PODARUJ SWOJEJ TWARZY CHWILĘ RELAKSU..


Właśnie mija 25 lat istnienia firmy Amway w Polsce. Przyznaje, że znana jest mi tylko seria Artistry, która zaskakuje mnie swoimi nowościami. Z nieukrywaną przyjemnością poznaję pojawiające się nowinki. 

Codzienna pielęgnacja twarzy jest bardzo ważnym elementem wpływającym bezpośrednio na jej wygląd. To w jaki sposób o nią zadbasz, będzie miało ogromny wpływ na to jak będzie wyglądać, jaki uzyskamy efekt. 
"Istnieje wiele sposobów , które pomogą Ci osiągnąć świeżą, oczyszczoną oraz promienną cerę. Jednym z nich jest stosowanie odpowiednich kosmetyków pielęgnujących. Na rynku pojawiła się właśnie nowa kolekcja kosmetyków Artistry - przeznaczonych do specjalistycznej pielęgnacji dla wszystkich rodzajów skóry." 

W mojej łazience zawitały dwa kosmetyki z wspomnianej nowej serii. Coś do demakijażu: EYE & LIP MAKEUP REMOVER i coś typowo pielęgnacyjnego, maseczka: DEEP CLEANSING MASK.




Opowiadanie Wam o tych kosmetykach powinnam zacząć od demakijażu, bo przecież zawsze to najpierw jego się pozbywamy a dopiero później zajmujemy się dogłębnym oczyszczaniem.
Przyznam Wam, że o ile kwestia demakijażu oczu nie była niczym szczególnym, o tyle pierwszy raz miałam do czynienia z kosmetykiem przeznaczonym do demakijażu ust. Dotychczas nie zwracałam jakoś szczególnie uwagi na tę kwestię. Jakoś się te umalowane usta doprowadzało do czystości i tyle, bez zwracania uwagi na specjalistyczny kosmetyk.



- kosmetyk dwyfazowy
- usuwa nawet wodoodporny makijaż
- faza olejowa zmywa makijaż, faza wodna odświeża i odżywia skórę
- w łagodny sposób usuwa makijaż bez potrzeby tarcia
- nie pozostawia tłustej powłoki
- nie powoduje odczucia ściągnięcia, pieczenia
- nie podrażnia skóry
- odżywia rzęsy i nawilża skórę warg
- pielęgnuje delikatną skórę okolic oczu
- zmiękcza, wygładza i ujędrnia skórę ust
- odpowiedni dla wszystkich typów skóry
- bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe

cena: 88zł/120ml

Tak jak wspominałam wcześniej - nigdy nie szukałam i nie używałam kosmetyku dedykowanego demakijażu ust i przyznam, że to była pierwsza rzecz jaką musiałam sprawdzić przy pierwszym użyciu tego produktu. Wiedziałam, że aby sprawdzić działanie tego kosmetyku muszę mieć dla niego twardego przeciwnika. Na pierwszy ogień poszła matowa zasychająca pomadka i remover Artistry poradził sobie z nią bez żadnego problemu. Starł ją jakby była zwykłą szminką. Następnego dnia przeciwnikiem był tint i tu początkowo myślałam, że nie da sobie z nim rady - wystarczyło jednak chwilę przytrzymać wacik, nasączony płynem, na ustach i po chwili nie było śladu po tincie. Jak dla mnie bomba - teraz dzięki temu kosmetykowi mogę bez trudu zmieniać kolor pomadki, tintu czy błyszczyka, kilka razy w ciągu dnia.
Sprawdziłam oczywiście również kwestię radzenia sobie z kosmetykami wodoodpornymi. Z tuszem poradził sobie tak jakbym miała do czynienia ze zwykłą, nie wyróżniającą się trwałością, mascarą.
Czego chcieć więcej?


I pora na drugi kosmetyk. Maseczka. A tego nigdy dość, prawda?



- wnika głęboko w skórę
- pomaga usunąć zanieczyszczenia i nadmiar sebum
- zapewnia uczucie miękkości, gładkości i odświeżenia
- kaolin skutecznie usuwa zanieczyszczenia i daje efekt schłodzenia
- pomaga zredukować świecenie się skóry
- reguluje poziom sebum
- wyraźnie zmniejsza widoczność porów
- przywraca promienny, zdrowy blask skóry
- produkt odpowiedni do pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej ( nie należy go stosować przy skórze wrażliwej )
- produkt testowany dermatologicznie i alergologicznie

cena: 133zł/100ml

Maseczki oczyszczające i nawilżające to te, których mam najwięcej. Parówka, peeling ( chociaż w przypadku tej maski, nie jest on dobrym pomysłem ) i dobra maska oczyszczająca i mam święty spokój jeśli chodzi o stan mojej skóry. 
Maseczka Artistry to ten kosmetyk, który oprócz działania ( o którym za moment ) zachwyca swoim zapachem. Kosmetyczny, lekko perfumeryjny - dający wrażenie używania kosmetyku luksusowego.
Maseczka świetnie radzi sobie z odtłuszczeniem skóry, dzięki czemu później jest przyjemnie gładka i przede wszystkim matowa.
Oczyszcza pory, ale tak jak wspomniałam wcześniej - stosowanie peelingu przed jej użyciem, to nie jes dobry pomysł - szczypie okrutnie. 
Po użyciu pojawia się niesamowicie przyjemne odczucie świeżości i czystości. A po kilku zabiegach pojawia się zauważalny efekt stosowania tego kosmetyku - skóra wręcz promienieje. 


Kolejne kosmetyki Artistry w mojej "kolekcji". Oba okazały się być godne zainteresowania i dłuższego stosowania. Nie są to kosmetyki, które włożę do torebki z napisem DO ODDANIA.


POZDRAWIAM PONIEDZIAŁKOWO
OLA

4 komentarze:

  1. Fajne kosmetyki, nie spotkałam się do tej pory z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu mam nieukrywana przyjemność poznawać pojawiające się nowości.

      Usuń
  2. wonderful review dear, thanks for sharing, xo

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger