, razem pobiegać. Idylla, prawda? I nic nie wskazuje na to by zbliżało się jakieś niebezpieczeństwo.
Kiedy ich rodzice wstają, dzwoni telefon a z numeru Seana słyszą głos obcego mężczyzny – szeryfa miejscowego posterunku – dopada ich lęk i przerażenie. Uczucia te wzmagają się, gdy dowiadują się, że chłopak leży w szpitalu a jego siostra – zniknęła.

Strach, lęk, niepewność o to co stało się z ich córką to chyba najgorsze co mogło spotkać tę rodzinę. Ciągłe życie w nadziei, że lada moment, lada dzień Caitlin się odnajdzie – jakkolwiek, byleby się znalazła ( bo niepewność zabija i jest najgorszym uczuciem jakie może być w człowieku w takiej sytuacji ). I w gruncie rzeczy możemy stwierdzić, że cała fabuła kręci się wokól prób odnalezienia 18-latki, okazuje się jednak, iż mimo że ciekawi nas jej los – to czekamy na reakcję jej bliskich. Jak poradzą sobie w nowej sytuacji, jak zawalczą o wyjaśnienie tajemniczego zniknięcia, jakie będą ich odczucia... I co będzie dalej kiedy rodzice i ich syn, w depresji, rozpaczy i nadziei zaczną się od siebie oddalać.

Ta książka jest specyficzna - cały czas panuje w niej mrok, ale nie jest to typowy thriller jakiegobyśmy oczekiwali. „W dół” określana jest jako thriller, kryminał – chociaż moim zdaniem ma w sobie elementy dramatu, trochę prozy obyczajowej, trochę psychologii. Niezła mieszanka, prawda? Ale ten szalony koktajl sprawia, że ciężko nam się od niej oderwać.
Lubicie sięgać po książki, w których oprócz jakiegoś wątku, fabuły - pojawia się aspekt ludzkich emocji?

OLA


MI-MIC - STOPUJEMY PROCES STARZENIA SIĘ SKÓRY?

MI-MIC - STOPUJEMY PROCES STARZENIA SIĘ SKÓRY?


Starzenie się skóry jest naturalnym procesem, któremu podlegamy wszyscy i w żaden sposób nie możemy go zahamować.
Ważną kwestią jest to kiedy należy zacząć w szczególny sposób dbać o naszą skórę – najlepiej przed pojawieniem się pierwszych oznak jej starzenia się. I wcale nie jest tak, że zaczynamy się starzeć po 30-stce i wtedy trzeba wszcząć procedurę anty-aging.

Starzenie się rozpoczyna się około 25 roku życia i to właśnie wtedy powinniśmy zacząć poświęcać skórze więcej uwagi i zacząć zwracać uwagę na odpowiednio dobraną pielęgnację o działaniu przeciwstarzeniowym. Ale to nie jest tak, że do 25 roku życia nie powinniśmy nic robić.. Kosmetyki „odmładzające” nie są wtedy aż tak istotne – najważniejsze jest utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia twarzy, by nie doprowadzać jej do nadmiernego przesuszania się. Przesuszona skóra nie dość, że wygląda gorzej to powoduje, że jej proces starzenia się przyspiesza.

Zanim jednak „pogadamy” o kosmetykach, muszę (!) zwrócić Waszą uwagę na jeszcze jedną kwestię. To nie jest tak, że teraz zasmarujemy się kosmetykami i nasza skóra, twarz zacznie się starzeć godniej, z opóźnieniem. To jak będzie wyglądał u nas proces starzenia się uzależniony jest również ( w ogromnym stopniu ) od trybu życia jaki prowadzimy. Stres, zmęczenie, mało odpoczynku, nieodpowiednie żywienie, palenie papierosów, nie stosowanie filtrów (!)...to wszystko ( i jeszcze kilka innych kwestii ) ma wpływ na to jak i w jakim tempie zacznie się proces starzenia się naszej skóry. Musimy więc zacząć działać z każdej strony ( oczywiście jeśli zależy nam na dobrym stanie skóry ): unikanie ( w miarę możliwości ) szkodliwych dla niej czynników o skuteczna, odpowiednio dobrana pielęgnacja.


Ava Laboratorium rozpieszcza nas kolejnymi niesamowicie ciekawymi nowościami. Tym razem powstała seria MI-MIC, której przewodnią ideą jest odwrócenie biegu upływającego czasu na nasze twarzy. Czyli stopujemy proces starzenia się skóry!

Odkrycie najnowszej generacji biotechnologii – PEPTYD BIOMIMETYCZNY Progeline™
cofa proces starzenia się skóry
- redukuje progerynę, jednocześnie stymulując białko długowieczności komórek
- skutecznie redukuje zmarszczki oraz skutecznie ogranicza powstawanie nowych
- zwiększa syntezę białka młodości – kolagenu
- hamuje produkcję enzymów odpowiedzialnych za degradację kolagenu
- zapewnia efekt liftingu i remodelingu przez przywrócenie skórze jędrności i sprężystości.



Wyjątkowo aktywny krem pod oczy. Zawiera zaawansowane technologicznie składniki o działaniu odmładzającym. Progeline™ – najnowszej generacji biomimetyczny peptyd niweluje objawy starzenia: redukuje białko odpowiedzialne za starzenie się komórek, zwiększa syntezę epidermalnego kolagenu, zwiększa jędrność i elastyczność skóry zapewniając efekt liftingu. Aktywuje syntezę białka długowieczności komórek. Liposomalny kompleks witaminy C i kolagenu wnikając w głębokie warstwy naskórka zapewnia intensywne nawilżenie, odżywienie i regenerację delikatnej skóry pod oczami.”

Aqua, Glycerin, Vitis Vinifera Seed Oil, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Tocopheryl Acetate, Olus Oil, Collagen, Ascorbyl Glucoside, Trifluoroacetyl Tripeptide-2, Glucose, Lecithin, Panthenol, Sorbitol, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Xanthan Gum, Polysorbate 60, Phenoxyethanol, Trilaureth-4 Phosphate, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Sorbitan Isostearate, Sodium Hydroxide, Tocopherol, Dextran, Parfum, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal.



Innowacyjny, intensywnie odmładzający booster – reduktor zmarszczek. Przyspiesza naturalne procesy naprawcze naskórka. Dostarcza niezbędnych składników odżywczych w głębokie warstwy skóry. Aktywnie działająca skoncentrowana formuła najnowszej generacji peptydu biomimetycznego Progeline™ – jednego z najskuteczniejszych składników odmładzających, skutecznie redukuje zmarszczki oraz skutecznie ogranicza powstawanie nowych. Aktywuje białko długowieczności komórek. Intensyfikację procesów naprawczych zapewnia kompleks liposomalno-owocowy. Bogaty w witaminy ekstrakt z kiwi odżywia i regeneruje naskórek, a wnikające głęboko liposomy kolagenowe intensywnie nawilżają skórę i odbudowują jej naturalną barierę ochronną. Pozostawia skórę jedwabiście gładką, napiętą, zdecydowanie młodziej wyglądającą.”

Aqua, Glycerin, Collagen, Actinidia Chinensis Fruit Extract, Trifluoroacetyl Tripeptide-2, Glucose, Panthenol, Lecithin, Sorbitol, Polyglyceryl-4 Caprate, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Trilaureth-4 Phosphate, Citric Acid, Dextran, Parfum, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, CI 75810.



Urocze, malutkie ( 15ml każda ) szklane buteleczki z pompką. Do tego niebieska, metaliczna etykieta i srebrne ale proste napisy. Pierwsze wrażenie – mocno na plus: jest profesjonalnie.
Reduktor zmarszczek ma lekką żelową konsystencję o średniej gęstoości – nie jest leista ale też nie sprawia problemów przy aplikacji i podczas rozsmarowywania. Z łatwością daje się rozprowadzić i zaskakująco szybko się wchłania, wręcz ekspresowo – do suchości ( bez efektu tłustości i klejenia się ). Pojawia się przyjemne odczucie świeżości, orzeźwienia i...nawilżenia. Kwestia nawodnienia skóry jest mocno odczuwalna. Jednocześnie jednak mamy wrażenie, że skóra robi się jędrniejsza, jakby elastyczna i wyczuwalnym jej napięciem. Lubię sięgać po ten kosmetyk rano – jest lekki i dzięki temu, że wchłania się do zera – idealnie nadaje się do stosowania pod makijaż. W żaden sposób nie wpływa na jego jakość.

Krem pod oczy jest niezwykle lekki w swojej kremowej konsystencji,. Bardzo komfortowo się rozprowadza i błyskawicznie się wchłania w delikatną skórę pod oczami, nie obciążając jej. Nie pojawia się efekt lepienia ( nie noszę! ), ale krem jest na skórze wyczuwalny. Całkiem nieźle działa i przyjemnie wygładza i zmiękcza skórę, nadając jej zdrowego wyglądu i rozświetlenia. Teoretycznie można używać go i na noc i na dzień, ale.. Ja na dzien ostatnio sięgam po płatki kosmetyczne ( trzymane w lodówce ) by schłodzić skórę pod oczami i jak najszybciej pozbyć się ponocnej opuchlizny. A wieczorem – solidna dawka kremu pod oczy i można iść spać – a mazidło może działać.


Przeraża Was starość? Myślicie czasami o tym jak będziecie wyglądać ze zmarszczkami, jako mocno dojrzałe osoby? A może myślicie o starzeniu się z godnością i bierzecie co da Wam los?


POZDRAWIAM CIEPŁO

OLA

ZNOWU ŚWINKA PEPPA!

ZNOWU ŚWINKA PEPPA!


Sympatyczne i krótkie przygody z lekki morałem w tle - wszystko utrzymane w idealnym klimacie dla maluchów: jest kolorowo, wesoło i miło.
Co jak co ale Śwince Peppie nie można chyba nic zarzucić?


"Pismo o przygodach sympatycznej świnki Peppy i jej rodzinki, na podstawie uwielbianego przez najmłodszych serialu animowanego, emitowanego na kanale MiniMini. „Magazyn Świnka Peppa” skierowany jest do dzieci w wieku 3–6 lat, rozpoczynających naukę czytania, pisania i liczenia.

Zadania, które najmłodsi i rodzice znajdą w magazynie, dają możliwość rozwijania umiejętności maluchów w połączeniu z zabawą. Historyjki obrazkowe, krótkie opowiadania, zadania do wykonania oraz konkursy z wyjątkowymi nagrodami to tylko część atrakcji, czekających na małych czytelników. Dodatkową wartość magazynu stanowi specjalna strona dla rodziców, gdzie co miesiąc poruszane są zagadnienia związane z wychowaniem i rozwojem dziecka. Do każdego numeru dołączony jest wyjątkowy prezent związany ze świnką Peppą."



Co w środku?
Jest historyjka komiksowa – tym razem o rodzinnej wyprawie świnkowej rodziny. Znajdziemy też zwykłe opowiadanie - na dosłownie kilka minut czytania, tym razem coś o biwakowaniu. Jest ewidentnie wakacyjnie!
W magazynie znajdziemy również zadania i łamigłówki dla przedszkolaków, kolorowanki ( ! ) z dużymi elementami i grubym obrysem ( w sam raz dla małej rączki, która dopiero ćwiczy obsługę kredką ).
Są też kulinaria dla najmłodszych i przepis na „Sowie naleśniki” w dwóch wersjach: zdrowej z samymi owocami i tej mega słodkiej: z czekoladą. Oczywiście domyślacie się która wersja jest dla dzieci bardziej atrakcyjna?!
Mamy też biwakowy dodatek a w samym magazynie znajdziemy wycinankę – są postaci z bajki i namioty!



Oprócz miesięcznika, który możemy znaleźć w kioskach jest jeszcze kolorowanka z serii „Peppa i przyjaciele”.

24 kartki formatu A4 - na każdej z nich jeden rysunek i mini łamigłówki. I coś co lubię najbardziej w zabawie kredkami z przedszkolakami – gruby obrys.
Idealna propozycja dla dzieci, które dopiero ćwiczą się w rysowaniu i kolorowaniu. Gruby obrys i duże elementy pozwolą łatwiej utrzymać się w danym polu, z czasem możemy zwiększać poziom trudności rysunku, dając dziecku te z większą ilościa elementów.
Zaledwie 6zł i kuba fajnej zabawy.


Myślicie, że tego typu rozrywka dla dzieci to fajna sprawa?


BUZIAKI
OLA





SUPLEMENTY NA MIARĘ XXI WIEKU - VITTER PURE

SUPLEMENTY NA MIARĘ XXI WIEKU - VITTER PURE


Zwracacie w ogóle uwagę na uzupełnianie niedoborów witamin i składników mineralnych? Robicie badania? Nie będę generalizować, ale większość z nas/was o tym po prostu zapomina – i dopóki nic się nie dzieje i nie zaczyna się źle czuć to kompletnie zapomina o witaminach. Ja od około 2 lat ( aż wstyd się przyznać, że dopiero teraz ) zaczęłam o to dbać. Badam się regularnie i sprawdzam a w sytuacji pojawiających się niedoborów, natychmiastowo wprowadzam suplementację ( pod kontrolą lekarza ) i sprawdzam jej działanie ( wykonując kolejne badania kontrolne ). Wiem, że brzmi to trochę dziwnie, ale uwierzcie – przynosi efekty.

Na stałe suplementuję biotynę, witaminę D3 ( czy wiecie, że większość z nas ma jej ciągłe niedobory? ) i magnez – tu non stop mam problem z utrzymaniem odpowiedniego poziomu. Inne minerały dodaję, gdy pojawia się jakiś brak.



Jakiś czas temu zaryzykowałam i zdecydowałam się wypróbować coś z czym nie miałam jeszcze do czynienia, ze względu na formę..
Produkty polskiej marki Vitter Pure to nowa jakość suplementacji. Suplementy, witaminy marki Vitter Pure tworzy firma Diagnosis S.A. ( z Białegostoku! Moje miasto! ). Chociaż pewnie część z Was kojarzy tę markę z kosmetykami GlySkinCare?

Suplementy Vitter Pure to produkty, które nie zawierają sztucznych barwników , konserwantów i substancji wypełniających . Jest jednak coś co wyróżnia je na tle innych suplementów dostępnych na rynku. A mianowicie są to witaminy i minerały, ale o konsystencji proszku. Tego typu forma zapewnia nam:
- wygodę stosowania i brak konieczności łykania tabletek
- możliwość dodawania ich do napojów, koktajli i posiłków
- proste porcjowanie ( do każdego pudełeczka dołączona jest miarka )
- przyjemny, owocowy smak bez dodatku cukru
- możliwość stosowania przez wegan



Ja mam u siebie 4 suplementy: Selen 200, Biotyna 5000, Witamina D3 z lanoliny oraz Witamina D3+K2. I oprócz nich mam jeszcze świetny shaker – idealny do tworzenia witaminowych koktajli ( oddzielny mam do picia białka ). I taka ciekawostka: przy zakupie 2 suplementów shaker dostajecie gratis zamiast płacić za niego niespełna 13zł.



Selen 200 marki Vitter Pure® to suplement diety zawierający w swoim składzie selen (L-selenometionina).
pojemność: 42,6 g / 60 porcji ( cena: 33,50zł )
składniki: Inulina; regulator kwasowości: kwas jabłkowy; aromat arbuzowy; substancja słodząca: glikozydy stewiolowe; L-selenometionina. Selen 200 suplement diety zawiera substancję słodzącą. Produkt słodzony za pomocą glikozydów stewiolowych pozyskiwanych z liści stewii.

Przepis na koktajl dla mężczyzn ( z selenem ) - ja facetem nie jestem a też piłam napój według tego przepisu. Wykonanie jest banalnie proste: wszystkie składniki miksujemy i gotowe. Bez szczególnych przygotowań.
Składniki: 1 miarka SELEN Vitter PURE® ( miarka dołączona do opakowania suplementu ) + garść namoczonych migdałów + garść szpinaku + ½ szklanki napoju migdałowego + 1 banan.

Dlaczego powinniśmy pamiętać o suplementacji tego składnika mineralnego?
Selen jest odpowiedzialny za prawidłowy przebieg wielu procesów zachodzących w organizmie człowieka.
jest silnym przeciwutleniaczem i razem z witaminą E pełni ochronną rolę przed szkodliwym wpływem wolnych rodników
- jest niezbędny do prawidłowego działania hormonów tarczycowych
- odgrywa rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego
- niedobory selenu mogą prowadzić do zwyrodnienia wielu narządów i tkanek.

Przy nadmiernym spożyciu selenu z dietą lub stosowaniem suplementacji mogą wystąpić objawy zatrucia. Należą do nich: wypadanie włosów, łamliwość i utrata paznokci, zapalenie skóry, czosnkowy oddech, biegunka, depresja, uszkodzenie wątroby i nerek, anoreksja. Jednakże przypadki ostrego zatrucia selenem pochodzącym z diety występują rzadko.

Maksymalny bezpieczny poziom spożycia selenu (tzw. górny tolerowany poziom spożycia) dla ludzi dorosłych to 300 µg/dobę, a np. dla dzieci w wieku 1-3 lata 60 µg/dobę.



Biotyna5000, suplement diety marki Vitter Pure® o malinowym smaku, zawiera w swoim składzie biotynę (witamina H).
pojemność: 42 g / 60 porcji ( cena: 32zł )
składniki: Inulina; aromat malinowy; regulator kwasowości: kwas jabłkowy; D-biotyna; substancja słodząca: glikozydy stewiolowe. Produkt słodzony za pomocą glikozydów stewiolowych pozyskiwanych z liści stewii.

Koktajl zdrowe włosy – z biotyną! Wszystkie składniki blendujemy i dodajemy wodę by uzyskać odpowiednią konsystencję i łatwy do wypicia koktajl.
Składniki: 1 miarka BIOTYNA 5000 Vitter PURE® + 2 marchewki + 1 pomarańcza + 1 jabłko + sok z 1 cytryny.

Dlaczego biotyna jest nam niezbędna?
- uczestniczy w syntezie kwasów tłuszczowych
- współuczestniczy w przemianach aminokwasów i cukrów
- wpływa na układ immunologiczny
- pomaga zachować zdrową skórę i włosy

Niedobory biotyny mogą prowadzić do:
- zmian skórnych na dłoniach, nogach i ramionach
- zaburzeń w metabolizmie tłuszczu powodujących zwiększenie stężenia cholesterolu




WitaminaD3 z lanoliny marki Vitter Pure® to cytrusowy suplement diety zawierający w swoim składzie witaminę D pochodzenia naturalnego, pozyskiwaną z lanoliny. Jedna porcja produktu dostarcza 50 μg (2000 j.m.**) witaminy D3.
pojemność: 43,8 g / 60 porcji ( cena: 29zł )
składniki: Inulina; kwas jabłkowy; aromat cytrynowy; maltodekstryna; substancja słodząca: glikozydy stewiolowe; cholekalcyferol (witamina D). Witamina D3 z lanoliny suplement diety zawiera substancję słodzącą. Produkt słodzony za pomocą glikozydów stewiolowych pozyskiwanych z liści stewii.

Witamina D pełni szereg funkcji w organizmie człowieka, m.in.:
- jest niezbędna do prawidłowego wchłaniania wapnia i fosforu w jelicie cienkim
- przyczynia się do zachowania zdrowych kości i zębów
- wspiera prawidłowe funkcjonowanie mięśni oraz układu odpornościowego

W czasie intensywnego wzrostu organizmu ( u niemowląt i małych dzieci ) niedobory witaminy D mogą wywoływać zmiany krzywicze w kościach, natomiast u ludzi dorosłych niedobory te mogą na skutek zmian w metabolizmie wapnia prowadzić do rozmiękczenia kości, ich porowatości i zwiększonej podatności na złamania.
Spożywanie większych dawek tej witaminy może wywoływać objawy toksyczne, m.in.: zmniejszenie masy ciała, osłabienie mięśni, ból stawów, utratę apetytu oraz powodować zwiększenie wydalania wapnia z moczem.

Warto zaznaczyć, że tylko niewielka część tej witaminy jest dostarczana z pożywieniem, znacząca ilość jest uwalniana w skórze pod wpływem działania promieni słonecznych UV.
Codzienna suplementacja witaminą D3 jest wskazana w każdym wieku – od dzieciństwa do starości. Na każdym etapie życia będziemy czerpać z niej korzyści. Należy pamiętać o ciągłym, regularnym przyjmowaniu witaminy D3, ponieważ z racji rozpuszczalności w tłuszczach, nasz organizm nie jest w stanie jej kumulować i przetrzymywać.

Dawki jakie powinien stosować dorosły człowiek to ok. 1000 – 2 000 IU. Jednak biorąc pod uwagę jak duże mamy niedobory, często stosuje się dawki 4 000 IU i większe.

Koktajl moc słońca ( mój ulubiony! )
Składniki:1 miarka WITAMINA D3 Z LANOLINY Vitter PURE® + ½ awokado + garść szpinaku + 1 banan + 2 kiwi + 1 jabłko



WitaminaD3 + K2 marki Vitter Pure® to suplement diety zawierający w swoim składzie naturalną witaminę K pozyskiwaną z fermentacji nasion soi (natto) w formie MK-7 oraz naturalną witaminę D pochodzącą z lanoliny.
pojemność: 21,9 g / 30 porcji ( cena: 40,20zł )
składniki: Inulina; kwas jabłkowy; aromat kiwi; maltodekstryna; substancja słodząca: glikozydy stewiolowe; menachinon-7 (witamina K); cholekalcyferol (witamina D). Witamina D3 + K2 suplement diety zawiera substancję słodzącą. Produkt słodzony za pomocą glikozydów stewiolowych pozyskiwanych z liści stewii.

Dlaczego powinno się suplementować witaminę D3 wraz z witaminą K2?

Witamina D3:
pozwala bardzo skutecznie przyswajać wapń
- niedobór może prowadzić do zaburzeń mineralizacji kości i zwiększenia ich kruchości (w tym u kobiet po menopauzie)
- bierze udział w kształtowaniu kości i zębów
- bierze udział w zwalczaniu próchnicy przez układ odpornościowy
- korzystnie wpływa na układ nerwowy i mięśniowy, regenerując neurony oraz mikrouszkodzenia mięśni
- niedobór witaminy D może mieć związek z zaburzeniami snu
- stymuluje zdolność do regeneracji wątroby
- jej suplementacja u dzieci może zmniejszyć ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 1
- wspomaga leczenie chorób autoimmunologicznych poprzez wpływ na komórki szpiku kostnego
- zwiększa odporność
- zapobiega powstawaniu komórek nowotworowych
- obniża ryzyko zachorowania na stwardnienie rozsiane
- hamuje rozrost endometrium

Witamina K2:
pomaga organizmowi odłożyć wapń w kościach, czyli tam, gdzie jest on potrzebny
- suplementacja może wpłynąć na poprawę gęstości mineralnej i wytrzymałości kości oraz zmniejszać ryzyko złamań
- wykazuje korzystny wpływ na zmniejszenie odkładania się wapnia w ścianach naczyń krwionośnych
- wpływa na pamięć i zapobiega neurodegradacji
- dobrze wpływa na stan skóry
- udowodniono jej działanie na hamowanie rozwoju komórek rakowych dla raka wątroby, mózgu, żołądka, jelita grubego, płuc, pęcherze oraz dla raka szpiku kostnego

Suplementacja witamin D3 i K2 skuteczniej przyczynia się do zwiększenia mineralnej gęstości kości i zmniejszenia ryzyka złamań, niż suplementacja samej witaminy D3.

Składniki: 1 miarka WITAMINA D3 + K2 Vitter PURE® + ¼ awokado + 1 pęczek natki pietruszki + 1 jabłko + 1 banan + sok z ½ limonki + ½ szklanki jogurtu naturalnego




Ciekawa jestem jakie Wy macie podejście do ogólno pojętej suplementacji? Badacie poziom witamin i minerałów w swoim organizmie? Sięgacie po suplementy, które mają pomóc zachować nam ich odpowiedni poziom w organizmie?

Czy proszkowa forma suplementów Was przekonuje? Nie uważacie, że to łatwiejsze w użyciu niż pamiętanie o łykaniu pastylek?



BUZIAKI
OLA
KOLEJNE KATALOGOWE NOWOŚCI

KOLEJNE KATALOGOWE NOWOŚCI


Weekendowo zapraszam Was na krótki, lekki i przyjemny post. O kosmetykach!
Lubię ten moment, kiedy pojawia sie u mnie kolejny katalog Oriflame - siadam sobie na spokojnie z mazakiem i przeglądam co ciekawego, nowego pojawiło się w ofercie, co chciałabym mieć by móc Wam pokazać i pokrótce opowiedzieć o tej rzeczy. 
Sama też lubię przeglądać takie posty u innych blogerek, bo czasami okazuje się, że dziewczyny pokazują kosmetyki, akcesoria, na które ja sama jakoś nie zwróciłam uwagi.

Nie przedłużając - oglądajcie i koniecznie dajcie znać czy dziś pojawiło się coś co Was zainteresowało?


Zacznę od kosmetyku, na który trafiłam właśnie przez jedną z blogerek. Przyznam, że jakoś wcześniej nie wpadł mi w oko, ale jak okazało się, że mamy do czynienia z rozświetlającym kosmetykiem..no wiecie - musiałam go mieć.


"Optymalnie skoncentrowane, błyskawicznie nawilżające serum do twarzy, które redukuje widoczność przebarwień. Zawiera rozpraszające światło perełki, zmiękcza skórę i nadaje jej promienność. Formuła ze szwedzką mieszanką naturalnych składników oraz kompleksem LumiLight."

Niewiele do tej pory mogę powiedzieć o tym kosmetyku, bo ledwo ledwo zaczęłam go używać. Jedyne co zauważyłam to: dość lekka i szybko wchłaniająca się konsystencja, rozświetlająca poświata, delikatne nawilżenie.
Ale zobaczymy jak będzie dalej - cieszę się na razie właśnie z tego widocznego rozświetlenia, bo okazuje się, że te serum fajnie spisuje się jako baza pod podkład, właśnie rozświetlająca.


Z pielęgnacji zerknęłam jeszcze w kierunku nowej serii Love Nature. Zresztą wspominałam Wam, że na pewno skuszę się na kolejną maseczkę z tej serii.


"Kojąca maseczka z ekstraktami z organicznego owsa i jagód goji. Odżywia i koi skórę, jednocześnie ją wygładzając i nadając jej zdrową promienność. Bogata formuła łatwo się wchłania i ma egzotyczny, orientalno-owocowy zapach. Do skóry suchej. Nie zawiera alkoholu i parabenów."

Nie udało mi się nic o niej doczytać w interncie, nic na blogach - stwierdziłam, więc, że sama sprawdzę z czym mam do czynienia i na pewno za jakiś czas - albo tu na blogu, albo na instagramie - dam Wam znać czy warto sięgnąć po tę niewielką tubeczkę.


Tyle z pielęgnacji, ale jak zawsze - musi pojawić się też zapach, prawda? Tym razem jest to coś co skusiło mnie opisem nut zapachowych, które mogę w nim znaleźć i zaryzykowałam w ciemno. A po za tym..flakonik mi sie podobał!


Woda toaletowa INCOGNITO dla Niej ( 32538 ) - 59,90zł
"Odważ się na śmiały ruch w miłosnej rozgrywce. Przyspiesz bicie jego serca kuszącym koktajlem iskrzącej miechunki, słodko-cierpkiego połączenia maliny i rabarbaru oraz delikatnej konwalii. Zmysłowy zapach drewna sandałowego i pralin to Twój sekretny atut, dzięki któremu wygrasz grę, w której stawką jest jego uczucie."

Opis z grubej rury, co? Ale to nie on przykuł moje zainteresowanie. Zrobiło to połączenie owoców, kwiatów i tak konkretnych aromatów jak drewno sandałowe. Ciekawa byłam jak tak różne nuty zapachowe można połączyć w jeden zapach. 
Delikatna konwalia, wyczuwalna tylko na samym początku a później - aromat ekskluzywnych, luksusowych pralin i otulający, ciepły aromat drewna sandałowego. Bardzo ciepły zapach - idealny na letnie wieczory. Na pewno będę często sięgać po ten flakonik.


I na koniec musi pojawić się coś z akcesoriów. Mile zaskakuje mnie jakość torebek więc tym razem stwierdziłam, że zaryzykuję i zamówiłam - zegarek.



Zegarek Heart Pop Midnight ( 37763 ) - 119,99zł
"Nowoczesny design, elegancja i wygoda! Modny zegarek z ciemnoszarym platerowaniem i silikonową bransoletką to dodatek, który doceni każdy mężczyzna. Zapakowany w oryginalne pudełko - gotowy do podarowania. Mechanizm Seiko."

Wiem, wiem..to męski zegarek - ale tak bardzo mi się spodobał, że zamówiłam go, ale z myślą o sobie. I okazało się, że całkiem nieźle prezentuje się na kobiecej ręce..No ale ten typ zegarków trzeba lubić.


Ciekawa jestem czy któraś z tych rzeczy jakoś szczególnie Was zaciekawiła? A może miałyście któryś z powyższych kosmetyków i macie na jego temat już wyrobione zdanie?

BUZIAKI
OLA


EVA SIMPLE - KOSMETYKI SPRZED LAT W NOWEJ ODSŁONIE?

EVA SIMPLE - KOSMETYKI SPRZED LAT W NOWEJ ODSŁONIE?



Czy jest w ogóle ktoś kto nie kojarzy tej firmy? Młodsze osoby, może i nie – ale moje równolatki i ich Mamy na pewno pamiętają te kosmetyki.

POLLENA-EWA” S.A. szczyci się stuletnią tradycją w produkcji kosmetyków i zaczęto ją od produkcji mydeł i wód kolońskich (m.in. najsłynniejszego, polskiego kosmetyku wody toaletowej „Prastara”), poszerzając wkrótce ofertę o pudry, szampony i lakiery do paznokci. Pierwsze powojenne produkty to: mydło toaletowe, proszki i mydła do prania, mydła do golenia i proszki do zębów. Jako pierwsza w Polsce rozpoczęła produkcję płynnych szamponów na bazie naturalnych wyciągów ziołowych, które do dziś stanowią mocną pozycję na liście jej wyrobów.



W chwili obecnej w ofercie znajdują się produkty do pielęgnacji twarzy, włosów i ciała. Kompleksowa pielęgnacja od „stóp do głów”.

Marki jakie znajdziemy w asortymencie POLLENA-EWA:
Eva DERMO ( jest odpowiedzią na potrzeby konsumentek, które borykają się z problemem skóry suchej i wrażliwej oraz szukających nawilżenia, napięcia i ukojenia cerym )
Eva DERMO RED OFF ( linia dedykowana na problem skóry naczynkowej, zaczerwienionej i z trądzikiem różowatym )
Eva DERMO SEB OFF ( kosmetyki do skóry tłustej, mieszanej i z niedoskonałościami )
Eva SIMPLE
BIOcomplex ( dwie linie kosmetyków dla Pań 40+ i 50+ )
Siła Ziół ( kosmetyki, w których znajdziemy to co najlepsze w polskich ziołach )
Eva Natura ( kosmetyki inspirowane polską naturą )
Eva SUN ( kosmetyki zapewniające bezpieczne opalanie oraz pielęgnację skóry po kąpielach słonecznych )
Kanion ( seria kosmetyków dla mężczyzn )

Ja jednak chciałabym Wam dziś opowiedzieć o moim spotkaniu z 3 kosmetykami z serii Eva SIMPLE ( uniwersalna seria produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów ). Choć nie ukrywam, że chętnie wróciłabym do przeszłości i sięgnęła po kosmetyki z linii Eva Natura – lakier do włosów z linii LEN pamiętam jak stał w łazience na półce z kosmetykami mojej Mamy a ja cichcem jej go podkradałam. Pewnie podrzucę jej link do tego postu, więc po latach dowie się dlaczego niektóre z kosmetyków tak szybko jej się kończyły.

Wracając jednak do tych uniwersalnych, „simple” - prostych produktów.. w moje ręcę wpadła totalna podstawa pielęgnacji: płyn micelarny do demakijażu, żel do mycia twarzy oraz krem pod oczy i na powieki ( ze świetlikiem – więc od razu wylądował w lodówce! ). Jest coś o czym muszę wspomnieć już na samym początku – mamy tu do czynienia z niesamowicie dostępną cenowo, wręcz tanią linią kosmetyków – za 3 powyższe płacimy niespełna 20zł – uwierzycie?


Tak jak i w naszej wieczornej pielęgnacji, tak i ja dzisiaj rozpocznę od płynu micelarnego do demakijażu twarzy i oczu.
Płyn micelarny dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry, łagodzi i tonizuje. Przeznaczony również dla cery wrażliwej. Nie wymaga użycia wody. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe.”
200ml/7zł ( sklep online )

skład:
aqua, peg-6 caprylic/capric glycerides, butylene glycol, glycereth-8 babassau oil esters, polysorbate 20, glycerin, phenoxyethanol/ethylhexylglycerin, polyxamer 184, betaine, sodium benzoate, parfum, potassium sorbate, lactic acid, hexyl cinnamal, limonene

Prosta, 200-ml buteleczka zamykana na klik. Skromna, jasna etykieta bez „krzyczących” napisów i tysiąca obietnic – nie wiem jak na Was ale na mnie robi to dobre wrażenie. Już chyba „wyrosłam” z wierzenia w obietnice cudów opisane najczęściej na etykietach.
Delikatny, subtelny i niedrażniący zapach – świeży. Bardzo szybko się ulatnia, nie obkleja skóry.
Nie ma żadnych problemów ze zmyciem makijażu – radzi sobie z większością używanych przeze mnie kosmetyków ( nie sprawdzałam tylko tych wodoodpornych ). Skóry nie podrażnia ( nie przesusza, nie powoduje pojawienia się uczucia ściągnięcia czy napięcia skóry ), natomiast gdy dostanie się do oczu pojawia się lekki dyskomfort: ale bez ogromnego szczypania czy łzawienia. Jest na tyle delikatny, że nie narobił mi również ambarasu z doczepionymi rzęsami.
Jedyne co to jakoś okrutnie szybko mi się zużywa..No ale ja robie makijaż codziennie więc zawsze tego typu kosmetyki po prostu mi się kończą.


Dalej sięgamy po jakieś mydło, żel do mycia twarzy. W asortymencie linii Eva SIMPLE znajdziemy taki żel w wersji z zieloną herbatą.
Żel skutecznie i delikatnie oczyszcza skórę twarzy nie naruszając bariery ochronnej naskórka. Zawiera ekstrakt z zielonej herbaty o działaniu antyutleniającym. Tonizuje i nawilża. Pozostawia skórę dobrze oczyszczoną, przygotowaną do dalszej pielęgnacji. Przeznaczony do wszystkich rodzajów cery, niezależnie od wieku.”
150ml/6zł ( sklep online )

skład:
aqua, sodium laureth sulfate, lauryl glucoside, cocamidopropyl betaine, cocamide dea, glycerin, sodium chloride, camellia sinensis leaf extract, peg-7 glyceryl cocoate, betaine, dmdm hydantoin, allantoin, parfum, lactic acid, tetrasodium edta, methylchloroisothiazolinone/methylisothiazolinone, propylene glycol, hexyl cinnamal

Tu mamy do czynienia ze zwykłą 150ml tubą z dość gęstym żelem. W połączeniu z wodą wytwarza lekko mydlana pianę. Nadaje się do oczyszczenia twarzy z resztek makijażu a skóra jest czysta ale lekko napięta. Nie wysusza, nie podrażnia twarzy mimo braku idealnego składu. Jest zaskakująco dla niej łagodny.
Ma lekko perfumeryjny i wyczuwalny zapach, ale nie jest on drażniący nos.
Przyznam, że nie jest to jakiś mocno wyróżniający się produkt ale spełnia swoje funkcje i przede wszystkim jest bardzo przystępny cenowo. 


I na koniec coś czego dobro poznają kobiety od wielu lat – krem pod oczy z dodatkiem świetlika lekarskiego.
Krem wygładza i odżywia, niwelując widoczne oznaki starzenia. Ekstrakt ze świetlika doskonale koi i pielęgnuje zmęczoną skórę wokół oczu. Krem usprawnia mikrokrążenie, rozjaśnia cienie pod oczami oraz znacząco poprawia sprężystość skóry.”
15ml/5,50zł ( sklep online )

skład:
aqua, caprylic/capric triglyceride, glycerin, polyglyceryl-3 methylglucose distearate, hydrogenated polydecene, butyrospermum parkii shea butter, parrafinum liquidum, cetearyl alcohol/ceteareth-20, betaine, polyacrylamide/c13-14 isoparaffin/laureth-7, cetyl alcohol, phenoxyethanol/methylparaben/ethylparaben/butylparaben/propylparaben, biosaccharide gum-1, panthenol, euphrasia officinalis extract, caffeine, parfum, sodium hyaluronate, peg-8/tocopherol/ascorbyl palmitate/ascorbic acid/citric acid, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, lactic acid

W przypadku tego kosmetyku mamy do czynienia z dość standardowym opakowaniem – malutka, 15ml tubeczka z cienkim dzióbkiem. Lubię tego typu opakowania jeśli chodzi o kremy pod oczy – wkładanie palca ( w przypadku posiadania długich paznokci ) do słoiczka – jest problematyczne.
Mocno zaskoczyła mnie konsystencja tego kosmetyku – jest dość gęsty, treściwy. A mimo tej swojej solidnej konsystencji całkiem nieźle się wchłania ( do matu ) i zaskakująco dobrze nawilża skórę, bez obciążania jej. Mamy do czynienia z bardzo tanim a całkiem przyjemnym kremem pod oczy – moim zdaniem idealnie nadającym się do nocnej pielęgnacji ( taką solidną porcją ).


Przyznam, że czasami czuję się mocno zaskoczona sięgając po te „kosmetyki sprzed lat”. Zawsze wydaje mi się, że niczym szczególnym mnie nie zaskoczą, że te nowsze marki są bardziej „nowoczesne” jeśli chodzi o swoje formuły ( masło maślane, ale za pewne wiedzie co mam na myśli ), a jednak czasami warto zerknąć w stronę tych starszych marek. Z jakiegoś powodu robiły kiedyś szał, prawda?



BUZIAKI
OLA