NIE TYLKO "MYDŁO WSZYSTKO UMYJE.."


Siedzę w kuchni przy komputerze, a w pokoju obok bawią się dwie cudne 7-latki: moja córka z przyjaciółka. Chcąc nie chcąc "podsłuchuje" ich rozmów podczas zabawy lalkami. I uwierzcie mi, że kilkukrotnie powstrzymywałam się przed ryknięciem głośnym śmiechem. Chyba muszę się bardziej kontrolować i pilnować z tym co i do kogo mówię w domu..

Nie wyobrażam sobie codziennej toalety, pielęgnacji bez żelu do mycia twarzy. Owszem, płyny micelarne, toniki - to kosmetyki dzięki, którym pozbywamy się makijażu i zanieczyszczeń ze skóry, ale to właśnie jakieś mydło, żel - ma nam pomóc w oczyszczeniu skóry do zera.
Zdarzało mi się kupować pierwszy lepszy żel nie kompletnie nie zwracać uwagi na to jak działa na moją skórę, oprócz tego, że po prostu ją myje. Skoro później i tak używałam kremów i serum to co za różnica jak działa żel?! Było przesuszenie skóry, nieprzyjemne jej napięcie, wyłaziły suche skórki..
Dopiero po jakimś czasie zaczęłam świadomie wybierać kosmetyki, które miały mi służyć do mycia twarzy - tak by nie zapychały, nie przesuszały..tak by oprócz oczyszczania, również pielęgnowały. Najczęściej sięgam po kosmetyki, które jednocześnie mają nawilżać skórę.
Mając możliwość wypróbowania kosmetyków Oriflame - wybrałam właśnie żel do mycia twarzy, by sprawdzić "z czym to się je".


ODŚWIEŻAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY OPTIMALS HYDRA
"Niezawierający mydła żel usuwa nadmiar sebum, zanieczyszczenia i makijaż, a także odblokowuje pory. Zawiera szwedzką mieszankę naturalnych składników - rozjaśniającą truskawkę i oczyszczający łopian. Kapsułki z olejkiem z migdałów pomagają wygładzić i zmiękczać cerę oraz nadawać jej promienny wygląd."



150ml/32.90zł

skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, GLYCERIN, COCO-GLUCOSIDE, ACRYLATES COPOLYMER, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, PHENOXYETHANOL, OLETH-20, PROPANEDIOL, PARFUM, SODIUM LAUROYL SARCOSINATE, SODIUM HYDROXIDE, DMDM HYDANTOIN, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, ALGIN, ARCTIUM LAPPA ROOT EXTRACT, FRAGARIA VESCA FRUIT EXTRACT, LECITHIN, CAPRYLYL GLYCOL, CALCIUM CHLORIDE, CHONDRUS CRISPUS POWDER, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, CI 74160, CI 77891


Kosmetyki Oriflame był mi do tej pory kompletnie nie znane. Lubię próbować, poznawać nowe kosmetyki stąd moja decyzja o tym by sprawdzić też coś z pielęgnacji ( podobno przy firmach katalogowych to kolorówka wiedzie prym ), bo wody toaletowe są świetne ( ale o tym za jakiś czas ). 
Teraz pora na kilka moich spostrzeżeń jeśli chodzi o odświeżający żel do mycia twarzy.
Wydawałoby się, że żel będzie błękitny - jednak to kwestia tylko opakowania. Żel jest przezroczysty z niewielkimi błękitnymi drobinkami zawierającymi olejek migdałowy. Jest dość rzadki, ale nie wodnisty. W połączeniu z wodą i podczas aplikacji żelu na twarz, zamienia się w delikatną i aksamitną, trochę emulsyjną piankę. Nie jest to typowo mydlana piana, bez obaw.
Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć jest zapach. Już wiem skąd nazwa żelu - "odświeżający". Bardzo świeży, pachnący jakby algami - taki typowo błękitno-zielony zapach. Zapewne wiecie co mam na myśli.
Kosmetyk ten jest bardzo delikatny dla skóry: nie podrażnia jej, nie pojawiają się żadne reakcje alergiczne, zaczerwienienia i co ważne - nie ma działania zapychającego. A jednocześnie całkiem nieźle spisuje się jako kosmetyk do codziennego oczyszczania, mycia skóry. Bez problemów pozbywa się pozostałości makijażu, oczyszcza skórę z codziennego brudu, sebum. Nie wysusza skóry, ale i jednocześnie nie pozostawia na skórze żadnego filmu. Twarz jest czysta, odświeżona i gotowa na nałożenie dalszej pielęgnacji. 
Na sam koniec warto jeszcze wspomnieć o tym co mnie najbardziej zaskoczyło - a mianowicie: wydajność. Tego typu kosmetyków używam 2 razy dziennie: rano i wieczorem, i mam tendencje do używania zbyt dużej ilości. W przypadku tego żelu wystarczy dosłownie niewielka ilość by móc dokładnie umyć całą twarz. 

Ciekawa jestem czy miałyście styczność z kosmetykami Oriflame i jeśli tak to jakimi - dajcie prosze znać w komentarzach: na co warto się skusić i czego spróbować?! Jest jakiś hit?

POZDRAWIAM WIOSENNIE
OLA

2 komentarze:

  1. Dość drogie jak na 150 ml. Ale wydaje się być warty swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
  2. Skład nie jest ciekawy. Nie lepiej jakiś płyn do demakijażu z naturalnych kosmetyków ? albo zrobić coś samej w domu ?

    OdpowiedzUsuń

Na moim blogu używam plików cookies różnych podmiotów (Google, Facebook, Instagram, wtyczki społecznościowe) do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu.
Dodając komentarz pod postem wyrażasz zgodę na zbieranie i przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger