CZARNO TO WIDZĘ?


Czy są takie kosmetyki, które trafiły do Was dzięki blogom czy youtubowi? Jeśli tak to jakie są to produkty? Dajcie znać w komentarzach, bo ciekawa jestem czy coś nam się pokryje..
Ja tak na przykład miałam ze "sławną" czarną maską..
Wiedziałam, że prędzej czy później ta maska trafi w moje ręce i na moją twarz. Naoglądałam się filmów na jej temat, naczytałam się najróżniejszych opinii i wiedziałam, ze muszę sama sprawdzić co to za cudo i czy warte jest tego szumu, który wokół niego powstał.


- czarna maska z aktywnym węglem z bambusa, polecana do wielu typów skór, w szczególności do pielęgnacji skóry trądzikowej
- świetnie oczyszcza skórę, odblokowuje pory oraz skutecznie usuwa wągry. Usuwa martwy naskórek, wygładza powierzchnię skóry.
- maska zawiera aktywny węgiel, pozyskiwany z bambusa, który ma właściwości oczyszczające, bakteriobójcze i ściągające, dzięki czemu dokładnie usuwa nadmiar tłuszczów znajdujących się na powierzchni skóry. Poprawia koloryt skóry, niweluje błyszczenie się. 



skład:
AQUA, POLYVINYL ALCOHOL THE DAILY DYE, GLYCEROL, PROPYLENE GLYCOL, DIAZONIUM IMIDAZOLIDINYL UREA, IODOPROPYNYL BUTYL CARBAMATE, GLYCOL, FLAVOUR (DAILY)

cena: około 15zł/60g



Sposób użycia:
1. Umyj twarz.
2. Przykryj twarz mokrym, bardzo ciepłym ręcznikiem na kilka minut, w celu rozszerzenia porów.
3. Osusz twarz a następnie równomiernie rozprowadź maskę na wybranym obszarze. Bezwzględnie omijaj okolice oczu.
4. Czekaj do całkowitego wyschnięcia około 30-40 minut.
5. Następnie delikatnie odklej maskę i zdejmij z twarzy.
6. Ewentualne pozostałości maski zdejmij z twarzy przy pomocy mokrej chusteczki. 

Powyżej opis importera na temat stosowania maski i przyznam Wam, że na początku nie zastosowałam się do niego i zrobiłam oczywiście "po swojemu". Ale po kolei..
Naczytałam i nasłuchałam się o niesamowitym bólu przy zdejmowaniu maski i przyznam Wam, że tego bałam się najbardziej. Nie wiem czy te historie były mocno przesadzone czy ja mam jakiś podwyższony próg bólu, ale mnie nic a nic nie bolało. Odczucie zrywania maski z twarzy było takie same jak przy każdej innej masce peel-of. Może ciut bardziej odczuwalne ze względu na większą gęstość Pilaten Black Mask, ale bólu na pewno nie było. Drugą kwestią jest to, że ja nie aplikowałam tej maski na całą twarz, a tylko na okolice, które szczególnie chciałam oczyścić, czyli: nos, broda, czoło i policzki w okolicy nosa. Strefa T + trochę.

Pierwsze spotkanie z maską, wersja "po swojemu".
Nałożyłam maskę na twarz jak każdą inną, bez wcześniejszego przygotowania skóry. Po wyschnięciu zdjęłam i efekty były mikre. Może było jakieś lekkie wygładzenie, ale pory nie było oczyszczone jakoś zauważalnie, wągrów też się nie pozbyłam. Byłam zawiedziona.

Później poczytałam o przygotowaniu skóry i moja wersja ( wraz ze spostrzeżeniami ) wyglądała tak:
1. Porządnie umyłam twarz żelem do mycia, takim z małą ilością drobinek - tak by rozpocząć proces oczyszczania.
2. Później wypróbowałam sposób z bardzo ciepłym ręcznikiem, a następnie nałożyłam maskę na strefę T i czekałam aż wyschnie ( całkiem przyjemny zapach, i dość znacząca gęstość maski - mi najlepiej nakładało się ją pędzlem - nie palcami! ).
3. Maska schnie zdecydowanie dłużej niż standardowe maski peel-of, pewnie ze względu na swoją konsystencję, bo jest zdecydowanie "cięższa" niż inne tego typu maski oczyszczające.
4. Zdejmowanie, zdzieranie maski wcale a wcale nie było bolesne.
No i tu pojawia się miłe zaskoczenie, bo rzeczywiście pory zostały oczyszczone - pozbyłam się z nbich zabrudzeń. Twarz była zauważalnie oczyszczona. A dzięki temu oczyszczeniu wydawała się być rozświetlona, o zdrowszym wyglądzie.

Zapisuję się do grupy uwielbiającej tę maskę. Moim zdaniem, po wcześniejszym przygotowaniu skóry, świetnie spełnia swoje oczyszczające zadanie.
Miałyście już tę maskę? Jak wrażenia? Do której grupy będziecie należeć: na TAK czy na NIE?

POZDRAWIAM
OLA


6 komentarzy:

  1. ja tez uważam, że ta maska na nos jest spoko i raz na jakiś czas na porządne oczyszczenie skóry.

    Ja mam tyle tych rzeczy co właśnie kupiłam przez yt czy blogi, trudno zliczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też masz ten problem z blogo-youtubowimi zakupami kosmetycznymi? :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawił i w końcu musiałam wypróbować osławioną Czarną Maskę.

      Usuń
  3. Do mnie z polecenia trafiły pomadki Nyx <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te matowe? I co? Są tak wspaniałe jak o nich mówią i piszą?

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger