PO PROSTU NIE..


Dziś będzie krótki post..
O kosmetykach AVA naczytałam się już tyle dobrego, że żyłam z nastawieniem, że każdy ich kosmetyk jest świetny i na pewno będzie idealny dla mnie.
Kosmetyk, o którym chcę Wam dziś BARDZO krótko opowiedzieć, trafił do mnie z pudełka UROK. Przyznam, że byłam mocno zaciekawiona tym kosmetykiem i dość szybko trafił do koszyczka z bieżącą pielęgnacją..i dość szybko z niego wyleciał..





skład:
AQUA, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA FLOWER WATER, SOLANUM LYCOPERSICUM (TOMATO) FRUIT EXTRACT, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, PHYTOSQUALAN, OLEA EUROPAEA (OLIVE) OIL, CETEARYL ALCOHOL, CETEARYL GLUCOSIDE, OLEA EUROPAEA (OLIVE) FRUIT OIL, OLEA EUROPAEA (OLIVE) OIL UNSAPONIFIABLES, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, GLYCERYL STEARATE, GLYCINE SOJA (SOYBEAN) STEROLS, BETA-SITOSTEROL, TOCOPHEROL, CUCUMIS SATIVUS (CUCUMBER) FRUIT EXTRACT, GLYCERIN, ZEA MAYS STARCH, CITRIC ACID, SODIUM CARBONATE, SODIUM PCA, DEHYDROACETIC ACID, BENZYL ALCOHOL, SODIUM DEHYDROACETATE, XANTHAN GUM, FERULA GALBANIFLUA OIL, CITRUS AURANTIUM OIL, RICINUS COMMUNIS OIL, SODIUM PHYTATE


"Innowacyjna formuła aktywnego serum z  ekstraktami z pomidora i ogórka łączy w sobie najcenniejsze składniki odżywcze, które pobudzają skórę do walki z upływającym czasem. W skład serum wchodzą specjalnie wyselekcjonowane naturalne surowce roślinne wzmacniające lipidową barierę skóry, które przywracają jej odpowiednie nawilżenie. Organiczny ekstrakt z pomidora z aktywnym likopenem neutralizuje wolne rodniki, a ekstrakt z ogórka rozjaśnia cerę.
Składniki te w połączeniu z naturalnymi olejami i witaminami odżywiają, regenerują oraz chronią skórę przed utratą wilgotności. Odmładzające serum wzmacnia naskórek, usuwa drobne zmarszczki mimiczne, redukuje głębsze, wzmacnia i uelastycznia skórę. Polecane jest dla każdej cery, a w szczególności suchej i wrażliwej."



Skład - bardzo ok ( serum należy do ekologicznej serii organicznej ). Obietnice producenta robią wrażenie: nawilżenie, rozjaśnienie, odżywienie, regeneracja + usuwanie/redukcja zmarszczek. Kosmetyk idealny?
Opakowanie to zwykła tubka stawiana na korku - nic szczególnego.
Konsystencja - trochę żelowa, trochę kremowa, o beżowo-mlecznej barwie. Wchłania się dość szybko, ale zostawia na skórze niewielki, jakby glicerynowy film, który jednak po jakimś czasie znika zupełnie.
Niestety pomimo składu, obietnic nie jestem w stanie używać tego kosmetyku i po dosłownie 2 użyciach poszedł dalej w ludzi. Może ktoś mniej wrażliwy na zapachy będzie w stanie go używać.
Ach! Bo nie powiedziałam Wam dlaczego ten kosmetyk jest nie dla mnie. Zapach! Początkowo wydawało mi się, że te serum jest bezzapachowe, jednak podczas aplikacji i rozsmarowywania go na twarzy zapach zaczyna być bardzo intensywny i mocno wyczuwalny. A jest to aromat "zielska" - nie czuć tu ani pomidorów, ani ogórków tylko "zielsko"! Brr..Nie byłam w stanie wytrzymać tego zapachu. Na pewno macie tak z jakimś zapachem, że nic Was nie przekona do "czucia go".
No i niestety..mimo iż serum zapowiadało się bardzo fajne, okazało się być po prostu nie dla mnie.

Ciekawi mnie czy któraś z Was miała ten kosmetyk i jakie były jej wrażenia, szczególnie jeśli chodzi o działanie. Dużo straciłam?

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA



3 komentarze:

  1. Też mam wielką ochotę potestować kosmetyki naturalne, ale jednego się obawiam - zapachu. Miałam okazję używać kremy PERVOE RESHENIE i o ile krem 35+ miał bardzo delikatny zapach, to już krem 55+ miał strasznie mocny zapach. Nie byłabym go w stanie używać, więc rozumiem co czujesz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach potrafi skutecznie zniechęcić do używania ;)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger