AVA WHITE SKIN - SERIA WYBIELAJĄCA


Początek września okazał się być dla mnie bardzo intensywny i przyznam, że tak naprawdę dopiero się ze wszystkim zbieram. Moje sprawy to pikuś, ale Mała poszła do II klasy - szkoła, ogarnianie zajęć dodatkowych i w momencie, gdy człowiek myśli, że to już koniec i ma ochotę zrobić UFF...pojawia się coś nowego do załatwienia.. Błagam, powiedzcie, że nie tylko ja tak mam?!

Jest kilka minut po 8. Dziecko zjada śniadanie, na chlipię małą filiżankę kawy z bezlaktozowym mlekiem ( wiecie, że jest słodkawe i wtedy można odpuścić sobie słodzenie? - człowiek całe życie się czegoś uczy... ). I mam chwilunię, by dokończyć wpis, nad którym pracuję już jakiś czas i ciągle brak czasu by go dokończyć ( mimo, iż objętością wcale nie jest powalający ).


Zdecydowana część z Was na pewno zna kosmetyki Laboratorium AVA ( TU odsyłam Was do pozostałych wpisów na temat tych kosmetyków )?! Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyki z serii, która była dla mnie kompletną nowością i z dużym zaciekawieniem podchodziłam do tych dwóch kosmetyków, nie wiedząc czego mogę się po nich spodziewać. 
Nie przedłużając jednak...


"Kosmetyki z linii White Skin przeznaczone są do codziennej pielęgnacji dla osób w każdym wieku, borykających się z problemem przebarwień skórnych. 
Plamy pigmentacyjne powstają na skutek zakłócenia mechanizmu wytwarzania i rozmieszczania melaniny. Efektem jest miejscowe nagromadzenie się barwnika skóry, widoczne jako przebarwienia. Główną przyczyną jest działanie promieni słonecznych, a także zakłócenia gospodarki hormonalnej organizmu, pojawiające się w okresie ciąży czy menopauzy.
Kosmetyki z serii White Skin rozjaśniają i wybielają plamy pigmentacyjne, (...) pielęgnują skórę i zapewniają odpowiednie nawilżenie."

Seria White Skin liczy sobie 5 kosmetyków: krem punktowy, krem do twarzy, krem do ciała i rąk, tonik rozjaśniający, serum maska do twarzy. I właśnie o tych dwóch ostatnich chciałabym Wam opowiedzieć.



"Tonik o działaniu odświeżającym i zmiękczającym naskórek, polecany do każdego rodzaju skóry z piegami i zmianami barwnikowymi. Wyraźnie zmniejsza intensywność i wielkość przebarwień spowodowanych działaniem promieni słonecznych, wiekiem i zaburzeniami hormonalnymi. Wyrównuje koloryt skóry skłonnej do nierównej pigmentacji. Zawiera kompleksy roślinne, których składniki aktywne ograniczają melanogenezę, czyli proces powstawania barwnika skóry:
- ekstrakt z ogórka
- ekstrakt z morwy czarnej
- alantoinę
- witaminę C."

skład:
AQUA, GLYCERIN, CUCUMIS SATIVUS FRUIT EXTRACT, MORUS NIGRA (MULBERRY EXTRACT), SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, PPG-26 BUTETH-26/PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM DEHYDROACETATE, SODIUM CITRATE, CYMBOPOGON SCHOENANTHUS, ALLANTOIN, CITRIC ACID, EDTA

O kwestii rozjaśniania za moment..
Trzeba przyznać, że tonik ten świetnie łączy się z wieczorną, codzienną ( i systematyczną ) pielęgnacją. Wycisza skórę po całym dniu, po usunięciu makijażu. Sprawia, że robi się przyjemnie gładka i miękka - znika zmęczeniowe napięcie, a skóra łapie pierwsze oddechy relaksu. Nie podrażnia, nie pojawiają się żadne reakcje alergiczne czy zaczerwienienia. Wydaje się być bardzo delikatny dla skóry. Pachnie dość delikatnie.


I drugim kosmetykiem z mojego wybielającego zestawu jest serum-maska.



SERUM MASKA DO TWARZY
"Serumw  postaci kremowej samowchłaniającej się maseczki, do stosowania na noc lub na dzień. Zawiera wybielający kompleks synergistycznie działających składników ograniczający syntezę melaniny i proces pigmentacji. Intensywnie rozjaśnia przebarwienia, wygładza skórę twarzy, nawilża i działa przeciwstarzeniowo. Przy regularnym stosowaniu poprawia ogólny wygląd skóry, rozjaśnia ją i delikatnie napina."

- wybiela przebarwienia
- redukuje piegi i plamy posłoneczne
- zmniejsza ich intensywność i wielkość
- wyrównuje koloryt skóry

skład:
AQUA, VITIS VINIFERA SEED OIL, GLYCERIN, HYDROHYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, ISOHEXADECANE, DIMETHICONE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, MORUS ALBA LEAF EXTRACT, CYMBOPOGON FLEXUOSUS HERB OIL, PISUM SATIVUM EXTRACT, SUCROSE DILAURATE, POLYSORBATE 60, POLYSORBATE 20, XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, CITRIC ACID, SODIUM DEHYDROACETATE, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, PARFUM, LINALOOL, GERANIOL, CITRAL


Pierwsze wrażenie i od razu na plus - to opakowanie. Szklana ( i przezroczysta! ) buteleczka z pompką. 30ml szczęścia i pełnej higieny jeśli chodzi o aplikację kosmetyku. Pompka działa bez zarzutu - nie przycina się i dozuje odpowiednią ilość serum. 
Początkowo myślałam, że mam do czynienia z dość treściwym kosmetykiem i obawiałam się, że może trochę zapchać mi skórę - moje obawy jednak okazały się całkowicie bezpodstawne. Mimo iż serum jest dość kremowe w swojej konsystencji, to nadal lekkie i nie obciążające skóry.
Ogromny plus za dość szybkie wchłanianie się i nie pozostawianie na skórze żadnego filmu. Nie świecimy się, skóra nie sprawia wrażenia przetłuszczonej, nic się nie roluje. 
Podobno serum maskę można stosować na dzień i na noc - ja jednak postawiłam na wieczorną pielęgnację. Rano jednak mam zdecydowanie za mało czasu na tego typu zabiegi pielęgnacyjne.
Zapach przyjemny, ale jednocześnie subtelny więc myślę, że nawet te najwrażliwsze nosy powinny być zadowolone.

Pora przejść do kwestii, która jest najistotniejsza w działaniu tych dwóch kosmetyków, a mianowicie - rozjaśnianie.
Nie borykam się z mocnymi przebarwieniami - mam na twarzy trochę piegów, ale w gruncie rzeczy pod podkładem w ogóle ich nie widać i w sumie to od jakiegoś czasu nie zwracam na nie uwagi - przyzwyczaiłam się, że są. Nie należę do osób, które intensywnie się opalają, mam jasną karnację i w gruncie rzeczy słońce mi nie straszne, bo nie bardzo na mnie działa.
Decydując się na używanie tego zestawu liczyłam na ogólne rozjaśnienie skóry twarzy, wyrównanie jej kolorytu i poprawę wyglądu. I jeśli o tę kwestię chodzi, zestaw ten spełnił moje oczekiwania. Przy regularnym i systematycznym stosowaniu daje się zauważyć różnicę w wyglądzie skóry. Wygląda na rozjaśnioną, rozświetloną - ma się wrażenie zdrowego blasku. Zasinienia pod oczami wydają się być jaśniejsze. Twarz robi przyjemniejsze wrażenie, z takim blaskiem.

Na pewno po ten zestaw sięgnę jeszcze raz - pod koniec zimy, tak by rozjaśnić zszarzałą po zimowej aurze, skórę.

POZDRAWIAM
OLA


6 komentarzy:

  1. lubię kosmetyki o działaniu wybielającym i rozjaśniającym skórę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - szczególnie te, których efekt działania naprawdę widać.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojego zdania - czy byłbys zadowolony z efektów.

      Usuń
  3. Tej serii nie znam, ale bardzo sobie cenię kosmetyki marki Ava

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger