KWIATOWO, SŁODKO, IŚCIE WAKACYJNIE - PARFUM, EAU DE TOILETTE


Od pewnego czasu poznaję zapachy Oriflame. I poznaję to dobre określenie - wybieram je tylko po opisie zamieszczonym w katalogu i jak do tej pory nieźle na tym wychodzę. Trafiam na zapachy, które mi pasują i flakoniki lądują do pozostałych z kolekcji.
Od jakiegoś czasu mam kolejne dwa..i tu duże zaskoczenie - bo zapachy kwiatowe, wydawałoby się, że mocne i dość intensywne - duże ryzyko, prawda?
Zaryzykowałam i okazało się, że znowu strzał w dziesiątkę.



( 79,90zł/50ml )
"Subtelnie zmysłowy, kwiatowy zapach celebrujący grację i wspaniałość jaśminu. Jaśmin roztacza swój blask wprost z serca kompozycji, otoczonego aromatycznym chórem wdzięcznych białych kwiatów i subtelnym akompaniamentem białego piżma."

Nigdy nie byłam jakąś szczególną fanką zapachu jaśminowego. Wydawał mi się oblepiający, duszący. Kojarzył raczej ze starszymi paniami. No, ale przecież człowiek nie krowa - zdanie zmienia, prawda? 
W którymś z katalogów była strona zapachowa tej wody toaletowej ( wiecie na pewno o co chodzi - taka strona, którą wystarczy potrzeć by poczuć dany zapach ). Pocierałam, wąchałam - zapach mi się podobał, ale zastanawiałam się jak to ma się do tego co jest we flakonie. W końcu stwierdziłam, że zaryzykuję i sięgnęłam po Sensual Jasmine.
Prosty i elegancki flakon, zwykła prosta etykieta - sprawiają, że mamy wrażenie, że zdeycydowałyśmy się na coś porządnego.
Zapach - nie jest to aromat tanich perfum.
Pierwszą nutą, którą czuć to rzeczywiście zapach jaśminu: ciepły i otulający, kojarzący mi się z ciepłymi czerwcowymi wieczorami ( wtedy jaśmin kwitnie i jest najbardziej wyczuwalny ). Zapach rozwija się i staje się mniej słodkawy, a robi bardziej intensywny, trochę świeższy i na pewno mocniejszy - choć wszystko dalej w konwencji białych kwiatów ( coś podobnego do kwitnących kwiatów jabłoni ). Zastanawiałm się co takiego ostrzejszego czuję w tej wodzie i dopiero po doczytaniu opisu producenta, skojrzyłam, że to piżmo. Nie jest to nachalna nuta - raczej coś ledwie wyczuwalnego, ale dającego całej kompozycji lekkiego pieprzu.
Sensual Jasmine - to woda, zapach raczej dla kobiety w pewnym wieku - takim w którym do pewnych zapachów dojrzewa się. Nastolatki, młode dziewczyny nie będą z niego zadowolone: jest raczej z tych mocno otulających, obklejających ( ale w tym pozytywnym znaczeniu ), może nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że to bardziej popołudniwo-wieczorny zapach niż całodniowy.
A mimo wszystko - piękny!





( 159,90zł/50ml )
"Białe płatki błyszczące przejrzystymi koralikami porannej rosy..Kwiatowy bukiet z cennych kwiatów tuberozy, obudzonych przez delikatne muśnięcie wschodzącego słońca. Magiczny, wyjątkowy moment utkany z delikatnego akordu rosy i bogatych nut drewna sandałowego. Zamknięty w eleganckim flakonie, jest hołdem dla prostoty i piękna natury. Udoskonalony, rozświetlony i nowoczesny dzięki technologii SUBLIME CO2 jest kompozycją wyjątkową, świeżą i promienną."

Tu już mamy do czynienia z ciut szlachetniejszym zapachem. Nie jest tak oczywisty jak Sensual Jasmine - dużo trudniej było mi rozszyfrować ten zapach. 
Solidny, ciężki flakon z  grubego szkła, nawet sam kartonik, w którym był umieszczony - to wszystko już na wejściu robi wrażenie.
Niesamowicie intensywny zapach, bardzo zmysłowy, bardzo zwracający na siebie uwagę. Bardzo uwodzicielski - idealnie sprawdzi się na letnią, wieczorną kolację. Nie jest to lekki, odświeżający letni zapach - raczej coś idealnego na jesień i zimę. 
Kwiatowy, słodki a jednoczeście dość ciężki - zachwyca swoją tajemniczością. Mój nos zwykłego człowieka czuje tu tylko i wyłącznie białe kwiaty i nie jestem w stanie wyróżnić żadnego innego konkretnego aromatum ( może coś podobnego do jaśminu, może do konwalii ). Białe kwiaty, ale jednak w dość specyficznej kombinacji i ciężkości - to trzeba powąchać żeby wiedzieć o czym chcę Wam opowiedzieć. 
Niesamowity aromat!


Według opisu producenta i moich wrażeń, który z tych dwóch flakonów zainteresował Was bardziej? Jaśmin czy tuberoza?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA





11 komentarzy:

  1. Zdecydowanie bardziej szłabym w stronę tuberozy ;) Za jaśminem nie przepadam, choć sporo zależy od tego, jak jest podany ;) Żadnego z tych zapachów nie miałam jednak okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden i drugi zapach są niesamowite :)
      Ja należę do tych osób, które lubią zmieniać zapachy ( czasami z dnia na dzień ), więc zmieniam i szukam kolejnych które mi podpasują.

      Usuń
  2. muszę poznać te zapachy :) już same flakoniki mi się podobają, proste i ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, wyjątkowo proste są i bez zbędnych udziwnień.
      Ciekawa jestem, który z tych dwóch zapachów bardziej by Ci podpasował.

      Usuń
  3. Mam ten pierwszy zapach i jest super. Wpadnij i do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. to samo pomyślałam :D

      Usuń
    2. Szczególnie jak ktoś lubi słodko pachnieć..

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Koniecznie!
      Ciekawa jestem, który z tych zapachów może okazać się dla Ciebie nr1

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger