NOWOŚCI ORIFLAME - KATALOG 15 ( 16.10-05.11 )


Dosłownie na dniach przyszła do mnie przesyłka z kolejnym zamówieniem z Oriflame. I jak zawsze jest tam coś zapachowego, ale tym razem sięgnęłam również po coś z działu akcesoria + coś do makijażu. Ale o tym za momencik.
Mam też już najnowszy katalog ( 05.11-26.11 ) i powiem Wam, że jest tyle fajnych rzeczy ( nowości + zestawy świąteczne ), że ciężko zdecydować się na dosłownie kilka rzeczy i pewnie zamówiłabym CAAAAŁE mnóstwo nowych rzeczy.

Ale przejdźmy do rzeczy, które chciałabym Wam dzisiaj pokazać. Zostało jeszcze kilka dni jeśli chodzi o ten katalog, więc ewentualnie byłaby możliwość zamówienia ich.
Zapachy zostawię nam sam koniec, a najpierw coś nie do końca kosmetycznego.

Zacznijmy od działu MODA. Jakiś czas temu zamówiłam szal Odette - i okazał się być rewelacyjny. Wielki i ciepły - w sam raz do owinięcia się na jesienne chłody, dlatego zdecydowałam się na kolejne tego typu akcesorium i sięgnęłam po szal FANTASTICA. W katalogu pokazany jest jako szal, chusta na głowie - u mnie idealnie sprawdza się jako delikatna apaszka. Lekki jak mgiełka materiał - fantastycznie spisuje się jako kolorowy dodatek ( szczególnie u osób, które tak jak ja - na co dzień chodzą w czarnych ubraniach ).



Koszt w katalogu 14 to 24,99zł ( 30965 ), więc jest szansa wyłapać go na przyjemnej zniżce, bo cena regularna to już 39,99zł, chociaż w gruncie rzeczy to wcale nie dużo.


Drugą niekosmetyczną rzeczą, po którą sięgnęłam to - pędzel do konturowania ( 29723 ) - obecnie również jest w obniżonej cenie ( 19,99zł ).





"Zaokrąglony, wyprofilowany pędzel do modelowania kości policzkowych, brody, nosa i czoła. Doskonały do blendowania przejść między odcieniami i definiowania rysów twarzy. ( włókno nylonowe + bambusowy trzonek )."

W tej chwili jeszcze nie za wiele mogę Wam o tym pędzlu opowiedzieć, bo poznajemy się dopiero od kilku dni, ale coś co zauważyć da się od razu to bardzo przyjemna miękkość włosia: nic nie drapie więc używanie go to czysta przyjemność. Nie zauważyłam na razie by gubił włoski, ale więcej na ten temat pewnie będę mogła powiedzieć po dłuższym czasie używania.
Coś co mnie mile zaskoczyło to to, że będzie zapakowany jest w folię zamkniętą na stałe, więc mam 100% pewność, że nikt wcześniej go nie dotykał ( chociaż ja i tak każdy nowy pędzel dezynfekuję zanim zacznę go używać..wiem wiem..wariatka ).


No i pora na zapachy. Tym razem są to perfumy i wody perfumowane. I to prawie same nowości: MISS GIORDANI INTENSE, ECLAT MON PARFUM oraz dostępny już wcześniej SO FEVER HER.



Może zacznijmy od wody perfumowanej, którą mogłyśmy już wcześniej znaleźć w katalogu, a później słów kilka o nowościach.



"Uwodzicielski zapach, który intryguje i zniewala. Za soczystym uderzeniem czarnej porzeczki podąża słodkie ukojenie drzewa sandałowego, by na koniec pobudzić zmysły do granic możliwości ognistą nutą kwiatu imbiru. Przygotuj się na intensywność doznań, która przejdzie Twoje najśmielsze oczekiwania."

cena: w tym katalogu 59,90zł, cena regularna to 109,90zł.




Ciekawy w swoim kształcie flakon przyciąga wzrok już w pierwszej chwili i zastanawiałam się jak pachnie jego zawartość. Nie wiem skąd takie skojarzenie ( może te czerwone pudełko? ), ale myślałam, że to chyba raczej zapach nie dla mnie. Miałam odczucia, że prędzej zadowolona byłaby z niego jakaś mocno dojrzała kobieta. Skąd takie skojarzenia po samym wyglądzie opakowania? Nie mam zielonego pojęcia. Zaryzykowałam jednak ( z pomocą opisu i pachnącej strony ) i stwierdziłam, że "raz kozie śmierć".
Jestem osobą, która raczej kategoryzuje zapachów i nie używa ich ze względu na porę roku. Jeśli coś mocno wpadnie mi w nos, używam cały rok bez względu na pogodę. W przypadku wody So Fever Her zaskoczyłam sama siebie. Zapach jest bardzo przyjemny, raczej z tych słodkawych choć z wyczuwalną pudrową nutą. Wyczuwalny jest aromat drzewa sandałowego ( porzeczka też ale dość delikatnie ), chociaż jak dla mnie mocno złagodzony kwiatową nutą ( później nawet lekko waniliową ). Zapach raczej z tych cięższych. I tu moje zaskoczenie, o którym wspominałam. Zapach ( jak dla mnie ) iście jesienno-zimowy. Coś ciepłego i otulającego - idealnie pasującego do wielkiego, ciepłego szala.






cena: 69,99zł ( regularna: 104,90zł )

"Woda perfumowana Miss Giordani Intense to pełna życia kompozycja, lśniąca nutami neroli i fioletowej gardenii. Świetlisty zapach, łączący wyrafinowanie i młodzieńczą żywiołowość."


Tu też ryzykowałam, ale z nadzieją, że trafiłam na coś mega słodkiego, choć jednocześnie miałam nadzieję, że mimo słodyczy będzie to dość świeży i lekki zapach. I taki też jest. Słodki do bólu a jednocześnie lekki i świeży, nie jest to więc oblepiający nas zapach, który sprawi, że nic innego nie będziemy czuć. Mam jedno, i to dość konkretne, skojarzenie jeśli chodzi o Miss Giordani Intense..mam wrażenie, że pachnie landrynkami. Takimi prawdziwymi landrynkami sprzed lat, słodkimi na maksa, których prawdziwy smak poczujemy dopiero w pełni słońca, gdy lekko się roztopią. Te z Was, które pamiętają te cukierki sprzed lat na pewno będą wiedziały o jakim smaku myślę - z nim właśnie kojarzy mi się zapach tej wody. Jak dla mnie bomba! Na pewno będę po niego często sięgać - szczególnie, że jest to dość uniwersalny zapach, który idealnie będzie pasował i do bardzo młodej dziewczyny i do tej ciut doroślejszej.


I na koniec zostawiłam sobie coś niesamowicie eleganckiego.




cena: 99,99zł ( cena regularna: 159,90zł )

"Niesamowicie wykwintny i wyrafinowany wyraz francuskiej elegancji i stylu. Perfumy Eclan Mon Parfum zdobi akord, stworzony na wyłączność przez legendarny, paryski dom perfumeryjny DeLaire. Kwiatowy i promienny zapach zbudowany wokół szlachetnych nut białego irysa - musujących, nowoczesnych, wysublimowanych."

Nie będę kombinować i przyznam Wam od razu, że do zdecydowania się na te perfumy skusiła mnie ich buteleczka, flakonik. Niby coś niesamowicie prostego ale dokładając do tego ten lustrzano-złoty korek, czarną kokardkę - całość robi niesamowicie eleganckie wrażenie. Pierwsze odczucia mocno na plus, ale przecież to zapach się liczy a nie wygląd, prawda?
Fantastyczny zapach! Niesamowicie elegancki z mocno wyczuwalną nutą białych kwiatów ( ale nie jest to mdły zapach ). Delikatne, zmysłowe perfumy - inne niż bym się po nich spodziewała. Myślałam, że będzie to coś zdecydowanie cięższego, mocno perfumeryjnego - coś dla dojrzałych, eleganckich pań. Okazało się jednak, że zapach jest dość uniwersalny i myślę, że i 30-stka i 50-tka będzie z nich zadowolona. Myślę, że młodsze osoby uznałyby ten zapach za zbyt "dorosły".
Dość trwały zapach, w ciągu dnia traci troche na swojej intensywności ale nie na jakości zapachu.


I jak zawsze, na koniec, pytam Was o polecenie jakiejś konkretnej rzeczy z Oriflame, która u Was się sprawdziła - a może coś Was zaciekawiło i chciałybyście czegoś więcej się o tym dowiedzieć?
Koniecznie dajcie znać!


BUZIAKI
OLA

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Z jakiegoś konkretnego powodu? Miałaś jakieś nieprzyjemne zdarzenie czy "tak po prostu jesteś na nie"?

      Usuń
  2. Oj już dawno nie miałam nic z tej marki, jakoś nie po drodze mi do konsultantki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do najnowszego katalogu ( można online ) - fajna oferta świąteczna!

      Usuń
  3. Ja z Oriflame lubię tusz GG, a u Ciebie spodobał mi się szal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te szale są super. Zerknij na jeden z wcześniejszych postów - tak pokazywałam taki typowo zimowy!

      Usuń
  4. fajne nowości, mam inny, bardziej puchaty szal z oriflame choć ten też mi się podoba, ostatnio bardzo często używam zapachu SO FEVER HER

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger