ARGAN OIL HAND CREAM Z PODLASIA


Strasznie szybko płyną mi dni. Mam wrażenie, że czas przecieka mi przez palce i ledwo zaczyna się poniedziałek a już zaraz okazuje się, że mamy weekend. Czas pędzi jak szalony a u mnie cały czas coś się dzieje..Staram się w każdej wolnej chwili, jak czas i siła pozwala, przysiąść do komputera. Zaległości blogowe - ogromne! Aż wstyd.. mam nadzieję, że wszystko się uspokoi i wróci do stanu sprzed wakacji..

Zastanawiam się czy jest chociaż jedna osoba, która nie ma u siebie tubki kremu do rąk. W torebce, w łazience, w samochodzie..da się żyć bez tego mazidła? Nie wydaje mi się.. Mam wrażenie, że krem do rąk to kosmetyk, który, zaraz po paście do zębów, "idzie" u mnie w hurtowych ilościach. Mimo, iż najczęściej otwarte mam 2-3 opakowania - wszystkie jakoś wyjątkowo szybko się kończą. Teraz zaczął się okres grzewczy, pogoda szaleje ( raz zimno i wiatr, a raz ciepło i słońce ) a moja skóra dostaje wariacji. Jest niesamowicie przesuszona, szorstka i nieprzyjemna w dotyku. Najbardziej uciążliwe jest to właśnie jeśli chodzi o dłonie.


Dłonie to wizytówka każdej kobiety ( oczywiście nie tylko ) i nic tak nie odstrasza jak sucha, szorstka skóra czy pozadzierane i wysuszone skórki ( że nie wspomnę o zaniedbanych paznokciach ). Nie każdy ma możliwość posiadania długich i pięknych paznokci, ale o skórę zadbać może każdy. Wystarczy jakiś porządny krem, kąpiele w olejku, oliwka na skórki - i jakoś to wszystko zaczyna wyglądać.


Kolejnym kremem, który do mnie trafił, a z którym nie miałam wcześniej żadnej styczności był Krem do rąk z olejem arganowym białostockiej firmy Equalan Pharma Europe Sp. z o.o. ( Glyskincare ). Każda kolejna tubka - mile widziana, oby tylko zawartość była godna zainteresowania.



Bardzo delikatny, aksamitny w konsystencji robi miłe pierwsze wrażenie. Podczas aplikacji wręcz sunie po skórze otaczając ją taką delikatną jakby mgiełką. Jest nieźle. Dodajemy do tego mocno kremowy, ale dość wyczuwalny i przyjemny zapach. Nie jest drażniący, nie otula nas na tyle, że nie czujemy niczego innego po za nim. 
Krem początkowo na skórze zostawia mokrawy film, który po kilku chwilach wchłania się do zera i pozostawia skórę fantastycznie gładką i pachnącą.
Producent obiecuje nam:
NAWILŻENIE - to chyba największy plus tego kremu. Odczuwalne natychmiastowo, przy regularnym stosowaniu - utrzymujące się przez zdecydowanie dłuższy czas, niż mogłabym oczekiwać. Nie czuć szorstkości, nieprzyjemnego napięcia czy bólu. Brawo!
ODŻYWIENIE - ciężko naocznie ocenić mi tę kwestię, ale trzeba przyznać, że dłonie wyglądają zdecydowanie lepiej niż przed przeprowadzeniem kuracji.
WYGŁADZENIE - tu swoją rolę krem spełnia w 120%. Skóra dzięki niemu jest bardzo przyjemna w dotyku ( o czym wspominałam już ), wręcz aksamitna. Nie ma mowy o suchej i szorstkiej skórze, skórki przy paznokciach również wyglądają lepiej.

Podsumowując - właśnie takiego działania oczekuję od kremu do rąk. Przydałoby się tylko większe opakowanie, bo przy 75ml czuję niedosyt :)

Czy u Was kremu do rąk też idą jak woda i nawet nie zauważacie jak dobijacie dna w tubce? Czy to tylko ja tak mam?

Z POZDROWIENIAMI
OLA

4 komentarze:

  1. Nie znam tego kremu, ale chyba sie za nim rozejrze

    OdpowiedzUsuń
  2. teraz wlasnie taki dobry czas na zadbanie o dlonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz trzeba ruszyć pełną parą z pielęgnacja dłoni

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger