MINARAŁY? UWIELBIAM!


Dawno nie wspominałam nic o kosmetykach typowo makijażowych, których używam. Przyznam, że przy ostatniej promocji zniżkowej zaopatrzyłam się w ogromną ilość podkładów i myślałam, że więcej już mi ich nie potrzeba, że mam zapas na wieki..Jednak człowiek nauczony doświadczeniem, mając coś sprawdzonego, coś co go nigdy nie zawiodło - wraca do tego jak bumerang. Macie w swoim arsenale taki kosmetyk? Coś co zawsze musi u Was być? Ciekawa jestem co to takiego - koniecznie dajcie znać w komentarzach. Może wpadnie coś na moją listę zakupową?


Czy jest tu jeszcze ktoś kto nie zna kosmetyków Lily Lolo? Czy w ogóle jest ktoś jeszcze kto nawet o nich nie słyszał? Wątpię..
Ja już wcześniej miałam z nimi styczność i odsyłam Was TUTAJ, jeśli ktoś ma chęc przypomnieć sobie posty sprzed 3 lat o minerałach.





Jeśli ktoś ma chęć zobaczyć jak ten kosmetyk wygląda na twarzy, zapraszam - BLONDIE TYLKO DLA BLONDIE.
Dziś chciałabym Wam koniecznie przypomnieć o tym kosmetyku - to chyba najlepszy podkład z jakim miałam do czynienia w całym swoim kosmetycznym życiu. Długo nie mogłam się przekonać do minerałów, podchodziłam do nich jak przysłowiowy pies do jeża. Ale chyba bardziej z niewiedzy..
Teraz zastanawiam się dlaczego wcześniej nie zdecydowałam się na zaryzykowanie i przygodę z kosmetykami Lily Lolo.
Podkład mineralny Blondie to mój hit nad hity. Nie ma lepszego podkładu - jeśli potrzebuję 100%-towej pewności, że mój makijaż będzie wyglądał dobrze to sięgam po te niewielkie pudełeczko.
Przykład z kilku ostatnich dni..Upał niemiłosierny, słońce grzeje okrutnie, twarz się poci, klima chodzi na maksa. A makijaż musi być, bo do ludzi idę.. Sięgam wtedy tylko po minerały, bo wiem, że mnie nie zawiodą. Nie spłynie mi makijaż, nie zważy się na twarzy i będzie wyglądać naprawdę dobrze. W przypadku takiej ( mieszanej, ale bardzo odczuwającej upały ) skóry - żadnej podkład typu fluid się nie sprawdzi.
POLECAM!

Pokażę Wam też mój nowy nabytek jeśli chodzi o coś mineralnego do ust :)

 

Nie będę Wam udowadniała w ciemno, że kolor jest przebombowy i świetnie się prezentuje..TO trzeba po prostu zobaczyć..



Cudowna, prawda?
Jedwabiście kremowa, aksamitna - wręcz pielęgnującza usta. Nie podkreśla suchych skórek, wiec nadaje się nawet dla osób, które borykają się z tym problemem. Usta wyglądają zdrowo i świeżo. Kolor też jest ok, prawda?



Czy miałyście może już jakieś pomadki Lily Lolo? Może macie do polecenia jakiś konkretny kolor którym warto się zainteresować?


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

8 komentarzy:

  1. Ja również uwielbiam minerały, szczególnie podkłady ;) Teraz rzadko kiedy sięgam po te we fluidach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem minerały sprawdzają się najlepiej przy upałach i szalejącym słońcu :)

      Usuń
  2. ja też uwielbiam minerały a Lily Lolo to moja ukochana marka. pisałam o kilku ich szminkach i innych produktach .

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko u mnie są one niezastąpione latem, gdy temperatura rośnie i słońce grzeje niemiłosiernie :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Piękny codzienny kolor :) A ja już przestałam raczej szaleć z "walącymi po oczach" odcieniami :)

      Usuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger