BEAUTY SCHOOL BY SHINY BOX


Przyznam, że jak tylko pojawiły się zapowiedzi tego pudełka z ogromną ciekawością czekałam na kuriera. Myślałam, co ciekawego znajdę w środku, w pudełku na "rozpoczęcie roku szkolnego". Spodziewałam się totalnych niezbędników: korektora, tuszu do rzęs..może pudru matującego, może jakiegoś kremu wielofunkcyjnego do twarzy. Nie wiem dlaczego ale nastawiałam się raczej na pudełko makijażowe.. Zastanawiałam się co może znaleźć się w tym pudełku, jakie produkty zostaną przez ekipę ShinyBox uznane za te niezbędne.
"Beauty School" jednoznacznie kojarzy mi się z pudełkiem przeznaczonym dla tych rozpoczynających szkołę we wrześniu. Czy słusznie? Czy dobre mam skojarzenia?




Przyznajcie, że samo pudełko wygląda uroczo. Chyba jedne z ładniejszych pudełek w ostatnim czasie. Jest dziewczęco-różowo, pastelowo - z wesołymi grafikami jednoznacznie kojarzącymi się z makeupem ( może stąd moje wcześniejsze skojarzenia jeśli chodzi o zawartość pudełka? ).
U mnie już zostało przechwycone przez moją Córkę - ona na pewno znajdzie odpowiednie dla niego zastosowanie.


W pudełku znajdziemy 2 kosmetyki z tzw. pielęgnacji ( + próbka kremu Aksamitna Kuracja Biały Jeleń ), coś do paznokci i 4 kosmetyki makijażowe + coś jeszcze..
Dodatkowo jako Ambasadorka ShinyBox, w swoim pudełku, znalazłam torbę od www.brytyjka.pl. Typowo zakupowa, taka materiałowa - na co dzień raczej nie używam takich toreb, ale świetnie sprawdzają mi się w sytuacji, gdy konieczne jest szybkie wyskoczenie do sklepu po coś czego akurat zabrakło w domu. Po za tym, taka torebka - złożona, zajmuje mało miejsca więc spokojnie możemy włożyć ją do codziennej torby i mieć ze sobą na wszelki wypadek ( ewentualnych niespodziewanych zakupów ).




Beauty School to kolejne pudełko, w którym zamiast ulotki znajdziemy ShinyMag. Cieszę się, że Shiny zostało przy tej formie i nie wraca do "starej" ulotki. Mamy opis otrzymanych kosmetyków + dodatkowo coś do poczytania. A na samym końcu - zapowiedź tego co możemy znaleźć w październikowym pudełku ShinyBox.





Zanim przejdę jednak do pokazywania zawartości mojego pudełka i kilku słów moich wrażeń - wstawiam Wam zdjęcia zniżek. Może któraś z Was będzie miała chęć i skorzysta :)




Przyszła kolej na to co najważniejsze w pudełku - jego zawartość, to na co czekamy cały miesiąc.
Pierwszą rzecz, która rzuciła mi się w oczy do coś czego kompletnie się nie spodziewałam, a mianowicie FACE CHART.


Zdolności makijażowych jakichś nadzwyczajnych nie mam, makeup artist też pewnie nie zostanę i przyznam szczerze, że chyba nawet nie wiedziałabym jak się zabrać do prawidłowego korzystania z takiego Face Charta, ale..moja Córka jak to zobaczyła to aż pisnęła ze szczęścia i pytała czy mogę jej to oddać, bo ona będzie tworzyć makijaże. Co by nie było - radość dziecka ogromna :) A niech dzieciak ma!

Ok, a teraz pora na kosmetyki.


NOVEX DEEP MOISTURE HAIR MASK ARGAN OIL ( 46,68zł/kg, my dostajemy 100g )
( produkty Novex do kupienia tylko u dystrybutora Treko Hair )
"Bogata w czysty olej arganowy i witaminę E maska Novex jest przeznaczona dla osób z suchymi, matowymi włosami oraz przesuszonymi i splątanymi końcówkami. Formuła bazująca na oleju arganowym dogłębnie odbudowuje strukturę włosa."

Z kosmetyków do włosów ( a z masek w szczególności ) cieszę się zawsze. To się przydaje, można sprawdzić pojawiające się na rynku nowości. W przypadku pojawienia się tego typu kosmetyków w beauty boxie - ja zawsze będę zadowolona. Jedyne co to szkoda, że taka mała pojemność. Ja mam tendencje do używania za dużej ilości maski jednorazowo, więc myślę, że te 100gramowe opakowanie nie starczy mi na zbyt długo.



CLEANHANDS ODŚWIEŻAJĄCE MYDŁO DO RĄK ANTYBAKTERYJNE ( 6,49zł/250ml )
"Odświeżające mydło do mycia rąk o działaniu antybakteryjnym. Delikatnie się pieni, skutecznie oczyszczając i odświeżając ręce. Skutecznie usuwa brud i bakterie, pozostawiając ręce w idealnej czystości."

Lubię antybakteryjne kosmetyki z serii CleanHands - mają moje ulubione żele antybakteryjne ( o dziwo! nie jestem zagorzałą fanką BBW - fakt, ładnie pachną ale zdecydowanie przepłacamy za nie jeśli bierzemy pod uwagę tylko działanie antybakteryjne ).
W pudełku Beauty School znalazłam pielęgnujące, antybakteryjne mydło do rąk o zapachu owoców tropikalnych. Ok - przyda się, wręcz nie zmarnuje, ale mam wątpliwości czy wszyscy będą zadowoleni z tego typu produkty w beauty boxie.


Pora na część makijażową.. chociaż lakier do paznokci chyba średnio pasuje do takiej nazwy działu? Niech będzie więc "kolorówka" :)


DELIA LAKIER DO PAZNOKCI TREND & BIG BRUSH nr 161 ( 6,50zł/szt. )
"Kolekcja lakierów od marki Delia, oparta jest na nowej, szybciej schnącej formule. Została również wzbogacona o nowy płaski, gruby, zaokrąglony pędzelek, dzięki któremu wykonanie manicure jest znacznie szybsze."

Opis zapowiada całkiem fajny produkt, tylko, że trafił do mnie kolor, który moim zdaniem kompletnie nie nadaje się na jesień. Słoneczny żółty to typowo wakacyjny odcień. Ja jesienią preferuje coś zdecydowanie ciemniejszego. Może w innych pudełkach taki były skoro był mix kolorów? Mój lakier poczeka na cieplejsze dni - szkoda, bo to strasznie długo do czekania.


Teraz kolej na typową, makijażową kolorówkę.



CASHMERE UTRWALAJĄCA BAZA POD CIENIE ( 22zł - produkt pełnowymiarowy )
"Utrwalająca baza o neutralnym, cielistym kolorze i delikatnej kremowej konsystencji. Wygładza skórę powiek i wyrównuje ich koloryt. Ułatwia rozprowadzenie cieni i kredek oraz zapobiega ich osypywaniu się i rolowaniu w załamaniach powiek. Intensyfikuje kolor. Przedłuża trwałość makijażu oka, aż do 15 godzin."

To jeden z tych kosmetyków, z których naprawdę, realnie się ucieszyłam. Lubię kosmetyki Dax Cashmere - świetnie się u mnie sprawdzają ( korektor rozświetlający to poezja! ). Cieszę się, że będę miała możliwość spróbowania kolejnego kosmetyku z tej firmy i na pewno za jakiś czas poświęcę mu cały post i opowiem Wam o moich odczuciach z jego stosowania. A zapowiada się bajecznie..




PIERRE RENE WKŁAD CIEŃ DO POWIEK ( 6,99zł/szt./ mix 5 kolorów )
"System do indywidualnej kreacji kolekcji kolorystycznych, gwarantujący personalizowany dobór odcieni do typu urody oraz rodzaju makijażu."

Zauważyłam, że większość osób odchodzi od kupowania całych palet i raczej kupuje właśnie wkłady i tworzy własne, kolorystyczne zestawienia. Fajny sposób na oszczędność miejsca. Ja również staram się ograniczyć ilość moich cieni, a z palet wyjmuję do jednej głównej, tylko te kolory, które mi odpowiadają. Niestety w SB trafił do mnie nie mój kolor. A szkoda.. Oddam go Mamie - ona powinna być zadowolona z takiego odcienia.




SMART GIRLS GET MORE PALETKA DO KONTUROWANIA TWARZY ( 13,99zł/szt. )
"Produkt jest połączeniem czterech elementów: pudru matującego, bronzera o matowym wykończeniu, różu do policzków oraz rozświetlacza. Jest to idealne narzędzie do definiowania twarzy poprzez cieniowanie, rozświetlanie, rzeźbienie światłem i cieniem tych cech twarzy, które chcemy uwypuklić przy jednoczesnym minimalizowaniu tych, które chcemy ukryć."

Wymiennie była z błyszczykiem - cieszę się jednak, że do mnie trafiła ta paletka. Jest to kolejny kosmetyk SGGM, z którym mam styczność. Wrażenia do tej pory miałam dość mieszane: od kosmetyków, które kompletnie mi nie podpasowały, po takie którymi jestem zachwycona na amen ( np. konturówki ). Zobaczymy jak sprawdzi się ta paletka. Bardzo ciekawi mnie jej pigmentacja. Jeśli okaże się być niegłupia a kolory moje - no to mamy hit. I jaka oszczędność miejsca w kosmetyczce!


A na koniec zostawiłam chyba mój hit tego pudełka.

 


BELLA PIERRE SHIMMER ROLL ( 60zł - produkt pełnowymiarowy )
"Proszek mineralny w nowym, praktycznym opakowaniu dla jeszcze łatwiejszego użycia. Shimmer Roll może być nakładany bezpośrednio na dowolny obszar twarzy, oczu, policzków, ust i ciała. Kolor, który pasuje do każdego odcienia skóry. Produkt wegański."

Ta firma pewnie większości z Was nie jest znana, ja miałam przyjemność z jej kosmetykami już 2 lata temu ( nawet na blogu jest post o ich cieniu mineralnym - Bella Pierre ). Poprzednio stosowany kosmetyk okazał się być idealny ( ba..nadal go mam! ) więc liczę na to, że i ten się sprawdzi. Po za tym ten błysk..zachwyca!


Podsumowując..
Wrześniowe pudełko ShinyBox "Beauty School" nie jest super szałowe, ale nie jest też tak tragiczne jak zdarzyło mi się o nim przeczytać. Shimmer Roll, paletka do konturowania, baza pod cienie - bombowe! A jak dołożymy do tego maskę do włosów i mydło, które na pewno trafią do użycia u mnie, to okazuje się, że wcale nie jest tak źle, prawda? W ogólnym rozrachunku ja jestem zadowolona.

Ciekawa jestem, która z Was też jest zadowolona z wrześniowego pudełka?! Jakie są Wasze wrażenia?


POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

16 komentarzy:

  1. Szału nie robi, ale ten Shimmer Roll ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesting post dear! thanks for sharing xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety jak dla mnie to kiepska zawartość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała podsumować czy jestem na TAK czy na NIE to miałabym ogromny problem. Nie jest tragicznie ale bywało dużo lepiej.

      Usuń
  4. Dla mnie niestety to pudełko jest rozczarowujące, a krótka data ważności bazy pod cienie kompletnie mnie zniechęciła do marki. Jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że dopiero po Twoim komentarzu zwróciłam uwagę na wspomnianą datę :(

      Usuń
  5. mam tą samą torbę, z niej i shimmera jestem najbardziej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  6. Torbę masz przepiękną :) Ja niestety nie jestem tym razem zadowolona. Shimmer jest świetny, ale zupełnie nie zabezpieczony, a kulka zdradza jego używanie, bo już po otwarciu była cała zabrudzona. Baza kończy swój żywot 1 stycznia, to mało czasu, aby zużyć tak wydajny kosmetyk, moja dodatkowo ma po sobie zacieki. Mydło i maska są praktyczne - więc do zużycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. shimmer roll jest fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie popisali się za bardzo, ale może za miesiąc będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że przyszłomiesięczne pudełko miło zaskoczy nas wszystkich.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger