CZY DROGIE KREMY TO LEPSZE KREMY?


Pewnie większość z Was przekonała się już, że drogie kosmetyki nie zawsze okazują się lepsze niż te tanie. Jest ogromna ilość tanich kosmetyków, które okazują się mega hitami i robimy zapasy ("na wszelki wypadek"). Wiadomo nie od dziś, że nie trzeba wydawać milionów by mieć fajna i skuteczną pielęgnację oraz ciekawy i trwały makijaż. Czasami jednak trafiają się też, wśród tych droższych produktów, kosmetyki, które nas zaciekawiają, na które się decydujemy. I nie wiem jak Wy, ale ja mam zasadniczy problem z tego typu kosmetykami - bardzo staram się podejść do nich na spokojnie i obiektywnie, ale ze względu na ich cenę - moje wymagania, oczekiwania - są większe.

O kosmetykach POSE pisałam w 2014 roku. Bohaterami tamtego postu były: odmładzający krem do twarzy i krem pod oczy. Jeden z nich okazał się być całkiem fajnym kosmetykiem, drugi ciut mniej. Jeśli ciekawią Was szczegóły - zapraszam.

Dziś zapraszam Was na post o kolejnych dwóch kosmetykach tej Firmy: ochronny krem do twarzy i krem do twarzy wygładzający zmarszczki.




Jako, że kosmetykami dzielę się z najbliższymi - tym razem opinie na temat tych dwóch kosmetyków, będą należały do dwóch osób. Ja używałam kremu Protective, a moja Mama - Wrinkle Diffuser. Ciekawe jesteście naszych wrażeń?


- chroni skórę przed niszczącymi i podrażniającym wpływem czynników zewnętrznych
Ciężko jest mi ocenić ten fakt. Myślę, że to byłoby do sprawdzenia tylko w laboratorium z badaniami zrobionymi przed i po, no i w dłuższym odstępie czasu.

- nawilża, napina oraz tonuje skórę
Trzeba przyznać, że poziom nawilżenia jest całkiem przyjemny i przede wszystkim odczuwalny. Napięcie, o którym wspomina producent u mnie się nie pojawiło, za to zniknęło te nieprzyjemne uczucie przesuszenia skóry.

- zapewnia skórze promienny wygląd
Przy dłuższym i regularnym stosowaniu, rzeczywiście można zauważyć zmianę wyglądu skóry ( chociaż ja dodatkowo wspieram moją pielęgnację peelingami i maseczkami ). Twarz odzyskuje zdrowy, naturalny koloryt - pozbywamy się odczucia zmęczenia.

- pobudza odbudowę komórek
- chroni przed starzeniem
- posiada właściwości ściągające oraz przeciwutleniające
- odżywia

- nie zapycha porów skóry
Rzeczywiście, nie zauważyłam, by stosowanie tego kremu wpłynęło na pojawienie się jakichś niedoskonałości czy by pojawiło się zapychanie skóry ( nawet w tych newralgicznych miejscach ).

- pozostawia skórę delikatną i gładką
Tu się zgodzę, ale z pewnymi "ale". Owszem, skóra jest gładka i przyjemna w dotyku, natomiast ma na sobie tłusty filtr, który dość długo się wchłania. Dość uciążliwa kwestia, szczególnie wtedy gdy się śpieszymy, a musimy się wstrzymać ze zrobieniem makijażu, bo krem jest jeszcze na twarzy.

Skład:
ALOE BARBADENSIS (ALOE) JUICE, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, EMULSIFYING WAX NF, PALM STEARIC ACID, KOSHER VEGETABLE GLYCERIN, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) OIL, VITIS VINIFERA (GRAPESEED) OIL, PERSEA AMERICANA (AVOCADO) OIL, SODIUM HYALURONATE, HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL), TOCOPHEROL (VITAMIN E), PHENOXYTHANOL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, MANGIFERA INDICA (MANGO) BUTTER, PARA-AMINOBENZOIC ACID (PABA), ZINC OXIDE (FLOWERS OF ZINC), TITANIUM DIOXIDE (KOSHER), XANTHAN GUM (POLYSACCHARIDE GUM), SALIX NIGRA (BLACK WILLOWBARK) EXTRACT, MANNAN, AZADIRACHTA INDICA (NEEM) OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OLEORESIN, TETRASODIUM EDTA, CITRIC ACID, D-LIMONENE

Cena: 92,88zł/50ml 


I pora na kilka słów o kremie, który używała moja Mama.



- redukuje zmarszczki
Nie znikają i nie ma szans na to by bruzdy i niteczki, które istnieją od kilku lat, za sprawą kremu zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
 
- poprawia napięcie skóry
To fakt, podobno napięcie jest odczuwalne - ale nie zauważalne naocznie. Samo odczucie nie jest nieprzyjemne.
 
- spowalnia powstawanie tzw."obwisów"
Tę kwestię można by było sprawdzić chyba dopiero po kilku latach używania tego kremu, rozpoczynając w wieku, którym jeszcze tzw."obwisów" się nie ma.
 
- usprawnia samoregeneracje skóry
- zapobiega rozpadowi komórek i niekorzystnym zmianom w skórze
- wzmacnia błony komórkowe

- nie zapycha porów skóry
Zgadza się. Krem nie ma właściwości komodennych, więc nie zauważymy wysypu podskórnych gulek, czy powstawania nowych niedoskonałości.

- wspomaga wytwarzanie kolagenu oraz elastyny
- zwiększa elastyczność połączeń międzykomórkowych
- redukuje blizny
- zmniejsza podrażnienia

- intensywnie nawilża i odżywia skórę
Czy jest tam intensywne nawilżanie? to chyba za dużo powiedziane. Owszem, da się zauważyć nawilżenie skóry, znika napięcie i suche skórki, ale jest to wg mnie efekt, który można uzyskać stosując też inne kosmetyki. Efektu WOW nie ma.

- poprawia ukrwienie skóry oraz zapewnia jej prawidłowe funkcjonowanie

Skład:
ALOE BARBADENSIS (ALOE) JUICE, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, DIMETHYLAMINOETHANOL (DMAE BITARTRATE), EMULSIFYING WAX NF, PALM STEARIC ACID, KOSHER VEGETABLE GLYCERIN, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) OIL, LIMNANTHES ALBA (MEADOWFOAM) SEED OIL, PERSEA AMERICANA (AVOCADO) OIL, SODIUM HYALURONATE, HAMAMELIS VIRGINIANA (WITCH HAZEL), TOCOPHEROL (VITAMIN E), PHENOXYETHANOL, METHYLSULFONYLMETHANE (MSM), XANTHAN GUM (POLYSACCHARIDE GUM), SALIX NIGRA (ORGANIC BLACK WILLOWBARK) EXTRACT, MANNAN, AZADIRACHTA INDICA (NEEM) OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) OLEORESIN, TETRASODIUM EDTA, CITRIC ACID, D-LIMONENE

Cena: 125,28zł/50ml



W ogólnym rozrachunku oba kremy okazały się być całkiem fajnymi kosmetykami, ale prawie 100 i ponad 100zł za kosmetyki o tego typu działaniu. Trochę dużo, szczególnie, że w zdecydowanie niższej cenie można znaleźć kosmetyki o bardzo podobnym, jak nie identycznym działaniu.
Trzeba przyznać, że ogromny plusem tej marki jest kwestia opakowań tych kosmetyków - bardzo przyjemne dla oka, z pompką air-less więc pełna higiena ( chociaż samo opakowanie mogłoby być przezroczyste, tak by móc śledzić na bieżąco poziom zużycia kosmetyku ).
Znacie kosmetyki POSE? A może używałyście już ich kremów? Jak Wasze wrażenia?

POZDRAWIAM
OLA

3 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze do czynienia z tą marką, ale o kremach naczytałam się wiele :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie używałam jeszcze żadnych kosmetyków z tej firmy. Opakowania faktycznie są takie inne niż wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie ostatnio wszystko uczula moge stosować tylko co skory atopowej :(

    OdpowiedzUsuń

Podziel się ze mną swoją opinią.
Wszelkie komentarze na poziomie mile widziane.

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger