"CIĘŻKIM NOGOM" MÓWIMY - PRECZ!


Dbamy o włosy, twarz, ciało..i takie drobnostki jak paznokcie czy rzęsy. Często jednak nasze nogi i stopy traktujemy po macoszemu. Czasami narzucimy jakiś krem, maskę..w przypływie entuzjazmu - skarpetki złuszczające. Mało kto zastanawia się nad jakąś szczególna pielęgnacja tego miejsca.
Jakiś czas temu, przyznam się bez bicia, ja również kompletnie nie zwracałam uwagi na to by jakoś szczególnie zadbać o stopy. Standardowe "zabiegi" i basta. Jednak moje nogi upomniały się o więcej zainteresowania. Cały dzień na nogach, ciągle w biegu i to w "byle jakim" obuwiu ( moja bezmyślność mnie porażała - cały dzień na nogach a ja w baletkach albo na obcasie ). Nogi zaczęły boleć, puchnąć - wieczorami pojawiało się wrażenie ich ciężkości i niesamowitego zmęczenia. Zdarzało się, że w nocy budziły mnie skurcze łydek. A rano..wcale nie czułam jakbym wypoczęła..
Nie powiem Wam jednak, że znalazłam złoty środek - bach! jakiś krem i pozbywamy się wszelkich problemów. No niestety..cudów nie ma.
Najważniejsza była zmiana stylu życia i większa dbałość o tę część ciała, która jest tak bardzo "spracowana" przez cały dzień. Zwracanie uwagi na obuwie, które noszę - wybieranie tego najodpowiedniejszego na zaplanowany dzień + różne zabiegi pielęgnacyjne i odpowiedni dobór kosmetyków.
Regularne ścieranie martwego naskórka + duża ilość nawilżających kosmetyków wspomoże nas w walce z pękającymi, szorstkimi piętami.Leżenie z nogami w górze to nie tylko sposób Kim K. na zajście w ciążę ale również sposób odpoczynku dla naszych nóg.
Jakie macie swoje domowe sposoby na relaks dla stóp, nóg? Zdradzicie swoje tajemnice?

Jakiś czas temu w włączyłam do swojej pielęgnacji nowy krem, balsam. I przyznam, że byłam bardzo ciekawa jego działania, bo obietnice konkretne, a ja raczej w cuda nie wierzę.



"Balsam REGENERACJA - lekka emulsja o zapachu naturalnych olejków mięty, cytryny i eukaliptusa do intensywnej pielęgnacji stóp i łydek. Skutecznie nawilża, odświeża, zmiękcza i wygładza skórę. Redukuje suchość, szorstkość i zgrubienia. Zapobiega mikrouszkodzeniom równowagi bakteryjnej i likwidacji nadmiernej potliwości, zapobiega objawom grzybicy stóp. Masaż stóp, łydek przy użyciu balsamu, poprawia ukrwienie. Bogata formuła zawiera leczniczą solankę o unikatowej zawartości jodu i innych, istotnych dla skóry minerałów."

Skład:
AQUA, MARIS SAL, UREA, GLYCERIN, PARAFFINUM LIQUIDUM, GLYCERYL STEARATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CETEARYL ALCOHOL, PROPYLENE GLYCOL, CITRUS LIMON FRUIT OIL, MENTHOL, CETEARETH-20, CETEARETH-12, CETYL PALMITATE, DIMETHICONE, AESCULUS HIPPOCASTANUM, SEED EXTRACT, ALLANTOIN, PANTHENOL, BENZYL ALCOHOL, MENTHA ARVENSIS LEAF OIL, EUCALYPTUS GLOBULUS LEAF OIL, DEHYDROACETIC ACID, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL



Czy zauważyłam jakąś różnicę odkąd stosuję ten balsam?
Trzeba przyznać, że rzeczywiście balsam wpływa na nawilżenie i wygładzenie skóry stóp. Robi się przyjemna w dotyku, znikają szorstkości i nieprzyjemne napięcie. Tu rzeczywiście balsam spełnia obietnice producenta. Jest również świeżość, chyba dzięki eukaliptusowi, mentolowi i cytrynie. Przyznam jednak, że sam zapach jest dość intensywny i mocno wyczuwalny i średnio mi pasuje. Jestem fanką słodkości, a tego typu aromaty jakie ma ten balsam to nie moja bajka. I niestety oprócz intensywności, zapach utrzymuje się na skórze baaardzo długo. Myślę jednak, że osoby, które lubią taka świeżość w kosmetykach - będą zadowolone.
Nie wiem czy to kwestia tego odświeżenia czy rzeczywistego działania balsamu, ale przy regularnym stosowaniu pojawia się wrażenie lekkości stóp, odprężenia.

Myślę, że balsam ten dopełnił wszystkie zmiany jakie wprowadziłam jeśli chodzi o codzienną pielęgnację stóp. Odpowiednie obuwie, odpowiedni odpoczynek oraz same zabiegi pielęgnacyjno-kosmetyczne, wpłynęły na zmniejszenie bóli, obrzęków i stan stóp. Tak jak wspominałam na początku - cudów nie ma i jeden balsam nie sprawi nagle, że będziemy się czuć lekko i świeżo, ale wszystko naraz - i owszem.

POZDRAWIAM CIEPŁO
OLA

2 komentarze:

  1. Chyba jak większość traktuję stopy po macoszemu. Któregoś dnia przeczytałam u jakiejś blogerki, że rezygnuje z kremów typowo do stóp i smaruje je masłem shea - również tak robię i efekty są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się używać kosmetyków dedykowanych stopom, ale jeśli nie mam nic - używam czegokolwiek, byleby było mocno nawilżające.

      Usuń

Czekam na wiadomość od Ciebie!
Zostaw kilka słów w komentarzu :)

Copyright © 2014 Kosmetyki Pani Domu , Blogger