BELL - SECRET GARDEN ( SUBIEKTYWNY PRZEGLĄD KOSMETYKÓW )


Kosmetyki Bell od ponad 30 lat są na polskim rynku. Pamiętam czasy szminek w czerwonym opakowaniu ze złotym łączeniem. Pamiętam je w kosmetyczce mojej Mamy, która, gdy teraz ogląda kosmetyki Bell, z rozrzewnieniem wspomina czasy dosłownie kilku kolorów pomadek. A teraz..pełna gama barw.

Marka Bell systematycznie mnie zaskakuje pojawiającymi się nowościami. Śledzę te kwestię na bieżąco i przyznam, że momentami mocno mi się świecą oczy na widok, niektórych nowinek. Mam wrażenie, że nastał renesans tej marki.

Dziś chciałabym Wam pokazać kosmetyki, które mam w swoich "zasobach", z limitowanej edycji Secret Garden. Kosmetyki te mogłyście m.in. ( chociaż może i można jeszcze coś znaleźć ) kupić w sieci sklepów Biedronka.





W kolekcji, oprócz zaprezentowanych powyżej kosmetyków, znajdziemy jeszcze serum powiększające do ust + błyszczyki.


Nie ma się co oszukiwać z całej kolekcji, na pierwszy rzut oka, wzrok przyciąga najbardziej WIELOKOLOROWY PUDER KORYGUJĄCO-UPIĘKSZAJĄCY. Kolory i tłoczenia sprawiają, że aż żal jest mazać po nim pędzlem. Macie tak czasami?
"Prosty sposób na nieskazitelną cerę. Ten wyjątkowy puder wyrównuje koloryt i utrwala makijaż, ale nie pozostawia efektu maski. Ma uniwersalny, transparentny odcień. Delikatnie rozświetla oraz dodaje cerze zdrowego blasku."




Nie będę kombinować - w przypadku tego typu kosmetyków przede wszystkim przyciąga mnie ich wygląd. Są niedrogie ( około 12zł ), więc można spokojnie zaryzykować zakup.
Nie spodziewałam się po tym pudrze jakiegoś oszałamiających efektów i wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy okazało się, że to całkiem fajny kosmetyk. 
Lekko matuje skórę, ale nie jest to płaski mat, który wymaga działań bronzerem i rozświetlaczem by twarz jakoś wyglądała. Zaskakujące ale oprócz zmatownionej cery mamy również bardzo przyjemne dla oka rozświetlenie. Wydaje mi się, że to połączenie tych kilku jasnych kolorów daje nam taki efekt. Nie ma tu błyszczenia ani drobin brokatu, wiec bez obaw.
Dodatkowo warto wspomnieć, że puder nie powoduje zapychania skóry, nie pojawiły mi się żadne reakcje alergiczne czy wysyp niedoskonałości.
Zaskakująco ciekawy i przyjemny dla portfela kosmetyk.


Oprócz pudru, w kolekcji Secret Garden, znajdziemy również lakiery do paznokci ( 6 kolorów ).
"Kolekcja przepięknych, wiosennych kolorów, w inspirujących kwiatowych odcieniach. Tajemnicze kolory magnolii i niezapominajki, wyraziste barwy orchidei i róży nadadzą stylizacji lekkości i dziewczęcości. Lakiery są trwałe, nie odpryskują, a ich intensywne kolory kryją już od pierwszej warstwy."

Lakiery z tej kolekcji można podzielić na dwie grupy, na dwa rodzaje. Oba ładne, ale jednak jeden z nich łapie za serce.
Poniżej  pierwsza grupa. Dwa kolory ( 05 Tulip, 06 Rose ) - zwykłe lakiery, bez żadnych dodatkowych efektów, zwykły standardowy pędzelek. Dwie warstwy pokrywają bezproblematycznie ( bez smug i prześwitów ) płytkę paznokcia, tworząc na niej intensywne i bardzo nasycone kolory. Ładne ale to nie do końca moja bajka kolorystyczna.



Teraz jednak pokażę Wam 4 pozostałe lakiery ( 01 Magnolia, 02 Forget Me Not, 03 Secret Flower, 04 Orchid ).



01 Magnolia - jasny, pastelowy róż ze złotą poświatą.
02 Forget Me Not - pastelowy, bardzo jasny błękit i tu również mamy efekt syrenki w kolorze złota
03 Secret Flower - ciemny turkus, trochę z nutą zimnej zieleni + poświata w kolorze srebrno-błękitnym
04 Orchid - intensywny fiolet również ze złotą poświatą, ale najmniej widoczną w porównaniu do pozostałych kolorów





Przyznam, że z tej czwórki najbardziej wpadły mi w oko te pastelowe odcienie - są przeurocze.


I na koniec, ostatni kosmetyk, a mianowicie COLORFUL EYELINER - metaliczny eyeliner w trzech odcieniach.
"Intensywnie połyskujący eyeliner, w wyrazistych wiosennych kolorach. Cienki aplikator umożliwia precyzyjny makijaż oczu. Produkt łatwo się rozprowadza, nie rozmazuje się i nie kruszy w trakcie dnia. Formuła bogata w pigmenty perłowe podkreśli spojrzenie migoczącym kolorem."



Nie każdy umie obsłużyć zwykły, czarny eyeliner tak by kreska wyszła cienka, ładnie wyprofilowana. Przyznam, że i ja mam z tym problem i częściej sięgam po kredkę jeśli mam podkreślić powiekę za pomocą czerni. Czasami jednak pojawia się chęć na jakiś fajny kolor i tu nie zawsze możemy sięgnąć po kredkę, bo nie zawsze trafimy na taki kolor, odcień czy połysk. Tu z pomocą przyjdą nam eyelinery z serii Secret Garden. Trzy metaliczne kolory: złoty, seledynowy i fioletowy ( nie pogniewałabym się, gdyby firma Bell wzięła pod uwagę dołożenie jeszcze jakichś odcieni ).



Cała trójka to intensywny, metaliczny kolor, który pojawia się na powiece już po jednym pociągnięciu pędzelkiem. Kreska jest równo napigmentowana, kolor równo się rozkłada.
Pędzelek w tym eyelinerze jest z tych sztywniejszych i przyznam, że mi tego typu pędzelkami, łatwiej maluje się po powiece.
Malujemy kreskę, kosmetyk zasycha i do samego wieczora trzyma się na powiece nienaruszony. Nawet gdy potrzemy powiekę palcem - nic się nie rozmazuje i nie kruszy.
Nie jest to jednak eyeliner wodoodporny i bez problemu daje się zmyć za pomocą wody czy kosmetyków przeznaczonych do demakijażu.
Tego typu kosmetyk to fajna alternatywa dla czarnej kreski i możliwość lekkiego szaleństwa w makijażu.


Ciekawa jestem jak Wam się podoba kolekcja Secret Garden?! Wpadło Wam coś w oko? Dajcie koniecznie znać!

BUZIAKI
OLA








14 komentarzy:

  1. Oj tak ten puder cudownie się prezentuje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ładne tłoczenia w kosmetykach powodują, że od razu chcę TO mieć :)

      Usuń
  2. Lakiery mam i są super, a puder bym chciała, ale u mnie wszystko było wykupione :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakie masz wrażenia jeśli chodzi o te lakiery? Zadowolona z nich jesteś?

      Usuń
    2. Puder też bym chciała, ale już od dłuższego czasu nie mogę u siebie nigdzie znaleźć. Lakier mam i świetnie się trzyma, uwielbiam pastelowe kolory i jasny błękit na paznokciach wygląda cudownie. Mi bardzo przypadły do gustu lakiery od neonail, mój ulubiony to ten . Co sądzicie o ich lakierach? Używacie?

      Usuń
  3. turkus z tej serii bell stał się moim ulubionym kolorem lakieru. noszę go na stopach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam, że już prawie lato i czas najwyższy pomalować paznokcie u stóp!

      Usuń
  4. ja ostatnio zachwycam się produktami bell! są genialne :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że i mnie Bell coraz bardziej zachwyca :)

      Usuń
  5. Great products! I like those nailpolishes :)
    Also, thank you for your lovely comment, i just followed you back :)
    shoppingholic-dreamer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger